Super świąteczna zabawa


Święta tuż, tuż, to czas na prezenty. :) Zadbajcie sami o to, co przyniesie Wam Mikołaj! Dzisiaj zapraszam do zabawy, a przygotowaliśmy dla Was proste zadanie (przecież przed świętami jest tyle przygotowań, to zadanie proste dla umilenia czasu), a w prezencie mamy 5 zestawów nagród. 3 prodiże + przyprawy świąteczne i 2 przyborniki + przyprawy świąteczne. To co? Zabawa start. :)

Co dla Was mamy

Mamy dla Was pięć zestawów, czyli pięć osób otrzyma prezenty. :)

3 prodiże elektryczne + zestaw świątecznych przypraw Kamis oraz 2 przyborniki na przyprawy + zestaw świątecznych przyprawa Kamis. Wśród przypraw, moja ulubiona przyprawa do sernika (ja jestem łakomczuch sernikowy) oraz przyprawy słodkie: cukier z wanilią, przyprawa do ciasteczek korzennych i przyprawa do piernika, a także te do dań wytrawnych: schab pieczony, śledź królewski i szynka domowa. Wszystko świąteczne.

W przyborniku dwie osoby będą mogły przyprawy ułożyć, a w prodiżu trzy osoby mogą upiec ciasto. :)

Co trzeba zrobić

Zadanie proste. Napiszcie, jaki zapach mają dla Was Święta i dlaczego. Zaproście rodzinę i znajomych, i komentujcie do woli. Nie ma ograniczeń, co do liczby komentarzy ani formy. Możecie opisać, zrymować, narysować, co tylko chcecie.

Czas tylko do czwartku 22 grudnia do północy, wyniki w piątek rano 23.12. (ok. 10 rano), a potem kolejna szansa dla tych, którym nie wyjdzie teraz. Trzymam za Was kciuki i biegnę zjeść mandarynki, taaak moje Święta mają zapach mandarynek, a Wasze?

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 172

Dla mnie święta to zawsze zapach piernika i mandarynek.Kiedy byłam mała to czekałam na Święta jak każde dziecko niecierpliwie.W sklepach nie było niczego,ale mojej mamie zawsze jakoś udawało sie kupic mandarynki ew.pomarańcze.To było tylko raz w roku wielka uczta.Do dzis kiedy obieram skórkę z mandarynki przypominam sobie cudowne dziecięce świąteczne klimaty.Życzę wszystkim zdrowych i pachnących Świąt !

Moja Mama wspomina jedyny w swoim rodzaju zapach pasty do podłóg używanej przed świętami. Mój Tata rozmarzonym głosem opowiada o słodkim zapachu miodownika. Dla mnie święta to przede wszystkim zapach lawendowej herbaty. Zmęczona świątecznym zamieszaniem zasiadam w rogu kanapy i rozkoszuję się ciepłem, smakiem i zapachem zamkniętym w porcelanowej filiżance. I to ciepło, ten smak i zapach – to dla mnie taki mały świąteczny cud.

Święta to wszystkie zapachy dzieciństwa, spośród których ulubionym był zapach gorącej czekolady z piankami. I świąteczne dni stawały się słodkie…

Gdy śnieg się skrzy, a świat nurza w bieli,
w domu piernik się złoci, czerwienią lśni glögg.
suszu zapach przypomni, cośmy zapomnieli
– u progu już święta i Nowy Rok!

Dla mnie zapachem Swiat jest zapach…..dziecka. Na wigilie w moim domu pojawiaja sie wszystkie rodzime bobaski, siostrzenice, malutkie kuzynki, wnuczki, pachnace dziecieca oliwka, pudrem i czekolada :) Wiadomo ze dzieci i czekolada sa nierozlaczne. Ten zapach zawsze kojarzy mi sie ze swietami

Swieta pachna czekolada, mandarynka, gozdzikami
Zapach miodu sie unosi nad pysznymi piernikami.
Mak mielony, lukier slodki – tak mi pachna ja stokrotki :)
Lecz najbardziej jest swiateczny zapach lasu wszechobecny
To choinka mi tak pachnie, raz do roku, w Swieta wlasnie :)_

