Smak tej zupy bardzo dobrze zapamiętałam, choć nie jadłam jej już długo, teraz z przyjemnością ją zrobiłam. Zupa szczawiowa jest w smaku lekko kwaśna, zrobiłam ją dokładnie tak jak zawsze robią moi rodzice. Ze świeżego szczawiu, podawana z ćwiartkami ugotowanego na twardo jajka i ziemniaczkami posypanymi pietruszką. Pycha.
Zupa szczawiowa jest rewelacyjna! Ja swoją zabielam śmietaną, ma wtedy taki łagodniejszy smak. Jeśli nie jedliście nigdy zupy szczawiowej to podpowiem, że w smaku najbliżej jej do ogórkowej. Dla mnie to taka typowo wiosenno-letnia zupa, która przynajmniej raz do roku pojawiała się na stole, właśnie latem. Może też dlatego wydaje mi się wyjątkowa :)
Zupa szczawiowa to dość tanie danie, wielki pęczek świeżego szczawiu kupiłam za około 2 zł, reszta to warzywa na wywar – taki warzywny rosołek, ale leniuszki mogą zrobić tą zupę na kostce rosołowej lub innym gotowym bulionie. Najważniejszy jest świeży szczaw. Trzeba go przetrzeć przez sito… lub zmiksować blenderem :) Polecam zupkę na lato, smacznego.

Ilość porcji: 4 – 6
Składniki
- 1-2 marchewki
- spora pietruszka (lub 2 małe)
- 1 cebula
- 1,5 łyżeczki soli
- 3/4 łyżeczki pieprzu
- ok. 1,7 l wody
- ok. 300 g szczawiu świeżego
- 200 g śmietany 18%
- 3 jajka (na twardo)
- ziemniaki do podania
Jak zrobić zupę ze szczawiu – film HD
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/PxWrHniP4JQ
Przygotowanie – wersja ilustrowana
Zobacz również:













Hehe, pełno mam tego na polu. :x
jak to mój tata mówi zupa z trawy ;)
pierwszy raz komentuję ale wykorzystałam już mnóstwo przepisów na ciasteczka wszelkiego rodzaju z waszej strony , pycha :))
Zupe szczawiowa jem z kluskami lub z ziemniakami .Najlepsza jest z szczawiu krojonego
KZ – to troszkę zazdroszczę, bo ja tyle się na targu za tym nałaziłam! :)
Magda – hihi zupa z trawy, coś w tym jest :) cieszę się, że już przetestowałaś wiele przepisów, ach! cieszę się ogromnie :)
u – wow, nie znam z krojonego, zawsze robiłam z przetartego… znaczy muszę znów szukać szczawiu :)
super danie bardzo lubie zype szczawiowo
[..YouTube..] Szkoda, że nie jest nic mówione, ale ogólnie plus.
[..YouTube..] Szkoda, że nie jest nic mówione, ale ogólnie plus.
…a ja też mam szczaw u siebie – zawsze zanim mąż zacznie kosić trawę na działce, to wysyła mnie po zielone, chociaż sam by nigdy szczawiu nie zjadł :)
Za to moja Mama i ja przepadamy za nią, chociaż robimy troszkę inaczej
Nigdy nie gotuję zupy szczawiowej ze szczawiu mielonego albo miksowanego, bo mam złe skojarzenia. Najlepszy jest szczaw pokrojony,Zupa szczawiowa jest przepyszna.
Uwielbiam zupę szczawiową :)
A dzisiaj jadłam naleśniki ze szpinakiem i fetą: szpinak już z mojej działki, a przepis oczywiście z kotlecika.
Nie musze chyba mówić, że wszystko raz dwa znikło z talerzy? :)
zupka szczawiowa – mniam. co roku zrywam sobie szczaw na łące, potem go mrożę i mam cały rok :)
ja osobiście uważam że nie ma to jak świerzy… ja robie w słoiczki ale to i tak nie to samo…
Ja tez zbieram szczaw na łące.Jest bardziej „szczawiowy”Ja swoją zupkę robię z drobno pokrojonymi w kosteczkę ziemniaczkami,Jak są miękkie to dodają pokrojony drobniutko szczaw/nie miksuję zupy!/Potem śmietana i jajko.Tak robiła moja babcia!
^^Pychota :)
ale dzis beda golabki :)
przecierać szczaw przez sito??? to zbrodnia!!! Paulinko ugotuj zupę na tylko pokrojonym szczawiu i to nie za drobno :) to jest prawdziwa zupa szczawiowa :) wtedy chociaż wiadomo z czego jest :) polecam
Ja też preferuję świeży szczaw krojony w tej zupce-pysznej z resztą! A w dodatku ze szczawiu rosnącego przy lesie, gdzie mieszkam- po prostu prima sort!!! Możecie mi zazdrościć-na prawdę! Na śniadanko- twarożek ze szczypiorkiem lub rzodkiewką-z ogródka. Na obiad szczawiowa z lasu. Na kolacje np. jajeczka z grzybkami z lasu-czy nie fajnie wyjść na dwór i nazbierać czegoś do zjedzenia…?
uwielbiam ale u mnie podaje się zupę szczawiową z ryżem i jajkiem :)
powiem szczerze nie wyobrażam podanej inaczej
i jeszcze taka ciekawostka
Zawiera szkodliwy dla zdrowia szczawian potasu jednowodny, który wiąże się z wapniem, tworząc nierozpuszczalny związek nieprzyswajalny przez organizm. Nie powinny go jeść osoby cierpiące na kamienie nerkowe, reumatyzm czy artretyzm.
Liściem wywabia się plamy z rdzy, pleśni i atramentu, usuwa zabrudzenia z pościeli, wikliny i srebra.
Pinia tak, ale też zupy szczawiowej nie je się codzinnie :) ma za to sporo żelaza z tego co pamiętam :)