Zabawa na pobudkę


Dzień dobry! Zapraszam Was do wspólnej zabawy o poranku, będzie to zabawa na pobudkę. Zadanie proste, a nagrody fantastyczne (aż 14!). Kupony po 500 na zakupy w Kruku, śliczne bransoletki i zestawy ciastek LU Go! Pyszne Nadzienie.

PS Koniecznie zobacz mój nowy ebook "Proste przepisy" - to 154 strony i 66 najlepszych przepisów, w tym mnóstwo porad jak zaplanować zakupy i posiłki na cały tydzień. Przejdź do sklepu:

Macie swoje sposoby na pobudkę? To zapraszam do zabawy, pomysły mogą być poważne lub całkiem szalone!

Co dla Was mamy

Tym razem mamy dla Was aż 14 prezentów! Każda z wybranych przez nas osób dostanie coś ślicznego i coś smacznego. :)

  • Po pierwsze: 4 kupony na zakupy w Kruku (o wartości 500 zł każdy) + do każdego zestaw ciastek LU Go! Pyszne Nadzienie
  • Po drugie: 10 bransoletek + do każdego zestaw ciastek LU Go! Pyszne Nadzienie. Bransoletki mają różne zaczepki, niekoniecznie takie jak na zdjęciu, ale wszystkie urocze, :)

Rano, po przebudzeniu, potrzebujemy dużej dawki energii. Aby dobrze rozpocząć dzień należy zjeść odpowiednie śniadanie. LU Go! Pyszne Nadzienie to ciasteczka wypiekane z pełnego ziarna (aż 5 różnych rodzajów zbóż). LU Go! Pyszne Nadzienie dostępne są w trzech smakach: z jogurtem naturalnym, z jogurtem truskawkowym, z kremem o smaku czekoladowo-orzechowym. LU Go! Pyszne Nadzienie to smaczny pomysł na dodatek do śniadania lub drugiego śniadania w pracy. Wystarczy ulubiony owoc czy jogurt, do tego LU Go! Pyszne Nadzienie i na pewno łatwiej będzie nam się obudzić o poranku. :)

I właśnie tej pobudki o poranku dotyczyć będzie dzisiejsza zabawa.

Co trzeba zrobić

Opiszcie swój skuteczny sposób na miłą pobudkę, może być zwariowany lub całkiem poważny, podpowiedzcie innym, jak rano wstać. Możecie opisać to słownie, rymowanką lub zamieścić zdjęcie ilustrujące 'sposób na miłą pobudkę' (pamiętajcie, by na zdjęciu umieścić karteczkę z napisem kotlet.tv). Na Wasze propozycje czekamy w komentarzach, możecie dodawać dowolną liczbę odpowiedzi i dowolną liczbę pomysłów. Zaproście też znajomych i rodzinę do wspólnej zabawy.

Czas zabawy do czwartku 23.02 do północy, wyniki w piątek 24 lutego.

Nagrody będzie wysyłać biuro prasowe LU Go! Pyszne Nadzienie. Tutaj zobaczcie regulamin zabawy.

A ja zapraszam Was gorąco do zabawy. Jakie są Wasze sposoby na miłą pobudkę?

Paulina Stępień

kotlet.tv

Komentarze: 426

  • Becia

Najmilsza pobudka jest zawsze na wakacjach. Gdy promienie słoneczne muskają moją twarz, a zza okna dochodzi szum fal i śpiew mew. Taka pobudka pozytywnie nastraja i daje dużo energii potrzebnych do realizacji wakacyjnych przygód :P

  • Maja

Budzi mnie zmysłowy głos Justina Timberlake’a, którego piosenkę mam ustawioną jako dźwięk budzika. Kiedy otwieram oczy, widzę na wpół nagiego Brada Pitta, którego plakat wisi na ścianie sypialni. Na nogi wkładam piękne pantofle od Christiana Louboutini idę wziąć gorący prysznic w kabinie z hydromasażem. Potem jem przepyszne śniadanie, które przywozi mi z firmy cateringowej seksowny doręczyciel i tylko ode mnie zależy, czy skonsumuje ze mną to śniadanie i rozbudzi mnie na dobre.

  • Kasia

Najlepszym sposobem na budzenie są Tosia i Stefan. Te gryzonie uwielbiają wariować po klatce i piszczeć domagając się jedzonka, zwłaszcza jak mam możliwość dłuższego snu, ale mimo to nie sposób się na nie gniewać. W końcu są taaaaaaakie słodkie :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSCF4221.JPG[/img]

  • Anoooszka

wlasnorecznie zrobiona krzyzowka dobra na pobudke:) haslo tez bardzo rozbudzajace:)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/niadaniowa.jpg[/img]

  • Agata

Nie ma to jak glos mojego ulubionego prezentera radiowego, oglaszajacego wszem i wobec, ze „jest 5 po 8mej” ;)

  • Madzik xD

Dla mnie miłą pobudką jest wiadomość od ukochanej osoby. Wtedy wiem że mam po co i dla kogo wstać :)

Świetny jest słodki sms na miły początek dnia. !

  • Teresa

By wstać bez zmęczenia,
zanurzam się w marzenia…
Myślę o spaniu do południa,
że nikt życia nie utrudnia,
jestem zgrabna i powabna,
a jeśli już wstanę,
to zarządzę zmianę
– dziś nie kąpiel w mleku kozim
a jazda dorożką po lesie cisowym.
A z tego luksusu, aż spać się odechciewa.
I szybko z łóżka wychodzę zanim czar pryśnie
i ciekawię się przez dzień cały, co jutro sobie wyśnię…

  • Agnieszka

Dla mnie najmilszą i najskuteczniejszą pobudką jest zapach pysznego śniadania przygotowanego przez mojego chłopaka ;)

  • Krzysiek

Przecież mężczyźni są (lub powinni być!) specjalistami od miłych pobudek, badania potwierdzają, że niewłaściwie obudzona kobieta potrafi być groźniejsza w bezpośrednim starciu niż niedźwiedź gryzli!! ;) A tak na poważnie, to lubimy gdy nasze panie wstają wyspane i mają dobry humor, no nie?
Sprawdzona metoda poniżej: budzenie delikatnymi ŁASKOTKAMI, przedmioty które można zastosować do tej metody to: PŁATKI RÓŻY lub PIÓRKO! Jak widać na zdjęciu ja korzystam z różyczki – piórko jest zbyt krótkie, a łodyga kwiatu daje pole manewru, w razie gdy wrażliwa stopa podrażniona przez sen łaskotkami spowoduje nagły wyprost nogi, to jest pole manewru na uskok:)
Pozdrawiam!
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/IMG_0013_mini.JPG[/img]

Paulina Stępień

Krzysiek :D czy fotografowana wiedziała o zdjęciu? :D uroczo to wyszło :)

  • jolanta

Dla mnie miłym sposobem na pobudkę jest sposób stosowany przez męża. Codziennie rano wstaje cichutko gdy ja jeszcze śpię, robi śniadania, wchodzi do pokoju delikatnie otwierając drzwi, wchodzi na paluszkach, po czym swoim aksamitnym głosem w sposób tak tak ciepły i piękny mówi do mnie ” Kochanie obudź się”. Ja powoli otwieram oczy i widzę jego uśmiechniętą twarz…od razu robi mi się cieplej na sercu, wiem że tak zaczęty dzień będzie udany. Nic mi więcej nie trzeba…bo jest cudownie:)

  • Jolcia

Jeśli chodzi o miłą pobudkę…no cóż, uważam, że jest ich stosunkowo niewiele, a przynajmniej dla mnie, gdyż do świata żywych jest mnie niezwykle trudno przywrócić. Jestem beznadziejnym przypadkiem całodobowego śpiocha. Wracając do pobudki, na dodatek miłej, bo o tym mowa – jedynym sposobem jest wyłączenie budzika i wszelakich drzemek i…spanie do oporu a najlepsza pobudka jest wtedy, kiedy to sama raczę otworzyć zaspane oczy i dojść do wniosku, że mogę już „się zwlec” z łóżka i że przez to nie utracę swego jakże wspaniałego humoru po błogim śnie :)
A kiedy sprawy pilą i w żadnym wypadku nie mogę sobie pozwolić na samoistne obudzenie się (co następuje conajmniej po 12), niezwykle pomocny staje się mój Narzeczony, który ze swoją wrodzoną dobrocią budzi mnie delikatnymi pocałunkami, swoim aksamitnym głosem i nie będę kłamać, filiżanką wypełnioną po brzegi świeżo zaparzonej, wyśmienicie pachnącej kawy.
Natomiast z całym szacunkiem dla swojego Ukochanego…kiedy tylko mogę wybieram tę pierwszą opcję…ale ciiiii…

