Przygotowanie zakwasu na chleb wcale nie jest trudne. Przygotowałam instruktaż jak zrobić zakwas, jak się nim opiekować. Oczywiście, kiedy robiłam swój pierwszy zakwas to bałam się, że jego zrobienie będzie trudne, a opieka nad nim kosmiczna. Ale tak wcale nie jest. To całkiem sympatyczny przyjaciel :)
Jak zrobić zakwas
Zakwas można zrobić bardzo szybko i nie jest to trudne. Wystarczy odrobina cierpliwości. Mój zakwas ma obecnie ponad dwa lata, stąd podzielę się wszystkimi spostrzeżeniami i uwagami. A na początek polecam film: jak zrobić zakwas na chleb.
Jak zrobić zakwas – film
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/Z47pcIiVJNU
Polecam obejrzeć film, a by utrwalić wiedzę zachęcam do przeczytania poniższego tekstu.
Składniki na zakwas żytni
- 1/2 szklanka mąki żytniej (typ 2000)
- 1/2 szklanki ciepłej wody (nie gorącej! ciepłej)
Potrzebny jest słoik lub plastikowe naczynie. Pojemność minimum 0,5 l.
Mąkę i wodę mieszam w pojemniku i odstawiam w ciepłe, nieprzewiewne miejsce. Ja postawiłam w kuchni w zagłębieniu szafek, gdzie nie ma szans na przeciąg. I to tyle na początek.
Po kilkunastu godzinach (ja 12h) zakwas należy dokarmić, czyli dodałam pół szklanki mąki (też typ 2000) i pół szklanki ciepłej wody. Zamieszałam i zostawiłam w spokoju. I od tej pory o zakwas trzeba dbać. Zanim osiągnie odpowiednią moc trzeba go dokarmiać przez kolejne 4-5 dni. Wystarczy raz na 24 godziny (np. rano, ale wybierzcie dowolną porę) i już nie tak dużo jak na początku – wystarczy po łyżce wody i łyżce mąki.
Schemat hodowania zakwasu w moim przypadku wygląda tak:
- 1 dzień
- rano – 1/2 szklanki mąki żytniej + 1/2 szklanki wody
- wieczorem – 1/2 szklanki mąki żytniej + 1/2 szklanki wody
- 2 dzień rano – 1 łyżka mąki żytniej + 1 łyżka wody
- 3 dzień rano – 1 łyżka mąki żytniej + 1 łyżka wody
- 4 dzień rano – 1 łyżka mąki żytniej + 1 łyżka wody
- 5 dzień rano – 1 łyżka mąki żytniej + 1 łyżka wody*
*jeśli zakwas jest zbyt rzadki warto zwiększyć ilość mąki, o tym piszę dalej.
Zakwas będzie miał siłę po okołu 5 dniach. Pierwszy swój chleb upiekłam właśnie wtedy i wyszedł super. Byłam (i nadal na samą myśl o tym) z siebie bardzo dumna ;-)
Oczywiście może się zdarzyć, że po 5 dniach zakwas będzie jeszcze słaby. Dla bezpieczeństwa możecie ten proces przedłużyć do 7 dni. Potem warto schować zakwas do lodówki, na 1-2 dni, wyjąć, dokarmić i dopiero upiec chleb. Po wielu doświadczeniach i setkach Waszych komentarzy dopisuję, że to rozwiązanie jest lepsze niż pieczenie po 5 dniach (co nie znaczy, że się nie uda, ale jest lepsze).
Zakwas – jak wygląda
Poniżej prezentuje różne etapy zakwasu, jego zachowania, bąble i różne przypadki.
Problemy z zakwasem – najczęstsze pytania
1. Zapach: Zakwas pachnie octowo, może lekko jabłkowo, czasem jak aceton. Nie należy się bać, wszystko jest OK. Dopóki zakwas nie pleśnieje i nie zmienia kolorów to wszystko z nim dobrze.
