Ślimaczki z rodzynkami. Chelsea buns


Mała przekąska na słodko, czyli pyszne bułeczki z rodzynkami. Nie są trudne do zrobienia, a na pewno Wam posmakują.

Oczywiście, nie obyło się bez moich zmian w stosunku do oryginalnego przepisu z książki Dana Leparda "The Handmade Loaf". Do bułeczek z rodzynkami dodałam moją konfiturę z moreli. Wyszły super, pamiętajcie tylko, aby nie piec ich zbyt długo, bo rodzynki zamienią się w węgielki.

Ślimaczki z rodzynkami. Chelsea buns krok po kroku

  • czas: ok. 2 godziny
  • liczba porcji: cała blaszka bułeczek

Składniki:

ciasto:

  • 400 g mąki pszennej zwykłej
  • 1 łyżeczka soli
  • 70 ml mleka
  • 70 ml wody
  • 1 jajko
  • 50 g miodu
  • 2 łyżeczki świeżych drożdży
  • oliwa do smarowania

nadzienie:

  • 50 g brązowego cukru
  • 50 g masła miękkiego
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 100 g rodzynek

Moje porady:

  • Masa na ślimaczki chelsea

    Krok 1: Drożdże rozrabiam z cukrem. Do miski wsypuję mąkę, dodaję wodę, mleko, miód, wbijam jajko, dodaję troszkę soli i wlewam rozrobione drożdże. Mieszam.

  • Ciasto na ślimaczki

    Krok 2: Następnie przekładam na blat i wyrabiam. Lekko smaruję oliwą i wkładam do miski na 1 godzinę, aby wyrosło.

  • Rozwałkowane ciasto na chelsea buns

    Krok 3: Po tym czasie wyjmuję z miski, smaruję blat oliwą i wałkuję ciasto na prostokąt o boku około 35 cm na 30 cm (może być kwadrat 35x35 wtedy będą troszkę większe ślimaczki).

  • Ciasto z nadzieniem, czyli chelsea buns

    Krok 4: W rondelku przygotowuję nadzienie. Lekko rozpuszczam masło (tak, żeby popłynęło, ale nie było zbyt ciepłe), dodaję cukier i gałkę muszkatołową. Nadzienie rozsmarowuję na całej powierzchni rozwałkowanego ciasta. Smaruję też konfiturami z moreli (ja daję kopiastą łyżkę i smaruję wzdłuż dłuższego boku – tego, co będę rolować). Sypię rodzynki.

  • Krojenie ciasta na ślimaczki z rodzynkami

    Krok 5: Ciasto roluję. Kroję na kawałki takie około 3 cm.

  • slimaczki Chelsea przed pieczeniem

    Krok 6: Układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiam do piecyka nagrzanego na 200°C. Piekę, aż będą rumiane, czyli ok. 20 minut.

  • Ślimaczki z rodzynkami

    Krok 7: Po wyjęciu studzę chwilkę na kratce (by nie były strasznie gorące) i smaruję miodem. Podaję jeszcze ciepłe.

Ślimaczki z rodzynkami
Ślimaczki z rodzynkami

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 31

chyba i ja muszę sprawic,
by mnie dogoniły

kuszą i kuszą

cudne (:

fajniutkie zakrecone slimaczki, tez mialam na nie ochote ale za duzo przepisow do wyprobowania;) wiec zdecydowalam sie jedynie na chlebek

Nie wiem czy Ci się już nie nudzi, ale znowu muszę Cię chwalić :)))
Wyglądają pięknie, są takie błyszczące i kuszące!

piękne ślimaki jeśli nie masz nic przeciwko to z ochotą wpiszę je do podsumowania

Ale fajne:)

przefajnie ci wyszly te buleczki!!!ech-musze i ja w koncu je zrobic,bo juz chyba wszyscy je piekli :)
Pozdrawiam :)

Oj pyszne są,pyszne;)!

Paulina Stępień

Dziękuję za tyle miłych słów ;)

asieja – koniecznie, mnie dogoniły i wiem, że zaprzyjaźnię się z nimi na dłużej
Viridianko – mimo wszystko w wolnej chwili przypomnij sobie o nich. Ja za jakiś czas do nich wrócę, może wtedy i Ciebie skuszę nową wersją :)

Dziwnograju – aż mi głupio, że po tylu godzinach odpisuje! Jak każdy lubię być chwalona, to miłe i budujące :)

Margot – będzię mi niezmiernie miło :)

wiosenko, Gosiu i Olu – miło mi i zachęcam do ich spróbowania, fajne są

świetne, a jakie smaczne muszą być :)

Witam!
Zrobiłem dzisiaj te bułeczki. :) Wyszło szesnaście i zniknęły od razu. :) Pamiętajcie, żeby dawać na papierze do pieczenia. Ja bez papieru zrobiłem i się lekko spód… Wiecie. Pilnowałem piekarnika. :) Świetny przepis!

