Ujęcia ze smakiem – Helene Dujardin


Cieszę się, że ta książka została wydana w języku polskim. Kulinarnego bloga Helene czytuję od dawna, to jeden z moich ulubionych blogów, właśnie ze względu na zdjęcia – lekkie, pastelowe. "Ujęcia ze smakiem" to książka o fotografowaniu potraw, tak mogę powiedzieć w skrócie. To książka o tym, jak fotografować jedzenie, aby chciało się je jeść.

Sama doskonalę swój warsztat fotograficzny i choć ostatnio więcej skupiam się na estetyce filmów, to chciałabym, aby moje zdjęcia były jeszcze lepsze, bardziej apetyczne i bardziej wpadające w oko.

"Ujęcia ze smakiem" Helene Dujardin to książka dla pasjonatów, dla tych z Was, którzy fotografują jedzenie, prowadzą własne blogi kulinarne lub po prostu chcą uwiecznić gotowe danie i pochwalić się efektem, chociażby pod kotletowym przepisem (wiecie, że uwielbiam Wasze zdjęcia, prawda? Zawsze mnie cieszą, więc fotografujcie jak najwięcej!).

Idąc tym tropem, mogę powiedzieć (troszkę naciągając), że jest to książka dla każdego. :) Fajnie przeczytać, fajnie potrenować. Książka składa się z ośmiu części, od tych podstawowych o aparacie i jego funkcjach, przez światło, stylizacje, aż po retusz zdjęć. Przyznam, że sama przeczytałam ją od początku do końca, pomijając jedynie w dużej mierze ostatni rozdział "Postprodukcja", bo nie interesuje mnie korekta zdjęć. Staram się tak robić zdjęcia, aby już nic w nich nie poprawiać, żeby trafiały do Was tak, jak je przed chwilą zrobiłam. Dla mnie to i oszczędność czasu, i powód do dumy, choć chciałabym, aby zdjęcia były jeszcze ładniejsze. :)

Tak, jak wspomniałam, książka podzielona jest na osiem rozdziałów: 1. Podstawy fotografii; 2. Ustawienia i tryby działania aparatu fotograficznego; 3. Fotografowanie w świetle naturalnym; 4. Fotografowanie w świetle sztucznym; 5. Kompozycja; 6. Przygotowanie do sesji; 7. Stylizacja; 8. Postprodukcja.

Osobiście mnie zainteresowały rozdziały środkowe, w każdym znalazłam coś dla siebie, o stylizacji potraw, świetle i aranżacji mogłabym czytać jeszcze więcej. W książce podoba mi się mnogość ilustracji, w zasadzie każde zagadnienie jest dobrze zilustrowane, co pozwala lepiej przyswoić materiał i działa na wyobraźnię. Coś dla wzrokowców.

Ogólnie zdjęcia to ogromny atut książki. Lubię blog autorki (www.tarteletteblog.com), lubię jej zdjęcia i fajnie jest zobaczyć, jak wiele kompozycji powstawało w trakcie, jak różnymi ulepszeniami, detalami, światłem poprawiała jedno zdjęcie, aby w końcu stało się idealne. Bo przecież czasem jeden detal może zaważyć na całym zdjęciu.

Osobiście książkę polecam, lektura obowiązkowa dla każdego fotografa kulinarnego, w tym jak najbardziej amatora. :) Macie książkę? Podzielcie się opinią.

Informacje

  • Plate to Pixel: Digital Food Photography& Styling
  • Ujęcia ze smakiem
  • Autor: Helene Dujardin
  • Wydawnictwo: Helion, 2012
  • Liczba stron: 288, miękka oprawa
  • Orientacyjna cena: 59 zł
Książka Ujęcia ze smakiem
Książka Ujęcia ze smakiem

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 23

  • Patrycja z Facebooka

A ja bezskutecznie probuje juz od kilku tygodni zrobic zdjecia pysznych chlebkow ktore upieklam z kotletem i nie udaje sie – za szybko sie zjadaja! :)

Widze ze Ja pierwszy ^^ Własnie zająłem sie Fotografią ^^ i bardzo mi sie przyda ta książka dziękuje .

ja czekam na Twoją książkę;)

1:14 w sierodku

Na mojej półeczce już leży :)

ja też :)

2:59 fotograwanie :)))

  • Marta z Facebooka

Wlasnie ja zakupilam i podziwiam talent autorki ksiazka ciepla napisana lekkim piorem i te zdjecia!

Właśnie czegoś takiego szukałam dzięki Paulina za recenzje :)

Poważnie powinnaś spróbować sama wydać książkę. Masz przepiękne ujęcia potraw „końcowych”, gotowe opisy, tylko skoczyć do wydawcy! Strasznie podoba mi się komentarz odnośnie tego jak Ty robisz zdjęcia potraw- bardzo ciekawy! Powinnas podzielić się jeszcze informacją, jakiego aparatu używasz. Konewka-doniczka w tle cudna!!!Powodzenia w udoskonalaniu zdjęć! Udało Ci się mnie zachęcić do zakupu książki, więc recenzja bardzo dobra:-).

kochanie, w akapit nad filmem wkradł się błąd. napisałaś „apatycznie” zamiast „apetycznie”, co w kontekście kuszenia za pomocą fotosów brzmi zabawnie :)

Paulina Stępień

Vampirella haha dziękuję :))) już poprawiam

Ja też czekam na Twoją książkę! Zrób film jakie są Twoje ulubione blogi i czym oprócz książek się inspirujesz :)

Zdradź nam czy filmy o książkach są sponsorowane? Dostałaś je aby wyrazić o nich opinię? czy kupiłaś i robisz to z własnej woli?
Zaglądam na filmiki z książkami tylko dla Ciebie,bo fajnie opowiadasz i z małej ciekawości(co w nich jest), ale książek o kulinariach nie kupuję. Prowadzę sobie duży zeszyt z przepisami podpatrzonymi z filmików lub innych stron – i to mi do szczęścia wystarczy^^

Jeszcze nie mam, ale niedługo chyba się skuszę :)

okładki w polskiej wersji nie lubi nawet Helene ;)

Paulina Stępień

Anna bo tak okładka jest taka jakaś „techniczna” :) ale środek książki super

z pewnością miło się ją ogląda :)

fajny pomysł na film, postaram się zebrać coś takiego o blogach czy innych inspiracjach przygotować :)

Kocham książki, mamy w domu dużo książek (nie tylko kulinarnych) i wciąż kupuję lub dostaję nowe :) dostaję zarówno od znajomych, czasem też dośle wydawnictwo, choć mogłabym to nigdy nie brałam i nie wezmę za to $ :) sama nie zwiększę ilości sprzedawanych książek w pl, ale to taka idea, kocham książki i lubię o nich mówić :)

czemu tyle jest na nie ludzi nie wiem o co im chodzi szok

  • paragonzwarzywniaka

„Staram się NIGDY nie poprawiać moich zdjęć w ŻADNYM programie” – kurczę, dziewczyno, dlaczego kłamiesz? Masz swoich widzów za totalnych idiotów? Przecież widać, że Twoje zdjęcia są poprawiane – ot, chociażby jasność i kontrast.

Sorry widziałaś kiedyś, jak poprawiają zdjęcia? To nie mów, że kłamię. Tak, jak powiedziałamSTARAM się! nigdy nic nie zmieniać. Bardzo sporadycznie jakieś zdjęcie rozjaśnie, nigdy nie ingeruję w rawy czy cokolwiek takiego. Zresztą kręcę filmy, porównaj sobie kadry filmowe ze zdjęciami – są naprawdę identyczne.