  • Jolcia

Jolanta, dodałaś komentarz kiedy pisałam własny i teraz przeczytałam, że głosy naszych Ukochanych, są w obydwóch przypadkach „aksamitne” :) Przepraszam za niefortunne powtórzenie, mogę zapewnić, że to jedynie przypadek, a nie bezczelne zgapiarstwo.
Wolałam od razu wyjaśnić sprawę, bo nie wygląda to ładnie.
Pozdrawiam
Jolcia

  • Mirek

Sposób na miłą pobudkę? Jest lepszy niż budzik, bo ten nie zawsze zadzwoni, a mój kudłaty przyjaciel niezawodnie postawi mnie na nogi, wesoło trącając mokrym noskiem… tuż przed 5 rano. Ale uwaga! Jeśli jednak zechcę pospać odrobinkę dłużej i tak nie spóźnię się do pracy. 60 kilo futra i radości skutecznie sprowadzi mnie na ziemię… spychając z łóżka.

  • Julita

Sposób na śpiocha :0
Potrzebna jest czapka i rękawicę,
a przede wszystkim wielkie śnieżycę !
Gdy na chodniku śniegu bez liku,
łap się za szpadel mały chochliku :)
Chodnik odśnieżysz i wyruszasz kości
bo nie ma nic gorszego od porannych mdłości.:)
Gdy stópki odmarzną i nosek za szczypię
wracaj do domu by się ustrzec grypie.
A na rozgrzanie proponuje czekoladę :)
pokusa jest nie do odparcia :)

250 ml mleka
5 łyżek śmietanki kremowej 30%
2 łyżki cukru pudru
1/3 łyżeczki chili w proszku (ostrej papryki) lub kawałek papryczki chili
1/3 łyżeczki cynamonu w proszku lub kawałek kory cynamonu
50 g gorzkiej czekolady
oczywiście najpyszniejsza jest bitą śmietaną MNIAM :)

Uwaga ! po taki napoju serce sięga do 100 stopni a sen przyjdzie następnego dnia :)

  • Magdalena

Myśl o francuskim śniadanku – powoduje, że chętnie i szybko się rozbudzam i wstaję skoro świt.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/francuskiesniadanko1.jpg[/img]

  • Barbara

Nie ma sposobu na miłą pobudkę – jestem niepoprawnym śpiochem i spałabym najdłużej, jak tylko się da. Ale jak to wytłumaczyc mojemu kochanemu jamnikowi? To właśnie on jest tą siłą, która powoduje, że wstaję z łóżka o przyzwoitej porze i nie przesypiam życia. A jego wdzięczność za spacer z panią? Bezcenna :) A po spacerze…
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/P5300005.JPG[/img]

  • Natala

Ja mam metodę na budzenie się z przyjemnością. Wystarczy każdego dnia zaplanować coś miłego na dzień następny… Może być to coś, co bardzo lubimy, lecz rzadko sobie na to pozwalamy (jak dla mnie to np. długa kąpiel przy świecach czy wypad za miasto) lub coś, czego jeszcze nigdy nie robiliśmy (w moim przypadku np. skok ze spadochronem czy nurkowanie). Gwarantuję, że będziecie się budzić z lekkim dreszczykiem podniecenia – a to przecież każdy lubi :D :D :D

  • Małgorzata Górska

Lu herbatę do gardła
I Go pod prysznic z gorącą wodą!.

  • Anna

Najlepszym początkiem dnia jest romantyczny pocałunek narzeczonego oraz jeden z wierszy, który mi ofiarowuje jak chociażby ten:
„Przedziera się przez kłęby jasny mały promyk
wpada do Ciebie i śladem mojej dłoni dotyka Twoją twarz.
Już ranek, słońce przyszło do Ciebie
odważ się rozpocząć dzień, a będzie piękny.
Raz jeden się uśmiech pojawił na twarzy
nie wie jak to zrobił, sam się wydarzył.
Równomiernie w policzkach ułożony
rozciągnął się na wargach rozanielony…
Miłego dnia :*

  • Marcin

Śpiew ptaków mnie zbudził,
jak gdyby nie był potrzebny budzik.
Odsunął senność z twarzy, świeżym podmuchem świtu,
z pomiędzy drzew witraży dodało energii słońce z jasnego błękitu
O świcie zanim wstaną drzewa w magiczny czas,
ptak przebudzony nieśmiało zaśpiewa śpi jeszcze las.
W gęstym powietrzu brzemiennym rosą rodzi się mgła,
cisza ogarnia przestrzeń swą mocą i dzwoniąc trwa.
Słońce złotymi igłami godzi – zwiastuje piękny dzień,
szybkimi krokami trwożnie odchodzi ponury sen…

  • paulina

Mój mąz jest niesamowitym śpiochem, więc jedynym sposobem na wyrwanie go z łózka jest pyszne śniadanie. Przygotowuje mu wówczas ulubione kanapki, jajeczko ,herbate lub kawe i ewentualnie słodką przekąske za ktorymi mój skarb przepada. Oczywiscie musi tez byc slodki pocalunek i czułe słówko…….. :) SMACZNEGO
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Img_0155-1.jpg[/img]

  • Agata

Moja Recepta na miłą pobudkę:

– słoik buziaków ze snu budzących
– łyżka czułości zmysły kojących

– kapka światła słonecznego
– kromka chleba chrupiącego

– kubeczek kawy z dodatkiem mleka
– słodkich ciasteczek może 5 deka

– odrobina dobrego humoru
– garstka ćwiczeń pełnych wigoru

– szczypta muzyki przyjemnej dla ucha
– kilo miłości co z serca bucha :)

  • Dominika

Najlepsza pobudka? Lekki pocałunek mojego kochanego chlopaka. Wiecej nie trzeba by milo wstać i rozpocząć dzień w pelni optymistycznym nastroju;)

  • Dominika

Kubel zimnej wody, rzeski dzien gotowy!

  • Magda

Hmm… moja pobudka zaczyna się od „jeszcze 5 minut” które trwa pół godziny :)
potem włączam radio, wkładam kapcie w kształcie psów, idę robić śniadanie, koniecznie rozbudzające, coś z jakimś mocniejszym akcentem np z chili, by obudzić się od środka. I oczywiście gorąca herbatka zimą na rozgrzanie, a latem szklanka soku….Chodź najlepszą pobudką jest jej brak, kiedy można się wyspać do woli i jeszcze dłużej :D

  • Agata

Lubię gdy śpiew ptaków mnie budzi…
gdy mój budzik nie marudzi.
Poprzeciągać się troszeczkę…
i pomarzyć przez chwileczkę.
Uchylić okno, wpuścić trochę słońca…
słuchać szumu drzew bez końca.
Zrobić mocną kawę z pianką…
i zagryzać pyszną grzanką.
Nigdzie nie iść, książkę czytać…
po cichutku dzień powitać.
Ciasteczkami się obżerać…
drzwi nikomu nie otwierać :)
Ranek cały się wynudzić,
chcę już zawsze tak się budzić!

  • Ola

W weekend kiedy pospać mogę do południa z łóżka wyrwać mnie może jedynie zapach np. jajecznicy, którą dla całej rodzinki robi tata :) Unosi się w całym domu.
Gdy do wczesnego wstania jestem zmuszona, do śniadania piję małą kawę, co normalnie mi się nie zdarza. I muszę przyznać – działa.
Ale teraz powiedzmy sobie szczerze jak jest najczęściej: po 10-krotnym przestawianiu budzika, otwieram jedno oko – coś mi się nie zgadza – szybkie spojrzenie na zegarek i z przerażeniem stwierdzam, że do autobusu zostało 15 minut. Tempo strusia pędziwiatra, złapana w locie kanapka i nie ma mnie w domu. I pomyśleć, że przed pięcioma minutami w błogiej nieświadomości smacznie sobie spałam…

Tak, wymagam resocjalizacji.