2. Rozwarstwianie: Czasami zakwas się rozwarstwia, na przykład tak jak na zdjęciu niżej:
Nie oznacza to jednak, że coś jest z nim źle. Po prostu przy kolejnym karmieniu trzeba dodać więcej mąki niż wody. Najlepszą gęstością dla zakwasu jest konsystencja gęstej śmietany. Z mojego przepisu zakwas jest najpierw dość rzadki, po prostu trzeba z czasem dosypać więcej mąki niż wody. Nie musicie kierować się miarą, a jedynie własnym wyczuciem.
Czyli w tym przypadku nic złego się nie dzieje, po prostu potrzebuje więcej mąki.
3. Młody zakwas nie bąbelkuje: Czasami zakwas nie chce w ogóle ruszyć z miejsca. Spokojnie. Mój zanim zaczął pracować po kilku dniach, a przez 2 dni w zasadzie nie dawał znaku życia. Dopiero trzeciego dnia dojrzałam bąbelki. Czasem też widzę, że po wyjęciu z lodówki i dokarmieniu, pracuje bardziej lub mniej.
Jeśli jednak zakwas totalnie nie chce współpracować, to trzeba większą część (tak z 3/4) wyrzucić i na nowo zacząć go dokarmiać. Proszę tylko nie wyrzucajcie całości. Jeśli zakwas nie zmienił kolorów i nie zapleśniał, to musi dać radę.
4. Dojrzały zakwas nie bąbelkuje: Zakwas, który ma np. miesiąc (trzeba oczywiście trzymać go w lodówce), nie bąbelkuje tak, jak nowy zakwas. Z jednej strony zapewne jest gęstszy (to dobrze), a z drugiej działa spokojniej. Jednak nie znaczy to, że nie ma siły. Wystarczy, że lekko zbierzecie łyżką warstwę zakwasu i zobaczycie w środku bąbelki powietrza albo usłyszycie takie lekkie „pff”. Zakwas pracuje.
Jeśli jednak zakwas totalnie Waszym zdaniem podupadł na sile, to wywalcie połowę a nawet 3/4 i porządnie dokarmcie przez dwa dni z rzędu a dopiero potem schowajcie do lodówki. Na pewno chleb wyjdzie.
5. Jak upiec chleb na zakwasie: Do przygotowania chleba wykorzystujemy tylko małą część zakwasu. Zobaczcie przepisy na chleb na zakwasie.
6. Co zrobić z zakwasem podczas urlopu: Przez 2 tygodnie wytrzyma w lodówce bez karmienia. Najlepiej by był bardzo gęsty. Drugim rozwiązaniem jest posmarowanie gęstym zakwasem papieru do pieczenia lub plastikowej miski. A gdy zeschnie, wystarczy go zeskrobać. W takiej postaci zakwas możecie schować do słoika i wsadzić do lodówki a nawet szafki (jeśli lodówkę wyłączacie na wyjazd). Po powrocie suchy zakwas wystarczy zalać wodą, dokarmić ze dwa razy i już.
Opieka nad zakwasem
Przechowywanie: Zakwas najlepiej trzymać w lodówce. Polecam plastikowy pojemnik (0,5-1 litrowy), może też być słoik. Aby nie wysechł najlepiej przykryć go z wierzchu przezroczystą folią spożywczą albo woreczkiem.
Karmienie: Zakwas co jakiś czas trzeba dokarmiać. Dla przyzwoitości, jeśli dłużej nie pieczemy, to raz w tygodniu. Starsze zakwasy potrafią się uaktywnić nawet po dłuższej głodówce.
Jeśli zaś pieczemy często, to ja zazwyczaj dokarmiam go na ok. 12h przed pieczeniem chleba. Piekę mniej więcej chleb co dwa dni, więc czasem zdarza mi się go nie dokarmić przed, za to nadrabiam to po upieczeniu. Dzięki temu mam zawsze w lodówce sporą porcję zakwasu, w dodatku silnego.
Jak wygląda karmienie zakwasu: Zakwas wyjmuję z lodówki, odstawiam na troszkę by nie był taki zimny. Potem biorę łyżkę mąki żytniej (typ 2000) i łyżkę ciepłej wody. Dodaję do pojemniczka z zakwasem i mieszam. Czasem dodaje mu podwójną porcję. I ostawiam w ustronne miejsce bez przeciągów. Czasem zostawiam go na noc, czasem na kilka godzin mniej. W tym czasie zakwas będzie pracować.
