Purée kalafiorowe


Rewelacyjna alternatywa dla klasycznego purée z ziemniaków, czyli smaczne purée kalafiorowe. Takie małe danie jest wskazane np. w diecie South Beach, do tego można podać chude mięso (np. kurczaka z papryką) i sycący obiad gotowy.

Purée kalafiorowe jest troszkę zdrowsze niż to z ziemniaków, a przede wszystkim ma niższy współczynnik IG, dlatego polecane jest przy dietach. Co ważne, takie purée jest po prostu smaczne, więc nawet nie będąc na diecie, warto po nie sięgnąć. Możecie mi wierzyć na słowo, że z klasycznym schabowym smakuje wyśmienicie. :) Polecam.

Purée kalafiorowe krok po kroku

  • czas: ok. 45 minut
  • liczba porcji: dla 2 osób

Składniki:

  • 1 kalafior
  • 1–2 łyżki mleka
  • 1 łyżka oliwy
  • 1/2 łyżeczki bazylii
  • ew. troszkę pieprzu
  • Puree z kalafiora

    Krok 1: Kalafiora dzielę na cząstki i wrzucam do osolonej wody. Gotuję ok. 20 minut, aż kalafior będzie miękki. Przekładam do miski, dodaję mleko, oliwę i przyprawy, i miksuję za pomocą blendera. Gotowe.

Puree z kalafiora
Puree z kalafiora

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 13

To prawda…bardzo lubię taką wersję…i duuużo gałki muszkatołowej:)

Hm. Jestem kalafiorowym fanatykiem, ale na to się chyba nie porwę, no chyba, że mnie poczęstują. :D Zbyt cenię sobie to cudowne uczucie przy gryzieniu łodyżek kalafiora. ;)

Zgodzę się;) To takie smaczne…mmmm… rozpływa się zawsze w ustach

ja w sumie też lubię różyczki kalafiora, ale przyznam, że puree bardzo mi przypasowało :) taka odmiana

  • filmowaDziewczyna

kocham, kocham , kocham kalafior i na 100% wykorzystam przepis

Kotleciku a jadłaś panierowane i podsmażone różyczki kalafiora? mniam!!!

przyznam, że nie :) u nas zawsze był gotowany polany bułeczką z maslem :) ale obiecuję spróbować :))

U mnie w domu tak jak u Ciebie zawsze gotowano, ale na imprezie urodzinowej zasmakowałam i teraz przyrządzam to co 1-2 tyg ;)

może w końcu uda mi się przekonać rodzinę, aby ujęli sobie trochę tej polskości i nie jedli codziennie ziemniaków ;) Dziękuję za przepis!

Zrobiłam kalafiorka jako jeden z kilku dodatków do obiadu na przyjęciu komunijnym córci. Troszkę zmodyfikowałam: zamiast mleka dodałam pół opakowania serka „Ostrowia” jogurtowego.
Żeby można było pochrupać przyozdobiłam potrawę kilkoma różyczkami kalafiora.
Goście z początku nie wiedzieli co to za cudo ale jak pierwsza osoba się odważyła i spróbowała to po chwili miseczka zrobiła się pusta :)
Dziękuję za pomysł.

dzisiaj bede robic mam nadzieje ze z mrozonego kalafioru tez wyjdzie:)

na pewno, mrożony też OK :)

jest bardzo smaczna i zdrowa dieta pozdrawiam