„Zupa z granatów” – Marsha Mehran


Tym razem troszkę inna książka, bo na pozór wcale nie kulinarna, a "babska". :) Ale też nie całkiem. Choć od wydania książki minęło już troszkę czasu, to warto po nią sięgnąć. Z jednej strony – lekka rozrywka, a z drugiej – przepisy! W książce znajdziecie przepisy na dania mniej znane, z kuchni perskiej.

"Zupa z granatów" to książka idealna do czytania w trakcie podróży pociągiem czy zatłoczonym metrem. Lekka, a jednocześnie wciągająca fabuła, zapewnia zainteresowanie książką. Oczywiście, jednym historia się spodoba, a innym nie, ale jest to lekka rozrywka.

A o czym jest książka? To historia trzech sióstr, które uciekły z ogarniętego rewolucją Iranu i zamieszkały w niewielkim miasteczku w Irlandii. To właśnie tam postanowiły otworzyć swoją kawiarenkę Babylon Cafe. I jak to bywa w takich historiach, nie omijają ich komplikacje i problemy, a my przy okazji dowiadujemy się o nich czegoś więcej.

Jednak to, co mnie szczególnie zauroczyło w książce, to fantastyczne opisy przygotowywanych potraw, a nawet nie potraw, a tych wszystkich aromatów im towarzyszących. Zapach cynamonu, szafranu czy herbaty można wręcz poczuć, wertując tę powieść.

Uwielbiam opisy potraw wplatane w fabułę. Pod tym względem książka przypomina "Czekoladę" czy "Przepiórki w płatkach róż". Moim zdaniem, nie ma jednak co porównywać, bo każdemu może spodobać się coś innego.

A jak już jesteśmy przy opisach potraw, to nie zabrakło w książce również samych przepisów kulinarnych, np. na irański gulasz czy słoniowe uszy. Ich opisy są tak przekonujące, że aż ma się ochotę biec do kuchni. :) Aż żałuję, że jest ich tylko kilkanaście.

Po książkę warto sięgnąć, by się odprężyć, a po przepisy, by poznać nowe smaki.

Informacje o książce

  • Zupa z granatów (oryg. "pomegranate soup")
  • Autor: Marsha Merhan
  • Wydawnictwo: WAM, 2006
  • Liczba stron: 304, miękka oprawa
  • Cena orientacyjna: 29 zł

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 5

bombowa :)

Słoniowe uszy uwodza Cie aromatem? Mnie wręcz przeciwnie:) Pozdrawiam:)

Ale ta pani jest ładna :D

No to czekam aż zrobisz Słoniowe Uszy :D

mnie książka bardzo ‚smakowała’ :) więc mogę polecić również :)