Przywitaj wiosnę – zabawa z Philips


Zapraszam Was do udziału w kolejnej miłej zabawie, tym razem przygotowaliśmy dla Was parowar od Philips, czyli idealne urządzenie na wiosnę. :) A czemu? Bo przecież wiosną większość z nas zaczyna dbać o linię... a może Wy macie inne sposoby na witanie wiosny? Wiosna kalendarzowa już się zaczęła, ale najpiękniejsze wiosenne dni dopiero przed nami!

Co dla Was mamy

Zabawa organizowana jest razem z firmą Philips. Mamy dla Was fantastyczny parowar HD91140 od Philips, w którym można przygotować lekkie smaczne jedzenie bez tłuszczu, a co ważne szybko. Ja bardzo lubię korzystać z parowaru, zainteresowanym polecam dział: gotowanie na parze.

Teraz i Wy możecie mieć parowar w swojej kuchni. :)

Co trzeba zrobić

Napiszcie w komentarzu, jaki jest Wasz pomysł na przywitanie wiosny. Swoje komentarze możecie przesyłać w formie opisu, wierszyka, zdjęcia (pamiętajcie wtedy o karteczce z napisem kotlet.tv) lub wideo. Podsumowując, format dowolny, zdaję się na Waszą kreatywność. :) Pomysły mogą być poważne lub całkiem szalone, bez względu na to, czy witacie wiosnę z dietą czy szalonymi planami, koniecznie podzielcie się tym w komentarzach. :)

Każdy może zamieścić dowolną liczbę komentarzy, zaproście też znajomych i rodzinę i bawcie się dobrze. :)

Czas od dzisiaj do czwartku 29.03.2012 do północy, wyniki w sobotę 31.03. późnym wieczorem. :) Wybierzemy jedną osobę, której komentarz w jakiś sposób nas przekona. :)

Nagrody będzie wysyłać biuro prasowe Philips, przeczytajcie proszę cały Regulamin_konkurs Codziennie Odmiennie Philips.

Zapraszam do zabawy, bawcie się dobrze i wiosennie!

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 97

  • Elżbieta z Facebooka

o kurde słony towar!

  • Anna z Facebooka

my robimy tradycyjnego grilla całą zimę na niego czakałam mniam! :)

Mój pomysł na przywitanie wiosny?:) Hmm jakaś mała impreza w ogrodowej altanie, grill, dobre ciasto, odrobina napojów chłodzących i można wiosnę witac:)

dobrze dobrze dodawajcie swoje propozycje, bym miała trudny wybór :D

Nasz pomysł na wiosnę? Szczęśliwie wiosna przychodzi wraz z naszą rocznicą ślubu dlatego celebrując oba wydarzenia czas wyruszyć na poligon :) Mężowi powiedziałam że w następny ciepły weekend pojedziemy na paintball gdyż oboje go uwielbiamy i czekaliśmy na to całą zimę, ale prócz tego mam dla męża coś extra :) Na poligon dojedzie radzieckim czołgiem T-55 zwanym potocznie tygrysem :) A ja razem z nim :) A później zjemy polową grochówkę nadbużańską domowej roboty prosto od kotlet.tv :D

Zeszłego roku przywitałam wiosnę…razem z moim nowo narodzonym synkiem :) urodził się 17 marca, a ze szpitala wyszliśmy 21 marca :) idealny okres na zmiany w życiu naszej rodziny.
Teraz, Krzyś ma już roczek i wraz z nadchodzącą wiosną nauczył się chodzić :) także dla nas, jako rodziców, sposób na przywitanie wiosny to odwiedzanie pobliskich placów zabaw i wprowadzanie kolejnych nowości w diecie smyka.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/6.JPG[/img]
Oto drepczący Krzyś, w tle jego tata (z uciętą głową ;))

W menu Krzysia muszą się pojawiać produkty, która dadzą mu siłę na zmierzenie się ze światem :) na śniadanie twarożek z ziołami z balkonowego ogródka, na drugie śniadanko owoce, na obiadek mięsko lub rybka z warzywkami, na kolacje kaszka albo kakao….Wszystko pyszne i zdrowe :)