  • Edytka

najlepszy sposob na pobudke to moja 4-letnia coreczka ktora w kazdy weekend budzi mnie o 6 rano spiewajac jedna z piosenek ktorych nauczyla sie w przedszkolu:) Spiewa glosno, wiec mysle ze przy okazji budzi tez sasiadow

  • Orzeszek

Cześć kochanie, zjedz mnie na śniadanie.

` Dzień dobry, kocham Cię, już posmarowałam Tobą chleb. `

  • ancona

Nasza ostatnia najmilsza pobudka:
Córcia Marysia (2latka 9m) przybiega do naszej sypialni, daje buziaka mamie i tacie, przytula mocno i mówi: „Kocham Cię mamusi. Kocham Cię tatusiu.” Po czym leci do okna, odsłania zasłony i krzyczy: „Mama! Tata! jest dzień! Obudź się! Mama, no budź się.. Tata wstawaj! Jest piękny dzień!”…

dodam tylko, że to była niedziela godz. szósta z minutami :P (oczywiście wstaliśmy :))))) )

  • Złoty_deszcz

Zainspirowana Waszym obłędnym logo, postanowiłam odpowiedzieć tak:

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/kotlettvkonkurs-1.jpg[/img]

  • Gabriela

Idealna pobudka byłaby wtedy gdyby udało mi się obudzić w łóżku w którym się położyłam i z mężem u boku. Wystarczyłoby.

Aktualnie wygląda to w ten sposób, że budzi mnie leżąca u mojego boku półroczna córeczka. Najmilej jest w weekendy, gdy nie trzeba się zrywać wczesnym rankiem. Śpię wtedy do momentu aż ona obudzi mnie swoim delikatnym gaworzeniem. Bardzo lubię ten moment – ona wyspana i w dobrym humorze mówi coś po swojemu, a ja wsłuchuję się w jej gaworzenie i nigdzie się nam nie śpieszy. Nie zawsze jednak jest tak sielankowo. Mam jeszcze dwóch chłopaczków, którzy namiętnie migrują w nocy. Przez to człowiek nigdy nie wie w którym łóżku się obudzi i z kim u boku. Wraz z mężem wychodzimy z założenia, że dzieci trzeba wypieścić, dlatego gdy w nocy któryś z nich przychodzi do nas się przytulić, nie mamy nigdy nic przeciwko temu. Efekt jest taki, że jak któryś z chłopców przychodzi do naszego łóżka w nocy, to albo ja albo mąż uciekamy z niego, by nie było za ciasno. Zdarza się wtedy, że synek przechodzi za osobą „uciekającą” i tam śpi. Wtedy ze swojego pokoiku wychodzi drugi syn i pada gdzie popadnie ograniczając powierzchnię spania innym. A jak przebudza się najmłodsza córcia, to biorę ją z łóżeczka i idę do tego łóżka które jest puste. Dlatego nierzadko budzimy się w pokoiku u chłopaków. Nasze nocne rotacje są kompletnie nieprzewidywalne.

Natomiast w tygodniu gdy chłopcy muszą iść do szkoły i do przedszkola, najlepszą pobudką dla nich i dla mnie jest muzyka. Mamy kilka takich ulubionych kawałków, które zamiast budzika puszczam dość głośno, a chłopcy wtedy wyskakują z łóżek i tańczą. Najbardziej lubimy rozbudzać się przy Comie „Skaczemy”, Strachy na lachy „Piła tango” lub piosence z Akademii Pana Kleksa „Dzik jest dziki”. Wariujemy wtedy do skończenia utworu i od razu mamy masę energii do rozpoczęcia nowego dnia. Do tego koniecznie ulubione śniadanko (jak na fotce) i już można pogrążyć się w obowiązkach.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/IMG_5632-Kopia.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/IMG_1576.JPG[/img]

  • Daria

By każdy kolejny dzień był udany
musi mnie budzić całusem ukochany.
Wtedy sama z uśmiechem wstaje
i dużo siły w ten sposób dostaje.

Dobre śniadanie także mnie inspiruje
do ciężkiej pracy wciąż motywuje.
Smacznie smakuje i głód zaspokaja
a co za tym idzie dobrze uspokaja.

Co rano musi mi grać muzyka
bez niej cały czar radości znika.
Wiem że dzięki niej się relaksuje
i mój mózg szybciej funkcjonuje.

Czymś słodkim rozgrzewam sobie poranki
ale także ciepłej herbaty muszę mieć 2 szklanki.
Takie menu zawsze pozytywnie na mnie działa
i niezliczone pokłady mojej energii odpala.

  • Jadwiga z Facebooka

Witam mi troszkę pracowice.

  • Anonim

Nas budzi obecnie nasz półroczny synek. Kiedy sam się obudzi, leży w łóżeczku i „rozmawia” sobie ze zwierząkami na karuzelce. Po jakimś czasie robi to coraz głośniej i chcąc nie chcąc musimy się obudzić. Pozdrawiam

  • Piotr

Na dobry początek dnia Lu Go i nic lepszego nie ma. Ewentualnie sok ze świeżo wyciśniętej karotki i kawałek z bitą śmietaną szarlotki!.

  • Izek

Nas budzi obecnie nasz półroczny synek. Kiedy sam się obudzi, leży w łóżeczku i „rozmawia” sobie ze zwierząkami na karuzelce. Po jakimś czasie robi to coraz głośniej i chcąc nie chcąc musimy się obudzić. Pozdrawiam

  • z Facebooka

@Jadwiga u nas za to okropnie leniwie :))

  • Jadwiga z Facebooka

Za to dziś mam lenia i nic mi się nie chce .Jeszcze muszę obiad ugotować i mam nadzieje że jakoś się zbiorę do pracy :]

  • Eloa27

na dzien dobry me sloneczko
codzien niesie mi ciasteczko
z rodzynkami, ze zbozami,
slonca kilkoma kroplami.
Gdy schrupiemy ciastek kilka
to pobudka jest jak chwilka
bo energii zastrzyk duzy
z ciastek plynie do naszej buzi:)

  • Marta

Kocham swoje „nowe” zycie,swoje mieszkanie,swoja niezleznosc,swojego mezczyzne, ale w pospiechu dnia codzinnego pobudki sa bardzo szybkie,nic nie jest zorganizowane,szybkie sniadanie,mycie,ubranie sie i fruu z domu, dlatego z przyjemnoscia wracam do domu rodzinnego – moi ukochani rodzice sa mistrzami pobudek ! Nigdy nie daja mi sie wyspac ( czego ogromnie potrzebuje po ciezkim tygodniu ) ale skutecznie mi to rekompensuja cudownymi weekendowymi porankami. Do domu rodzinnego wracam przewaznie w piatek wieczorem, zeby o 6 rano nastepnego dnia moj tato,ktory zdecydowanie jest rannym ptaszkiem, mogl mnie obudzic szklanka swiezo wyciskanego soku z pomranczy,marchwi i jablek. Uwierzcie,ze nic tak nie stawia na nogi jak ten sok ! Nastepnie mowi ‚pospij jeszcze kochanie, a o 8 zapraszam na sniadanie’. Wierzcie lub nie,ale tak jest zawsze !O 8 wiec budzi mnie moj budzik – jedyny ktory mnie nie drazni z rna,a powoduje usmiech na gebie przez pol dnia, a mianowicie glos krola Juliana z Madagaskru mowiacy: kochaniee,wstajemyyy…:) Wstaje wiec i schodze na dol,gdzie czeka na mnie albo mistrzowski zurek z jajkiem,kielbasa i swiezutkim chlebem z piekarni obok, albo to,co lubie najbardziej: kozi ser zawiniety w bekon, to wszystko zalane jajkami i usmazone, do tego goraca herbata i ten chleeeb… koniecznie grubo posmrowany maslem. Nie ma nic lepszego niz takie tluste sniadanie po calym tygodniu jedzenia szybkich, „niedoprcownych” obiadow i zjedzenie tego sniadania w gronie osob,ktore kocham najbardziej na calym swiecie. Mam nadzieje,ze kiedys tez bede tak cudownym rodzicem dla moich dzieci i ze beda do mnie wracaly z tak ogromna przyjemnoscia, z jaka ja wracam w moje rodzinne strony.

