Zabawa musztardowa. Musztardy Kamis i blendery


Czas na kolejną zabawę. Tym razem będzie to zabawa rymowana z musztardami w tle. :) Zapraszam gorąco.

Co dla Was mamy

Zabawa musztardowa, więc jak sama nazwa wskazuje, na pewno będą musztardy... ale nie tylko. :)

Mamy trzy zestawy musztard od Kamis, a wśród nich naprawdę ciekawe kompozycje smakowe (seria Specialite). Musztarda z curry, Musztarda z płatkami wędzonej papryki (to moja ulubiona), Musztarda z rodzynkami i miodem, Musztarda z czerwonym winem i Musztarda z żurawiną. Próbowałam wszystkich i wszystkie są bardzo smaczne.

Prócz musztard, w zestawie jest blender ręczny z kilkoma nakładkami, w ładnym zielonym kolorze.

W sumie mamy dla Was trzy zestawy: Musztardy Specialite Kamis + blender Zelmer

Co trzeba zrobić

Napisać odę do musztardy. :) Wasze wierszyki, rymowanki i opowiastki zawsze mnie zaskakują i jestem pełna podziwu. Długość dowolna, ilość dowolna (możecie zamieszczać dowolną liczbę komentarzy). Ważne, by tematem była musztarda, a czy zajmie to Wam dwie linijki czy dwadzieścia, czy będzie się rymować czy nie, to nie ma znaczenia. Ma być miło i musztardowo.

Czas wyjątkowo do środy do 23 marca do północy, wyniki w czwartek wieczorem. Miłej zabawy.

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 68

O musztardo moja miła
Byś się nigdy nie zgubiła
Byś na stole zawsze stała
I od rana nam pysznie doprawiała

Czy kiełbaskę, kanapeczkę
Czasem także kaszaneczkę
Grzanki z Tobą pyszna sprawa
To musztardo moja rada

Kiedy w sklepie kiełbaskę kupuję
To nie mogę się doczekać, aż ją z musztardą Kamis spałaszuję.
Ta myśl podtrzymuje mnie na duchu
Musztardowy song rozbrzmiewa w mym uchu!
Bawarska, Czosnkowa, Sarepska, Miodowa
Nogi mi miękną na te smaczne słowa!
Ślinka cieknie z mych ust
Musztardy Kamis są dobre na każdy gust.
Bez nich nie obejdzie się żaden grill
Ohh nie mogę się doczekać tych smakowitych chwil!!

O, Musztardo! Kochanko moja!
Od smutku i żalu Ty mnie wyzwalasz,
To Ty, jako jedyna na tym świecie,
Tak me podniebienie rozpalasz!

Keczupy, majonezy…
One przez ciebie w zapomnieniu giną,
Ty rozjaśniasz ciemne półki sklepowe
złocistą kurkuminą!

I nie wiem co będzie,
gdy mi Cię zabraknie.
Mój żywot okrutny bez Musztardy,
zakończyć w cierpieniu przypadnie!

DO MUSZTARDY

Oj, Musztardo, nasza cudna,
Lodówka bez Ciebie byłaby nudna!
Wędlineczkę na chlebku sobą opatulasz,
A swym aromatem nas wszystkich rozczulasz!

Płaczemy rzewnie, kiedy Cię zjadamy,
Ostra czy łagodna – zawsze wybór mamy!
Smakiem swym stale wszystkich nas zachwycasz,
Nawet niejadkom wciąż śmieją się lica!

Bez Ciebie sosik, sałatka czy mięsko
Są zawsze ogromną kulinarną klęską!
By Cię nie zabrakło – zawsze o to dbamy
I przez to ciepełko w żołądeczkach mamy! :D

A limeryki też mogą być? :)

Raz pewien kucharz z nad Gardy
Przysiągł nie jadać musztardy
Lecz wnet znów zaczął jeść
Bo nie mógł wprost znieść
Dla jego potraw pogardy.

  • Kuba z Facebooka

Poszedł limeryk :)

Na Facebooku jest 12 661 osób, które lubią musztardę.
Gdyby założyć, że każda z nich zjada około 1,2 litra musztardy rocznie
(1 słoiczek na 2 miesiące)
to możnaby nimi zalać 759 660 kiełbasek z grilla, albo wlać ją do 3798 szklanek
albo ułożyć ścieżkę z nakrętek od słoiczków, ktora miałaby 50 metrów

Jednak mówienie o tym
jest i tak jak musztarda po obiedzie
bo musztarda rządzi

nawet jeśli 34 228 osób na Facebooku woli ketchup :)

CZY SAREPSKA,
CZY STOŁOWA,
KAMISOWA SMACZNA, ZDROWA,
Z DODATKAMI CZY TEŻ BEZ,
TE MUSZTARDY TY TEŻ BIERZ.
:)))