Dla mamy (czyli mnie) sposobem na przywitanie wiosny jest też dieta, by w końcu zrzucić ciążowe kilogramy :)

Gotowanie na parze jest jednym z najzdrowszych sposobów na przygotowanie posiłków zarówno dla dziecka, które się rozwija, jak i dla mamy, która się odchudza :)

Cała rodzinka pozdrawia cieplutko i wiosennie Kotlecika!

wiosnę przywitać należy z radością,
długo wyczekana, więc może z czułością?
przesadna ekspresja jest tu wskazana,
od późnej nocy, do białego rana :)
bezcennym dodatkiem jej przywitania,
jest uśmiech pupila podczas śniadania,
a na obiad i kolację niech może się zdarzy,
JAKIŚ PYSZNY KĄSEK GOTOWANY NA PARZE :D

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/piesek-1.jpg[/img]

p.s. Psiak ma ADHD więc do zdjęcia trzeba było ją przytrzymać :D

Witam Wiosnę radośnie i z nadzieją.
Wyrzucam stare, zaległe, rozpanoszone kompleksy.
Wypraszam z domu senność, smutek, i lenistwo.
Wiosna uskrzydla, łakomie pragnę jej radości, fantazji i piękna.
Robię generalne porządki w domu a sercu pozwalam na nowo
zakochać się w mężczyźnie, z którym dzielę życie od lat.
Wiosnę witam z nadzieją , z wiarą i szaleństwem młodych wciąż lat :))))

Przywitanie wiosny to opryskanie drzewek owocowych morele śliwy nektarynki na które w szczególności czekamy jesteśmy maniakami przetworów i wyprawa na ryby karasie i jeśli mamy szczęście wymiarowy pstrąg też się znajdzie.Pozdrawiam ;)

Ja razem z moja 2 letnia coreczka przygotowuje wiosenna, kolorowa slatke. A nastepnie wybieram jeden z wiosennych przepisow kotlet.tv i zabieram sie do pracy oczywiscie wciaz wraz z moja 2-letnia pomoca kuchenna. Pozdrowienia dla kotleta! :)

Wiosna! Jeden z najwspanialszych okresów w roku! Nareszcie można zrzucić z pleców grube kurty, futra, itp. Stopy dostaną znowu więcej powietrza, a zwłaszcza stopa kobieca w bucikach na szpileczkach wygląda bardziej uroczo niż w ocieplanych kozaczyskach!
No jest bosko! I w perspektywie czas oczekiwania na świeżutkie owoce i warzywa – zwłaszcza ze swojej indywidualnej uprawy…..
A najważniejsze dla mnie to ciepłe powietrze i słoneczko, które grzeje (wtedy wytwarza się w naszych organizmach „Serotonina”, czyli hormon szczęścia; i tyle…….

Witanie wiosny
to dla nas czas bardzo radosny!
Na dzidziusia czekamy,
wiec remont zaczynamy.
Mama z brzuszkiem obiadki gotuje,
z kotleta TV pomysły snuje.
Mąż dzielnie tapetuje, firanki zakłada,
choć to mężczyźnie nie bardzo wypada.
Dzieciątko w brzuszku pilnie obserwuje
co to wiosną się wykluje.

Pozdrawiamy :)

My przywitamy wiosnę w najbliższy weekend, w następującej kolejności:

1. uzbroimy sie w duuuuużo lżejsze ubranka,
2. wsiądziemy na nasze super bicykle,
3. odbędziemy miła przejażdżkę rowerową,
4. pojedziemy rozpocząć sezon wspinaczkowy (uwielbiamy park liniowy =>),
5. zmęczeni ale i zadowoleni udanym dniem wrócimy spokojnie do domu :-).