  • KATARZYNA

Wczoraj zostałam obudzona w sposób niezwykle brutalny jak się na początku wydawało, jednak z czasem ma złość zmieniła się w wielką radość i pozytywny nastrój. Więc, gdy obracałam się na drugi bok, co zwiastuje połowę mego snu, jakieś dziwne postaci brutalnie zbliżyły się do mego łóżka i poczęły łaskotać mnie w stopy!!!!!!!!!!!!!!!!!! oj, oni wiedzą jak mnie to doprowadza do śmiechu, no więc ja jak oparzona wzdrygłam sie spadając z łóżka! siniak na plecach został, a śmiechu było na cały dzień!

  • Tomek

Znad ciepłej kołderki już na mnie spoziera
pyszczek puchaty mego zadziornego setera
Znać daje, że nowy dzień wstał
a Pan jego nie będzie już spał
Zatem daruję żonie całusa
i kawę robić pędzę w kłusach
Do kawki Lu Go ciacho pasuje
zatem w mych ustach radośnie ląduje
Dresik wrzucam na mój grzbiet
no i z pieskiem jogging wnet
Potem tylko prysznic szybki,
czuję się już całkiem gibki.
No a słodkie me kochanie
już serwuje mi śniadanie.

  • paulina

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Img_0155.JPG[/img]
to co lubie od rana
to łyk pysznego kakaa
troszke chlebka i maselka
a wygladam jak modelka
bowiem zdrowe sniadanie
wigoru na cALY dzien daje

  • rjustysia

Nic mnie tak nie budzi jak telefon :) Zrywam się z łóżka w sekundę, prostuję, odchrząknę z dwa trzy razy i odbieram: „Nie, nie, już wstałam. Zawsze rano mam taki głos” ;) Bo przecież wstałam… odebrać telefon. Gorzej, gdy nikt nie dzwoni, wtedy niestety – sposobu nie ma ;)

  • Monika

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC00795.JPG[/img]
Najlepsze na pobudkę, no i na śniadanie są oczywiście słodkie płatki owsiane:)
A do tego jeszcze sycące ciasteczka i nie straszna nam dzisiaj do pracy wycieczka! :)

  • Justyna

Wstawanie dla mnie nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy pod słońcem. Uwielbiam spać i gdyby nie budzik to pewnie docierałabym na uczelnie koło południa. Jednak gdy posiadałam zwykły budzik, często działo się tak że przekładałam moment wstania jak najdłużej, ustawiając kolejne pięciominutowe drzemki. Skutek był taki że spóźniałam się na uczelnie, umówione spotkanie. A w najlepszym przypadku skutkowało to po prostu brakiem śniadania.
Mój sposób na pobudkę nie jest aż tak miły ale za to skuteczny w 100%.Dlatego też chciałam się z Wami nim pochwalić/podzielić.
Odkryła go moja mama, która zauważywszy iż jestem strasznym śpiochem, kupiła mi przy pierwszej lepszej okazji (jak dobrze pamiętam, były to akurat moje urodziny) latający budzik. Tak, tak, dobrze słyszycie latający . Uwierzcie mi iż budzik ten potrafi postawić każdego na równe nogi. Gdy tylko na zegarze pojawi się wcześniej nastawiona godzina z owego budzika wydobywa się dźwięk syreny, a śmigło z budzika odlatuje. Jedynym sposobem na wyłączenie tego dźwięku jest odnalezienie śmigła i położenie go z powrotem na budziku. Proste i bardzo skuteczne. Zaufajcie mi iż każdy po takiej akcji jest dość dobrze rozbudzony i już nie myśli o kolejnych pięciu minutach drzemki.

  • Maciej z Facebooka

Duuuzo nas .!! Ale czeka was nie lada wyzwanie :]

  • Eloa27

Kiedys moj ukochany sprawil mi taka pobudke: kupil 2 plastikowe palmy, postawil obok lozka, rozsypal troche piasku na poscieli, puscil z plyty relaksujace odglosy szumu morza i fal….a ja sie obudzilam i w pierwszej chwili myslalam ze jestem na jakiejs egzotycznej wyspie:) uczucie naprawde niezapomniane i wspaniale….

  • Kuba

Najmilsza pobudka to tylko koło niej. Poszliśmy spać późno bo mieliśmy wieczór filmowy w towarzystwie ” LU Go”, a ona to wczesny ptaszek, pięć godzin spania, i co? Koniec?! Ale to nic, na dzień dobry otwieram oczy i widzę jej niesamowity uśmiech na twarzy, to stawia na nogi od razu i nie chcę spać tylko chcę spędzić z nią każdą sekundę mojego życia, patrzeć na nią, kochać, troszczyć się, a wszystko w towarzystwie pysznych, zdrowych LU Go ; ))

  • Ola

„Opadły mgły i miasto ze snu się budzi,
Górą czmycha już noc,
Ktoś tam cicho czeka, by ktoś powrócił;
Do gwiazd jest bliżej niż krok!
Pies się włóczy popod murami – bezdomny;
Niesie się tęsknota czyjaś na świata cztery strony (…)

Z dusznego snu już miasto się wynurza,
Słońce wschodzi gdzieś tam,
Tramwaj na przystanku zakwitł jak róża;
Uchodzą cienie do bram!
Ciągną swoje wózki – dwukółki mleczarze;
Nad dachami snują się sny podlotków pełne marzeń!
A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los! (…)

Bo nowy dzień wstaje,
Bo nowy dzień wstaje,
Nowy dzień! ”

SDM

niby nic niezwykłego ale każdy dzień niesie ze sobą coś pięknego:)
pozytywne myślenie sprawia że każdy dzień zaczyna się cudownie:)

  • z Facebooka

Maciek i bardzo dobrze :) im więcej tym fajniej, a nagród też sporo więc to będzie trudny wybór, ale jaka zabawa!

  • Magdalena

Otwieram leniwie oczy i patrzę, która godzina. Nagle widząc, że to nie jest ta godzina, o której powinnam wstać (zaspałam) zrywam się na równe nogi, potem toaleta poranna, herbata z mlekiem (bawarka) i dobre śniadanko. Dopiero potem inne czynności wykonywane niemalże jakby w przyspieszonym tempie, ale spoko – wyrabiam się ze wszystkim.

  • Monika

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC00796.JPG[/img]
Najczęściej pobudka wygląda właśnie tak:) )

  • julia

Jestem przykładem na to, że dobry sposób na pobudkę trzeba mieć. Mój mężczyzna bowiem jest w stanie zasnąć zawsze, wszędzie i w każdej dowolnej pozycji. Gdy był mniejszy rodzice znaleźli go kiedyś jak spał na klęczkach oparty głową o siedzisko kanapy. Do dziś nikt nie wie co wtedy robił. Zwykle pomagają kuksańce, kopsańce, szturchańce i inne tego typu drastyczne kontakty fizyczne. Jednak się boję, że kiedyś nastąpi nagły niespodziewany wyprost kończyny górnej w stawie łokciowym, co skutkowałoby nieprzyjemnymi następstwami, takimi jak prostowanie nosa przez chirurga w gumowych rękawiczkach z dziurami, lekko jeszcze zabrudzonych po poprzednim zabiegu usuwania paznokcia u stopy panu Zdzichowi K. Sami rozumiecie. Dlatego, gdy tylko jest możliwość, to wołam go z daleka. Kino. Rozumiem, żebyśmy poszli na jakieś tandetne romansidło, gdzie Małaszyński pokazuje dupę, albo Karolak klatę, ale nie – film akcji, rach, ciach, bum srum, ucięta noga, wybuch, cegła w głowę, biegną, las, strzelają, szybciej biegną. Ja odpadam ogólnie – patrzę, a on chrapie :| W następstwie tego, iż drzemka została przerwana nie w porę, przez zapalenie świateł i szum na sali, byłam zmuszona podtrzymywać go nie tylko na duchu, ale i na powiece. Jednak gdy chwilowo zdezorientował mnie zapach dolatujący z pobliskiej manufaktury fast foodów, pociągając mnie za nos tak usilnie, że okręcił wręcz całą głowę, a on wpadł na śliczną, cycatą małą czarną, postanowiłam zachować większą czujność w podtrzymywaniu. Kiedy przyszło do płacenia za parking, wysłałam go samego, no bo przecież helloł – jego auto tak? Że był to błąd zorientowałam się przy bramce wyjazdowej – zapłacił, i owszem, ale bileciku zabrać – zapomniał. Już nie budzę go z samego rana, bo najlepszą pobudkę ma wtedy, gdy się wyśpi :)

  • Eloa27

oto mój sposób na miłą pobudkę:
gdy noce długie a dni są krótkie
wstawaj powoli, ziewaj troszeczkę,
sięgnij po soku jedną szklaneczkę,
zagryź pysznymi Lu GO ciastkami
i za pięć minut już będziesz z nami!
Nic tak nie budzi miło i szybko
jak LU GO z rana kochana rybko!

