Potrawy wigilijne

Strona 7 z 7

Zgodnie z polską tradycją na wigilijnym stole powinno stanąć dwanaście potraw i powinny być to potrawy postne. Należy skosztować każdej z nich, co ma zapewnić szczęście przez cały rok. Do najbardziej znanych potraw wigilijnych zaliczyć można barszcz czerwony z uszkami, zupę grzybową, karpia w galarecie, rybę po grecku, pierogi z kapustą i grzybami, kulebiaka, kluski z makiem i kutię. W niektórych rejonach Polski spotkać można również zupę migdałową i zupę rybną. Ja nie wyobrażam sobie Świąt również bez kompotu z suszu czy makowca.

Zupa grzybowa to jedna z moich ulubionych. I nieprawda, że jadam ją jedynie na Wigilię. Jednak to właśnie ze Świętami zupa grzybowa kojarzy mi się najmocniej. U nas świeta zdarzały się często – zawsze, kiedy odwiedzała nas Babcia, było świątecznie, ponieważ gotowała dla swoich wnuczek ich ulubioną zupę grzybową i namawiała na kolejny talerz. A ta zupa była taka pyszna, że za każdym razem mogłam jeść, jeść i jeść.

Na wigilijnym stole nie może zabraknąć pierogów z grzybami. Ale gdyby je tak zamienić na drożdżowe pierogi z kapustą i grzybami? No dobrze, jeśli nie zamienić, to chociaż dołożyć kolejne! O tak, bo ja uwielbiam wszelkiego rodzaju pierogi z kapustą i grzybami. Im więcej, tym lepiej. Po prostu jem je w nieprzyzwoitych ilościach.

Uwielbiam pierogi z kapustą i grzybami. Bez pierogów nie ma Świąt! :) Ostatnio postanowiłam zrobić nam małe biesiadowanie przedświąteczne, narobiłam całą górę pierogów. Mój Mąż, gdy tylko poczuł co robię, uznał, że mamy Święta. I bardzo go to ucieszyło, tak bardzo, że zjedliśmy we dwójkę całą porcję – dodam, że wielką!

Najprostsza i najmniej pracochłonna wersja wigilijnej kapusty z grzybami. U mnie najczęściej jedzona bez dodatków, jako oddzielne danie, ale można ją też podać z łazankami. Prosta, aromatyczna i bardzo, bardzo świąteczna.

Uwielbiam zupę grzybową. Tym razem jednak zrobiłam zupę krem. Bardzo gęstą, bardzo aromatyczną i bardzo, ale to bardzo smaczną! Zupa gęsta, może być z łazankami lub z małymi pasztecikami. Inną opcją są małe, lekko słone ptysie.

Delikatne, mięciutkie i bardzo pyszne kotleciki rybne. W moim domu gościły zawsze. Robiła je Babcia albo rodzice. Jak byłam mała, na rynku pojawiły się różnego rodzaju gotowe dukaty czy paluszki rybne. Były hitem, nie ukrywam, że i mi smakowały, jednak z tymi kotlecikami przegrywają w przedbiegach. A poza tym wiem, że tutaj jest cała rybka, bez wypełniaczy.

Najpyszniejsze ciasteczka grzybowe pod słońcem. Moja Babcia zawsze robiła je na Wigilię. Muszę przyznać, że na ogół znikały, zanim do niego usiedliśmy. To najprawdziwszy rarytas. Od czasu do czasu ciasteczka pojawiały się również w innych porach roku. Ich pojawienie się zawsze miało związek z zupą grzybową, bo do ciasteczek trafiały grzyby właśnie z zupy.