Zimą jest ciemno,mrożno i ponuro,
zimą głupoty przychodzą do głowy
słoneczka .ptaków i łonka nie widać!
Zimą człowiej je i tyje,bo myśli,że tłusto to lepeij!
je sobie człowiek i tyje,tyje!
Wiosna to pora radosna!
Kwiatki główki z ziemi wystawiają,
ptaki gniazda budują i pisklęta wysiadują!
Amory strzelaja strzałami dokoła
wiosna,wiosna,miłość-każde stworzenie woła!
Wiosną che ię w końcu żyć,ruszać jeść i przestać tyć!
Ruszają rowery,łopaty i grabki
w ogródku zakwitają pierwsze kwiatki!,
na stole pojawiają się częściej zdrowe sałatki!
Gdy wiosna człowiek schudnie nieco,a boćki z Afryki przylecą,
w wielkich płachtach „dziecków naniesą” i przez komin wrzucą.
robi się cudnie,całuśnie,miłośnie!
wtedy chce się żyć!
Cóż można jeszcze robić by wiosnę godnie przywitać
piewać,tańczyć i czytać,czytać!
Ja tak robię od lat kochani moi
dlatego już pół wieku wiosna w moim sercu stoi!

Musiałam kupić dziś kapustę włoską i zrobić chude i smakowite gołąbki.Zazwyczaj kojarzą mi się z czymś pracochłonnym , jednak dziś jest inaczej. Świeci słońce, a ja mogę przywitać wiosnę pichcąc pół piątku. Będę miała super smaczne potrawy na weekend w domu.
Do wykonania gołąbków potrzebne jest:
kapusta włoska
przecier łowicz 190 gram
papryka słodka prymat, około 9 łyżek
odrobina pieprzu do smaku – około 2 łyżek
kilka łyżek przyprawy kucharek
7 liści laurowych prymat
2 średnie cebule
kilogram mięsa mielonego z piersi kurczaka
kostka knorr – do gulaszu i fasolki

Wiosna to dla mnie borykanie się z problemem nadwagi, dlatego staram się jeść smacznie i zdrowo.Wymyśliłam,że wraz z powitaniem wiosny, zrobię gołąbki (taka metafora rozkwitającego w pąki życia). Gołąbki właśnie się gotują a ja zobaczyłam ten konkurs więc myślę, że mogę je wyśmienicie polecić.

Wykonanie:
kapustę włoską układam w garnku i zalewam wrzątkiem, obracam ją na kilka sekund z jednej, następnie z drugiej strony. Odcinam po kolei miękkie liście i układam na desce i talerzu aby ostygły. Przygotowane mielone mięso doprawiam papryką i pieprzem, wbijam jajko, zagniatam delikatnie. Przygotowuję nitkę – dzięki której zawsze jestem pewna , że gołąbki się nie rozpadną. Na płatek kapusty nakładam odpowiednio objętościowo porcję przyprawionego mięsa i zawijam płatek kapusty w kopertę. Następnie obwijam gołąbka nitką jak kopertę. Na dnie dwóch garnków, układam w kolejności liście (te które zostały z „korzenia” wewnątrz kapusty, mniejsze) na spodzie garnków, następnie układam poszatkowaną cebulę, dodaje liście laurowe i całość posypuje „kucharkiem”. Układam na wierzch gołąbki. Na każdego gołąbka kładę łyżeczkę przecieru pomidorowego. Zalewam wrzątkiem. Gotuję bez przykrycia ok. 1,5 h. Od czasu do czasu przemieszam gołąbki łyżką ( jestem pewna , że nie rozpadną się z powodu nitki) .
Aromatycznie pachną a ja nie mogę się już doczekać kiedy je skonsumuje.
: )))))))
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/IMG_0400.JPG[/img]

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/IMG_0424.JPG[/img]

Kolejny prosty i jakże wiosenny przepis na ogórki małosolne!
Zobaczyłam w sklepie wśród warzyw niewielki koszyk z ogórkami gruntowymi. Oczywiście nie są to ogórki z własnego ogórka, ale już kilka dni temu myślałam o tym by przygotować je na święta. Myślę, że warto wypróbować przed świętami ogórki te ze sklepu i sprawdzić czy nadają się na pyszną zakąskę. Postanowiłam dokonać tego dziś, dlatego zakupiłam ogórki, starannie je obmyłam, dodałam dwa ząbki czosnku, które podzieliłam na mniejsze części, do tego 2,5 łyżki soli i garść mrożonego domowego kopru, 3-4 liście laurowe. Całość zalałam wrzątkiem i przykryłam pokrywką.
Stoi sobie takie naczynko i czeka na to , by jutro, popołudniową sobotą zostać schrupane. :- )
Pozdrawiam! Ula