  • Teresa

Na pobudkę bez przymusu świetna jest wieczorna zmiana! Nie musimy wstawać na zawołanie i o określonej porze, co jest bardzo miłe. Możemy spać do południa, zjeść spokojnie śniadanko i uśmiechać się cały dzień, bo nie zwlekano nas wcześnie z łóżka a wstaliśmy dopiero wtedy, gdy mieliśmy ochotę.

  • Envie

Problem ze wstaniem mam zawsze, jestem osobą, która potrafi spać w każdych warunkach, usnąć zawsze i wszędzie i na dodatek bez problemu w łóżku potrafię spędzić nawet kilkanaście godzin. Zawsze waham się kiedy mam podjąć decyzję o wstaniu z łóżka: dlatego zawsze wszędzie się spóźniam, zasypiam nie tylko na godzinę ósmą ale i dwunastą czy piętnastą. Próbowałam chyba wszystkiego: trochę masochistycznego sposobu z wchodzeniem pod lodowaty prysznic zaraz po przebudzeniu i równie paskudnej przebieżki z psem o piątej rano. Skutkiem jednego i drugiego było wparowanie do łóżka zaraz „po” i jeszcze kilkadziesiąt minut snu. I tak naprawdę mam tylko jeden sposób by rano wstać: wyspać się i chociaż to brzmi bardzo banalnie to wcale takie proste nie jest. To zresztą jedno z moich postanowień noworocznych- staram się chodzić spać o przyzwoitych porach (a uwierzcie, że w moim wypadku to dosyć ciężkie) i nie rozregulować się. Odkąd bardziej o siebie dbam, lepiej się odżywam i w dzień poświęcam pół godzinki na ćwiczenia fizyczne śpi mi się lepiej, mocniej, usypiam wcześniej i dzięki temu łatwiej mi wstać. Także raz w tygodniu robię sobie taki dzień (zwykle z piątku na sobotę) kiedy śpię na umór, tyle ile się da. I działa, naprawdę, bo według mnie zmiana stylu życia na zdrowszy i lepszy to jedyny sposób, by odczuwać mniej zmęczenia, móc wcześniej usypiać i wcześniej wstawać.

  • Hania

Sposoby na skuteczną i miłą pobudkę. Do przetestowania na dowolnym osobniku.

1) Na nudziarza
Nachylamy się nad śpiochem i cicho powtarzamy „kocham cię” do momentu, kiedy otworzy oczy. Zmięknie na pewno, wszyscy miękną.

2) Na Kubusia Puchatka
Spacerujemy koło śpiocha i śpiewamy z entuzjazmem „Już pora wstać, wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów”.

3) Na kotleta
Idziemy do kuchni i szykujemy śpiochowi ulubione śniadanie. Pozwalamy unosić się apetycznym zapachom i czekamy aż śpioch sam przybiegnie. Działa najlepiej, jeżeli dzień wcześniej dopilnujemy, by śpioch nie jadł kolacji.

4) Na fizjoterapeutę
Odkrywamy lekko kołderkę i masujemy śpiochowi stopy.

5) Na Szekspira
Recytujemy śpiochowi nasze ulubione cytaty z klasyka, działając na podświadomość np. „Co tam na wschodzie złocą chmur krawędzie?/Pochodnie nocy już się wypaliły/
I dzień się wspina raźnie na gór szczyty”.

6) Na ornitologa
Otwieramy szeroko okno, żeby było słychać śpiew ptaków. Uwaga! Działa tylko na wrażliwców.

7) Na pragmatystę
Informujemy śpiocha,która jest godzina i jaki dzień tygodnia i ile dni zostało do weekendu oraz wymieniamy jednym tchem wszystkie przyjemności, jakie go czekają jeszcze w tym tygodniu.

8) Na krasnoludki
Krzątamy się w celu przyszykowania jakieś niespodzianki. Ścieramy kurze, wieszamy firanki, zmieniamy rybkom wodę w akwarium, rozliczamy PITy. Słysząc nietypowe poruszenie, śpioch z pewnością się przebudzi. Najskuteczniej działa na ciekawskich.

9) Na opak
Zaczynamy liczyć owce. To nigdy nie pomaga zasnąć, więc warto spróbować przy budzeniu. Powinno zadziałać na typ śpiocha dziwiącego się światem.

10) Na wariata
W sposób niekontrolowany spontanicznie mieszamy wszystkie wymienione wcześniej pomysły. Zarażamy śpiocha entuzjazmem i ruszamy razem podbijać świat!

  • Anusia

sama myśl że się obudziłam wprawia mnie w super nastój a jeśli jeszcze dostanę buziaka od synusia i mężusia to juz jest genialnie a co wydać się może dziwne trochę kopniaczek od drugiego sunusia który jeszcze w brzuszku jest to już wogóle buzia się śmieje więc rolety pora odsłonić i słońca promienie wpuścić potem biegiem do kuchni na poranne nasze wielkie karmienie do łazienki bieg zęby wyszorować w mig i dobry przykład dla syna dać :) ubieranki, malowanki i jesteśmy do dnia spędzania gotowi gimnastyka wygłupiaski i z synusiem buziaki się rozweselają :)

P – przedewszystkim wyspanym trzeba być
O – obcałować bliskich swych
B – uzię uśmiechniętą miej bo piękny świat jest
U – bierz i umaluj się
D – o kuchni pędz bo czeka tam LU go czyli to co tygryski lubią najbardziej
K – ochanemu na wynos do pracy nie zapomnij też dać :)
A – na koniec juz na spacer leć aby dizeń lepszy był :)

  • Darek

Chodzenie spać zawsze, każdego dnia o tej samej porze, i wstawanie przez pierwszy miesiąc także o tej samej porze przy pomocy budzika (bez przedłużania wylegiwania się w wyrku), natomiast dzięki temu systemowi po miesiącu nasz zegar biologiczny (drzemiący w mózgu) sam nastawi się na godzinę o której chcieliśmy zawsze wstawać.

  • Aneta

Na pobudkę nos wrażliwy
Wnet poczuje woń oliwy
Na patelni skwierczy bekon
Jajka są już niedaleko
Grzanki czosnkiem wymuskane
Z masłem lekko zapoznane
Kawy zapach z kuchni woła
I powieka podniesiona

  • Julaa

Jak każdy pisze o takich miłych pobudkach to ja dla odmiany proponuję bardziej ,,drastyczną” wersje ale za to skuteczną…
Polanie wodą śpiącej osoby. Efekt pobudki gwarantowany, nawet dla największego śpiocha. Ja zostałam już tak obudzona 2x przez mojego brata. Na początku byłam na niego zła ale bo kilku minutach razem z nim śmiałam się z tego…
(najlepszy ten moment ,,Co ja mam na sobie!?”)

