Zupa nic


Wspomnienie mojego dzieciństwa, czyli pyszna zupa nic! Brzmi zabawnie? Nie wiem dokładnie skąd ta nazwa, ale taką zupę robiła mi moja mama, a mojej mamie babcia. Zupa to tak naprawdę coś pysznego i słodkiego, to taki deser.

Zupa nic to ciepłe mleko, słodkie, delikatnie waniliowe, z małymi chmurkami z piany. Prawda, że fajnie brzmi? :)

Zupa nic krok po kroku

  • czas: 5 minut
  • liczba porcji: 1

Składniki:

  • 250 ml mleka
  • 1 żółtko
  • 4 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka cukru z wanilią lub wanilinowego

chmurki:

  • 1 białko
  • 3 łyżki cukru

Moje porady:

  • Poczytajcie o koglu moglu. Ja jajka parzę gorącą wodą, u mnie jadło się zawsze kogel, ale nie jest to danie dla kogoś, kto surowych jajek nie lubi :)
  • Zupa nic

    Krok 1: Podgrzewam mleko. Żółto ucieram z cukrem na puszysty kogel, dodaję do mleka i mieszam (już nie zagotowuję, bo zrobi się budyń!). Zdejmuję z ognia, dodaję cukier wanilinowy i mieszam. Białko z cukrem ubijam na sztywna pianę i takie chmurki z pianki układam na zupie. Smacznego.

Dodaj komentarz

Komentarze: 55

  • Joanna-Asia Boruszewska

Najlepsza zupa mojego dziecinstwa !!!!!!

  • Magdalena Krygielska

nigdy o niej nie słyszałam, za to z dzieciństwa pamiętam salmonellę po koglu moglu… ;)

  • Maja

Salmonelloza po koglu-moglu jest możliwa wtedy gdy nie myje się jajek lub myje się je niedokładnie np. samą wodą..

  • olilil

Pałeczki salmonelli sa również w środku jaja. Salmonella ginie w wysokiej temperaturze ok 70 stopni.
poza tym moje dziecko miało slamonelle a nie jadło surowego jajka nie dotykalo skorupki ode mnie tez raczej si enie zarazilo bo my wszyscy zdrowi! wniosek z tego taki poparty rozmową w sanepidzie ze slaonella może być wszedzie wystarczy że zarażony zostawi paleczki np na blacie w kuchni, poreczy etc.

Moja ulubiona z dzieciństwa!

  • Paulina Kraszewska

Uwielbiałam ją będąc dzieckiem! Właściwie to mi nie przeszło ;)

  • Sara Agata Sierańska

.

Nigdy nie jadlam ;(

  • Marta Natalia Makuch

Przeciez te piankowe chmurki powinny byc”sparzone”na goracym mleku… a w przepisie podane jest ze tylko ubite z cukrem??? Ble..

  • Ewa

Oczywiście , że te pianki trzeba ugotować w mleku z żółtkami, ale to chyba proste i nie wymaga zaleceń.

  • Katarzyna Bociurska

O matko, brzmi przepysznie. <3 Muszę spróbować. :) U mnie w domu mama nie serwowała nigdy takich "dziwnie nazwanych" specjałów. :D

coś jak magulon.

  • Wojciech Wójcik

pistolet ;)

Beata Kilanowicz!

Dlaczego cukier waniliNowy?

  • Niuta

Bo to jest dodany syntetyczny zapach (ester z racji zapachu podobnego do wanilii nazwany wanilinowy). Na typowym cukrze „waniliowym” jest napisane WANILINOWY :D ale nikt prawie tego nie widzi.

  • kolinka

..widzą i wiedzą – ale fakt – nie wszyscy :)

Surowe białka?? OMG!!! czyste przestępstwo

u mnie w domu „zupa nic”, to zupełnie inna zupa:
gotuje się ziemniaki, ziele angielskie, liść laurowy i czosnek, do tego dodaje się mleko/śmietanę oraz łyżkę masła :)

  • szarri

O to to! Zupa nic to zupa z ziemniaków ;)

dzieciom też taką zupę podajesz czy tylko sama jesz?

z jajkami naprawdę trzeba uważać [salmonella], obojętnie czy jajka z marketu czy ze znajomego podwórka, to nie ma znaczenia. Z takiego jajka nic nie powinno być jedzone co porządnie nie sparzone, bo więcej szkody może być co pożytku, a już szczególnie u małych dzieci. Ja żółtko intensywnie „trzepałam” z odrobiną mleka, wlewałam do gotującego mleka i zestawiałam z ognia, ni było ok, kuleczki z białka też chwile lekko gotować, przewracać, żeby dokładnie i na wskroś temperatury dostały