Mnie Swieta kojarza sie troche nietypowo.Maja zapach…ksiazek.Jako dziecko zawsze pod choinke dostawalam fure bajeczek do czytania, a nowe ksiazki maja taki specyficzny zapach… I jeszcze te rozgi ktore dostawalam troche czesto:) Zapach malowanych na zloto galazek obwiazanych czerwona wstazka-to jest to czym pachna swieta w moich wspomnieniach

Pięknie pachnie w całym domu cynamonem i grzybami.
Stół bogato zastawimy świątecznymi przysmakami.
W jednym garze zupa z grzybów przyniesionych latem z lasu.
W drugim gotujemy kompot z suszonych owoców
Na patelni karp się piecze, śledzie zamarynowane.
Obrus biały już na stole, nakrycia i świece.
Usiądziemy już niebawem do wspólnej wieczerzy
i opłatkiem wspólnie dzielić się będziemy

Swieta pachna jeszcze smazonym karpiem takim prosto z patelni. Tylko karp tak pachnie, zadna inna ryba, dlatego kojarzy mi sie ze swietami

Zapach świąt trudno to ująć w słowach, bo to jeden a zarazem mnóstwo zapachów. Dla mnie to zapach prawdziwej choinki, kiedy byłam dzieckiem ciężko było ją dostać tato doczepiał do sztucznej gałązki więc zapach był zawsze, dziś taka w doniczce stoi w pokoju dzieci i słuchają przy niej bajek. To zapach pieczonych ciast , korzennych przypraw, dojrzewającego piernika do którego z ciekawością zaglądałam żeby oglądać uciekające bąbelki dziś patrzę z radością jak robią to moje dzieci. To zapach tych wszystkich gotowanych potraw kapusty kiszonej, fasoli, suszonych grzybów, barszczu i oczywiście kompotu z suszonych owoców którego od dziecka nie znosiłam i tak mam do dnia dzisiejszego – ale zapach uwielbiam. Bardzo trudno określić ten zapach dla mnie to nie tylko zapach dzieciństwa on co roku pojawia się a raczej kiedyś z mamą i siostrami dziś z moimi córkami tworzymy go wspólnie. Co roku ten sam a jednak za każdym razem inny. Przywołuje wspomnienia i tworzy nowe. Taki zbiór pozornie nie pasujących do siebie elementów tworzących piękną całość.
Już nie mogę się doczekać zapachu tegorocznych świat.

Moje święta pachną…zabawą organizowaną przez Koltlecika dlatego przygotowanie farszu do uszek z głowy mi umyka, tym sie jednak nie bardzo przejmuję tworzeniem krzyżówki wtem się delektuję:)) Choć zapach pierniczków nęci mnie strasznie przed stworzeniem łamigłówki już dziś nie zasnę. Święta pachną …..
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/SAM_1578.JPG[/img]
m

Większa rozdzielczość dla krótkowzrocznych;))
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/SAM_1577.JPG[/img]

Święta mają zapach:
Prawdziwej choinki, którą ubieram co roku. Mrozu, gdy goście wchodzą do domu. Pierników, które w momencie wyciągnięcia z piekarnika rozprowadzają zapach po całej kuchni. Wymaglowanej pościeli(co może wydawać się troszke dziwne ale…), wszelkiego rodzaju przypraw do pieczenia ciast, najlepszą zupe grzybową mojej Babci, która jest tylko raz w roku. Zapachem świec, sianka pod obrusem, mgiełką perfum przychodzących gości, ogniem z kominka i ciepłem najbliższych podczas łamania opłatka. Jest to czas, gdzie wszystkie te zapachy łącząc się sprawiają, że Święta Bożego Narodzenia są dla mnie tak wyjątkowe:)

Dla mnie zapach świąteczny to zapach POMARAŃCZY!!! Bo za moich czasów to tylko kuźwa pomarańcze były na pułkach. Nie tam jakieś luksusy migdoły i świecidła po oknach

Zapach prazonych migdalow i orzechow laskowych na krakowskim rynku rozchodzacy sie po okolicznych uliczkach…to zapach swiat jaki towarzyszy mi od dziecinstwa. Tradycyjnie, od 6 grudnia do Wigilii czuc ten wspanialy zapach.