  • Gosia i Nikoś

Pobudka nigdy nie jest tak miła,
budzik to bym najchętniej rozwaliła!
Na szczęście mój synek mnie budzi inaczej,
lecz niestety buziak w policzek to nie jest raczej.
Prędzej krzyki, skoki, w brzuch uderzenie,
mojego autorytetu całkowite podwarzanie!
Synek w anioła się zmienia gdy wstanę,
nawet buziaka (chyba niechcący), dostanę!
Od razu się żyć chce, bawić, śmiać,
ale warto jeszcze dobrej kawy do kubka wlać.
Do kawy małą galaretkę dołożyć,
w taki dzień można sobie pożyć!

Zdjęcia galaretek dla Kotlecika :D ps.: robiłam od początku do końca sama :D
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC04392.jpg[/img]

  • Marta J

Miła pobudka = mój mąż budzi mnie słodkim buziakiem i nie marudząc, że chce jeszcze pospać rusza do kuchni niczym wojownik na bitwę w celu opanowania twierdzy – czajnika, który początkowo broni się przed najazdem nieprzyjaciela, jednak ostatnim gwizdem-sapnięciem poddaje się! Wówczas mój wybawca wita mnie z dzbankiem świeżej kawy lub herbaty w dłoni, do tego dorzuca mi jakieś małe „co nieco” koniecznie z pożywnymi płatkami owsianymi lub otrębami oraz jednego całusa gratis! Potem jeszcze wspólna błoga chwila w łóżku, droczenie się, ostatnie przeciąganie, zerkam na manekin w sypialni o idealnych kształtach rozmiaru 36 wierząc, że dzięki temu niewielkiemu śniadaniu są one osiągalne! Potem wskakuję w ulubioną bluzkę, która niczym zbroja ochroni mnie przed złymi fluidami rozpoczynającego się dnia! Biorę przykład z Włochów – cieszmy się drobiazgami, celebruję chwile, chociażby pobudkę, poranek, śniadanie!
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/page.jpg[/img]

  • mela

Mój poranek…
Geograficznie – słońce powinno być już na nieboskłonie. Nie, żeby zaraz południe, to byłoby lekkie nadużycie, ale na pewno nie świt. Zdecydowanie bardziej (ornitologicznie) jestem sową, niż skowronkiem.
Meteorologicznie. A nie, wcale nie potrzebuję słońca za oknem. Spokojnie, może padać, może sypać śnieg. Ważne, że ja w swojej ciepłej piżamie (nie ma wersji sexi, piżamka jest czerwona w foczki), w mojej ciepłej pościeli (nadal nie ma wersji sexi – pościel jest flanelowa, żadne tam koronki), powoli, przeciągając się, zaczynam nowy dzień… Temperatura w pokoju – maksymalnie 20 stopni. Francuskie, ekologiczne, na 17 mnie nie przekonuje. 22 stopnie przyprawiają o bicie serca mój rachunek gazowy. Dwadzieścia jest w porządku, dla zimolubnych w porządku (wiem, wiem, dla Ciebie to jest za ciepło), ciepłolubni mają pretekst żeby się przytulić do kogoś, bo ten miły poranek, to jednak z kimś.
Czyli: wosowo = nie samotnie. Nie, żebym zaraz tu jakiś ostry seks opisywać miała, czy delikatne pieszczoty… Czemu nie. Ale ten ktoś równie przydatny jest do zrobienia śniadania, czy zalania kawy, o dyskusji na temat artykułu w prasie nie wspominając. Właśnie – prasówka, bo to też wosowe jest, jak najbardziej. Co tam jury konkursowe lubi. Sobotnia Wyborcza z Wysokimi Obcasami, środowa Polityka, czy może Wprost? Nie ważne, co! Ważne, że literek do śniadania łaknę jak kania dżdżu po prostu, mimo, że połowa artykułów wywołuje u mnie furię, część rozbawienie, a pozostałe lekkie prychnięcie.
Chemicznie – zdecydowanie roztwór (a może mieszanina?) czarnej kawy, wody i mleka. Bez cukru! Lekko wymieszane z pianką. Fizycznie – najlepsza ponoć robiona pod ciśnieniem 15 barów. Podobno, bo z moją wiedzą fizyczną zweryfikować tego nie jestem w stanie.
Biologicznie – niezdrowo. Biały rogalik. Żadne tam grahamki i pumpernikle. Biały rogalik, słodziutki, z puszystym i kalorycznym masłem. Do tego owocowa konfitura – by sklep (i wtedy w wersji pomarańczowej), lub made in moja babcia.
Wtedy dochodzi wręcz ekstaza natury religijnej! Mhmmmmmmm ta truskawkowa. O Boże!!! Maliny w sosie własnym. O Matko Boska! Wiśnia!!!
Muzycznie – radio w tle. Albo jakiś jazz. Może Floydzi. Ewentualnie coś z rocka progresywnego. Odrzucam: awanturę o sprzątanie u sąsiadów za ścianą, turkotanie koszy, zabieranych przez służby miejskie, spod domu, trąbienie zastawionego Forda sąsiada…
Potem jeszcze tylko element przywracający do rzeczywistości – czyli szybki prysznic, chwila (element plastyczny), żeby zrobić sobie rzęsy, oko, zmniejszyć pyzę na policzkach i uwydatnić usta… LU GO do torby – i można zacząć zanurzać się, że tak powiem polonistyczne, w prozie życia.
A poezja??? Kolejny czas na poezję przyjdzie o zmroku.

  • Aneta

A dla mnie miła pobudka to kopniaki mojego jeszcze nienarodzonego dziecka :-) Co by było zabawniej, to w pęcherz :-) I choć poranne wstawanie to dla mnie męka, to przy takiej pobudce się nie złoszczę, bo wiem, że dzidzia ma się dobrze i daje znać, że już pora wstać. Wcześniej mąż często mnie miło z rańca budził, no a teraz to dzidzia przejęła pałeczkę :-)

  • Waldi

Zamiast zawodzącego budzika – pieszcząca zmysły subtelna muzyka,
Zamiast przeciągania – trochę tanecznego mięśni rozciągania,
Zamiast stresu i pośpiechu – nieco leniwego grzechu,
Zamiast „muszę” niechętnego – mantra z uśmiechem „pragnę tego”,
Zamiast kawy w charakterze dania – ideał porządnego śniadania:
Obfitego i zdrowego, pełnym ziarnem kuszącego – z Lu Go! w roli kusiciela chrupiącego

  • Pandolina

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/LUGo.jpg[/img]

Graficznie przedstawiam wam mój poranek :-)
Przetestowane i sprawdzone – polecam :)

  • Pandolina

Przepraszam, wcześniej wkradła się literówka :-)
Pozdrawiam!

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/LUGo-1.jpg[/img]

  • Julita

Przepraszam ale nie dopisałam jednej literki do wy razu :)

Sposób na śpiocha :0
Potrzebna jest czapka i rękawicę,
a przede wszystkim wielkie śnieżycę !
Gdy na chodniku śniegu bez liku,
łap się za szpadel mały chochliku :)
Chodnik odśnieżysz i wyruszasz kości
bo nie ma nic gorszego od porannych mdłości.:)
Gdy stópki odmarzną i nosek za szczypię
wracaj do domu by się ustrzec grypie.
A na rozgrzanie proponuje czekoladę :)
pokusa jest nie do odparcia :)

250 ml mleka
5 łyżek śmietanki kremowej 30%
2 łyżki cukru pudru
1/3 łyżeczki chili w proszku (ostrej papryki) lub kawałek papryczki chili
1/3 łyżeczki cynamonu w proszku lub kawałek kory cynamonu
50 g gorzkiej czekolady
oczywiście najpyszniejsza jest bitą śmietaną MNIAM :)

Uwaga ! po takim napoju serce sięga do 100 stopni a sen przyjdzie następnego dnia :)

  • Justyna

Skoki, biegi i inne wygibasy…

Aby dobrze zacząć dzień, niezależnie od tego, czy ziemię dosięga najpierw moja prawa, czy lewa noga, każdy poranek rozpoczynam od porcji gimnastyki. W przeciwieństwie do dźwięku budzika o siódmej rano, przypalonych grzanek i wbijania z pasją gwoździ w ścianę u sąsiada, dawka porannych wygibasów to początek dnia, po którym nie mam ochoty znów wetknąć głowy pod kołdrę. Kilka skłonów, parę przysiadów i wymachów sprawia, że czuję się naprawdę rześko, pewnie i radośnie jak skowronek.

