Trdlo. Starocesky Trdelnik. Węgierski Kürtőskalács


Tyle nazw, a jeden przysmak. Dla mnie to po prostu Tridle, bo wymówienie czeskiego Trdlo jest dla mnie trudne. :) Trdlo, czy jak kto woli Starocesky Trdlenik, to najlepszy przysmak, jaki kiedykolwiek jadłam. Zajadałam się nim trzy lata temu podczas Sylwestra, który spędzaliśmy w Pradze. Zajadałam to mało powiedziane, ja się obżerałam. Od tamtego czasu zwariowałam dla tridli i co chwilę męczyłam Męża, żebyśmy pojechali znowu do Czech... na Trdlo oczywiście! :)

Nie pamiętam, by coś mnie równie swym smakiem oczarowało. Niewiele brakowało, żebyśmy znowu świętowali koniec roku w Pradze, ale tak się poukładało, że się nie uda. Cóż więc zrobić, trzeba Trdlo zrobić w domu. :) Najpierw może jednak kilka słów o tym, co to jest Trdlo.

Trdlo to czeski drożdżowy przysmak, sprzedawany głównie w okresie świątecznym na straganach. Jest wypiekany na "żywym" ogniu na takich tubach, czy jak kto woli wałkach (chyba nawet od tego jest ich nazwa). Jest zrobiony z drożdżowego ciasta i mocno obtoczony w cukrze, cynamonie, a czasem orzeszkach. Najlepiej smakuje na gorąco.

Trdlo. Starocesky Trdelnik. Węgierski Kürtőskalács krok po kroku

  • czas: 30 minut + wyrastanie + pieczenie
  • liczba porcji: 12 sztuk

Składniki:

ciasto na trdlo:

  • 260 g mąki pszennej
  • 110 ml mleka
  • 15 g drożdży świeżych
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 jajko
  • 30 g masła

posypka:

  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 2 łyżki cukru zwykłego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • ewentualnie migdały w płatkach lub drobno posiekane orzeszki
  • ewentualnie cukier puder
  • trdlo-2-kotlet.tv

    Krok 1: Drożdże rozrabiam z cukrem, aż będą płynne. Do miski wrzucam wszystkie składniki na ciasto i mieszam.

  • Ciasto na trdlo

    Krok 2: Kiedy składniki się połączą, przerzucam na blat i zagniatam. Na początku będzie lepkie, ale kilka minut ugniatania i ciasto zrobi się gładkie. Jeśli bardzo się lepi, to dosypuję łyżkę mąki, ale nie więcej.

  • Trdlo przed wyrastaniem

    Krok 3: Ciasto obtaczam w odrobinie oleju i wkładam pod przykryciem do miski na 1 h wyrastania.

  • Trdlo po wyrastaniu 1 h

    Krok 4: [ciasto po 1 h]. Wyjmuję z miski ciasto, dzielę na 2 części i każdą rozwałkowuję na oprószonym mąką blacie lub stolnicy. (Po prostu łatwiej się wałkuje w 2 partiach).

  • Ciasto na trdlo rozwałkowane

    Krok 5: Dzielę rozwałkowane ciasto na paski. Ok. 35 cm długości, 4 cm szerokości, a grubość ciasta to ok. 0,5-0,7 cm.

  • Trdlo

    Krok 6: Biorę wałek, nawijam na niego kawałek folii (w 2 częściach), lekko ją zagniatam, wtedy lepiej się trzyma. Na folię nawijam po jednym pasku ciasta (dokładnie pokazuję na filmiku, który jest wyżej).

  • Trdlo

    Krok 7: Teraz do płaskiego półmiska, albo na blat (potem uznałam, że tak najwygodniej), wsypuję składniki posypki. Wałkiem obracam w posypce, aż poprzykleja się do ciasta. Ja nie żałuję posypki, im więcej, tym smaczniejsze.

  • Trdlo przed pieczeniem

    Krok 8: Ściągam z wałka kawałki i nadmiar folii wciskam do środka (będzie stabilniej stało).

