Warsztaty: kuchnia nowoczesna, kuchnia molekularna


Miałam okazję brać udział w szalenie interesujących warsztatach, warsztatach na pograniczu chemii i gotowania, ale niesamowicie inspirujących i przybliżających tematykę kuchni molekularnej i nowoczesnych technik, które można wykorzystywać w kuchni. Nawet tej codziennej.

To kolejne szkolenie kulinarne skierowane do profesjonalistów, szefów kuchni, w którym miałam okazję brać udział na zaproszenie Makro, szalenie mnie to cieszy, bo każdy taki kurs daje mi wielką porcję nowych pomysłów i wiedzy.

Kuchnia nowoczesna i kuchnia molekularna

Tematyką warsztatów nie była sama kuchnia molekularna, ale też nowe trendy i techniki w kuchni, i choć sam termin brzmi "technicznie", to było fantastycznie. Nowe propozycje podania klasycznych dań, nowe formy, dodatki i niewielkie zmiany, które sprawiały, że przygotowywane potrawy zyskiwały całkiem nowy smak lub wygląd.

Oczywiście, była też kuchnia molekularna, co mnie cieszy i zadziwia, bo nie sądziłam, naprawdę sama siebie o to nie podejrzewałam, że tak mnie to wciągnie. Na pewno pokażę Wam niebawem różne techniki, które można wykorzystać w domu... tak, tak, spokojnie, bez wysadzania kuchni w powietrze. :)

Co przygotowałam na warsztatach

Miałam okazję przygotować tatar z sarniny podany w formie warstwowej w pierścieniach cukierniczych, niby proste, ale szalenie efektownie to wyglądało. Do tego posiekane grzybki, ogórek, niby klasyczne dodatki, ale na talerzu wyglądało to jak malutkie dzieło sztuki.

Rewelacyjny, jak dla mnie, jest też pomysł na słodkie marchewki karmelizowane w soku pomarańczowym, które były dodatkiem do mięsa, mięsa podanego z puree groszkowym, które było wyciskane pod ciśnieniem z syfonu. Słuchajcie – bomba! Puree puszyste i smaczne.

Oczywiście, były też wspomniane elementy kuchni molekularnej, kawior o dowolnym smaku (u mnie marchewkowy), którego przygotowanie jest prostsze niż się wydaje i ravioli sferyczne. Tutaj było trochę trudniej, ale już druga, trzecia próba dała fajne efekty i moje ravioli było krągłe, a nie w kształcie malutkich potworków. :) Trening czyni mistrza!

I ciekły azot, uhhh najbardziej widowiskowa część szkolenia, nie do powtórzenia w domu, ale fenomenalna. Najlepsze lody, jakie miałam okazję jeść, to właśnie te przygotowane z pomocą ciekłego azotu. Temperatura jest tak niska, że wlany sok niesamowicie szybko zamarza, o wiele szybciej niż normalnie, dzięki czemu lody są puszyste i zamiast przypominać sorbet, smakują jak miękkie, pyszne lody na śmietance. Cudo! Jeśli będziecie mieli okazję jeść lody przygotowane w taki sposób, to polecam.

Aż szkoda, że wszystkie "cuda" przygotowane z pomocą ciekłego azotu nie są trwałe i taki, dajmy na to, piasek cytrynowy rozpuszcza się po posypaniu nim ryby. Za to jak się rozpuszcza! z dymkiem! :) więc widowiskowo. I chyba właśnie o to z tym azotem chodzi – o widowisko.

Informacje

* Więcej informacji o szkoleniach dla profesjonalistów znajdziecie na stronie: www.akademiamakro.pl

Zdjęcia z warsztatów

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 52

  • Karolcia z Facebooka

fajne cuda:)

  • Barbara z Facebooka

oj z chęcią bym poeksperymentowała tak:D

ja przyznam, że się ciut wkręciłam :D

  • Barbara z Facebooka

oglądałam jakiś program w TV o takim gotowaniu i jest to fascynujące!

Po prostu bajka, chętnie bym przeprowadziła parę eksperymentów :D

Marchewkowy kawior wygląda obłednie! Czy mozna przygotować go samemu w swojej kuchni?

