Kompoty i napoje

Kompoty z owoców towarzyszyły mi od małego, może dlatego, również teraz, chętnie gotuje kompoty.

Przepyszny, rozgrzewający napój imbirowy. W tym sezonie wyjątkowo polubiłam imbir, lubię jego lekko piekący smak w herbacie, czy jako dodatek do gorącego soku malinowego. Ale lubię też, gdy gra pierwsze skrzypce. Napój imbirowy jest lekko palący, słodkawy, pyszny.

Przepyszny, orzeźwiający napój limonkowy z miętą i syropem rabarbar-mirabelka. Świetna alternatywa dla lemoniady w letni upalny dzień. Jeśli planujecie przyjęcie w ogrodzie to taki napój nie tylko zasmakuje gościom, ale też pięknie będzie wyglądać na stole. Jest kwaskowaty od limonki, świeży, gaszący pragnienie dzięki dodatkowi mięty a jego kwaskowatość równoważy dodatek syropu.

Zimą lubię pić napoje gorące, najlepiej rozgrzewające. Zamiast zwykłej wody wolę po stokroć herbatę, albo jakiś inny gorący napój. Tym razem proponuję rozgrzewający napój jabłkowy. To napój na bazie jabłkowego kompotu, doprawiony przyprawami korzennymi, wanilią oraz syropem różanym, w efekcie czego smakuje, jak taka „herbatka grzaniec”. Jest pyszny.

Pomysł na sok karotka, tym razem jest to sok z marchewki, pomarańczy i banana. Bardzo prosty, a taki smaczny. :) Banan dodaje słodyczy i zagęszcza, sok z marchewki jest smaczny sam w sobie, a pomarańcz dodaje lekkiego kwasku. Pycha.

Soczek na lato. :) Z jabłek i truskawek, zrobicie go w kilka chwil, a jest taaaki pyszny! Jeśli dorzucicie kostki lodu albo wykorzystacie schłodzone truskawki, będzie jeszcze lepszy.

Gdy byłam mała, lubiłam gęste soki z marchwi, potocznie nazywane karotką. Z czasem na rynku pojawiło się wiele kombinacji, a to marchewkowy z malinami, a to z bananami. A dzisiaj chciałabym Was zaprosić na domowy sok karotka z bananami i truskawkami. Pyszny.

Sok ze świeżej marchewki można bez problemu kupić w sklepie, ale jeszcze lepiej zrobić go w domu. Uwielbiam taki sok, bez dodatków, prawdziwy sok marchewkowy. Często robili go nam rodzice, potem sokowirówka poszła w zapomnienie, a szkoda.

Kompot z suszu to obowiązkowa pozycja na wigilijnym stole. Mam ogromną słabość do tego napoju, a poza tym poprawia trawienie po wielkim obżarstwie. Wigilijny kompot z suszu musi być i już. :)

Kompot z wiśni, pysznie orzeźwia w letnie dni. Kupiliśmy dużo wiśni, najpierw zrobiłam zupę wiśniową, a potem naszło mnie na zwykły napój, czyli kompot.

Jest to wyjątkowo prosty napój, a jednocześnie bardzo smaczny. Zrobienie lemoniady zajmuje dosłownie chwilkę, a gasi pragnienie lepiej niż jakikolwiek sok. Żałuję tylko, że mam taki niewielki dzbanek, bo 1,2 l znika błyskawicznie.

Zostało mi trochę wiśni po moich ostatnich szaleństwach na ich temat (pierogi z wiśniami i rogaliki z wiśniami). Za mało na kompot, a w sam raz na małe co nie co. Ponieważ lubimy koktajle, to powstał pyszny, delikatny koktajl, o bajecznym kolorze. Koktajl wiśniowo-bananowy jest w sam raz na letnie dni.