Musztarda…Mu-sztarda…Musz-tarda
ahh, to słowo to dla mnie muzyka
A jeszcze piękniej gdy na języku
Dźwięk tej muzyki dom mych kubków przenika

Mogą się przy niej schować ketchupy
(lub też keczapy – jak kto tam woli)
Lecz wymagające me podniebienie
Jedynie musztardą się zadowoli

Dijony, sarepskie, z ziarnami gorczycy
O dawkę musztardy me ciało wręcz krzyczy
Bo ni kwaski, ni gorzkie, ni żadne słodkości
Nie pobiją orzeźwiającego smaku ostrości

Ostrości co pali i parzy, i piecze…
I pieczeń z musztardą lepiej smakuje
I pizza, i homar, i cukier, i lody…
Od tego żaru aż mózg się mi lasuje

Ale to dobrze, to o to tu chodzi
Niech każdy nerw smaku z bólu się wije
Bo z jedzeniem przecież jest tak jak z życiem
Nie może być mdłe – musisz czuć, że żyjesz !

  • Patrycja z Facebooka

A wysyłać gdzie ? Tu pod postem czy na stronie w komentarzach ?

Musztardo kochana
Tyś jest jak zdrowie
jak jesteś potrzebna
Ten tylko się dowie
Kto cię stracił i przestał używać!
I zapomniał jak bardzo szyneczka smakuje
Gdy się ją musztardą lekko posmaruje!
I wątroba jest wdzięczna ,a nieboleściwa
gdy do tłustych mięsek musztardy się używa!
Sosy i majonezy nie za bardzo smakują,
Gdy odrobiny musztardy nie czują!
Tak musztardko Ty moja ukochana
jesteś niezbędna i bądż zawsze w mojej kuchni używana!

GDZIE MUSZTARDA TAM POLACY.
Tu gdzie mieszkam nikt jej nie uzywa,
szukam wiec dzielnie i znajduje
francuzka co prawda,ale co mi tam
kied latem do Polski zawitam
zaopatrze sie na cal rok
w nasza polska musztardeczke.

Patrycja można tutaj a można w komentarzach :)

  • Katarzyna z Facebooka

Musztardo Ty jesteś jak zdrowie.
Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
kto Cię stracił.
Dziś smak Twój w całej ozdobie
Czuję i opisuję, bo tęsknię po Tobie.

Musztardo Ty jesteś jak zdrowie.
Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
kto Cię stracił.
Dziś smak Twój w całej ozdobie
Czuję i opisuję, bo tęsknię po Tobie.

Moja ciocia kocha briarda,
choć ten znowu jej nafajdał;
wujo lubi grać w bilarda
oraz słuchać Leonarda;
mama nerwy sobie szarga
bo wciąż twarda jej pularda,
z taty to jest sztuka twarda,
dopinguje mecz Ronalda.
A mnie w głowie wciąż musztarda,
po niej tańczę nawet czardasz.

O musztardo moja Ty kochana!
Ty napełniasz mój głodny brzuszek co rana!
Ty tak pięknie stoisz w mej małej lodówce,
Dekorując półeczki często trochę puste..
Na Ciebie zawsze mogę liczyć,
Bo zawsze umiesz mnie zachwycić!
Smaruję tobą pyszną szyneczkę,
Czasami opatulasz swym ciepłem też kaszaneczkę.
Nie mogę po prostu bez Ciebie żyć,
Nie mogę przestać o Tobie śnić!
Często wykorzystuję Cię i za to przepraszam,
Jednak zwykle do dań Cię zapraszam.
Próbuję mało Tobą danie wysmarować,
Jednak na prawdę nie mogę się pohamować!
Kocham Cię nad życie, o ma miła!
Nie opuszczę Cię, nawet gdybyś mnie w jakiś sposób zraniła..
Żyć z tobą pragnę aż do końca świata,
Lecz wiem, że niebawem przeterminujesz się i nastąpi śmierci Twojej data.

Keczup budzi moją wzgardę
chrzan odrzucam raczej hardo,
cenię sobie ja musztardę,
do niej wołam: cna musztardo,
dopraw życie me na ostro,
dodaj smaku moim troskom.

Musztarda.

Stoi wraz z braćmi słoik musztardy,
piekielnie ostrej, piekielnie twardy.
Stoi i czeka, patrzy i zerka,
czeka aż zgarnie go jakaś Blogerka.

Gorczycy już do niej nam dosypali,
przypraw też ogrom, lokalnych i z dali.
Pełno octu jest w każdym słoiku,
co przecież grymasów dostarcza bez liku.
W jednym więcej chrzanu, w drugim miodu,
zapakuj je wszystkie do samochodu!
Czasem pojawi się jakaś nowa,
lecz cena zwykle jest zaporowa –
musztarda sarepska, bo o niej jest mowa,
z sobotnią parówką jest wyborowa.
Ponadto jest kremska, zwykle dość słodka –
w rodzinie jemy ją od praprzodka.
Ogólnie rodzajów jest ze czterdzieści,
sama nie wiem co się w nich jeszcze mieści.