Zobacz również:



















Słuchajcie wczoraj zabrałem się za robienie zakwasu.
Proporcje jakich użyłem to 50g mąki żytniej 720 typ i 50ml wody. Po upływie 22 godzin zakwas urósł przynajmniej o 150%. Dziś go również dokarmiłem taką samą porcją mąki i wody. Po upływie 3 godzin od dokarmienia znowu mi urósł o minimum 100%. Ma dużo bąbelków malutkich. Co robić ? Czy to jest do wyrzucenia ? Zapach ma kwaskowaty. Trzymałem to cały czas w słoiku zamkniętym w temp. przynajmniej 25 st.C. Proszę o radę !
Jimmy wygląda OK, nie rozumiem w sumie co jest nie tak? trzymaj w otwartym słoiku.
hello. czy zakwas oprócz kwaśnego zapachu, może pachnieć winem?
Dominika tak może tak pachnieć
zrobiłam chlebek, wyszedł pysznie :)
Czy ten zakwas moze byc na mace zytniej typu 1150…?? Tu gdzie mieszkam znalazlam tylko taka…..!!
JA ZROBIŁAM Z ŻYTNIEJ ŻURKOWEJ I JEST GITARA
Witam, w niedziele na noc zrobilam zakwas i karmilam go w poniedzialek rano i wieczorem i potem od wtorku tylko rano, nie wiem co robie zle ale moj zakwas nie jest wcale gesty jak smietana, tylko raczej rzadki jak kefir albo i jogurt, ciagle babelkuje, zapach jest winny, raczej wiecej niz lyzke maki daje i lyzke wody a on jakos slabo rosnie no i sie rozwarstwia. Czy to, ze stoi sobie w cieplej lazience moze na niego jakos wplywac? W poniedzialek chcialabym juz upiec chleb, ale nie wiem czy zakwas sie juz nadaje. Wrzucilam dwa zdjecia jak wygladal rano. Bardzo prosze o rade :)
http://imageshack.us/photo/my-images/859/20120127111420.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/715/20120127111330.jpg/
Natalia rozwartswia się, dodaj więcej mąki tak by był konsystencji gęstej śmietany, on naprawdę bąbelkuje, wcale ze słoika nie musi wyskakiwać, tyle bąbli co ma jest OK :) jak dla mnie wygląda ok, zawsze możesz upiec chleb z ciupką drożdży na mobilizację :)
Hej, witam wszystkich, świetna strona, wreszcie będę mogła zrobić sama zakwas i chlebek.Właśnie zapoznałam się z przygotowaniem zakwasu i biorę się do roboty ale mam pytanie: pierwszy zakwas stawia się w ciepłe msce a potem takimi samymi proporcjami dokarmia się go i znowu w cieple msce, następnie przez 5-7 dni mam go dokarmiać ale ma on juz stac w lodowce czy nadal jeszcze w cieplym miejscu?kiedy mam zacząc go trzymac w lodówce?po tych 7 dniach?i wtedy dokarmiac raz w tyg?
Droga Paulino! Ze szczęścia, że w końcu zrobię swój pierwszy zakwas źle przeczytałam instrukcję :( Dzisiaj jest czwarty dzień rano a ja zauważyłam, że od soboty dokarmiam zakwas co 12 godzin (czyli rano i wieczorem) a nie co 24. Zakwas się nie rusza. Czy muszę 3/4 wyrzucić czy jest szansa, że go jeszcze uratuję?
Lilia nic się nie stało, dokarmiaj teraz rzadziej. Zakwas nie musi wyczyniać cudów w tej miseczce, jest zimno obecnie, wolniej pracuje, daj mu szansę, tak naprawdę czas dokarmiania nie ma takiego znaczenia :) trzymam kciuki
Aga ma stać poza lodówką przez pierwsze 5-7 dni, potem w lodówce jak jest nieużywany ;)
dzięki, już wszystko wiem, zakwas już zrobiony, mam nadzieje, że bedzie pracował,narazie do niego nie zaglądam,jutro pierwsze dokarmianie :) faktycznie można go nazwać „przyjacielem”