Paulina Stępień

Ula ale super, u mnie jeszcze gruntowych nie widziałam! ależ smaka mi narobiłaś :)

A ja od kilku lat witam wiosnę tak samo. Biorę terminarz i spisuję listę postanowień na wiosenne miesiące – kiedyś postanowienia spisywałam w Sylwestra, ale jednak te spisane w pierwszy dzień wiosny mają duuużo większe szanse na realizację – jestem pełna wiosennej energii i na wiosnę mamy silną wolę. W tym roku na liście znalazło się m.in.
– urządzić ogródek pod blokiem
– przynajmniej raz w tygodniu jeździć na rowerze
– nauczyć córcię (16 miesięcy) korzystania z nocnika
– przynajmniej dwa razy w tygodniu jeść ryby
– przynajmniej dwa razy w tygodniu jeść dania gotowane na parze – oj przydałoby się to urządzonko – zamieniłabym garnek z wkładką na coś nowocześniejszego
– w ramach wiosennych porządków oddać biednym ubrania w których nie chodziłam co najmniej 12 miesięcy i które „kiedyś się przydadzą”
– dodać na forum Kotlet.tv zaległe przepisy
– … i jeszcze kilka innych postanowień

Jak ktoś chce rzucić palenie tez polecam – namówiłam w tamtym roku znajomego, który od trzech lat w Sylwestra rzucał bezskutecznie nałóg, aby spróbował od wiosny i wytrzymał cały rok!!! (Przyznam, że aż się sama zdziwiłam)

P.S. nw każdą porę roku przygotowuję listę:
– zima – lista obowiązkowych lektur
– jesień – lista przetworów i lista dań które muszę ugotować na jesienną chandrę
– lato – lista miejsc, które zwiedzimy
:)

póki co szaleję w kuchni, i tak se myślę co jeszcze wiosennego mogę przyżądzić. Dla mnie to wypróbywowanie przepisów i inspiracji własnych przed świętami, dlatego też tak robię. Gołąbki zazwyczaj na święta przyrządzam z grzybami, ale już warto poczuć wiosnę i zrobić to wcześniej.. To samo z żurkiem i kiełbasą, kaczym żerem, rybką, kulabiakiem itd.. Mam wrażenie , że w okresie postu już zajadam się smakołykami , bo poczułam wiosnę?!:D

Ta wiosna jest dla mnie najbardziej wyjątkową w całym moim życiu!!!

2 mies. temu wraz z moją starszą córeczką zostalyśmy potrącone przez samochód na przejściu dla pieszych…
Uratowałam jej życie, sama cudem uniknęłam śmierci.

I choć teraz więzi mnie łóżko i nie mogę z moimi Gwiazdeczkami pobiegać po łące, to i tak każda chwila jest wyjątkową i cenię ją poczwórnie ;-)

Wszystko się dla mnie zmieniło! Nawet zwyczajne jedzonko też smakuje mi bardziej niż kiedykolwiek! Eksperymentów w naszej kuchni nigdy nie brakowało, teraz jest ich jeszcze więcej ;-)
Odkrywam nowe smaki, wraz z kotlet.tv ;-)
kiedyś nie dbałam o zdrową dietę, nie odzywialam się racjonalnie, ale dostałam drugie życie i nie zmarnuję tej szansy na żadnym polu- również kulinarnym!

98kg to znacznie za dużo :-/
nie mogę na razie ćwiczyć, bo ledwo się ruszam po wypadku, ale dieta lekkostrawna i beztluszczowa na pewno pomoże mi pozbyć się kilku kg :-P może właśnie dania przygotowane na parze? :-P
spróbuję swoich sił w Waszym apetycznym konkursie :-D

Pozdrawiam słonecznie i zaraz biorę się za sianie rzeżuchy ;-) taaak, z tym poradzę sobie nawet przy łóżkowym trybie życia :-P

Pomysł na wiosnę może być tylko jeden.

Robimy marzanne i ustawiamy na niej jedzenie z MC Donalda i KFC i puszczamy rzeką :) Oczywiści nie zapominając o podpaleniu :)

Pozdrawiam

Pomysł na wiosnę może być tylko jeden.