W mieszkaniu zwykle wielka jest bieda,
słoika na ogół otworzyć się nie da.
Bo choćby przyszło tysiąc atletów,
gdzie każdy zjadłby tysiąc kotletów
i każdy nie wiem jak się wysilał,
to nie odkręcą – taka to siła.

Nagle – buch.
Słoik – w ruch.
Najpierw powoli, jak żółw ociężale,
ruszył ten nożyk po wieczku ospale.
Maż szarpnął z mozołem!
I męczy, i męczy to wieczko przez ręcznik,
i dudni, i stuka, łomoce i kręci.
Odkręcić nie może mimo podskoków,
więc z żoną próbuje następnie z dwóch boków.
I pchają, i pchają, aż wieczko się toczy,
a żona musztardę na talerz już tłoczy
Po fakcie woła – jasna aniela!
Właśnie wygrałam blender Zelmera!

O musztardo my cię kochamy . O musztardo my się modlimy dniami nocami .O musztardo ty musisz być na półkach.O musztardo kto cię nie je ten żyje krótko

Kotleciku mój najdroższy
Ile potraw z musztardą u Ciebie gości:

Łosoś na parze z warzywami
Wołowina z orzechami
Musztardowy kurczak z warzywami

Miruna w sosie musztardowym
Polędwiczki wieprzowe w sosie pieprzowym
Kurczak w sosie musztardowym

Sałatka z ryżem, paprykami i orzechami
Sałatka z figą i serami

Prosta sałatka z pieczonymi ziemniaczkami
Kurczak z grilla w musztardowej marynacie
Polędwiczki musztardowe
Zapiekana gęś na ostro, czyli nogi gęsi zamarynowane

Sos do mięs pieprzowy
Sos do mięs i ryb musztardowy

A teraz prośba do rodziny Kotlecika,
Musztardowy smak codziennie mi umyka,
Pragnę spróbować wszystkim waszych potraw, lecz
Tęsknie za aromatem przyprawy z gorczycy.
Nie dajcie się prosić, to was się tyczy
Musztardowy zestaw życie mi umili,
A wasze uśmiechy poprawią mi nastrój, moi mili.

Nie dla mnie obce ajwary,
wolę musztardę z curry,
niesmaczny suchy antrykot,
lepszy z wędzoną papryką,
tą z musztardy Kamisa,
o której Kotlet pisał.

Rodzynki i miód w musztardzie?
Chętnie je wkładam w gardziel.
Musztarda z czerwonym winem?
błyska jak oczko z rubinem,
a smak ma wprost niebywały,
jeść mogę ja przez dzień cały.
A ta różowa z żurawiną?
smakuje najlepiej z gęsiną.

Podpisał się pod listem owym
Smakosz musztardowy.
A właściwie smakoszka,
i wcale nie jaroszka.

O Musztardo moja miła
w Tobie jedność
w Tobie siła
Gdy kaszanka niejadalna
Ty pomożesz-
dzieło stworzysz
Podniebienie już szaleje
stąd codzienne me natchnienie
Mam Musztardę ostrą,
z winem,
z żurawiną i daktylem :P
Ma rodzina Cię uwielbia
jesteś z nami !
Używamy Cię latami :)

O Musztardo moja miła
Byś się nigdy nie skończyła!
Żeby smak Twój doskonały
Towarzyszył nam w upały,
Kiedy każdy robi grilla.
Bo to znakomita chwila,
Żeby Ciebie degustować,
Ketchup i majonez schować.
Bo też nie ma nic lepszego,
Koleżanko i kolego,
Niż musztarda nasza miła
Z karkóweczką prosto z grilla!!! :P

Oooo Musztardooooo moja kochanaaa
Czy zechcesz ze mną być samaaaa….
Ja cię skosztuję i wypróbuję…
Posmakuję, lecz nie wypluję…
Na kanapeczkę, wanilii laseczkę
Na kotlecika, albo śledzika
Ja cię nie zmienię…
na żadne skinienie…
Oooo Musztardooooo moja kochanaaa

Oooo Musztardooooo moja kochanaaa
Czy zechcesz ze mną być samaaaa….
Ja cię skosztuję i wypróbuję…
Posmakuję, lecz nie wypluję…
Na kanapeczkę, wanilii laseczkę
Na kotlecika, albo śledzika
Ja cię nie zmienię…
na żadne skinienie…
Oooo Musztardooooo moja kochanaaa

O musztardo ukochana, cię uwielbiam z rana,
i w południe i wieczorem jestem musztardowym potworem.
Do kaszanki do serdelków nawet do wędzonych serków,
Zawsze ze mną zawsze przy mnie całe noce i całe dnie.