Jaki zapach mają dla mnie Święta? hmmm jest i wiele, przede wszytskim Święta kojarzą mi się ze świerzą choinką, przybraną różnymi ozdobami kupionymi lub ręcznie wykonanymi, zapach świerzej choinki unoszacy się po calym dmu nawet najbardziej zapracowanym nie pozwolą obojętnie przejść. jest to również zapach wypieków, dań ktorych jest niezliczona ilość. w czasie Wigilii kiedy zasiada się przy stole oprócz zapachu różnych perfum ;) czuje się barszcz, żurek, kapuste, pierogi ohoh same przepyszności. A do tego dochodzą wypieki, od pierniczków po ciasta, którymi zajadamy się bez liku nie zwracając uwagi na kolorie. nie należy zapomnieć, że w czasie Świąt czuć miłość, którą wszyscy się obdarują.

Zapach Święta …. Kojarzą mi się z cynamonem skórką z pomarańczy . Gotujący się barszczyk uszkami pierniczkami . I całą rodziną przy stole . Wszystkiego dobrego w nadchodzące święta dużo zdrowia i radości dla wszystkich :}

To „wiersz” wprawdzie nie o Bożym Narodzeniu, ale mam nadzieję, że nie zostanie wykluczony z udziału w konkursie :)

Rozświetlone dni i pełne cudów,
To święto Chanuka – pamiątka
zwycięstwa naszego ludu.

Pączki, latkes i – proszę się nie dziwić –
cud sprzed wieków nam przypomni
zapach złotej, koszernej oliwy.

Zapach i atmosfera świąt…

Czas oczekiwania: 365 dni
Przyjemność świętowania:100/100

Składniki:
ogromna garść miłości;
dwie szczypty serdeczności;
kilku najedzonych gości;
opakowanie wzajemności;
odrobina czułości;
kilka szczerych życzeń;
bez liku marzeń, wspomnień;
tona śniegu(niekoniecznie);
tydzień w biegu(bez nerwów, serdecznie);
piernik (przypalony;-)
policzek przyrumieniony;
aromotyczne drzewko.

Sposób przygotowania:
Gości usadzić w jadalni . Posypać miłością i serdecznoścą. Dodać opakowanie wzajemności i dokładnie wymieszać. Wyznać kilka szczerych życzeń, aż do zarumienienia się policzków. Przed dom wysypać tonę śniegu. Wyjść z domu po pojawieniu się pierwszej gwiazdki. Wyznać jej bez liku najskrytrzych marzeń… i zajrzeć pod choinkę. Skosztować piernika. Poprowadzić miłą pogawędkę z rodziną,wspominając, nie dopuszczając do wrzenia! Całość przypruszuć cynamonem, wanilią i goździkami… Wesołych Świąt;-)

Według mnie święta mają zapach i smak wielkiego obżarstwa. W pamięci cały czas święta jawią mi się jako czas kiedy (od pseudo Mikołaja) otrzymywałam wielki worek słodyczy. Wtedy nie liczyło się już to co było na stole. Potrafiłam jeść tylko te słodycze. Najgorsze było to, że ilość tych słodyczy przy normalnym „użytkowaniu” mogłaby wystarczyć nawet na miesiąc – a ja zjadałam je w przeciągu 4-5 dni.

Dla mnie święta pachną :

Choinką zieloną,
Jemiołą powieszoną,
Piernikami pieczonymi,
Mandarynkami obranymi,
Karpiem smażonym,
Łososiem wędzonym.

Najbardziej święta kojarzą się z tym, iż cała rodzina wspólnie gromadzi się przy stole i dzieli się opłatkiem.
Monika

Idą święta. Są tuż tuż.
Zapach z kuchni roznosi się już.

Pachnie bigos mojej mamy
Z suszonymi śliwkami przygotowany.

Pachnie sernik z czekoladą
Oraz piernik z marmoladą.

Pachną mandarynki świeżo obrane
I ze smakiem konsumowane.

