Różowe naleśniki z serkiem


Różowe naleśniki o smaku lekko malinowym. Pokazywałam ostatnio, że naleśniki nie muszą być nudne i robiłam naleśniki czekoladowe. Tym razem malinowe – różowe naleśniki. W środku serek waniliowy. Myślę, że takie naleśniki spodobają się dzieciom.

Różowe naleśniki z serkiem krok po kroku

  • czas: ok. 35 minut
  • liczba porcji: 8 szt.

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka wody
  • jajko
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki soku malinowego (syropu) lub syropu z granatów (grenadina)
  • serek waniliowy
  • Naleśniki malinowe różowe

    Krok 1: Mikserem mieszam ciasto na naleśniki z mąki, mleka, wody, jajka i oleju.

  • Naleśniki na patelni różowe

    Krok 2: Na patelnię nanoszę ciasto łyżką wazową. Dodatkowy olej nie jest potrzebny, bo jest już dodany do ciasta.

  • Naleśniki różowe

    Krok 3: Kładę serek waniliowy na naleśnikach, zawsze wybieram tę bardziej zarumienioną stronę (zazwyczaj pierwsza, na której się smażyły) i zawijam w rulonik. Ozdabiam bitą śmietaną i malinami.

Różowe naleśnki
Różowe naleśnki

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 20

Fantastyczne!! I jakie wesołe!!:)

wesołe i smaczne :) bo posmak miały taki słodkawy

to dla mnie idealne połączenie
naleśniki maliny i słodki serek
i na dodatek tak pięknie podane, ach, zrobiłam sie głodna

Ale szalejesz z tymi naleśnikami:) Ja w tym tygodniu też planuje. Czekoladowe:)

Witajcie,

niestety nie moge znalezc na Waszej strony kontaktu mailowego wiec musze napisac tutaj (nie uznajcie tego za spam).
Jestem pod wielkim wrazeniem strony i mam dla Was interesujaca propozycje.

swietne, niby rózu nie lubię ale malinowe nalesniki zjadlabym zawsze i wszedzie!

Slicznie – smacznie – inspirujaco :)

:> Niesamowite! Bardzo mi się podobają :) Ten kolor na prawdę ślicznie wygląda.
To ja poproszę jednego bez bitej śmietany ale z duuużą ilością malin :):)

Ciekawe jakie kolory jeszcze da się wyczarować? Soczyście pomarańczowe albo w kolorze zielonego groszku były by pękne :)

Jakie cudne, różowe ! To mój ulubiony kolor :) Fantastyczne są.

asieja – dokładnie! to połączenie sprawdziło się perfekcyjnie :)

wiosenko – no szaleje, bo sztuka polega na tym, by nudno nie było, a takie różowe to miła odmiana.

Konrad – miło nam to słyszeć :)

Viridianko – lubisz różowy czy nie, ale maliny? no sama powiedz, takie z serkiem :D mniam

Fingerfood – bardzo nam miło, odpisałam już u Ciebie na blogu. Każde wyróżnienie jest bardzo miłe i motywuje do dalszego działania :) Jeszcze raz dziekuję

AsiaJo – :)

Dziwnograj – Ciesze się, że Ci się podobają! Z przyjemnością dołożę dla Ciebie malin hihihi. A jeśli chodzi o kolory, to zielony robiła Alinka, przy wykorzystaniu pasty pandanowej (ktorą niebawem zakupię :))

Kasiu – cieszę się :D

Śliczne :) Świetny pomysł na zabarwienie naleśników! Zielone już widziałąm, ale o różowych bym nie pomyślała.

Pasta pandanowa? :) nie słyszałam o tym, ale zaraz coś wygrzebię jakieś informacje

Śliczne naleśniki, z moroszkami wyglądają jeszcze bardziej zaskakująco – super pomysł :)

a ja dzis zrobilam dzieciom te naleśniczki i sa zachwycone mniam

prubowalam zajepyszne

Niestety :( po dodaniu syropu ciasto naleśnikowe wcale nie zmieniło koloru, dodałam więc jeszcze 2 łyżki i potem kolejne 2… w efekcie kolor naleśników był… sinoszary :/ Użyłam syropu malinowego herbapolu, naturalnego, bez dodatku barwników. Może to przyczyna? Może trzeba użyć jakiegoś tańszego, pseudomalinowego syropu z dodatkiem syntetycznego barwnika, żeby uzyskać taki kolor jak na zdjęciach? Moje naleśniki wyglądają po prostu okropnie… :(((

Paulina Stępień

Mirabelka ja używam syropu z prawdziwych malin, domowego :) bez dodatków o takiego http://kotlet.tv/sok-z-malin
ładne kolory daje też grenadina, syrop barmański, słodki, dość czerwony (w naleśnikach rozowy)
można barwnikami, ale soki sa naprawdę wystarczające?

  • Mirabelka

Dziękuję za odpowiedź. No to nie wiem, co w tym soku było nie tak. Grenadinę do robienia drinków mam zamiar kupić już od dłuższego czasu, ale zawsze są jakieś inne ważniejsze wydatki ;) Jeśli jednak ją już nabędę, spróbuję zabarwić nią naleśniki :)

pewnie pyszne ale ja chyba za dużo horrorów oglądam bo zamiast z malinami kojarzą mi się z krwią… No i gdyby nie to to na pewno bym zrobiła bo maliny i serek to świetne połączenie