Witam
Wstawiłem tutaj komentarz jakąś godzinę temu i się dotąd nie ukazał. Da się coś z tym zrobić (bo go nigdzie indziej nie zapisałem)?

Musztarda….hmmmm…..PODARUJ SOBIE ODROBINE LUKSUSU
wszak JESTES TEGO WARTA.

Obiektywnie

Nie będzie wylewnie, nie chcę też rymować
By zbędnego mejsca innym nie zajmować.
Więc napiszę zwięźle – nie do wszystkiego pasujesz,
Czasem nawet danie smakiem swym zepsujesz.
Jednak jest coś, co w świecie wciąż najbardziej kocham
I po kątach za tym czasem cicho szlocham.
To z dzieciństwa OD MAMY z Tobą paróweczka,
Przy niej kryła się nawet najlepsza szyneczka…

Musztardo moja droga
Twój smak to dzieło Boga!
Potrawom charakteru dodajesz
Smakować mi nie przestajesz!
Śniadanie, obiad czy kolacja
Z Tobą jest znakomita degustacja!
Choć czasem z ketchupem Cię zdradzam
Do Twego smaku zawsze powracam!

Gdzie smak płonie
Wiekuistym żarem
Gdzie gorczyca przebrzmiewa
Tajemniczym czarem
Tam palec mój niechybnie zabłądzi
I w boskim nektarze z powagą kapłana
Namaszczę koniec jego
W świętych oceanach
Palec mój niczym żeglarz na falach gorczycy
W wirze nut octowych z przerażenia krzyczy
Lecz czy to przerażenie
Czy rozkosz przewrotna?
Głębiej się żeglarz zanurzyć nie waży
By dziewiczej tafli nie zbrukać okrutnie
Lecz wnet dostrzega odbicie swej twarzy
Na powierzchni morza spokojnego wierutnie
Cała jego świadomość w świat nicości spadła
I zanim ocknąć zdołał
Już język jego, gardziel i ząb wszelki
Zalała musztarda
Chleba bochen wielki
I szynki kawał wielkości wahadła

O musztardo ma kochana
Co masz smak tak doskonały
Bądź przy mnie zawsze
Przy śniadaniu i kolacji
I bez względu na wypadki
Nie opuszczaj mnie
Nawet w czwartki

Musztarda Wybuchowa
Musztarda Pyszna i Zdrowa
Musztarda Aksamitna
Musztarda Niezwykła
Musztarda Wyborowa
Musztarda Delikatna
Musztarda Niebanalna
Musztarda Orginalna
Moja Kochana Musztarda

Od rana do wieczora
Na śniadanie i kolacje
Lubie wcinać tą musztarde
Bo jest pyszna i smakowa
No i zapach ma niebanalny
Lecz bardzo orginalny

Ketchup nie pasuje
Chrzan nie smakuje
Mojonezu nie trawie
Tylko musztarde skosztuje

Czy stołowa czy sarepska
Lubie mieć ją na chlebku
Do szyneczki, kanapeczki
I kiełbaski i kaszanki
Potrzebuje smak
MUSZTARDY

M jak moja Miłość do ostrego smaku
U jak Usta moje od Ciebie spieczone
S jak twój Smak tak niepowtarzalny
Z jak Zaskoczenie ciągle nowym smakiem
T jak Tragedia, gdy Cię na stole zabraknie
A jak Arcydzieło początku naszej ery
R jak Radość, gdy stoisz na stole
D jak Dijon – ostra i słona
O jak Ozdoba przekąsek, którą jesteś

M jak Mieszanka przypraw wspaniale dobrana
O jak Owoc starożytnego Rzymu, gdzie powstałaś
J jak Jagnięcina Tobą przyprawiona
A jak atak przy stole – kto pierwszy po Ciebie sięgnie

D jak Diament wśród innych dodatków
R jak Raj dla podniebienia
O jak Ogień dla języka
G jak Gorczyca, którą zawierasz
A jak Apetyt, który wyzwalasz

Królowa przypraw

Piknik, grill, zapach ognia, pieczona kiełbasa
I musztarda tych imprez prawdziwa okrasa
Mimo, że to mięsiwo w ogniu przypiekamy
To jej wszak smak finalny potraw zawdzięczamy
To ona smak kiełbasy, karczku potęguje
I dzięki niej dużo lepiej wszystko nam smakuje
Dlatego to musztardę w sklepie kupujemy
I pierwszą do koszyka ją zawsze kładziemy
Ten wybór jest najlepszy musztarda wygrywa
Zwycięzcą jest konsument, który ją spożywa

Tam gdzie smaku brakuje i w ustach niemrawo,
A głód przychodzi, gdy tylko już dnieje
Sięgam po ciebie – ma zacna przyprawo!
Bez ciebie po prostu się nie je!