Lecz najbardziej pachnie świętami
Czerwony barszcz z uszkami :P

Goździki, cynamon, szynka
– świątecznych zapachów skrzynka.
Pomarańcza i wanilia
– aromatów cała filia.
Podniosła atmosfera,
Ale presji nie wywiera.
Dzięki temu zapachowi,
Który znasz już od dzieciństwa, bo to nastrój domowego ogniska.
Niby znasz, lecz nie do końca,
To tak jak promienie słońca.
Goniąc, idąc po zapachu
Bez przepychu i rozmachu.
Ujrzysz karpia- prosto z Odry,
I kapustę- piękna, modra,
I pierniczki z witrażykiem,
i śledzika, za piernikiem.
Zapach w kuchni się unosi,
Aurę świąt już tworzy,
Sprawia, że zamknięte serce,
Może końcu się otworzy…
Bo zapach świąt nie rozdziela, lecz łączy,
Za pomocą miłości kłączy…

Święta….
Wszystkim kojarzą się z pełnym stołem, choinką, prezentami i miłą atmoserą. Zapachem świerku, cynamonu, karpia…
Moje święta z okresu dzieciństwa były pełne smutku, nienawiści, strachu. Pachniały przypaloną rybą i dużą dawką alkoholu.
Była choinka i drobne prezenty i nawet przez chwilę miła atmosfera… ale zaraz i tak powracał strach, krzyki…
Teraz kiedy mam swoją rodzinę mimo kłopotów jakie przynosi życie staram się by święta były magiczne, prawdziwe, pachnące…
Pełne miłości, bliskości, radości… Teraz z tym kojarzą mi się święta :)

Święta mają dla mnie zapach ciast, dlaczego?
M-akowiec O-rzechowiec C-zekoladowe- M O C ciast daje o sobie znać !

Boże Narodzenie to Święto zaczynające się na literę B,
zapach tych Świąt też jest spod tej litery, bo w którym domu, w tym czasie nie rozchodzą się Boskie aromaty Barszczu czerwonego, Bakalii, Bigosu, Bombek korzennych…

Świąteczny zapach G-rzybów, O-rzechów, Ś-ledzi, Ć-wikły to dodatkowy GOŚĆ przy stole.

Dla mnie zapach Świąt to:
C-ynamon, I-mbir, CH-oinka, A-nyż – to po prostu CICHA noc a zwiastują ją pierniczki korzenne, które zawieszę na choince.
(Przepis na najlepsze pierniczki z Kotlet.tv :))
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/pierniczkii-1.JPG[/img]

Dla mnie zapach Świąt to nie tylko Boskie aromaty w same Święta, ale te magiczne, które uciekają z kuchni i krążą po całym domu zgłębiając wszystkie zakamarki i rozbudzające wszelakie Głodomory przed Świętami.
Zapachy przygotowywanych potraw zwiastują Święta już tydzień przed nimi samymi kiedy to aromatami korzennych przypraw omamiają nas pierniki i pierniczki.
Potem przychodzi kolej na Makowce, Keksy i Serniki.
Ok. 2 dni przed Wigilią dopiero co wniesiony świerk przypomina, że trzeba go udekorować tak uroczo jak pachną wytwarzane przez niego olejki eteryczne.
W samą Wigilię przychodzi pora na konsumpcję, w nozdrzach i na podniebieniach gości zapach karpia, barszczu z uszkami, pierogów z kapustą i grzybami.
W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia dają o sobie znać: bigos, ryba po grecku, sałatka jarzynowa, a w drugi dzień: pieczony schab, ziemniaczki z rozmarynem i czosnkiem, śledzik.
A wszystkim tym pysznościom przygrywają ciasta :) I jak tu nie dostać pomieszania zmysłów yyy tzn. zmysłu węchu :)
O jak dobrze, że jest mięta w doniczce na parapecie , której można się napić :D
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/szyszka.JPG[/img]

Lubię święta i zakupy.

Dziwne rzeczy można kupić.

Sztuczne drzewko, żywą rybę,

grzybki suche, lecz prawdziwe.

Czasem nawet się udaje

spotkać w sklepie z Mikołajem.

