Sally Lunn to angielski chleb, a może troszkę ciasto. Z tego co wiem, czasem podawany jest do herbatki jak ciasto. W zasadzie się nie dziwię, jest delikatny, ma lekko wilgotny, miękki miąższ. Jest bardzo smaczny, nie za słodki. Mi pasuje do mleka, ale zapewne i z herbatką smakuje pysznie.
U nas Sally Lunn robiło za chleb. No dobrze, niedługo po wyjęciu z piekarnika zjedliśmy prawie połowę popijając mlekiem, ale pomijając ten fakt, robił za chleb na kanapki :) Fajny jest za miękkość, za delikatny smak i lekką słodycz. A do przepisu zainspirowała mnie mała, niepozorna książeczka „Chleb i Bułki” A.Wilson.
Czas: ok. 3 h (wraz z wyrastaniem i pieczeniem)
Wielkość bochenka: jeden średni bochenek
Wielkość bochenka: jeden średni bochenek
Składniki
- 500 g mąki pszennej (typ 480)
- 14 g drożdży lub 7 g suszonych
- 60 g wody + 20 g na drożdże
- 1 łyżeczka cukru pudru
- 3 jajka
- 160 ml mleka
- 50 g miodu
- 125 g masła stopionego
- 1/2 łyżeczki soli
Zobacz jak zrobić Sally Lunn- film
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/ZSH7Ma7OTbQ
Przygotowanie – wersja ilustrowana
Zobacz również:














Mniam takie slodkie chlebki to cos dla mnie:)
Bardzo smakowicie wygląda i na pewno jest pyszny :)
Tak,nareszcie znalazłem ten przepis!
Bardzo Dziękuję :D.
Jest rzeczywiscie pyszny,bardzo latwy,pieke go teraz codziennie bo tak posmakowal mojej rodzinie a najbardziej sie ciesze jak moje wnuczki niejadki prosza”baba bulka’ jeszcze sa male i tak mowia ,dziekuje bardzo za ten przepis