  • Celina

Kuleczki z bialka gotowac? to jakis zart…tego nie da sie zrobic,zetna si i po wszystkim

Wszystko pięknie ładnie, tylko pianki powinny się gotować. Pianę ubija się z cukrem, chmurki wykłada na ledwo gotujące się mleko i tak delikatnie gotuje się je po 1 min z każdej strony. Pianki trochę urosną. Gotowe pianki wyciąga się na talerze a do mleka dodaje się kogel mogel. Pianki muszą być ugotowane. Taka wersja jest smaczniejsza od surowej piany :)

Nigdy nie jadłam u nas królował grysik i zacierka i mój synek lubi obie

a mi taką właśnie zupę nic babcia robiła na bolące gardło :) podawała w kubeczku i piło się bardzo ciepłe :) I co najważniejsze – pomagało !!! Teraz ja robię ją moim dzieciom w czasie przeziębień :) Pozdrawiam

A u mnie zupa nic z poobdzieraną bułką na kawałki i zalaną mlekiem – też pycha :)

Wygląda jak topniejące lody śmietankowe.

Nigdy nie słyszałam o takiej zupce, muszę wypróbować! :D

To przepyszna zupa z mojego dzieciństwa. Trochę zapomniana.Dobrze,że są takie stronki. Moje wnuki są już bardzo duże, ale ogromne łasuchy i spróbuję zrobić im niespodziankę. Dziękuję za pyszne przepisy.Pozdrawiam :)

Mój tata robi ta zupę Nie sądziłam ze ktoś ją zna :)

Nas uczą w szkole, że jest cukier waniliowy i cukier wanilinowy.

A zamiast sztucznej wanilii prawdziwa pogotować ziarenka w mleku pychotka

Ja te chmurki z pianki jeszcze wrzucam na zagotowane mleko, na krótko, obracam z każdej strony po to,by się białko delikatnie ścięło ,ale tylko na zewnątrz . Gotowe wykładam na zupkę wprost na talerz. Pycha !

Pierwszy raz słyszę o takiej zupie. Ja jadłam kluski lane na mleku i mleko z cukrem z kawałkami pokruszonej bułki.

Smak dzieciństwa to ryz z sosem truskawkowym :D

Głupio mówić, ale ja nigdy takiej zupy nie jadłem :P Widziałem ją kiedyś w pewnej książce kucharskiej, która wpadła mi w ręce i zastanawiałem się czy to jest w ogóle jadalne. A tu proszę, zupa z dzieciństwa – czyli jadalne ;) Ja wprawdzie też sceptycznie do surowych jajek podchodzę, ale co mnie nie zabije :P

moja babcia dodawała świeże maliny

jak dla mnie to ohyda ble!

  • Emi

Dla mnie tez nie brzmi apetycznie… Jajka i mleko… Raczej nie

Paulino, te pianki potgotowujesz w mleku czy nie?

Zrobiłam bez sparzania, ale następnym razem chyba nie będę ryzykować surowego białka. Poza tym dodam o jedna łyżkę cukru mniej do pianek, bo tak wyszły okropnie słodkie, nie do przejedzenia. Duuuużo za dużo tego cukru….

oj tak zupa dzieciństwa, najpierw robiła babcia, potem mama,ale teraz narobiłaś smaka tym przepisem chyba zrobie i niech moje dzieci też sprobuja :)) czasem jak nie chceiliśmy zwykłego obiadu to dostawaliśmy tą zupę :)) bo bylo wiadomo ze zniknie od razu

jak dla mnie to ohydna ta zupa

Ja też pamiętam zupę n i c z dzieciństwa super!!!!!

Ta zupa chodzi za mną już od jakiegoś czasu! Mniam!

Mmmm już wiem co zrobię rodzince na śniadanie :)

Haha, ja miałam biedniej. Moją ulubioną zupą z dzieciństwa był chleb z mlekiem i cukrem :D

Ja nigdy nie dodaję cukru do chmurek, tak samo jak dodaję tylko łyżeczkę cukru do zupy… Ale cóż różne gusta :)

Proponuję zastosować 5 razy mniej cukru niż w przepisie a będzie zjadliwe. Myślałam, że sparzenie pianek na gotującym się mleku będzie niewykonalne, ale udało się. Trzeba mieć białka ubite na kamień, a wtedy to żaden problem ;) Autor przepisu chyba zapomniał napisać o tym kroku.
Z racji mojego uzależnienia posypałam całe danie cynamonem. Doskonale się łączy!
Zastanawiam się czy gdyby zamiast chmurek dodać do zupy upieczone wcześniej bezy to nie zniszczy to tego dania? Co o tym myślicie?

Miedzy chmurki dodaje marmoladę z róży. Ja podaję schlodzone. Wcinają mali i duzi