’:’’::|::/’::/’/’
..’’::’:|:/’:/’……_________
…..’’’|/’/’/…….|~~~~~~~|
…….’’|/’/’…..C|=======|O
……………….(_________)
……….||…..,•’`.._….._….`’•,
……….||…/…… (o)..(o)`…..)
……….||..|………….>……….)
……….||…\……….__/………)
……….||…..’•,_…………._,•’
………,||….,~•¯¯\\\\(@)//
…..,•’`.||…………..////\\…`’•,
…..’,…||………….////O\\……..
..,•’`…,||•’`¯`’•,////……\\…….\
..’,_______,•’…..///…O…/……..|
…….,|.||………………………..….|
……/…||………………O…………|
/’¯’,_…||…………………………./
_.’•.___.~…’`…,’•._,.•’•,_..•’ O a tu Bałwan

większości święta kojarzą się z piernikiem… ale nie mnie! dla mnie święta to śledź, śledź, śledź! Pod pierzynką, w śmietanie i ponadczasowa zupa mojej babci – chłodnik śledziowy podawany z gorącymi ziemniakami – połączenie mało znane, dosyć odmienne, ale najpyszniejsze na świecie!

Zapach Aromatycznych Przypraw Ale CiiiicHooo, to tajemnica ;)

Święta w kuchni fajna sprawa,
nos się cieszy i pracuje – cały człowiek się raduje!

Świerkowe Wigilijne Igiełki Emanują Takim Aromatem,
że mogłabym cały czas siedzieć przy choince!

Święta to zapach miłości :) Uczucie unosi się w każdym domu, otacza każdego i w każdym siedzi, nie chcąc z niego wyjść! :)

Święta już za chwilę, a roboty nie wiem ile !
Pachnie piernik i ciasteczka i do kuchni już wycieczka ;)
Dzieciom ślinka cieknie …zaraz mi piernik ucieknie !
W Święta tyle pysznych rzeczy nasze brzuszki cieszy;)

Pachnie wszystko dookoła, jest magicznie i wesoło, każdy ma swój sposób żeby stół wyglądał pięknie i wigilijne potrawy miały niepowtarzalny smak. Ja czuję zapach Świąt najbardziej wtedy, gdy ubieramy z dziećmi choinkę, wieszamy ozdoby przez nie zrobione i podjadamy pierniczki:)
Ten czas to taki miły wstęp do Świąt i wyczekiwanej przez nas kolacji Wigilijnej…
pachnącej po prostu radością…
Wesołych Świąt!

WOSKIEM….
woskiem świec z latarenek roratnich (i nadpalaną w nich bibułą),
woskiem świeczek zapachowych,
woskiem długich białych świec na wigilijnym stole,
woskiem małych żółtawych świeczek, które paliły się dawno dawno temu u dziadków na choince,
woskiem świec z wieńca adwentowego ustawianego w kościele przed ołtarzem…

Dla mnie święta to zapach taki jak aktualnie unosi się w kuchni – suszących się owoców na kompot z suszu, który kiedyś kojarzył mi się tylko z wędzącym się tytoniem, a dzięki wytrwałości mamy w jego przyrządzaniu dziś naprawdę go lubię :) Oprócz tego święta pachną kiszoną kapustą przygotowywaną do farszu na uszka i aromatem mandarynek. Te ostatnie kojarzą mi się niezmiennie ze świętami, jeszcze gdy na prezent nie dostawało się Iphona, a worek słodkości i mandarynek od babci :) Jak to wtedy cieszyło :)
Święta to zapach małego zielonego drzewka i naturalnych stroików.
I wreszcie święta to zapach powietrza – nawet gdy bez śniegu, mróz ma swój jedyny i niepowtarzalny zapach świąt. Tak jak Vianne z filmu „Czekolada” wiatr wiejący z północy mówił, że musi ruszać dalej, tak mi oznajmia, że wreszcie jest ten szczególny czas w roku – jedyny taki pachnący miłością, radością, ciepłem i spokojem.

Jak dla mnie mają zapach świeżutkiej, żywej choinki – wprost z lasu – w pojemnej doniczce, z artystycznie ociekającą z gałązek żywicą na podłogę… ;)))
Może to nie jest zbyt miłe dla podłogi, czy rajstopek, ale zapach lasu i cała ta atmosfera, ta subtelna filtracja powietrza, to najbardziej radosny prezent od natury. To właściwie jedyna możliwość, aby tym razem las przyszedł do nas!