  • Trdlo przed pieczeniem

    Krok 9: Stawiam na blaszce i wkładam do nagrzanego do 180°C piekarnika na 10-12 minut. Po wyjęciu wyciągam folię (wyłazi bez problemu) i podaję ciepłe (bo takie najlepsze). Jak jemy z moim Mężem we dwójkę, to folię wyciągamy w ostatniej chwili, bo dłużej zachowuje ciepło trdli. Dodatkowo można jeszcze oprószyć cukrem pudrem, ale dla mnie to za dużo. ;-) Smacznego!

W zasadzie dziwię się sama sobie, że tak długo nie zrobiłam ich w domu, to chyba ten ogień, na którym są wypiekane wydawał mi się nie do przeskoczenia. Ostatnio natknęłam się jednak na blog Chriesi, gdzie zobaczyłam węgierskie Kürtőskalács. Oczom nie mogłam uwierzyć, bo są identyczne jak czeskie Trdlo! Zainspirowało mnie to do działania.

Przedstawiam Wam mój przepis, na najlepszy przysmak świata (wg mnie), który cudownie pachnie cynamonem, smakuje słodkim cukrem i znika w kilka chwil. :)

Trdlo
Trdlo

Acha, skoro o Pradze mowa, nie mogłam sobie odmówić małej wstawki. Most Karola, a obok w tle stoisko z Tridlami. Smacznego!

praga
praga

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 94

Super! Nigdy tego smakołyku nie widziałem, więc tym bardziej nie próbowałem, i muszę powiedzieć, że robi wrażenie! Bardzo pomysłowy sposób wykonania. Popisowy deser.

Fantastyczne! Aż się dziwię,że sama na to nie wpadłam :) Patent z wałkiem suuper !

Paulina Stępień

Antoni – przysmak jest bardzo, bardzo dobry. Musisz sprawdzić :)

Szarlotku – też się dziwiłam, że mi tyle czasu to zajęło :) Polecam Ci hihi

Świetne…zrobię na bank:)

Wyglądają fantastycznie!

Tez nie znałam! Trochę z tym roboty, ale warto! Cynamonowe, mniam, mniam :)

Fantastyczny przepis. Pierwszy raz slysze o takim smakolyku ale juz wyobrazam sobie jak musi smakowac :) I jak fajnie wyglada :))

mi też się podobają te bransoletki i pierwszy raz takie widzę ciastka

Bardzo ciekawy, oryginalny przepis. Zapamiętuję go sobie do wypróbowania :)

O! Ja to znam :) Jak byłam w tym roku na festiwalu muzycznym w Czechach można było to kupić. Teraz żałuje, że nie spróbowałam ;(
Może uda mi się zrobić. Tobie wyszły takie piękne…

Ojej tyle miłych słów! :)

Iza – Koniecznie
Ola – i smakują!
Grażyna – to prawda, ale warto :)

majka – smakuje słodko, pachnie cynamonem, jak jest ciepłe jest najlepsze, mmm sama się nakręcam

margot – no tak, takie bransoletki hihihih, sprawdź kiedys przy okazji ich smak, bardzo smaczne są te bransoletki :)

RainDrop – koniecznie :)

Dziwnograjku – ojej, szkoda, że nie spróbowałaś, ja od trzech lat marzyłam by znowu je zjeść, aż w końcu zdesperowana zrobiłam :D

Twój przepis został wybrany do 20tej edycji Foodelkowych przepisów tygodnia, zapraszam do nas po baner :)

Super pomysł i ciekawy przepis, jak byłam w tym roku krótko w Budapeszcie w trakcie szybkiego zwiedzania natrafiłam na ten przysmak. Niestety nie wiedziałam co to jest. Teraz jestem mądrzejsza o kolejną rzecz i na pewno niedługo wypróbuję przepis. Jestem ciekawa czy da radę zrobić wykorzystując foremki do pieczenia rurek z kremem? Takie mini Tridle… trzeba spróbować
pozdrawiam

Paulina Stępień

Iza wiesz z tymi rurkami warto sprawdzić :) chociaż trdlo jednak większe w obwodzie znacznie niż takie rurki…mmm, myślę, że wtedy warto może troszkę bardziej mieć je na oku, by się nie spiekły :) Jak wypróbujesz to daj znać koniecznie!