Moim kolejnym, stałym punktem (i jednocześnie ulubionym:)) poranka jest smaczne śniadanie z moim fantastycznym chłopakiem (w szczególności uwielbiamy lekką przygrywkę dnia w stylu francuskim – wspaniale wypieczone, aromatyczne criossanty i maślane bułeczki z piekarni za rogiem – najlepsze z masłem i koniecznie ze słodkim dżemem, np. truskawkowym – pycha!), które mnie rozbudza i sprawia, że mam energię przez cały dzień.

Moim stałym już elementem śniadania jest filiżanka pysznej, świeżo parzonej kawy. Smak tego czarnego, aromatycznego napoju sprawia, że nawet poniedziałkowe poranki wydają mi się piękne. Kiedy tylko kawa ląduje w moim żołądku, zaczyna się ogólne poruszenie – ożywają myśli, pojawia się uśmiech. Poranny kubek kawy to mój codzienny rytuał, która ostatecznie już otwiera mi oczy na świat.

  • Janusz

Taką oto pobudkę przygotowuje mi czasem moja żona, a później razem z córą wyjadamy babeczki:-)))Walka jest zacięta, dlatego sen szybko odchodzi w zapomnienie!
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Kotlettv.jpg[/img]

  • MsMaciuniek

Mój sposob na. Miłą pobutke : 1.oblać osobę która mamy zamiar obudzić zimna wodą
2. Obrzucic ją wszystkimi poduszkami jakie znajdziemy w domu.
3. Zrzucić ją z łóżka .
4. Wytarmosic ją na dobry początek dnia.
5. I na koniec bez czego nie wyobrażam sobie pobutki włączyć na cały REGULATOR miłą odstresowujaca rockowa muzykę , aby ten nowy dzień minął spokojnie. :)

  • Anna

A mnie budzi wierszyk:

Trzeba rano wstać!
Koniom wody dać!

i oczywiście mokry wielki jęzor Psa na policzku – wstaniecie na baczność w 5 sekund.

  • paulina

i kolejne z serii „śniadanko dla męża” :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Img_0157.jpg[/img]

  • ancona

Może nie pomysł, ale scena z życia wzięta, na szybką pobudkę: Mysia (córcia) wstaje i przychodzi do sypialni –
„Mamusiu obiłam siusiu”.
„”Super, to kładź się jeszcze spać”
„Ale ja obiłam siusiu do óziećka”…
no comment :P

  • Kolti

u mnie pobudka jest brutalna: Pan Małżonek ma obrzydliwą melodyjkę ustawioną w swoim telefonie jako budzik, dzwonienie od godz. 6 co 20 min.; za to budzenie w moim telefonie jest w miarę delikatne, bo od wibracji poprzez coraz głośniejsze dźwięki, ale za to upierdliwe, bo ustawione co 10min. : TOTALNY KOSZMAR !!! ale pobudka skuteczna

a z pobudek miłych, to jak któreś dziecię, nie mogąc dobudzić brata albo widząc, że jest jeszcze ciemno, wskakuje pod moją kołdrę wtula się i zaspanym głosem pyta: „mama… jest już / kiedy będzie dzień?” z ust młodszego często jeszcze słyszę: „…bo jestem już głodny”

  • Elżbieta

Poproś sąsiada, by idąc do pracy walnął pięścią głośno 10 razy w twoje drzwi, na pewno się obudzisz ;-)

  • Julia

Miłością mnie zbudź, Mój Budziku
Odnotuje te chwile w pamiętniku.
Chcę otwierać oczy z nadzieją
Że dziś to cudowna okoliczność.

Pocałunkiem mnie zbudź, Mój Budziku
Nutami zapiszę jego smak w śpiewniku.
Chcę po południu czuć, że oczekiwanie
przynosi nam trwałe spełnienie.

Przytuleniem mnie zbudź, Mój Budziku
użyj tego uszczęśliwiającego specyfiku.
Chcę wieczorem mieć pewność, że
kolejna pobudka to okno nowego dnia.

Uśmiechem mnie zbudź, Mój Budziku
Nie znajdę piękniejszych słów w słowniku.
Każdy poranek to opowieść, której
narratorem jest nasza czułość.

  • Monika

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/pranneczarymary.jpg[/img]

Typowy poranek wygląda u mnie tak, że wstaję ledwo żywa, wściekła na cały świat i wyglądam jak zombie. Zwlekam się z łóżka, naciskam przycisk ekspresu i zaczynają się czary. Najpierw delikatny zapach kawy delikatnie pobudza zmysły, biorę do ręki filiżankę, moczę usta w gorącym aromatycznym płynie i świat staje w miejscu. Każda cząsteczka mojego ciała jest zrelaksowana a ja przy każdym kolejnym łyku czuję fale błogiej przyjemności. Świat staje w miejscu. Pies nie szczeka, dzieci nie krzyczą, panowie z MPO nie jazgoczą pod oknem. A ja… ja w tym czasie czuję się jakbym leżała w tym w chłodnym pokoju w upalny dzień a przystojniak w typie włoskim masował mi stopy….. Tak….
NAGLE w mojej głowie rozbłyska mały flesz pociągając za sobą energetyczny impuls. Otwierają się oczy, uszy wrażliwe są na najmniejszy szmer, krew dzięki kofeinie buzuje dając kopa na cały dzień. Kanapki, worki na kapcie, przegląd higieny, podróż do szkoły, sprzątanie, pranie prasowanie, gotowanie, rozmowa z szefem, buziak dla męża…… Pstryk! Załatwione!
Witaj nowy piękny dniu!

  • Ewa

Najwspanialszy sposób na pobudkę.. która wbrew pozorom może być przyjemna :) to cudowny śpiew ptaków, które zaglądają do nas przez otwarte okno, chcące zajrzeć przez poruszaną delikatnie powiewem ciepłego wiatru firankę…

A jeśli nie możemy słuchać codziennie takiego śpiewu, bo akurat mamy zamknięte okno ;), to wystarczy budzik z takim cudownym ptasim śpiewem. Efekt radosnej pobudki murowany! Do tego energia na cały dzień zapewniona :)

  • Magda

najlepszy sposób na pobudkę mam zawsze w Wielkanocny Poniedziałek… wiadro wody na głowe stawia mnie na nogi lepiej niż mocna kawa czy śniadanko zrobione przez męża :D
A wielkanoc już nie długo :) Strzeżcie się :)))

  • Marta

Poranna pobudka? hmm…
– budzik? O nie!
– remont u sąsiada? Gorzej być nie może!
– skamlący pies, który chce iść „na spacer”? Jeszcze 5 minut!
– zapach pysznej kawy z mlekiem roznoszącej się po domu? O tak!
– rogalik z czekoladą? Mniam!
– śniadanie do łóżka? Czy można chcieć czegoś więcej?
– ciepły pocałunek ukochanego w zimną szyję? Jakie to romantyczne!
– zimny prysznic? brrr!
– ciepły prysznic? O, jak miło!
Ale sposób na skuteczną, ale najważniejsze! miłą pobudkę rano jest tylko jeden. Trzeba się obudzić SAMEMU! Nie ważne czy to jest godzina 6 rano czy 12 w południe. Ważne aby człowiek sam stwierdził, że już się wyspał i właściwie może już wstać. Bo inaczej szkoda kolejnego popsutego budzika, szkoda warczeć na psa, no i dobre stosunki z sąsiadem też się czasem przydają ;-)

  • Anna

Mogłabym Was tutaj trochę poczarować, że najlepszy pomysł na skuteczną pobudkę, to całus męża, zapach dobrej kawy, czy lizanie nosa przez kota. Odpowiedzi piękne, smaczne, aromatyczne i wilgotne. Jest jedno ALE… Nieskuteczne. Mąż (lub niemąż) może nas całować, a my możemy się w tym czasie odwrócić na drugi bok. Niech nas całuje w plecy, ewentualnie w szyję, o ile się nie wkurzymy po 5 godzinach snu i dostanie z tzw. „liścia” Przez przypadek oczywiście. Kota też można zignorować. Sposób jest prosty: wołamy męża, żeby wrzucił coś do kociej miski, w ciągu 0,5 s kota już koło nas nie będzie. Najtrudniej zignorować kawusię, ale to też jest możliwe, przy wsadzeniu nosa w poduszkę. Polecam więc jeden SPRAWDZONY, W 100% SKUTECZNY I NIEZAWODNY sposób. „Mama… Kupka…” Działa zawsze. Nie do zignorowania (tak wyrodnej matki jeszcze nie spotkałam). Skuteczność NATYCHMIASTOWA.