Robimy marzanne i ustawiamy na niej jedzenie z MC Donalda i KFC i puszczamy rzeką :) Oczywiści nie zapominając o podpaleniu :)

Pozdrawiam

Napewno zdąże dodać cos do czwartku :)

Wieczorne spacery z psem-jak najdłuższe ! : )

W tym roku wiosnę przywitałam z wielkim uśmiechem na twarzy, i nie było to spowodowane tym, że robi się coraz cieplej i piękniej. Na 10 lipca mam poród, jestem niestety w zagrożonej ciąży i każdą porę roku przeżywam na nowo i z ostrożnością, ponieważ noszę pod serduszkiem małego człowieka. Tę wiosnę przywitałam z córcią (w brzuszku) na szczęście już w domu !! (bo połowę marca przeleżałam w szpitalu, groził mi przedwczesny poród…) w taki oto sposób, że zrobiłyśmy sobie wiosenną ucztę, same zdrowe dania, podane na ogrodzie rodziców. Nie obyło się bez koreczków z pomidorków koktajlowych, sera pleśniowego i wędzonego kabanosa, oczywiście jak mogłam zapomnieć o sałatce capresse – mojej ulubionej (hihi, w ciąży jadłam ją z przynajmniej 50 razy!), do tego grillowany camembert z pastą wasabi – pycha, polecam, na ten pomysł wpadłam już dość dawno w wakacje, świetne połączenie smakowe, do tego talerz pokrojonych w słupki warzyw (marcheweczka, por, ogórki) z dipem śmietanowym, oraz dużo, dużo truskawek! :) Tak, moje upodobania smakowe są dla niektórych przedziwne, albo wyjątkowe, ale na prawdę polecam. W ciąży mam straszny apetyt i trudno mi dogodzić czymś prostym. A tak a propo początek wiosny to także rozpoczęcie sezonów grillowych, prawda? Mmm… Mam już za sobą kilka grilli. Marzanna w tym roku nie była topiona, ale powitanie wiosny w moim wydaniu było idealne i jest co wspominać. :-)

Przesyłam gorące pozdrowienia, wraz z moją jeszcze ”brzuszkową” córcią Kaliną! Miłego weekendu wszystkim!

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Photo_00033.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Photo_00007.jpg[/img]

Paulina Stępień

Liliana wszystkiego dobrego dla maleńkiej! :)))

Ja zawsze witam wiosnę Długim spacerem nad rzekę , Kojarzy mi się to z z dzieciństwem . Oczywiście nie może zabraknąć zbierania bazi do domowych , rodzinnych flakonów . :) . A no i oczywiście witam wiosnę katarem i kaszlem spowodowanym alergią ( haha ) To jest już moja tradycja wiosenna.
Odwiedzam również działkę w celu zrobienia ciężkich , wiosennych porządków w ogródkach .
A nawiązując to kulinarnych rozpatrywań wiosny , witam ją pierwszymi wiosennymi potrawami , w końcu czas nowalijek zaczyna ruszać , to dobry czas na urozmaicenie potraw w świeże , bogate w duuuuuużo witamin Obiady.

To znowu ja :) Właśnie zajadam się grillowanym camembertem z sałatką z rukoli, pomidorków koktajlowych z oliwą. Dzisiaj było u nas piątkowe grillowanko, kiełbaska, sałateczka… Jutro także czeka nas grillowanie na ogródku. Wiosna jest, to trzeba korzystać!

P.S. Uwielbiam widok kwitnących przebiśniegów i krokusów na naszym ogrodzie. :-) To takie WIOSENNE i wywołuje to uśmiech na mojej twarzy.

