Wigilijny kompot z suszu

Kompot z suszu to obowiązkowa pozycja na wigilijnym stole. Mam ogromną słabość do tego napoju, a poza tym poprawia trawienie po wielkim obżarstwie. Wigilijny kompot z suszu musi być i już. :)

W każdej rodzinie robi się go troszkę inaczej, u mnie na przykład dodaje się świeże jabłka zamiast suszonych, zaś pozostałe owoce są suszone. A co to za owoce? Ano śliwki, gruszki wędzone, troszkę rodzynek i daktyli. Czasem do kompotu wpadają też suszone morele. Z przypraw cynamon i goździki, odrobinka cukru waniliowego i zwykły cukier. To wszystko sprawia, że tak lubię ten kompot.

Bez kompotu wigilijnego nie ma Świąt. :) Uwielbiam jego zapach, taki pełny, lekko wędzony i słodki. Pycha! A po wypiciu kompociku każdy może dostać miseczkę owoców z kompotu i je sobie zjeść. ;) Smacznego!

Przepis krok po kroku:

Krok 1. Do garnka wlewam około 3 litrów wody (w czasie gotowania dolewam zazwyczaj te 0,5 l, to zależy od jakości suszu). Wrzucam pokrojone jabłka (najlepsze są kwaskowate twarde) i wszystkie pozostałe składniki.

Krok 2. Gotuję, aż suszoneowoce napęcznieją, kolor będzie ciemny, a zapach aromatyczny. ;-) Mi wychodzi, że na średnim ogniu na dużym palniku wystarczy około 30 minut. Smacznego. Aha, i kolejnego dnia kompot zyskuje na "mocy", dlatego dodaję mu wrzącejwody, aby go rozcieńczyć.

Kompot wigilijny
Kompot wigilijny
16 grudnia 2009 r.

Paulina Stępień. Dietetyk, królowa lunchboksów, rowerzystka, kamper, mama3. Pokazuję jak żyć lepiej, jeść zdrowiej i widzieć pozytywymój Instagram.