Wegetarianizm – wady i zalety (cz. 2 – zalety)


Dzisiaj przyjrzymy się diecie wegetariańskiej, a dokładniej jej zaletom. W końcu jest dzień wegetarianizmu. :) Nie każdego z Was zapewne interesuje ten temat, ale są rzeczy, które po prostu warto wiedzieć. Rozwinięcia tematu warto szukać w książkach czy opracowaniach, a my chcemy po prostu Was nim zainteresować.

Abstrahując od emocjonalnych i teologicznych powodów niejedzenia mięsa i czasem wszystkich produktów odzwierzęcych, warto zastanowić się nad zaletami diety wegetariańskiej, w odniesieniu do przeciętnie żywiącego się człowieka.

Dieta warzywna

Dieta warzywna to bardzo dobre zestawienie produktów dla osób z podwyższonym poziomem cholesterolu. Każdy człowiek sam produkuje i ten zwany złym (LDL), i ten zwany dobrym (HDL) cholesterol. Jednak, jeśli już jakieś zaburzenia występują, należy ograniczyć przyjmowanie cholesterolu w pożywieniu, a jest go najwięcej w produktach odzwierzęcych.

Nadmiar odkłada się w żyłach, co po jakimś czasie grozi nadciśnieniem, zakrzepami, chorobą wieńcową, udarem, zawałem...

Na co dzień zjadamy zbyt dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, których źródłem są właśnie mięsa, smalec, masło, jaja, sery. Za to przyjmujemy zbyt mało niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), znanych choćby ze słyszenia: omega 3 i omega6. Jest ich całe mnóstwo w olejach i tranie rybim, a także w lnie i jego przetworach oraz orzechach. A oleje i orzechy wegetarianie spożywają w o wiele większych ilościach niż osoby stosujące inne diety. NNKT redukują między innymi ilość złego cholesterolu. Warto wiedzieć, że np. grube i pękające pięty, które wciąż trzeba „oczyszczać” mogą być sygnałem braku NNKT w diecie.

W posiłkach składających się głównie z warzyw, owoców, orzechów i nieoczyszczonych zbóż znajdzie się odpowiednia ilość błonnika. Bez tego składnika diety, zresztą niestrawnego, można szybko mieć kłopoty z jelitami, poczynając od zaparć, poprzez hemoroidy, a kończąc na raku jelita grubego. Mięso, ziemniaki i biały chleb nie dostarczają nawet kilku procent z koniecznych ok. 30 g błonnika na dobę. Błonnik ma jeszcze kilka zalet, zasługujących na osobny artykuł.

Produkty obecne w diecie wegetarian dają organizmowi zestaw minerałów, bez których wiele funkcji życiowych szwankuje. Widocznym skutkiem braku makro- i mikroelementów lub ich niedostatecznej ilości w pożywieniu, jest choćby zmiana struktury włosów i ich wypadanie.

Jako ludzie, jesteśmy jednym z nielicznych organizmów, które nie potrafią syntetyzować same witaminy C. W podobnej sytuacji są np. świnki morskie. Najlepszym źródłem witaminy C, tak istotnej między innymi dla naszej odporności, są właśnie warzywa i owoce. I w dodatku, jedząc ją wraz z produktami naturalnymi, nie możemy przedawkować. Nadmiar syntetycznej witaminy C może spowodować biegunki i osłabienie odporności! Od kilku lat trwają spory, ile jej należy zjadać. Polska norma określa tę wartość na 70 mg, ale zwolennicy leczenia kwasem askorbinowym (wit C) innych przypadłości mówią nawet o 1000 mg. W każdym razie, zgodnie z aktualną normą wystarczy nam 50 g czerwonej papryki, oczywiście zjedzonej na surowo. Nie warto sięgać po tabletki.

Warzywa i owoce są fantastycznym źródłem przeciwutleniaczy, które podobno spowalniają proces starzenia się tkankowego.

Dieta wegetariańska jest o wiele tańsza (w produkcji rolnej) niż inne diety. Dzięki dobrze zbilansowanym i świadomie ukształtowanym posiłkom, można z takiego samego obszaru upraw wyżywić kilka razy więcej ludzi. Ostatnimi laty amerykańskie instytucje zajmujące się rolnictwem i żywieniem uznały tak ułożoną dietę wegetariańska za dobrą, godną polecenia i stosowania w przypadku zarówno dorosłych, jak i dzieci. Podkreśliły jednak, że dotyczy to jadłospisów, z których wyeliminuje się wysokoprzetworzone, dodatkowo słodzone i solone, silnie konserwowane produkty, oraz kolorowe napoje.

A ile warzyw i owoców powinien jeść dziennie nie-wegetarianin, już w następnym artykule.

O autorze
Wisława Karolewska
Dietetyczka i dziennikarka naukowa. Jak sama mówi, stara się sprawdzać większość diet na sobie. Uwielbia to, co robi.

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 1

dzięki, czekałam na ten artykuł:)
ciekawe z tymi pękającymi piętami-nie słyszałam o tym wcześniej, warto wiedzieć