Witam ponownie, właśnie zrobiłam Trdleniki w wersji mini, wyszły wyśmienicie. Akurat miałam gości i wszystkim smakowały, zostało tylko troszkę dla mojego partnera, reszta już pochłonięta:) zaparaszam na mojego bloga http://przygodywkuchni.blogspot.com/2009/11/mini-trdlo-czyli-wegierski-kurtoskalacs.html
pozdrawiam

Paulina Stępień

Iza byłam, widziałam – super! Bez dwóch zdań wyszły super. Cieszę się, że smakowały, bardzo! To cóż zostaje mi tu potwierdzić, że zamiast nawijania na wałek można zrobić wersję mini na foremkach do rurek :) Super. Pozdrawiam Cię

Łał, fantastyczne! Nigdy trdla nie widziałam, muszę dopaśc w Czechach! Wygląda w każdym razie obłędnie:)

Ja mieszkam w Czechach i muszę powiedzieć ,ze nie ma jarmarku ani festynu przez cały rok , na którym nie byłoby trdelníků (tą nazwę się często używa) a obok stojących kramów z grzanym winem.
Wspaniale smakują w czasie adwentu, wokół jest zimno a trdelníky pachną ciepłymi migdałami i cynamonem, jest to wspaniały dodatek gdy przechadzamy się wśród świątecznych migoczących straganów.
niestety nigdy ich sama nie robiłam, myslę że teraz spróbuję.

Popieram autorkę, najlepszy przysmak na swiecie. Tyle, że ja po raz pierwszy miałam okazję go spróbować gdy Sylwester spędzałam w Budapeszcie. Nazwy niestety nie udało mi się zapamiętać, jest jeszcze trudniejsza od czeskiej, także jedyne co mi pozostało to szukać jako węgierskie ciasta/ciastka itp. no ale metoda prób i błędów wkońcu się udało. Z przepisu napewno skorzystam.

Dzieki za ciekawe przepisy.
Jedna uwaga. Uwazaj ze stosowaniem folii aluminiowej zbyt czesto. Aluminium niestety przedostaje sie do organizmu a to nie jest zbyt zdrowe.

Pozdrawiam

objadałam się Trdelnikiem w tym roku na wakacjach!Robił go rodowity Słowak w małej budce. moim ulubionym był czekoladowy. Jak dla mnie to był hit tego lata:)

Jadłem Kürtőskalács na Węgrzech wiele razy. Myślałem, że do tego jest specjalna maszyna, ale ostatnio miałem prosto z pieca i widziałem, że to można zrobić samemu. No i znalazłem przepis. Bardzo dobre, polecam.

Wielkie dzięki za ten przepis! Zajadałam się tym cudem podczas wakacji w Zakopanem, na Gubałówce. U nas nazwano to sękaczem, wypiekane było na wałkach, obtaczane w cukrze z dodatkiem cynamonu lub bez. Była też wersja z orzechami. Pyszności.

mój patent na kształtkę to rurka po papierze toaletowym obłożona folią aluminiową. Taką rurkę natłuszczam masłem i obwijam cIastem. Potem do posypki i do piekarnika. Śliczne rurki wychodzą.

Wersja na grilla – rurki po ręcznikach papierowych obłożone jw folią aluminiową.

Pyszny deser, wyczaiłam go na Węgrzech w Gyongyos na lokalnym święcie wina. Tam to figuruje pod nazwą kurtoskalacs.

nie wierze :D byłam w Pradze 3 godziny i jedyne co zapamiętałam to ten smak :D

Jadłam coś takiego na Węgrzech w Hajdushoboshlo.Niezapomniany ,specyficzny smak!!!W Pradze również ale te na Węgrzech bez porównania lepsze[bardziej aromatyczne,dłuższe,bardzo gorące,koło 8 smaków było do wyboru.Warto wracać aby ponownie spróbować pewne rzeczy.