  • Łyżwiarka Figurowa

Mój sposób na udany poranek to Kotlet tv i ciasteczka LU GO oczywiście!.

  • Joanna

W poprzednim wcieleniu byłam susłem. Po prostu kocham spać – snu potrzebuję jak powietrza. Nie mam żadnego problemu, by zasnąć nawet na stojąco, natomiast ogromny kłopot sprawia mi powitanie dnia. Co dzień to samo – powieki ważące tonę, głowa przyklejona do poduszki i psyche niezainteresowane powrotem z krainy marzeń sennych. Za dobrze mi idzie projekcja bajkowych snów… No dobra, ale do pracy iść trzeba, inaczej miałabym czarne, a nie kolorowe wizje morfeuszowe. Latami rozgryzałam sztukę efektywnej pobudki i dziś mogłabym się z tej dziedziny doktoryzować… Po pierwsze, nie wstanę bez wabika dźwiękowego. Oczywiście brutalne jazgoty budzika odpadają . Na mnie działa klasyka, np. wirtuozerskie nuty „Czterech pór roku”. Nigdy, przenigdy, nawet zimą, nie zapalam światła po przebudzeniu – sztuczne światło o brzasku budzi we mnie natychmiastową chęć głębokiego susa w miękkie fale kołdry. Poranną energię mogę czerpać tylko z naturalnych świetlnych źródeł:) Bardzo ważny punkt projektu „Poranek” – przeciąganie się. Sumienne zastępuje mi gimnastykę – czuję się rozciągnięta jak dżdżownica w dłoniach kilkulatka. Czas na prysznic. Od lat tylko z jednym żelem – z dodatkiem zielonej herbaty. Być może to sugestia, kosmetyczne placebo, ale działa na mnie jak kofeina w megadawce. A potem śniadanie. Nie ma opcji, bym je sobie podarowała. Zaczynam od owsianki lub razowego chleba z miodem, w weekendy lub dni ze sporym porannym zapasem czasowym dochodzą wariacje na temat jaj, kończę zawsze słodką przyjemnością – najlepiej ciastkiem zbożowym. Do picia zielona lub dereniowa herbatka, kefir lub mleko. Kawa już nie jest mi potrzebna – chwilowo żegnam się z susłem, a witam (nie, nie z gąską;) – z wiewiórką?

  • Monika

Witam!
Najlepszy sposób na miłą pobudkę, to zdaniem mojej rodziny zapach świeżo pieczonego chlebka lub maślanych bułeczek (te najbardziej lubią dzieci) a do tego cieplutkie kakao lub mleczko z miodem. Mmmmmm…

  • Adam

Mam pomysł na wstanie
To kapci szuranie
Z kościoła głos dzwonu
I krzyk z megafonu
Do tego piszczenie
I stopy piórkiem swędzenie
Styropianu palcami miętolenie
I kota miałczenie
I jeszcze wody chlust na twarz
W dźwiękach ulicy ogniowa straż
Budzik po za zasięgiem ręki
I inne takie udręki:)

  • Dominika

Najlepszy sposób na pobudkę z rana włożyć pod kołdrę mężowi kostki lodu

  • Dominika

Najlepszy sposób na pobudkę z rana wylać ukochanej, ukochanemu kubeł zimnej wody na głowę!.

  • Dominika

Najlepszy sposób na pobudkę włożyć ukochanemu lub ukochanej zdechłą mysz pod kołdrę!.

  • Dominika

Mój sposób na udaną pobudkę wkładam mężowi do buzi ciasteczko LU Go malutkie!.

  • zeberka

Uwaga! To bardzo skuteczny sposób na pobudkę, ale stosować go mogą tylko hardcorowcy. Jak kawa, a nawet śmiem twierdzić, że bardziej, pobudza papryczka chilli. Zielona czy czerwona? Kolor pozostawiam wam do wyboru. Wstajesz rano, z zaspania nawet nie wiesz które to drzwi do łazienki, a które do kuchni. Zanim zrobisz kawę, sięgasz po nią do lodówki. Ups… To nie tu. Nie szkodzi, wielu z nas tak ma. Więc przed wypiciem aromatycznej filiżanki kawy, którą należy się delektować, a nie pić jak najszybciej, by nas pobudziła do życia, polecam malutki gryz wspomnianej już papryczki chilli. Gwarantuję natychmiastowe obudzenie! Od razu trafisz do łazienki, by usta przepłukać chłodną wodą. Po chwili poczujesz ulgę. Pieczenie zelżeje, a ty obudzona/obudzony dziarskim krokiem ruszysz do kuchni, by przygotować sobie pyszną kawkę. Na rozgrzanie, jeśli gryz papryczki nie spełnił tego zadania, polecam do kawy dodać dosłownie szczyptę chilli. Poprawia walory smakowe kawy i dodatkowo rozgrzewa. Miłego obudzenia!

  • Dominika

Niezawodny sposób to zaśpiewanie śpiącemu dziecku piosenki pobudka wstać koniom wody dać lub puszczenie na cały regulator z odtwarzacza CD piosenki Georga Michaela Wake up before you go go!.

  • hiuan

Przypomniala mi sie sytulacja ktora wydarzyla się 2 lata temu. Pewnej styczniowej, bardzo mroznej nocy obudzil mnie straszliwy bol. Myslalam ze zaraz przejdzie ale mylilam sie. ‚Zaczelo sie!’ pomyslalam i poszlam do lazieki sie przyszykowac. Po okolo godzinie poszlam do mojej mamy (wtedy jeszcze mieszkalam z rodzicami) i zaczelam ja budzic karzac jej natychmiast wstac oznajmilam ze ja sie teraz klade na jej miejsce a ona ma sie szybko szykowac bo rodze. Moja mamusia naszczescie juz tylko czekala na ten moment wiec szybciutko sie przyszykowala i zadzwonila po transport (robiac przy tym pobudke moim dziadka gdyz to oni mnieli mnie zawiesc do szpitala). Gdy juz przyjechali okolo 3 w nocy obudzilam wszystkich moich sasiadow (jeszcze raz przepraszam kochani) Powiedzmy sobie szczerze kobieta w takim momencie nie mysli o innych. Przez to cale zamieszanie zapomnialam wziasc mojego telefonu a moja mama nie znala numeru do mojego faceta wiec tatus ( ktory akurat przebywal w hiszpani) zadzwonil do niego a moj kochany myslal ze to zart wylaczyl sie i poszedl dalej spac :P Dopiero po okolo 20 minutach naszlo ze to jednak nie byl ani sen ani zart :) Tamtej soboty moj synek zrobil nam wszystkim najpiekniejsza pobudke w zyciu :)

  • KATE

Hej,rozgrzewa mnie z raniutka nie zimny a ciepły prysznic!
Nie zimna a gorąca kawa z gorącym mlekiem..
Nie jajka na zimno a na goraco w koszulkach:)
Pobudzam się od rana milutkimi dotykami,smakami…
Wszystko co pluszowe,puchowe,mile…

  • hiuan

Sposob na pobudke mam nie byle jaki
sa to mianowicie moje dwa chlopaki.
Krzycza, wariuja i nie daja spac
probowalam juz nawet im po ciachu dac.
LU Go dostali, szybko wszamali
i juz wogole spac mi nie dali.

  • Dominika

Poproś swojego sąsiada by walił w twoje okno lub drzwi głośno codziennie rano choć tak nie wypada!.

  • Dominika

Najlepsza pobudka to obudzić się obok ukochanej lub ukochanego po prostu nie ma nic w życiu lepszego!.

Nie można dodawać nowych komentarzy.