Warzywa dla dzieci


Dzisiaj nasza kotletowa dietetyk opowie o karmieniu dzieci, a dokładniej o przyzwyczajaniu ich od małego do jedzenia warzyw. Ja polecam też artykuł o warzywach, również dla dorosłych! :)

Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał – to przysłowie doskonale pasuje do edukacji żywieniowej dzieci. Zdrowe dziecko to zdrowy dorosły. A tym razem rzecz o jedzeniu warzyw.

Jak wiemy z badań naukowych, warzywa są bardzo ważne dla naszych organizmów. Mówiąc w pewnym uproszczeniu: zawierają niezbędne człowiekowi witaminy i minerały, inicjują procesy osłaniające przed chorobami, przedłużają młodość i podtrzymują witalność oraz regulują pracę przewodu pokarmowego. Trzeba je jeść, bo suplementy nie dają już tak wspaniałych efektów.
To dorośli powinni zadbać o wykształcenie się u dziecka prawidłowych nawyków żywieniowych. To my powinniśmy pokazać naszym najukochańszym pociechom, że chrupanie ogórka może być tak samo przyjemne i zabawne, jak chrupanie frytek czy lizanie loda.

Dlaczego dziecko nie lubi warzyw

Dzieci często nie chcą jeść warzyw. Niestety, może to wynikać z przyzwyczajeń rodziców i najbliższej rodziny. Tak, tak – jeśli sami warzyw nie jadamy, podczas rozmów głośno wyrażamy niechęć na samą myśl o spożyciu marchewki czy szpinaku, to musimy się liczyć z tym, że pociechy będą nas naśladować. Jeśli dzieci dostają podczas posiłku warzywa, a widzą, że np. jeden z rodziców ich sobie na talerz nie nakłada, mogą się na nim wzorować.

Dość często warzywa dla dzieci są przygotowywane indywidualnie, inaczej doprawiane. Mówiąc krótko – są mdłe. Oczywiście, nie namawiam do podawania dzieciom wyjątkowo ostrych i przesolonych potraw! Ale młodzi ludzie też mają wrażliwe podniebienia i po prostu nie chcą jeść niesmacznych potraw.

Jak przekonać dziecko do warzyw

Dzieci, zwłaszcza w wieku przedszkolnym, chętniej próbują produktów zakazanych niż nakazanych! Tę cechę można wykorzystać przy przekonywaniu ich do jedzenia określonych warzyw. Wykazały to np. badania przeprowadzone na grupie 4–5-latków, którym pozwalano jeść w dowolnej ilości rodzynki, ale zakazano codziennie sięgać po ziarna słonecznika. Można je było jeść tylko raz dziennie, przez określony czas. Po kilku dniach większość dzieci z niechęcią patrzyła na słodkie rodzynki i zachłannie zajadała się słonecznikiem, choć początkowo proporcje były dokładnie odwrotne.

W przyzwyczajaniu do jedzenia warzyw pomoże ich oryginalne podanie, jak choćby „myszka z rzodkiewki". Liść sałaty na kanapce czy dwie łyżki buraczków do obiadu, to stanowczo za mało warzyw dla milusińskiego. Według zaleceń amerykańskich, dziecko w wieku 2 lat powinno zjadać codziennie 1 filiżankę warzyw i 1 filiżankę owoców. Ale uwaga – nie soku, tylko świeżych owoców! Dla 5-latka to już będą 2 filiżanki warzyw i 1,5 filiżanki owoców.

Ziemniaki i suszone rośliny strączkowe, ze względu na dużą zawartość skrobi, nie są zaliczane do tej puli warzyw.
Na początek, podając obiad, warto „podmienić” ilość (waga) dodatku węglowodanowego (ziemniaki, kasza, ryż, makaron) z ilością warzyw. Jeśli warzywa zajmą połowę powierzchni talerza, to będziemy na dobrej drodze. I pamiętajmy, że nasze – dorosłych – talerze powinny wyglądać tak samo!

[dietetyk]

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 0