Witam i serdecznie dziekuje za przepis .Ja tez pokochalam ten czeski przysmak i ilekroc odwiedzalam Prage zawsze pochlanialam tony tego smakolyku.Teraz bede mogla jesc je cidziennie nie ruszajac sie z domu choc do Pragi napewno bede jezdzila nadal bo to miasto jest cudowne.Zabieram sie za przygotowania .pozdrawiam serdecznie

Rewelacja! Bardzo pyszne i łatwo sie robi. Zachwycają gości szczególnie ciekawi ich jak te kółka zrobiłam? Ciotka nazwała je „bransoletki” ;-)
Pychota!

Wspaniały deser! Przypomina mi wakacje nad Balatonem, właśnie tam
skosztowałam tego przysmaku tylko raz! A teraz mogę sama zrobić! SUPER!!!

jadłam na Wegrzech ! wyśmienite . potrfaiłam po 5 i w dodatku 2 razy wiekszych zjeść :P dzis wypróbuje ten przepis ! trzymajcie kciuki żeby się udało ! :)

Paulina Stępień

Justyna trzymam i pochwal się, jak wyszło :)

łi łi łi …dziś zrobimi i mi :D
świetnie wyglądają..zrobię takie dla córci z patentem od Arnodike, ale na rolce od folii aluminiowej :D wyjdą jak małe obrączki, a córcia uwielbia chrupki ziemniaczane w kształcie pierścionków :) nakłada na paluszki i zjada powoli po jednym :D

Zna ktoś przepis na chrupki kukurydziane, lub inne (w miarę zdrowe, czyli bez dużej ilości tłuszczu) ? :D

Już zrobione ! Pytanie: powinny być miękkie co nie co, czy raczej chrupiące?
Fajna jest ich konsystencja, pewnie ciasto nada się także do rogalików z dżemem – muszę następnym razem spróbować :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/DSC02655.JPG[/img]

Paulina Stępień

lekko miękkie :) wyszły piękne, aaaah :)

…pyszności ..jak mawia moja ciocia: Nibo w gębie..POLECAM ..zrobiłam ..zjadlam..poczęstowałam ludzi i uwiodlam ich wszystkich tą pychą!!!!

Paulina Stępień

Julia cieszę sie ogromnie :)

Zrobiłam i… no w sumie smaczne, ale bez rewelacji.
Kwestia gustu, chociaż z domowników nikt zachwycony nie był.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/07/Obraz 122.jpg[/img]

Paulina Stępień

Sandy ooo, no widać kwestia gustu, ale pięknie Ci wyszły:)

:-)
Ale warto było zrobić, żeby poznać nowy smak.
Czekam na kolejne inspiracje i życzę wspaniałej podróży! ;-)

Zrobiłam dzisiaj. Wyszły przepyszne. Dzięki za przepis na coś tak zwykłego, a zarazem pysznego.

Dziękuję za podpowiedź jak zrobić tridlo. Wczoraj wrócilam z Pragi i cały czas myślałam jak je upiec. Wymyśliłam, że paski ciasta nawinę na butelki, ale ten sposób jest o wiele prostszy.

Dzis jadłam to po raz pierwszy ale po upieczeniu były one smarowane czekolada i obtaczane posypce wyśmieniete !!