  • włochaty włochouchy

:-]

czemu ludzie dajecie łapki w dół?? Ja tego nie pojmuje

kotlet.tv czy znasz kocham gotować ?;)

Ja znam, super kanał!

A ja słyszę, że udziela Ci się, to głupkowate „tak” :/
Hm, no tak trzeba piać tak jak wszyscy ;)

Ale wydziwiania z tą kuchnią. Nie ma to jak kuchnia tradycyjna.

no zajebis** kanał
:D

ja tez znam

ciekły azot jest bardzo fajny, ja miałam okazję się nim pobawić kiedyś w szkole na lekcji chemii:D

Kuchnia molekularna – kręci Was czy niekoniecznie? :)))

Chyba trochę… a powiem wiecej- nawet bardzo przesadzasz. Wg mnie lody molekularne wcalenie s takie super ekstra cudownie pyszne. Powiem więcej – są to właściwie zwykłe lody, tylko sposób ich przygotowania pozwala na więcej kombinacji. Jeśli dodać ich kosmiczną (i tu dodam naprawdę kosmiczną) cenę, to stwierdzam, że nie warto próbować, lepiej już popatreć jak ktoś zamawia jak już.

To,co pokazali Wam na warsztatach to podstawy podstaw i szczerze mówiac nic ciekawego jeśli chodzi o prace z ciekłym azotem. Chyba osoba prezentująca opiero sama się uczyła obługi ciekłego azotu:P. Polecam wujka google i popatrzeć jak pradziwa kuchnia molekularna wygląda;-).

Mnie z całego filmu najbardziej podobała się kucharz 2:17 :)
Bardzo sympatyczny pan :)

praktycznie zawsze mówisz ja byłam, ja brałam udział, itd. mało tam Michała, a przecież razem tworzycie serwis, razem kręcicie, więcej Michała! :)

Paulina Stępień

Bogusia powiem mu by było go więcej :) on się w wina wkręcił, na warsztatach zazwyczaj jestem sama, to ok. 8 godzin gotowania po prostu :) ale zmotywuję go :D

„..z użyciem różnych tekstur molekularnych…”
niektórzy irytują się kiedy słodka idiotka używa mądrych słów których znaczenia nie jest świadoma :)
pozdrawiam

Paulinko super,
na pewno efektowne na jakąś imprezkę dla znajomych,
powiedz mi co trzeba zrobić żeby wybrać się na takie warsztaty?

Kawior marchewkowy genialnie wygląda reszta zresztą też :) szkoda, że mnie tam nie było i nie mogłam zobaczyć tego na żywo

Świetne! Tylko ten dymek zasłania całe wnętrze garnka i nie widać co się kręci, ale to na pewno kwestia wprawy.
Zjawiskowe pichcenie i kto wie, czy kiedyś nie będziemy gotowali……

Paulina Stępień

Magdalena ten dymek był wszędzie, nie było zdecydowanie widać wnętrza garnka, może dlatego to było takie kuszące :D

  • Anonim

Mój mąż jest szefem kuchni w restauracji Gordona Ramseya w Londynie, skończył jedną z najlepszych szkół gastronomicznych na świecie „Le Notre” w Paryżu i jak słyszy i widzi jak w Polsce wszyscy ekscytują się kuchnią molekularną to łapie się za głowę jak daleko w tyle wciąż jesteśmy-w większości krajów europejskich kuchnia molekularna jest już zabroniona!

Paulina Stępień

Anonim ale kuchnia molekularna to własnie szereg reakcji, to nie tylko chemiczne składniki, jak niektórym się kojarzy, ale chociażby powolne gotowanie i korzystanie ja wiem z agaru na przykład, przecież tego się nie wycofuje

  • Anonim

Uprzedzająć złośliwe komentarze, przepraszam, bo może źle to ujęłam-nie tyle zabroniona co wycofywana…podobnie jak choćby nouvelle cuisine- która swoimi czasy była niezwykle popularna,ale to raczej tylko „moda” lub „alternatywa” dla tradycyjnego gotowania, które przecież samo w sobie jest niczym innym jak szeregiem różnych reakcji chemicznych i nie tylko, więc po co dokładać? ;)

Może sama byś zrobiła poradniki dla początkujących kucharzy

Ona nie jest idiotką ona jest( normalna) kobietą która chce ci coś pokazać z uczuciem jakimś,

Łatwo się kogoś ocenia – ale na jakiej podstawie? Tu chyba zazdrość kogoś zżera. TROLU, masz jakieś pasje oprócz trolowania?