Musztardo rodzima, i ta z globu krańców
Co zdobisz goryczą codzienną rozpustę
Wiedz od nas – zwyczajnych, kuchennych narwańców
Bez ciebie nie nic nie zjem – a później nie usnę.

Kiedy w kuchni smaków braknie
smak musztardy mi przypadnie
W gusta, gusta i guściki
Mi przypadnie jej smak dziki

O musztardo ma jedyna
Jesteś jak smak kobiet, wina
Z tobą tańczę z tobą śpiewam
Wchodzę na najwyższe drzewa

Ponad chmury się unoszę
dumnie z tobą razem kroczę
Bo bez ciebie życie marne
Bo ja kocham mą musztardę

Musztardo, nie będę zachwalać Cię,
Jesteś tylko dodatkiem, który potrawę kończy bądź nie.
Jednak przyznaję Ci, zmieniasz nastrój chwil
I kiedy nie udaje się, dzięki Tobie uśmiech może pojawić się 
Spytasz dlaczego, odpowiem Ci …

Dzień był radosny, słoneczny , choć zimny
Spojrzałam na kalendarz – „O nie! Dziś Twoje imieniny!”
Co więc poradzę, co wymyślę, byś Ty
Uśmiechnięty i radosny swój dzień zakończył dziś … ?

Pomyślałam, pomarudziłam i wnet sobie uświadomiłam,
„Przecież Mój Piegus lubi jeść, na pewno się uda tylko trzeba chcieć!”
Pobiegłam do sklepu, zakupy zrobiłam.
W koszyku kiełbaska i roladka się pojawiła.
Lecz kiedy w myślach na talerzu kiełbaskę ujrzałam samą,
Nie spodobało mi się to i musiałam zmienić plany.

Wnet na promocji pojawiłaś się TY.
Szklana butelka, drobna forma i szyk.
Myślę sobie: „A co mi szkodzi, to tylko parę groszy,
Co będzie to będzie – nic nie szkodzi”.

Po zrobionej kolacji, na stole pojawiłaś się Ty.
Czekałaś na swojego konsumenta i na uśmiech na twarzy bądź wstyd.

… i kiedy pojawiłaś się już w brzuchu, zakończyłaś podróż swą,
Usłyszałam tylko jedno: „Kochanie, Tyś kucharką moją bo:
Potrawa była znakomita, od dziś gotujesz tylko Ty.
Wspaniała kolacja mój umysł przenika
I zostanie w mej pamięci na resztę chwil!”

Musztardo, zachwalać będę Cię.
Jesteś, aż dodatkiem, który kończy miło dzień!
Przyznaję Ci, zmieniałaś nastrój chwil
I od dziś masz swoje miejsce,
W każdej chwili gdy zwątpię w potraw szyk.

Musztardo och musztardo
Jestes sensem każdej potarawy
Dzięki Tobie smak jest doskonały :)

Kapka musztardy tu, kapka musztardy tam.
Ja z musztardą zawsze pyszne danie mam!!!
Czy to kiełbaska, czy to sałatka
Z nią każde danie to dla nas gratka!!!
Jeśli w przepisie musztardy nie ma,
Pewnie ten przepis to wielka ściema :P

Nie będę podlizywać się – musztarda nie jest smakiem,
O którym myślę noce i dnie.
Nie jest euforią, nutką rozkoszy,
Nie jest też smakiem, za którym się w ogień skoczy.
Smaki Kamis jednak urzekły mnie.
Spytacie dlaczego, już przyznaję się.

Za CURRY nie przepadam, to nie mój smak,
Czegoś mi w nim zawsze brak.
PARYKA i owszem, ale wędzona ?
Ona nigdy mnie nie przekona.
MIÓD i RODZYNKI to taki smak,
Który odpycha mnie zawsze,
Choćbyś nie wiem jak je jadł.
CZERWONE WINO – dla koneserów.
Ja jestem zwykła dziołcha od piwa i „wód”.
I mimo, że mocno staram się,
To do wina ciężko przekonać mi się.
Na koniec zostaje ŻURAWINA ta.
Owoc piękny, czerwony jak serce,
Które mi pod skórą gna.
Co z tego, jak czerwień ta,
Jest tak słodka, że moje usta krzyczą,
„dość, basta!”

Finał jest krótki i być może niektórym znany:
Wybredna jestem owszem, ale potrzebne są zmiany!
Chcę spróbować tych smaków,
Dowiedzieć się co i jak.
By w przyszłości nie żałować,
Że czegoś mojemu podniebieniu brak.

A kiedy dostanę szansę dowiedzenia się,
Obiecuję, że dam znać i przepis nawet pojawi się!
Pokażę wszystkim, że smaki mogą zmieniać się,
A gusta takiej dziołchy również liczą się!