I przyznam, że uwielbiam to połączenie zapachu choinki z zapachem pieczonego ciasta drożdżowego. Żeby w tym domowym lesie jeszcze kwitła chronicznie deficytowa wanilia, to byłoby cudownie!
Chociaż skoro Święta, to i cuda są możliwe…

P.S. Kotleciku, a zdarzyło się Wam, że zwierzątka z Wami rozmawiały w Wigilię? :))

Dla mnie święta zawsze pachną i będą pachniały wigilia u babci gdy ledwo miesciliśmy się przy stole,żywa choinką z jadalnymi ozdobami: pierniczkami, jablkami, orzechami…. I gooooora sniegu za oknem :)

Ja zaprosiłam do zabawy całą rodzinę. Oto czym pachną dla nas święta:

MACIEK:
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Maciekrysunek.JPG[/img]

dla wyjaśnienia, bo sama nie byłam pewna :)
*choinka – od kiedy u nas pojawiły się dzieciaki zawsze jest żywa, pachnąca i kująca – co mu się bardzo podoba,
* pierniczki, które robimy zawsze z dzieciakami i mamy z tego ogromną frajdę
* to na dole to jest piernik (Maciek za nim przepada, szczególnie za zdobieniem)
* mikołaj z czekolady, najważniejszy prezent dla moich dzieciaków (znika jako pierwszy)

cd.
MATEUSZ:
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Mateuszwita.JPG[/img]

* choinka – tu zrobiona do szkoły z kawałków gazety i pomalowana rękoma (ale była przy tym zabawa)
* pierniczki – część zrobiona w przedszkolu przez młodszego, w niebieskim pojemniczku
* puszka na pierniki – nasza „magiczna” puszka, niezmiennie co roku właśnie w tej puszce przechowujemy pierniki, dzieciaki uwielbiają podjadać z niej ciastka kiedy mama nie widzi ;)
* powinien też być mikołaj z czekolady (nad czym Mateuszek ubolewał), ale niestety dopiero mikołaj go przyniesie w Wigilię

nawet mąż się udzielił:
dla niego Święta to zapach mikołaja, tak, tak, sama się zdziwiłam. U nich co roku ten sam sąsiad przychodził jako mikołaj – pachniał fajką lub cygarami i dość specyficznym perfumem. A jak wiadomo dla dzieci (nie oszukujmy się) najważniejsze są prezenty i mikołaj.

a dla mnie…
święta nigdy nie pachniały choinką (mieliśmy zawsze sztuczną), rzadko piernikiem (mama zawsze robiła jak byliśmy w szkole, to już nie to samo), czasem pachniały pomarańczami, zawsze barszczem i smażonym karpiem.

Dlatego co roku kupujemy dla dzieciaków żywą choinkę i pieczemy pierniczki. To jest magia świąt :)

Wszystkim życzymy zdrowych, pachnących i pełnych nadzwyczaj smacznych potraw i słodkości.

Nie ma to jak zapach przyprawy do piernika..szczególnie kiedy wsypie się jej za dużo, tak jak ja niestety to zrobiłam:)W całym domu pachnie piernikiem jak w chatce baby jagi

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/zapachurka.jpg[/img]

Pierniczki, grzane wino, piernik z czekoladą – korzenny zapach świąt!!!

U nas Święta pachną pomarańczą, goździkami, cynamonem i własnoręcznie pieczonymi i ozdabianymi pierniczkami (ostatnie zrobione ze strony kotlet.tv :*).
Od dziecka przyzwyczajona jestem do zapachu żywej choinki, choć sypią się z niej igły, to leśnym, świeżym zapachem wypełniała każdy domowy kąt. To chyba najwspanialsze zapachy na świecie, ocieplają zimowy klimat i tworzą przytulny nastrój.