Pozdrawiam,
Jakub
[img]http://kotlet.tv/wp-content/upload/HPIM5359-1.jpg[/img]
P. S. Na fotce moje wypieki.

Paulina Stępień

Jakub – wow super ;-) przygód z papierem nie widać, hihih, wyglądają świetnie, dzięki za zdjęcie (jednak się dodało, trzeba czasem sekundkę poczekać i dać czas aż się załaduje :))
cieszę się, że smakowało, bardzo!
miłego dnia :)

A czy rodzynki się nie spalają?

Paulina Stępień

Nie, są pieczone dostatecznie krótko. Gdyby dłużej to owszem :)

Masło z cukrem wypłynęło dołem i się spaliło. Trzeba odciąć spód bułeczki. Są tak słodkie, że nie smarowanie miodem jest zbędne. Super przepis.

Paulina Stępień

a kładłaś na papierze do pieczenia? on się rumieni, to oczywiste, robi się taki karmel. a że słodkie są to napisałam, ale takie mają być.

Dzisiaj wypróbowałam :) Wprawdzie zmieniłam nadzienie, ale przepis świetny i przede wszystkim bardzo łatwy ;] Polecam!

weż kobieto normalny duży nóż bo już nie moge na to patrzeć udajesz że coś umiesz a tak naprawde nieraz jest to żałosne

tak, jakby to miało wpływ na potrawę :))) ale jak Cię to razi to polecam nowe filmy, możesz je oglądać bez zgorszenia. Pozdrawiam

Witam , robiłam te bułeczki wczoraj :-) Super przepis , bardzo łatwy i szybki :-)
Mam tylko pytanie odnośnie drożdży – jeśli użyje suchych to w jakiej proporcji???
Pozdrawiam :-)

Paulina Stępień

Katarzyna cieszę się :) suchych zawsze mniej 2 razy niż świeżych :) tutaj podałam w łyżeczkach, ale suchych bym dała nie więcej niż 7g

a ja polecam na chwile włożyć ciacho do lodowki bedzie sie lepiej kroiło farsz nie wypłynie a ciastu nic się nie stanie :)

miła jest pani :))

myślałem że to będą prawdziwe ślimaki xD

Dzisiaj robiłam ślimaczki z tego przepisu – bardzo prosty, szybki i przede wszystkim smaczny.
Ślimaczki wyglądają dokładnie tak jak na zdjęciu w przepisie – rodzinka zachwycona :)
Mniammmm :)

robiłam wczoraj takie ślimaczki. ciasto robiłam na oko :P co zabawne wyszło mi idealnie. zrobiłam dwie wersje. jedne z dżemem różanym, a drugie kakaowe z cynamonem, użyłam kakao granulowane, które dodaje się do mleka. w całym domu pięknie pachniało, a mój mężczyzna pochłaniał je haha dzięki za podpowiedź na coś dobrego. pozdrawiam.

Właśnie je zrobiłam !:)
wyszło 16.
I zostało ich już tylko 3:) SĄ PYSZNE!
Są bardzo łatwe do zrobienia. Na prawdę polecam !:)
Biorąc pod uwagę , że to jest jeden z moich pierwszych wypieków, wyszły genialne ;) zaskoczyłam rodzinę.

Paulina Stępień

Kasia baaardzo, bardzo się cieszę:) trzymam kciuki za kolejne smakowitości

Właśnie dodałam zdjęcie moich ślimaczków:) Nie wiem czy się dodało ale jeśli tak, to pewnie zastanawiacie się gdzie u licha podziały się rodzynki:) Otóż gdy tylko zobaczyłam te ślimaczki wiedziałam, że muszę je upiec. Niestety za żadne skarby świata nie jestem w stanie zjeść rodzynek w cieście:( Dlatego zmodyfikowałam przepis i na rozwałkowane ciasto rozsmarowałam budyń waniliowy i dalej już jak w przepisie:) Wyszły przepyszne:)

Pomysł na zrobienie czegoś wieczorem wypadł bardzo spontanicznie i o kazało się, że nie miałam rodzynek, ale zamiast tego i dżemu morelowego dałam dżem śliwkowy domowej roboty. Wyszły przepysznie ! Polecam !

w opisie jest że smarujemy konfiturą morelową, a w składnikach tego nie ma.