”….mimochodem wyciągnął słój musztardy z sakiewki,
natenczas otoczyły go wszystkie w karczmie dziewki;
jadłopodawacz przyniósł zamówione napitki i strawę,
wtem każdy w musztardzie począł maczać swą potrawę;
a ta w gębę paliła i facjatę krzywiła,
lecz nic to,gawiedź przy posiłku świetnie się bawiła;
towarzystwo najadło się do syta,
a teraz zapewne kto spyta:
– Gdzie ta sytuacja się wydarzyła?
Działo się to może na stepowej równinie w czasach ”Pana Tadeusza”? –
ależ skąd,było to przedwczoraj w pizzerii niedaleko Olkusza”

Musztardo moja
moja musztardo
Smakują mi z Tobą
jajka na twardo
Smak parówki nie jest nic warty
bez łyżki sarepskiej mej musztardy
Smakują parówki, smakuje kiełbasa
byłaś obecna już w czasach Sasa
I gdyby nie Twoje musztardo smaki
świat byłby smutny i nijaki !

pewnego dnia
rzekła dziewka harda:
od dziś tylko musztarda!
majonezy- nigdy więcej
keczup- nosem na niego kręcę
musztarda, rzecz to nie mierna
będę Tobie zawsze wierna!

Oj, Musztardo cudna ma,
Czemuż smutna buźka twa?
Zobacz jak Cię wszyscy kochają
I jakie cuda o Tobie opowiadają!

„Zaraz będę znów się śmiała
I na szyneczce wygodnie leżała.
Że mnie kochają, to wiem już przecież,
Jestem najlepszym dodatkiem na świecie!”

Miłości Moja

Niczym delikatny muślinowy woal
Okrywasz prostą codzienną kromkę
Jak rozkoszny deser w rozpalonych ustach
Pozwalasz mi rozpływać się, zwykłemu człowiekowi
Niczym najbardziej wyszukany skarb
Skrzętnie ukrywam Cię przed światem
Jak najostrzejszy miecz
Przenikasz moje serce

Odkąd pamiętam towarzyszyłaś mi w trudnym rytuale jedzenia parówek na śniadanie, do których zmuszała mnie moja mama. Choć do dziś nie cierpię parówek, to mogę śmiało stwierdzić, że okres dzieciństwa przetrwałam tylko dzięki Tobie! Dziękuję Ci moja musztardo!!!!

Tu mój pean się zaczyna
Na południu jest roślina
Bez niej biedna wołowina
Bez niej słabo kwiczy świnia

To gorczyca, gdy po starciu
Jest praktycznie w każdym żarciu
Wnet w musztardę się przemienia
Czule łechce podniebienia

Bez niej życie nie ma smaku
Bez niej tak jak po pijaku
Bez sarebskiej, bez dijon
Samej szynce mówię won

Bez niej ja bym dostał jobla
Jak jej twórca nie dostał nobla?
Kocham ją, bo ona
Jest jak moja druga żona

Niedługo sezon grillowy się rozpoczyna,
na samą myśl już cieknie mi ślina,
Karkówka w musztardowo-miodowej marynacie,
smaczna to perspektywa – przyznacie,
Do tego zimne piwo i warzywne szaszłyki,
mam nadzieję,że letnia pogoda będzie w klimacie Afryki,
I żeby nikt z niezadowolenia nie kręcił nosem,
na deser lody o smaku kaszanki z musztardowym sosem

ty musztardo moja miła’
bez ciebie Życie by było nudne
a z tobą jest takie Pachnące i Cudne
ty MASZ Kolor Bajeczny Zapach i Aromat że AH
czyś łagodna czyś jest ostra do kanapek i też potraw
zawsze dobrze CIEBIE MIEĆ
a gdy cie w domu nie ma odechceiwa mi SIĘ JEŚĆ!!!!!
dlatego muszę cię zawsze PRZY SOBIE MIEĆ!!!!!!!!!!

„Rozmowa z musztardą, czyli oda o historii papieskiej przyprawy”*

„O musztardo bogów iskro,
Jasny mój promyczku słońca
Tobą ja przyprawiam wszystko,
Ciebie zawsze jem do końca!
Lecz pytanie tak niewielkie
Od lat kilku mnie frapuje,
Rozwiać chcę sprzeczności wszelkie,
Odpowiedzi poszukuję:
Skąd się wzięłaś, jak powstałaś,
Jak historia Twa pobrzmiewa?
Czy z kosmosu przyleciałaś,
Kiedy nikt się nie spodziewał?”