Już niedługo będzie można się delektować pysznymi „kotletowymi” pierniczkami! (chyba, że wcześniej znikną :D)

Jak pachnie szczęście…?
jak Wigilia,
jak pierwsza gwiazdka na niebie…
a jak pachną Święta?
jak siano pod obrusem,
jak głośny śmiech przy stole,
jak papier do prezentów,
jak mój rodzinny dom…
Jak Miłość :-)

Aromaty smażonego karpia, piernika, keksa, cynamonu, imibru to nieodłączne zapachy Bożego Narodzenia, w każdym domu. Jednak charakterystyczne dla moich świąt to zapachy:
* lakieru do włosów mamy,podczas ostadnich przygotowań do Wigilii;
* plam z barszczu na odświętnym ubraniu (w dzieciństwie często się zdarzało ;-)
* cukrerków- sopelków klejących się do ust;
* suchego sianka, w kościele, na pasterce, wynagradzającego niechęć
wstawaia w środku nocy;
*kaflowego, ogrzewanego drewnem pieca babci, pod który z siostrą podchodzimy po wejściu do babcinego domu, w mroźne, świąteczne dni;
*goździków i pomarańczy z których tworzymy co roku z mamą świąteczny stroik, podczas słuchania i podśpiewywania kolęd i świątecznych piosenek;
*mokrego od śniegu kocurka…(poniżej- Pysiunia z nosem w szybie)

Te wszystkie aromaty składają się na wyjątkowy, znany mi, lecz niecodzienny zapach świąt,
dzięki któremu moje święta są inne niż wszystkie, a przez to magiczne:-)

Pysia…

Święta kojarzą mi się z przyprawami korzennymi , Bigosem , domowym pasztetem i oczywiście z Rybą , nie ma to jak pyszniutki Karpik usmażony w dzwonach :) , ponieważ co roku przygotowuje te potrawy z moją mamą i babcią , ale święta nie kojarzą mi się tylko z zapachami potraw czy podobnych rzeczy . Święta najbardziej z zapachem najbliższej rodziny , z która siadam do wigilijnego stołu , śpiewam kolędy. Nigdy nie wiadomo czy za rok będziemy w takim samym gronie , trzeba sie cieszyć każdą chwilą w gronie najbliższej rodziny ;) . To jest mój najcudowniejszy zapach w całym roku i szanuje go całym sercem . ( Wersja poprawiona )

Dla mnie Święta to niesamowite wydarzenie wrażeniowe, złożone z aspektów wizualnych, zapachowych i sentymentalnych. Trzeba przyznać, że zapach odgrywa podczas tych Świąt ogromną rolę. A oto mój świąteczny alfabet stworzony przez składniki Bożego Narodzenia:
A – nyż
B – arszcz czerwony
C – ynamon
D – omowe zacisze
E – teryczny olejek świerka
F – antastyczne prezenty
G – rzyby
H – urra już święta !!!
I – mbir
J – abłka suszone
K – arp
L – eśne drzewko
M – akowiec
N – nieoczekiwany gość
O – rzechy
P – ierniczki
R – yba po grecku
S – chab ze śliwką
T – orcik serowy
U – szka z grzybami
W – wesołych Świąt
Z – imowy wieczór w gronie rodziny
Ż – urawiny
Życzę Wszystkim aby ich Święta składały się ze wszystkich komponentów tego alfabetu ponieważ wtedy są prawdziwie przeżywane 

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/choinki.JPG[/img]
Jak by na Ziemi wylądował jakiś kosmita i zapytał mnie co to właściwie są te Święta, którymi się wszyscy tak podniecają, to opisałabym mu to tak (aha kosmita zna wszystkie zapachy na świecie). Święta to czas kiedy to cała rodzina zbiera się w domu, w śnieżne, mroźne wieczory, jest ciepło i przyjemnie, dom jest cudnie przystrojony w kolorowe świecidełka, każdy dostaje prezenty, a jedzenie jest najlepsze w całym roku. Przyrządzane potrawy na te dni wytwarzają boskie zapachy: aromat grzybów miesza się z karpiem, przyprawy korzenne komponują niezłą nutę z pomarańczami, w tle czuć cudne pieczone mięsko i bigosik. A ponadczasowym fenomenem tych Świąt jest to że wszyscy w te dni wierzą w Św. Mikołaja i wypatrują z czujnością pierwszej gwiazdki na niebie w wigilię, w tym czasie wszyscy stają się dziećmi :)

Paulina Stępień

Kaśka ale piękne pierniczki dzwonki!