Przez cały miniony tydzień chodziła za mną chęć zrobienia trdlo, a to z racji tego, że w piątek przejeżdżałam przez Czechy. W końcu dzisiaj znalazłam trochę czasu.
Szczerze mówiąc jestem zachwycona tak prostym i przepysznym smakołykiem :-)
Dziękuję bardzo za przepis!!
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads/2011/10/Kopia IMG_3324.JPG[/img]
mój brązowy cukier był, nie wiedzieć czemu, z natury lekko wilgotny, dlatego nie dało się go całkiem zmieszać z resztą posypki i zostały małe grudki. Ale trdlo smakowały przepysznie

Paulina Stępień

J.Dark ależ pięknie wyglądają! :) bardzo się cieszę, że smakowały :) a brązowy cukier szybko łapie wilgoć niestety…

Ja tylko w kwestii formalnej, język czeski odmienia się, a „Staroceske Trdelnik” w tytule brzmi pokracznie.

Lepiej spędzić trochę czasu na lekturze i znaleźć prawidłową pisownię „staročeské trdlo” lub „staročeský trdelník”.

Pozdrawiam z Pragi,
Kytutr

Paulina Stępień

Kytur dziękuję Ci bardzo :) czeski to dla mnie czarna magia, wielkie dzięki za czujność, poprawiłam :)

Proszę bardzo, jakbyś kiedyś miała jakieś pytania dotyczące języka czeskiego albo Czech (z akcentem na Pragę), to pisz śmiało na mail.

Paulina Stępień

Zapamiętam, bo przyznaję, że czeski jest dla mnie nie zrozumiały, o ile będąc na Słowacji dogadam się bez problemu, o tyle w Czechach (Praga ♥) gadamy po angielsku :) dzięki

mialam okazje sprobowac tego przysmaku bedac w czechach. nigdy nie jadlam niczego podobnego. teraz wiem jak juz to zrobic :)

do you take it in the oven or frie?

Ojej jak ja za nimi tęsknie!! Dziękuję za przepis, wypróbuję jak tylko wrócę do domu:)) aż mi ślinka cieknie na samą myśl o tych pysznościach!!:D

Paulinko, a wiesz może czy ten przepis nadaje się do wypiekania nad żywym ogniem?:-)

Paulina Stępień

MArta nie próbowałam, ale myślę, że tak

Czy ktoś może wie,gdzie można kupić maszynke do wypieków Trdeników?

wszystkich spragnionych informuję – w Jastarnii na ulicy jest jedna budka, która je wypieka :)

Można je znaleźć także w Warszawie na różnych jarmarkach
świątecznych/targach regionalnych/kiermaszach… Ostatnio widziałam je na rynku Starego Miasta

Ja dzisiaj sprobowalam w Wawie – na stoisku przy Palacu kultury – PALCE LIZAC – pyszne:)

Wow, mamy takie we Wrocławiu (moja męska połówka je uwielbia), ale nie wiedziałam, że można je tak szybko przygotować – dzięki wielkie za przepis :)

  • Deep in the kitchen

Właśnie je zrobiłam według przepisu i są świetne!

przy ikei takie sprzedaja ale nie wiedzialam ze to jest węgoerski przysmak :) Jako posypke można użīc kolorowych drobinek , migdałow, orzechow :)

Czy można ten przysmak zrobić w innym kształcie? tzn żeby nie trzeba było zawijać go na wałku bo strasznie dużo z tym roboty

Uwielbiam Cię !
Jesteś moją Boginią :D pierwszy raz zjadłam ten przysmak w drugiej klasie podstawówki podczas wakacji w Hajduszoboszlo na Węgrzech. Codziennie męczyłam rodziców żeby podejść do stoiska i kupić to cudo :) Kilkakrotnie byłam tam jeszcze na wakacjach i zawsze powracałam do tego stoiska. W tamtym roku do Hajduszoboszlo wybrałam się już ze znajomymi i pierwszym punktem z jakim musieli się zapoznać to oczywiście to Trdlo :) Nie mogę uwierzyć, że w końcu mogę przygotować sobie smak dzieciństwa w domu :) Dziękuję :)

