Słodkie ravioli ze śliwkami i gruszkami


To już ostatnia okazja na śliwki, więc postanowiłam zrobić ravioli. A dokładniej słodkie ravioli ze śliwkami i gruszkami. Tym razem nie robiłam najmniejszych z najmniejszych (to raczej takie troszkę większe), za to są smacznie nadziane, polane śmietaną i posypane cukrem, no po prostu pycha!

Ravioli ze śliwkami i gruszkami podałam jako małe co nieco, ze słodką nutą, po posiłku. Ale z powodzeniem może też zastąpić obiad. Tak, jak lubię knedle ze śliwkami, tak te ravioli od razu przypadły mi do gustu. Po prostu smak cieplutkich śliwek z "soczkiem" wypływającym z środka bardzo mi pasuje.

Słodkie ravioli ze śliwkami i gruszkami krok po kroku

  • czas: ok. 1 h
  • liczba porcji: ok. 20 pierożków

Składniki:

ciasto na ravioli:

  • 200 g mąki krupczatki
  • 2 jajka
  • 1 łyżka wody

farsz:

  • 2 śliwki
  • 1 gruszka

plus:

  • śmietana i cukier do podania
  • Przygotowanie ravioli na słodko

    Krok 1: Wysypuję mąkę, robię dołek, wbijam 2 jajka, dodaję łyżkę wody.

  • Przygotowanie ravioli na słodko

    Krok 2: Zagniatam, gdy jest lepkie (są chociażby różne wielkości jajek ;-)), to podsypuję mąką. Następnie zawijam ciasto w folię i odstawiam na 30 minut.

  • Przygotowanie ravioli na słodko

    Krok 3: Następnie dzielę ciasto na 2 części i każdą rozwałkowuję cienko (im cieńsze, tym lepsze).

  • Przygotowanie ravioli na słodko

    Krok 4: Na jednej części układam małe kawałeczki pokrojonej śliwki i gruszki. Następnie przykrywam drugą część i paluszkiem zagniatam, aby się zlepiło ciasto.

  • Przygotowanie ravioli na słodko

    Krok 5: Radełkiem (lub nożem) wycinam prostokąciki.

  • Przygotowanie ravioli na słodko

    Krok 6: Wrzucam do osolonego wrzątku i gotuję kilka minut – aż zawrze ponownie plus kilka minut, gdy pływają po wodzie). Podaję jeszcze ciepłe, polane śmietaną i posypane cukrem.

Ravioli ze śliwkami
Ravioli ze śliwkami

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 3

takich ravioli jeszcze nie jadłam, ale wyglądają apetycznie

O a ja dzisiaj na obiad też miałam ravioli ;) No cóż, nie własnej roboty ale też dobre ;) Moje były ze szpinakiem, ale takie na słodko są pewnie jeszcze lepsze (jestem słodkolubna :)). Mm…Zjadłabym takie z cynamonem.

Paulina Stępień

Bryssska – i smakują też :)

Dziwnograjku – no takie ze szpinakiem to klasyka! A te słodkie, to było takie moje szaleństwo, nieskromnie powiem, że smaczne ! A z tym cynamonem to masz super pomysł!