łatwo obrażać, popraw i już, przynajmniej skorzystam.

trochę wkręciłam się w temat, więc postaram się :)

Jakie są koszty szkoleń w makro?
Są to szkolenia jednodniowe tylko dla ludzi z branży czy amatorzy również mają wstęp?

  • Krystek z Facebooka

No ja juz sie wypowiedzialem na ten temat a nawet podeslalem Wam link do strony sklepu, w ktorym sie zaopatruje jesli chodzi o molekularne eksperymenty. Pozdrawiam serdecznie.

no pewnie, może razem coś zgotujcie, nastawcie kamerę i w ruch :D, ale to Michał filmuje Cię na warsztatach?

Paulina Stępień

Bogusia nie, w większości sama filmuję :) poza wyjątkami :))

Moim zdaniem każdy kto chce gotować profesjonalnie powinien mieć jakąś bazową świadomość co się dzieje z jedzeniem kiedy np je solimy, gotujemy, pieczemy. I ta wiedza nie powinna być sprzedawana za duże pieniądze pod naciąganą nazwą kuchni molekularnej a powinna być nazwana po imieniu: chemią. Znajomość podstaw chemi bardzo ułatwia gotowanie i pozwala przygotować lepsze dla zdrowia dania.
Np kto dodaje sól do białek żeby je szybciej ubić? Okazuje się że to zmniejsza trwałość piany.

Trochę racji, ale chemia kojarzy się z czymś „sztucznym” w wielu przypadkach, a właśnie jak piszesz metody są niekiedy szalenie proste, chociażby długie gotowanie w niższej temp., itd.

  • Ania Rossi Krzysio z Facebooka

takie troche kosmiczne :p ale ladne

Paulina czy można jakoś zrobić taki kawior w domu??????????????????????????

Paulina Stępień

Natalis36 można, pokażę jak :)

  • Arieta

Cześć Paulinko
Rok temu zapowiedziałaś, że pokażesz jak przygotować kawior z marchewki, ale nie mogę tego na kotlecie znaleźć. Chciałabym też wiedzieć, jak zrobić to puree z groszku z syfonu?

ahhh zabawy z ciekłym azotem… świetna sprawa :)

Ale super, super, super nie mogę się doczekać:))))

;)) Zjadłabym te lody xD ;))

wszystkie potrawy są niesamowity, bardzo chciałabym ich spróbować kiedyś :)

Przepraszam, że Cie obraziłem. Po prostu są różne typy ludzi do których pasują różne style wypowiedzi… Robiąc fajne filmiki o gotowaniu irytujesz czasami – wiem, że masz po prostu taki styl, ale mam prawo to CZASEM skrytykować…
BTW, nie mogłaś po prostu powiedzieć „z różnych składników”? Wiem, że to filmik o „nowoczesnych” (nie wiem jak można jarać się doświadczeniami sprzed 50lat, chociaż ciekły azot to fajna zabawa) metodach, ale chyba mnie rozumiesz. Pozdrawiam

Są tacy, co w samotny wieczór „jarają się” (że zapożyczę) tym, że obejrzą filmik na youtube i napiszą komuś, że jest tym, czy owym. Ja tam wolałabym być słodką idiotką, przynajmniej nie skończę strzelając ludzi na kolejnej premierze Batmana.

co to ludzie nie wymyślą :-)

Kawior z marchewki? Kawior z czegokolwiek? To bardzo proste. Do mikstury z której chcemy zrobić kawior dodajemy alginianu sodowego. Następnie wrzucamy/wlewamy po kropelce taką miksturę do wody z dodatkiem chlorku wapnia. Ot i voila!