Tak w niewiedzy dni mijały,
W sercu mym gościła pustka,
Me pytania wciąż czekały,
Aż otworzysz swoje usta.
Gdy już się powiesić miałem,
Życie moje odmieniłaś
Wszystkiego się dowiedziałem,
Kiedy słodko przemówiłaś:

„Jam kobieta jest leciwa,
Z racji wieku się szanuję.
Dwa tysiące lat upływa
Gdy na stole ja króluję.
Człowiek, który szedł w zaparte,
Piliniuszem Starszym zwany,
Wziął gorczycy ziarna starte,
Które z octem poszły w tany.
Lecz to smak był nie ten jeszcze,
Więc Paladius sposób podał,
Rzekł: Ja słodko Cię dopieszczę
I oliwy z miodem dodał.
Tak się stałam wyjątkowa
Ciało moje grzechu warte,
Niech Sokrates już się schowa,
Bo on przypraw ignorantem.
Lecz me życie nie tak proste,
Jak by mogło się wydawać,
Gdyż przepisy weszły ostre,
Kiedy, co i jak dodawać.
Już nie każdy mógł mnie zrobić,
Stworzyć w ekstazie miłości,
Musiał wiedze tajną zdobyć
I mieć też umiejętności.
Byłam więc pełna finezji,
Nawet papież ze mną grzeszył,
Poczet szlachetnych profesjii
O musztardnika poszerzył.
Nie zabrakło koneserów.
W formie proszku się chowałam.
Dodawana do deserów
Każdą ucztę zaszczycałam.
To od tego czasu właśnie
Na salonach brylowałam,
Nawet smoka z jednej baśni
Na Wawelu pokonałam.
Każdy chciał mnie sam wymodzić,
Recepturę dzielnie chował,
A gdy ktoś chciał mu przeszkodzić,
To musztardnik go mordował.
Potem prestiż mój był wielki,
Smaków było mych bez liku:
Fiołki, szampan czy brukselki
To pomysły musztardników.
Dziś się ceni mą urodę,
Gdy jestem pełna dodatków:
Curry i rodzynek z miodem,
Papryki wędzonych płatków.
Przede mną majonez klęka.
Kto chrzan woli, temu biada.
Ketchup przy mnie też wymięka,
Więc ich więcej już nie jadaj!
Tylko ja cię uwieść mogę,
Czule łechtać smaki Twoje,
I ekstazę dać w nagrodę,
Gdy mnie w usta weźmiesz swoje.”

Czy to jawa, czy ja śniłem?
Aż z wrażenia z łóżka spadłem,
Tak przestrogą się zmartwiłem,
Że z musztardą lody zjadłem!!!

*informacje zostały zaczerpnięte z „Dziejów smaku” Stomy i „Historii naturalnej i moralnej jedzenia” Maguelonne Toussant-Samat

Opowieść od dzielnym el KAMISo
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/03/kamiso.jpg[/img]

O musztardo, ma kochana
Zjadam cię z kiełbaską z samego rana.
Palisz w pyszczek mnie niezmiernie,
a ja Cię kupuję wiernie!

Moja propozycja to piosenka na melodię – La Cucaracha :-)

Polecam przeczytać tekst z melodią, np. http://w875.wrzuta.pl/audio/0sCrhJjuxJU/james_last_-_la_cucaracha

„Ach – ta musztarda!”

Refren 1 :
Ach ta musztarda! Ach ta musztarda!
Znów po nocach o niej śnię!
Ona łagodna, ona pikantna!
Jej smak znów poczuć chcę!

Ach ta musztarda! Ach ta musztarda!
W mej lodówce gnieździ się.
Bo ona zimna, bo ona zimna!
Najsmaczniejsza przecież jest!

Zwrotka:
Bo musztarda wciąż czaruje
i potrawy me odmienia.
Nawet rzeczy niejadalne
W cud-posiłek szybko zmienia.
Więc nie wahaj się kolego
I musztardę wcinaj śmiało
Bo kalorii ma niewiele
Więc zachowasz smukłe ciało!

Refren 2 :
Ach ta musztarda! Ach ta musztarda!
Najpyszniejsza w świecie jest
Tak aksamitna, tak aksamitna!
Jakoś szybko kończy się

Ach ta musztarda! Ach ta musztarda!
Skosztuj szybko proszę Cię
Nie pożałujesz, nie pożałujesz!
Tylko ze mną podziel się!

;-)

Andrzej, „dziewczynom”, a nie „dziewczyną”!!!
W celowniku liczby mnogiej rzeczowniki rodzaju żeńskiego mają końcówkę -om.

Musztardku!

W pikantne noce,
W zimowe dni,
jestem zawsze z Tobą,
tam gdzie jesteś Ty.

