Kompot z suszu to obowiązkowa pozycja na wigilijnym stole. Mam ogromną słabość do tego napoju, a poza tym poprawia trawienie po wielkim obżarstwie. Wigilijny kompot z suszu musi być i już :)
W każdej rodzinie robi się go troszkę inaczej, u mnie na przykład dodaje się świeże jabłka zamiast suszonych, pozostałe owoce są zaś suszone. A co to za owoce? A no śliwki, wędzone gruszki, troszkę rodzynek i daktyli. Czasem do kompotu wpadają też suszone morele. Z przypraw cynamon i goździki, odrobinka cukru waniliowego i zwykły cukier. I w zasadzie to wszystko sprawia, że ten kompot tak lubię.
Bez kompotu wigilijnego nie ma Świąt :) Uwielbiam jego zapach, taki pełny, lekko wędzony i słodki. Pycha! A po wypiciu kompociku każdy może dostać miseczkę owoców z kompotu i je sobie zjeść ;) Smacznego!
Ilość porcji: ok 3,5 l kompotu
Składniki
- 350 g suszonych śliwek
- 3-4 jabłka świeże (można zastąpić suszonymi)
- około 4 suszonych gruszek
- sok z 1/3 cytryny
- 3/4 szklanki cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 1 łyżeczka cynamonu
- 3 goździki suszone
- kilka daktyli
- garść rodzynek
- ok 3,5 l wody
Zobacz jak zrobić wigilijny kompot – film HD
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/PKefIVQBw5c
Przygotowanie – wersja ilustrowana
Zobacz również:











uwielbiam :)
ach…..
ja też uwielbiam, kompot musi być i już:)
a najlepszy robi moja teściówka….
Pięknie pachnie, dziękuję za pomysł :) w tym roku będzie pierwsz raz na naszym rodzinnym stole :)
Kompot z suszu gotuję raz w roku ale tak szczerze mogłabym go pić częściej :)
Jest taki aromatyczny , pyszny i taki polski :)
Szklanka po nutelli ^^ też takie mam :D
Marta no ba! są najfajniejsze! :)))