  • chałka

Podejść do wypieku Trdelnika miałem kilka – i wszystkie nieudane … A to ciasto za rzadkie i nieklejące się do wałka, a to temp. piekarnika za wysoka … Jestem w Warszawie, pomyślałem, w mieście, w którym jest wszystko – a trdelniki zwłaszcza… Po godzinie poszukiwań w sieci opadły mi ręce i zaczynałem tracić nadzieję – wszystkie ogłoszenia o wypieku trdelnika na miejscu dotyczyły punktów na… dolnym śląsku! Nie wiem jakim cudem, ale znalazłem! Drodzy Państwo! kierunek Janki! Byłem, spróbowałem, zwyciężyłem.
Nie wierzę, że sam mógłbym zrobić coś tak pysznego, nie – w zasadzie mam 100%wą pewność! I cieszę się, że nie podejmowałem kolejnych prób – do dziś nie wiedziałbym jak powinien smakować trdelnik….
Wszystkim, którzy mają w kuchni dwie lewe ręce – polecam!
Dowożą

  • wojciech banaszak

Podejść do wypieku Trdelnika miałem kilka – i wszystkie nieudane … A to
ciasto za rzadkie i nieklejące się do wałka, a to temp. piekarnika za
wysoka … Jestem w Warszawie, pomyślałem, w mieście, w którym jest
wszystko – a trdelniki zwłaszcza… Po godzinie poszukiwań w sieci opadły
mi ręce i zaczynałem tracić nadzieję – wszystkie ogłoszenia o wypieku
trdelnika na miejscu dotyczyły punktów na… dolnym śląsku! Nie wiem jakim
cudem, ale znalazłem! Drodzy Państwo! kierunek Janki! Byłem, spróbowałem,
zwyciężyłem.
Nie wierzę, że sam mógłbym zrobić coś tak pysznego, nie – w zasadzie mam
100%wą pewność! I cieszę się, że nie podejmowałem kolejnych prób – do dziś
nie wiedziałbym jak powinien smakować trdelnik….
Wszystkim, którzy mają w kuchni dwie lewe ręce – polecam

  • wojciech banaszak

Podejść do wypieku Trdelnika miałem kilka – i wszystkie nieudane … A to
ciasto za rzadkie i nieklejące się do wałka, a to temp. piekarnika za
wysoka … Jestem w Warszawie, pomyślałem, w mieście, w którym jest
wszystko – a trdelniki zwłaszcza… Po godzinie poszukiwań w sieci opadły
mi ręce i zaczynałem tracić nadzieję – wszystkie ogłoszenia o wypieku
trdelnika na miejscu dotyczyły punktów na… dolnym śląsku! Nie wiem jakim
cudem, ale znalazłem! Drodzy Państwo! kierunek Janki! Byłem, spróbowałem,
zwyciężyłem.
Nie wierzę, że sam mógłbym zrobić coś tak pysznego, nie – w zasadzie mam
100%wą pewność! I cieszę się, że nie podejmowałem kolejnych prób – do dziś
nie wiedziałbym jak powinien smakować trdelnik….
Wszystkim, którzy mają w kuchni dwie lewe ręce – polecam

Wyszły super! Dziękuję Wam ogromnie za przepis i inspirację :)

Właśnie idę testować to cudo. Ja również jakiś czas temu straciłam do tej bajecznej przekąski. Ostatnio pojawiła się również w Polsce. Jednak pora na domowe próby pieczenia. Do dzieła! Gratuluje bo te na zdjęciach wyglądają fenomenalnie

o Boooże jak się cieszę! Przepisu na to szukałam chyba od 2006 roku kiedy pierwszy raz jadłam to na Węgrzech. Jednak problem polegał na tym, że nie miałam pojęcia jak ‚rura’ jak ja na to mówiłam się naprawdę nazywa. I jakoś dziś mnie tak wzięło, żeby znów poszukać i jest!! Nawet nie wiesz jak się cieszę i Ci dziękuję! :D

Ja je widziałam wiele razy w Polsce. :) We Wrocławiu przy Factory takie sprzedają, na jarmarku bożonarodzeniowym również. W Szklarskiej Porębie jest też budka z nimi, ale szczerze mówiąc, tam nie były talie dobre. Nie wiem z czego to wynikało.