Twoja Musztardka ;)

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami w krainie Musztardlandii żyła sobie królewna Musztardówna. Była to dziewka o ostrych rysach twarzy i pięknych gorczycowych oczach. Jej ojciec, król Musztard IV zażyczył sobie by królewna spłodziła mu następcę tronu – królewicza Musztardlandii. Ale cóż tu począć? Królewna od wielu lat była samotna! Wielu śmiałków próbowało zdobyć jej względy, jednak żaden nie pasował do zmysłowej, lecz bardzo stanowczej królewny. Zdecydowano się ogłosić turniej rycerski.. a więc przybywali, przybywali tłumnie mężowie stanu – a wśród nich królewicz Curry ze wschodu, królewicz Papryk-Wędzony II, bracia bliźniacy, co z czystej słodyczy powstali – królewicz Rodzynek i królewicz Miód, o pięknej woni, uderzający do głowy królewicz Wino-Czerwone oraz samotny, z odległej krainy, nieco kwaśny król Żurawin I. Zmagali się, zwierali, a jakże! Który lepszy, który bardziej do kapryśnej i surowej królewny pasuje.. gdy już prawie wygrywał Curry, o ciut przeganiał go Żurawin, Rodzynek i Miód wciąż niezdecydowani dzielili się względami przyszłej królowej, zaś Wino-Czerwone tak się zakręcił w całej konkurencji, że ostatecznie usiadł pod krzakiem i przysnął, a gdy wołali go do starcia się z królewiczem Paprykiem-Wędzonym II ziewnął niesmacznie, beknął i zachrapał pod drzewem. I tak oto było już niemal pewne, że król Papryk-Wędzony zdobędzie rękę królewny i połączą się na wieki tworząc parę Musztardowo-Paprykową.. no i wtedy zadzwonił ten cholerny budzik o godzinie 6:00 ;))

Chciałam przedstawić Państwu pewien epizod z życia Romea i Julii.
Piękna opowieść o miłości, dramat…a tak na prawdę nie tylko o miłość w niej chodziło..

Smakosz
Lecz cicho! Co za smak strzelił tam na języku!

Ono jest wschodem, a Kamis jest słońcem!

Wnijdź, cudne słońce, zgładź zazdrosne musztardy,

Które, aż zbladła z gniewu, że ty jesteś

Od nich smaczniejsza; o, jeśli zazdrosna,

Nie bądź Szynek służką! Sałaty szatkę zieloną

I bladą noszą jeno głupcy. Zrzuć ją!

To moja pani, to moja kochanka!

To Kamis!

O! gdyby mogła wiedzieć, czym jest dla mnie!

Przemawia, chociaż nic nie mówi; cóż stąd?

Jej smak mówi, smaku więc odpowiem.

Za śmiały jestem; mówią, lecz nie do mnie.

Pięć nowych, wyśmienitych smaków

Z całej kuchni, nie gdzie indziej,

Lecz właśnie do niej, należą od niedawna

Stały w jej szeregach, dzisiaj i zawsze.

Lecz choćby przyprawy były już w kuchni,

A owe smaki przyozdobiły posiłek:

Blask tego dania zawstydziłby inne

Jak zorza lampę; gdyby zaś jej aromat

Wśród eterycznej woni zabłysł ,

Ludzie ocknęliby się i śpiewali,

Myśląc, że to już nie posiłek, lecz uczta cała.

Patrz, jak za nożem smutną wsparła zakrętkę!

O! gdybym mógł być tylko słoiczkiem,

Co tę konsystencję kryje!

Musztarda
Ach!

Smakosz
Cicho! coś mówi.

o! mów, mów dalej, przesmaczny aniele;

bo ty mi smak każdej potrawy tak wspaniale

dogodzisz, czy curry, żurawiną, miodem i rodzynem,

i czerwonym winem, a o papryce suszonej

nie zapominając

jak lotny goniec niebios rozwartym

od podziwienia ustom śmiertelników,

które smakują ich, aby poczuć,

jak on do posiłków wspólnych jest zapraszany

i do kosztowania smaków zachęcany.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/03/4004478-sylwetka-romeo-i-julia-balkon-sceny.jpg[/img]
KONIEC

A tu jeszcze coś takiego:)

Firmę Kamis dobrze znamy,
co dzień z Nią posiłki mamy!
Dziś Musztarda Wam opowie
historyjkę, co się zowie:

Pyszne smaki, całkiem nowe!
Delikatne? Wybuchowe!
Każdy znajdzie coś dla siebie:
Dla łasuch i niejadka.
Bo musztarda Kamis przecie
jest najlepsza w całym świecie!!!
Z curry, z miodem wychwalona pod niebiosa ,
Z winem, czy żurawiną zawsze do posiłku gotowa!
A papryka dziś suszona?
Także coś od siebie doda!

Takie snuję opowieści,
Każdy jej kosztuję sobie.
A Musztarda?
Zawstydzona,
nie zauważyła, że zjedzona…:P

  • Exterminar Cucarachas

Buenas Me ha gustado bastante tu articulo asi que pense en dejarte un mensaje. He tomado tu feed para no perderme tus articulos. Abrazos desde Guatemala