Uległam. Ostatnio na tylu stronach je widziałam, że po prostu uległam psychologi tłumu. Totalnie. To moje pierwsze spotkanie z Weekendową piekarnią, i mimo że ten przepis pojawia się u mnie lekko opóźniony, to ślimaczki były w niedzielę i już ani okruszka po nich nie ma. No właśnie nic po nich nie zostało, bo są pyszne!
Oczywiście nie obyło się bez moich zmian w stosunku do oryginalnego przepisu z książki Dana Leparda “The Handmade Loaf” ( znaleźć go można również na stronie Ani, która prowadziła 41 edycję Weekendowej Piekarni). Poniżej zamieszczam zmodyfikowany przepis, czyli dokładnie to co na zdjęciach :) Po pierwsze do bułeczek dodałam moją konfiturę z moreli, bo miałam na nią wielką ochotę. Uważam, że to było świetne posunięcie, bo bułeczki zyskały dodatkowe nadzionko. A poza tym po upieczeniu posmarowałam je miodem, bo cukru wydawało mi się aż nadto.
Miód gryczany może niewiele jest słodszy od cukru, ale w smaku jest lepszy. I oczywiście bułeczki najlepsze są na ciepło i tak jak zapewniała mnie Ania, nie mieliśmy problemu z ich zjedzeniem we dwójkę. Po prostu pycha.
Z tymi bułeczkami to ubaw miał mój Mąż. Gdy rano powiedziałam mu, że chodzą za mną ślimaczki, to cały dzień się śmiał gdzie one są i czy już mnie dogoniły. Jak widać w końcu dogoniły i całkowicie obezwładniły swoją słodkością :)
Składniki na blachę ciastek -- ślimaczków
ciasto:
- 400 g mąki pszennej zwykłej
- 1 łyżeczka soli
- 70 ml mleka
- 70 ml wody
- 1 jajko
- 50 g miodu
- 2 łyżeczki świeżych drożdży
- oliwa do smarowania
nadzienie:
- 50 g brązowego cukru
- 50 g masła miękkiego
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 100 g rodzynek
Tak robię słodkie ślimaczki z rodzynkami
Przygotowanie
Jak już wspominałam najlepsze są ciepłe, ale i następnego dnia pysznie osładzały godziny w pracy. Zrobię je jeszcze raz i już wiem nawet co dodam.
Inne przepisy na: Ciasteczka i ciastka
Zobacz również
| Chleb żytni z rodzynkami | Słodkie bułeczki na drugie śniadanie | La Taillaule, brioszka z Neuchâtel |

















chyba i ja muszę sprawic,
by mnie dogoniły
kuszą i kuszą
cudne (:
fajniutkie zakrecone slimaczki, tez mialam na nie ochote ale za duzo przepisow do wyprobowania;) wiec zdecydowalam sie jedynie na chlebek
Nie wiem czy Ci się już nie nudzi, ale znowu muszę Cię chwalić :)))
Wyglądają pięknie, są takie błyszczące i kuszące!
piękne ślimaki jeśli nie masz nic przeciwko to z ochotą wpiszę je do podsumowania
Ale fajne:)
przefajnie ci wyszly te buleczki!!!ech-musze i ja w koncu je zrobic,bo juz chyba wszyscy je piekli :)
Pozdrawiam :)
Oj pyszne są,pyszne;)!
Dziękuję za tyle miłych słów ;)
asieja – koniecznie, mnie dogoniły i wiem, że zaprzyjaźnię się z nimi na dłużej
Viridianko – mimo wszystko w wolnej chwili przypomnij sobie o nich. Ja za jakiś czas do nich wrócę, może wtedy i Ciebie skuszę nową wersją :)
Dziwnograju – aż mi głupio, że po tylu godzinach odpisuje! Jak każdy lubię być chwalona, to miłe i budujące :)
Margot – będzię mi niezmiernie miło :)
wiosenko, Gosiu i Olu – miło mi i zachęcam do ich spróbowania, fajne są
[YouTube] świetne, a jakie smaczne muszą być :)
Witam!
Zrobiłem dzisiaj te bułeczki. :) Wyszło szesnaście i zniknęły od razu. :) Pamiętajcie, żeby dawać na papierze do pieczenia. Ja bez papieru zrobiłem i się lekko spód… Wiecie. Pilnowałem piekarnika. :) Świetny przepis!
Pozdrawiam,

Jakub
P. S. Na fotce moje wypieki.
Jakub – wow super ;-) przygód z papierem nie widać, hihih, wyglądają świetnie, dzięki za zdjęcie (jednak się dodało, trzeba czasem sekundkę poczekać i dać czas aż się załaduje :))
cieszę się, że smakowało, bardzo!
miłego dnia :)