Zapach Świąt to
K-eks I-mbir Ś-ledź Ć-wikła smaków i szczęścia

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/SDC16182.JPG[/img]

Święta to domowe pierniczki i cudowne, pachnące suszone pomarańcze, cytrynki i mandarynki na choince! :)

Paulina Stępień

Paulina piękne pierniczki!

Zapach świąt
-nie do opisania!
Ale spróbujmy
– Paulinka zapowiedziała…
Tworzy go karp
I zapracowana mama…
Mak, bakalie i serniczek ♥ ♥
-zapachów świątecznych mętliczek.
Te aromaty atmosferę tworzą,
Która przybliża świętą miłość Bożą…
Dzielimy się opłatkiem,
Jak wtedy, przed wiekami,
Wąchamy pierniki,
Razem z dzieciakami!
Wesołych świąt,
Życzę Wam, Kochani!
Byście pichcili z Kotlecikiem razem,
Z pachnącą szarlotką, imbirem i zrazem!

Magię świąt tworzą aromaty,
A aromaty? Zapytałam taty…
„Świąteczny aromat, wtedy poczułem,
Gdy w lesie, między sosenkami się zasnułem.
Mój ojciec, a twój dziadek do lasu mnie zabrał,
I na wóz choinek nabrał.
Babce śmy zawieźli, się uradowała!
W ramach podziękowań piernika nam dała.”
Tata nie rymował, ale sens był taki:
Bez tych aromatów, czas świąt byłby nijaki!

Świąteczne, kotletowe, aromatyczne… pomarańczki z gożdzikami ;- ]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/POMARACZA1-2.jpg[/img]

Pysia… spóźniona…♥(problemy technicznie ;-)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Pysia-1.jpg[/img]

Czym pachną święta? Odpowiedź jest prosta :)
Święta pachną piernikiem, choinką i smażoną rybką. Są to 3 najlepsze zapachy Świąt. Nie wyobrażam sobie tego wspaniałego czasu bez zielonej choinki-ozdobionej święcącymi lampkami, piernika-oblanego czekolada i położonego przy wigilijnych ciepłych potrawach, i ryby-czy to karpia czy rybki po grecku, które również intensywnie pachną w naszych kuchniach.
Lecz w domu panuje jeszcze jeden zapach. Jest to po prostu zapach Świąt! Ten zapach tworzy rodzina, która spędza wspólnie ten cudowny czas. W miłości, radości i z uśmiechem na twarzy :)

Paulina to choinki hahaha :D ale faktycznie na tym foto to wygląda jak dzwony. Po prostu nie miałam takich foremek dużych choinek i musiałam kombinować sama wycinałam z ciasta nożem takie większe trójkąty :) i jest nawet pień. Dość sporo tego zrobiłam więc musiałam sprawnie wycinać. Potem dekorowałam lukrem tym z białka i czekoladą. Nie wiem jakoś nie mogę znaleźć w sklepach takich fajnych dużych foremek choinek. Może wiesz gdzie takie są? Bo zawsze są takie małe i takie małe tez piekłam. A potem właśnie takie prezenciki porobiłam z tych dzwonowatych choin :) i już wszystkie prawie rozdane :) (tylko te dwie na fotce jeszcze mi zostały) każdy się cieszy czy młody czy starszy na twarzy pojawia się uśmiech szeroki :)

Paulina Stępień

Kaśka hahaha ale dałam plamę! :D wstyd! :)) piękne są, wiesz, ja duże choinki też wycinam :)) mam wykrawaczki cuisipro ale nie są takie duże, ale chyba nie tak, jak te Twoje :)
Takie domowe prezenty, ciastka zawsze sprawiają radość :)

aaa tam wstyd uśmiałam się nie wiem rozbawiło mnie to :) to tak na tej fotce wygląda bo nie widać w całości i to przybranie na górze z szyszek i gałązek zakrywa :) już mam inspirację na następny rok :) będą piernikowe dzwonki w sumie to też motyw świąteczny. Oj w tym roku to ja się napiekłam pierników z przepisów od Ciebie właśnie upiekłam: najlepsze pierniczki, serce z piernika i pierniczki z nadzieniem wszystko się udało :) Pozdro

Paulina Stępień

Kaśka to cieszę się bardzo! :))))) ściskam pierniczkowo

Czekamy z niecierpliwością na wyniki :)