Tą warzywną terrine polubiłam od pierwszego wejrzenia, wpierw za kolor, a potem nadszedł smak – pycha. Terrina z buraczków z jajkiem jest świetna, fajnie wygląda na stole, a w środku skrywa jajko! Sprawia podwójne zaskoczenie gościom. Najpierw intensywny kolor, a potem jajko w środku.
W smaku jest delikatna, proponuję podawać ją koniecznie z chrzanem. Zresztą buraczki lubią chrzan, tak i ta terrina z buraczków podana z chrzanem jest pyszna! Idealna na wielkanocny stół, jak i każdą inną okazję jako przystawka.
Takie niewielkie terriny proponuję podawać przekrojone na pół, wtedy goście będą mogli zjeść dowolną ilość mniejszych kawałków a skrywane w środku jajko będzie jeszcze bardziej kusić.
A na koniec dodam, że zrobienie takiej śmietanowej galarety z buraczkami (bo chyba tak najłatwiej to danko nazwać, jeśli komuś obca jest nazwa terrina) wcale nie jest trudne ani pracochłonne. Wystarczy śmietanę zmieszać z żelatyną, dodać ugotowanego i startego buraczka, doprawić i schłodzić. Terrine z buraczków polecam Wam robić nie wcześniej niż na dzień przed imprezą, bo im dłużej oczekuje na zjedzenie, tym jajko skryte w środku bardziej łapie buraczkowy kolor :) Najlepiej zrobić wieczorem, a na poranne śniadanie będzie akurat. Polecam wszystkim ;)
Ilość porcji: 4-6 w zależności od wielkości kokilek; proponuję podawać przekrojone na pół
Składniki
- 1 burak
- 500 ml śmietany 18%
- sól i pieprz
- 4-6 jajek (ilość uzależniona od wielkości kokilek – do każdej jedno jajko)
- ale może wystarczą 4 jajka)
- 2 łyżeczki żelatyny
- 1/3 szklanki wrzątku
plus:
- masło do smarowania kokilek
- pietruszka do podania
- chrzan do podania
Jak zrobić terrine z buraczków – film HD
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/qpbOaAqhfB4
Przygotowanie – wersja ilustrowana
Zobacz również:

















nie lubię buraków ani chrzanu, ale reszta mojej rodziny uwielbia, zwłaszcza mama, na święta będzie jak znalazł. podrzucę jej przepis, albo sama zrobię w ramach niespodzianki z jajem;D
Wygląda przepięknie:)
och, cudne są
kolorem
a pewnie i smakiem
takich foremek uroczych mi tylko brakuje
Piękne, aż szkoda jeść :)
Przecudne kolorki, aż dech zapierają.
Choć galaretek nie trawię (to tę zjadłabym bez wahania:)
Paulinko mam pytanie.
Mam takie same foremki jak myślisz nadają się do piekarnika ? czy raczej nie ??
Ola nie nie nadają się, te moje są plastikowe, w ogóle średnio jestem z nich zadowolona. Lepsze są silikonowe, troszkę drożdże, ale można i piec i mrozić i w efekcie na tego typu się przerzucam :)
Tak myślałam, ale chciałam się upewnić, dzięki :)
Czy mozna je przygotowaci zamrozic a potem rozmrozic na wielkanoc?
odradzam, najlepsze są świeże
paulinko do terriny moge dodac juz gotowe buraczki ugotowane – sklepowe.
Iwonka jak najbardziej! :)
[..YouTube..] 0:28 What happen with her thumb ? is broken ;o
[..YouTube..] 0:28 What happen with her thumb ? is broken ;o
Nie mam takich foremek i nie mam już kiedy buszować po sklepach ale pewnie zrobie je w pucharkach do lodów ..
ja polecam robić tego typu galaretki w kubkach po serkach homogenizowanych, mój synek pochłania ich tysiace a kubeczki świetnie się nadają na wszystkie galaretki i bez dodatkochych kosztów zakupu specjalnych pozdrawiam :)
Oto moja terrina. Z chrzanem idealnie smakowała.


Zrobiłam. Są bardzo pyszne.
Następnym razem, gdy będę robić, to przepis nieco zmodyfikuję (by za każdym razem jeść coś innego lub inaczej).
Pozdrawiamy Was serdecznie
ina z Mężem
Ina cieszę się bardzo :))
Jak to cudownie wygląda!!!!!!!!!!!Brawo kotleciku !!Ciekawa jestem smaku,,muszę koniecznie zrobić na wielkanoc:)