Sałatka z soczewicą


Bardzo smakuje mi soczewica, ugotowaną potrafię wyjadać łyżką z garnka. Cały czas wymyślam, co z soczewicy zrobić, aby gościła w naszej kuchni nie tylko od święta. Tym razem sałatka, zdrowa, sycąca i dla każdego. Przygotowanie sałatki z soczewicą zajmuje kilka chwil, za to najeść się można do syta.

Moim zdaniem ta sałatka jest idealna również dla wszystkich "na diecie". :) Choć przyznam się, że na dietach się nie znam, jestem raczej z tych, co jedzą wszystko, ale najpóźniej około 16... no czasem jakieś łakocie później (przyznaję się). Tak czy inaczej, sałatka z soczewicą jest pyszna, a ja polecam ją zarówno do obiadu, jak i jako samodzielne danie między posiłkami.

Sałatka z soczewicą krok po kroku

  • czas: ok. 30 minut + chłodzenie w lodówce
  • liczba porcji: dla 4 osób

Składniki:

  • 1 szklanka soczewicy zielonej (szklanka przed ugotowaniem)
  • 2 pomidory
  • 2 ogórki kiszone
  • garść kiełków sojowych
  • garść nasion słonecznika
  • oliwa (około 1,5 łyżki)
  • szczypta soli (do smaku)
  • Przygotowanie sałatki z soczewicą

    Krok 1: Soczewicę wrzucam do osolonego wrzątku i gotuję około 20 minut (aż będzie miękka), następnie odcedzam. Pomidory kroję w kostkę, ogórki kiszone również. Wszystko umieszczam w misce, dodaję sól i oliwę, i mieszam. PS: Tym nie na diecie i lubiącym majonez, radzę dodać 1 łyżeczkę majonezu. :)

Sałatka z soczewicą
Sałatka z soczewicą

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 7

Mniam taka sałatka :)

i ja lubię bardzo soczewicę, bardzo fajna sałatka, również przez kiełki które mogłabym hurtowo zajadać :]

Po świątecznym obżarstwie taka sałatka jak znalazł :) Kiełki są numer 1 ! :))))

Paulina Stępień

Gosiu – wręcz mniamci mniamci :)

Viri – co do kiełków, to te z soczewicy jadłam pierwszy raz, ale przypominają mi takie fasoli mung… tak czy tak kiełki uwielbiam, najbardziej chyba słonecznika :) a sałatkę Ci polecam

Szarlotku – hihi kolejna kiełkomaniaczka :D no po świątecznym obżarstwie zdecydowanie hihi

Jest pyszna dzis zrobilam :) i zdrowa

Paulina – ja soczewicę robię prawie identycznie jak soję: gotuję, dodaję oliwki, paprykę (świeżą lub konserwową),czerwoną cebulkę – piórka!(inaczej smakują), skrapiam sosem z oliwy z oliwek z cytryną. Sól, pieprz do smaku. Gdy córka po szkole idzie od razu na zajęcia pozalekcyjne to taki sycący posiłek wkładam jej do pojemnika i z apetytem zjada w szkole oprócz kanapek. Czasami przemycam zieloną pietruszkę pokrojoną drobno.
I robię jeszcze ciecierzycę podpatrzoną w knajpie w Barcelonie: układam warstwami a konsument miesza sobie na talerzu: pomidorki z cebulką, ciecierzyca, tuńczyk z puszki, zielona pietruszka. Sos j.w. Można na ciepło – syci już po drugim kęsie. Pzdr

A jeszcze jedno mi się przypomniało – a gdyby tak nasionka słonecznika uprażyć przed dodaniem? Można by jeszcze uprażyć pestki dyni. Fajne by mogło wyjść.