Ogólnie to też je uwielbiam! To takie zaskakujące, bo to przecież nic nadzwyczajnego – trochę ciasta drożdżowego i posypka. A takie pyszne. :)

Ostatnio obserwowałam jak je pieką w budce i też miałam zamiar zrobić, tylko nie wiedziałam jak stworzyć taki kształt. Myślałam o wałku, ale odrzuciłam ten pomysł, bo wałka przecież nie włożę do piekarnika. Na pomysł z folią nie wpadłam, dzięki! :D

  • s

A, jeszcze jedno. W budkach w Polsce nazywają je po prostu „Kurtosz Kołacz”. :)

Mniam, pamiętam do dziś smak jak spróbowałam w Pradze :):):) W wolnym czasie na pewno wypróbuję z Twojego przepisu :)

ja robię polewe z gorzkiej czekolady i maczam w prażonych orzechach laskowych, oczywiście posiekanych ;)

Trdle zrobione wg twojego przepisu z małą ingerencją. We Wrocławiu widziałem, że pierw robią wałeczki i je nawijają na wałek, a nie paseczki. No to zrobiłem tak jak widziałem na żywo i mam kilka uwag:
1. pamiętajcie, żeby zrobić cienkie paski/wałki. Ja zrobiłem za grube i po prostu zjadając jednego się zapchałem :D
2. Wg twojego przepisu ciasto wyszło mi bardzo kleiste, a robiłem wszystko za pomocą wagi i miarki, więc dodawałem mąki, której w sumie wyszło gdzieś z 40 dag. Nie wiem, może kwestia mąki bądź jaja, bo akurat miałem sporej wielkości.
Posypkę (cukier, cukier wanilinowy, cynamon i posiekane migdały) wysypałem na blat ;)
wyszło mi 6 trdli, czyli 3 pełne wałki.
Pozdrawiam i smacznego.
Dzięki za przepis!

A można by było ciasto na formę od babeczek nawinąć ? c:

Teraz sprzedaja takie na Gubalowce ! ♥

Moi rodzice byli ostatnio na Węgrzech, ale jakaś posucha chyba była bo nigdzie nie mogli znaleźć tego przysmaku, mimo że trochę mówią po węgiersku. I już miałam się załamać a tu taka niespodzianka! Jednak można na Tobie polegać Paulinko!!! Pozdrowienia dla rodzinki :)

dziękuję za przepis, byłam w tym roku w Zakopanem i objadałam się tym, moje dzieci również to ciasto uwielbiają. 3 dni temu byłam na Helu i nie mogłam uwierzyć – budka z trdelnikami. Oczywiście poprosiłam o ciepłe i się zajadaliśmy.

właśnie zrobiłem są super dzięki za przepis najlepsze są ciepłe

Zrobilam je w domu i ku mojemu zdziwieniu smakuja identycznie jak te, ktore jadlam na rynku w Pradze :)
Serdeczne dzieki za przepis!

Są pyszne. Ja jadłam takie na Krupówkach;-)♡♡

pyszne i smaczne choc długo się je robi

  • loading minecraft

smaczne i pyszneeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee polecam wszystkim

Muszę jutro upiec , jadłam takie na Węgrzech, przepyszne. Z twojego przepisu Paulino na pewno się udadzą !!!

jakiez ono fajne … i ladnie wyglada i napewno pyszne .. robie te wspanialosci na weekend .. dziekuje za przepis Ala

Piekłam 20 min bo wydawały się surowe. Niestety ciasto spłyneło z folii i przybrało dziwny kształt. Mężowi smakowało, ale to jednak nie to co w Pradze…

super takie same jadła na Węgrzech

Witam
Dzisiaj robię je po raz pierwszy.Zobaczymy jak mi wyjdą.
Ja proponuję nazwę polską RUROS.
Czyż nie brzmi fajnie ?

Wyszły świetnie !!!!!
Szkoda ,że nie mogę dodać zdjęcia :(
Dzięki za przepis .