Jak powitać wiosnę? ……… najlepiej w zdrowiu:)
Najczęściej po zimie jesteśmy rozleniwieni, niczego nam się nie chce. Często nieprawidłowa dieta w czasie zimy, za mało witamin w pożywieniu, przesiadywanie przed telewizorem czy komputerem, brak słońca to czynniki, które sprawiają, że jesteśmy w mało atrakcyjnej formie.
Dlatego musimy sprawić, by nasz organizm był w miarę dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Zatem w żywieniu pamiętajmy o rybach, które wzmocnią nasz organizm. Stosujmy produkty pszczele, które uzupełnią mikroelementy w czasie zwiększonego zapotrzebowania wiosną. Dobry jest czosnek, oliwa z oliwek oraz świeże cytrusy. Musimy nie zapomnieć, że nie ma nic zdrowszego jak ruch.
Zawsze zdrowa dieta jest podstawą dobrego samopoczucia.
Dobrze też jest odreagować zimowe lenistwo i w czasie spacerów spotkać się z przyjaciółmi, wyjść do kina, sprawić sobie przyjemność w trakcie zakupów wiosennych:)
To by było tyle rad, by w zdrowiu wejść do tak pięknej pory roku jaką jest wiosna :D

Witaj wiosno , Żegnaj Zimo !!!

Ja w tym roku 2012 WIOSNĘ przywitałam 13.03 , gdyż to mój dzień urodzin i imienin wiec podwójne świętowanie.Ale żeby nie było , że podwójne bo w dacie są i 3 to powiem , że potrójne A co -ZMIANA KODO 3 Z przodu ;-) Mawia się do 3 razy sztuka i w ten oto sposób Potrójne Świętowanie

Urodziny+imieniny+30 lat okrągło= Wiosenne szaleństwo
Co roku z każdą wiosną bardziej dojrzała,zadbana jak to Wino ;-)

Ja wiosnę zaczęłam szaleńczo. Właśnie się rozstałam, przeprowadziłam i zaczynam nowe życie:) W nowym mieszkaniu zaczęłam sprzątać jak szalona, poodkurzałam, wymieniłam zasłony, pranie- zasłony, kołdra, prześcieradło, wszystko pachnące i wywieszone na zewnątrz- uwielbiam to!, umyłam wzystkie podłogi, powycierałam kurze i wzięłam się za układanie naczyń, talerzy, szklanek w odpowiednim miejscu. Znowu mi coś zaczęło nie pasować, więc troszkę przemeblowałam 2 pokoje:) Sama!:) Oczywiście wdzięcznie pomaga mi moja kicia, co będzie widać na załączonym zdjęciu:)
A pod koniec dnia wyglądałam dosłownie tak samo jak ona i nawet w podobnej pozie leżałam:P
Wiosna to rewelacyjny moment do zaczęcia wszystkiego od nowa, wszystko budzi się do życia, ta energia, która się rodzi w ludziach, promienie słońca zaglądają do pokoju, ptaszki mi cudnie śpiewają codziennie i mam nadzieję, że będzie już tylko coraz lepiej! :))
Pozdrawiamy razem z Dejzulą:)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/IMG525.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/IMG483.jpg[/img]

Najlepszy sposób na przywitanie wiosny? Szukać jej pierwszych oznak na długim, romanrtycznym spacerze! ^^
I można natknąć się na takie cuda jak te żółciutkie kwiatki:
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC_0900.jpg[/img]

A ja postanowiłam zrobić mini-prezentację na temat powitania wiosny.
Oto ona:
http://www.youtube.com/watch?v=6uKt8gVxkZI
wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa, jednak w tak pięknych momentach nie pomyślałam żeby postawic karteczkę z napisem kotlet.tv :(

Jak Wiosnę przywitać gościnnie i ładnie?
Ten zaszczyt ogromny niech wszystkim przypadnie!

Humor cudowny, uśmiech na twarzy przeuroczy
To wszystko Wiosnę niech naszą zaskoczy!

Niech zechce z nami do Lata przebywać,
Bo piękno przyrody znów chcemy odkrywać

Niech w sercach naszych ona zagości,
Pełna zieleni, zapachów, Miłości!

Zaprośmy ją wszyscy i do naszych domów:
Wiosno, siądź z nami do wiosennych stołów!

moj sposob na przywitanie wiosny to zmiana opon:
-samochodowych na ltenie
– tych na brzuchu na mniejsze:)
nie ma to jak zrzucenie paru kilo na wiosne dzieki salatkom i warzywom

oczywicie zrobić masę smakołyków i jeść, jeść, jeść, bo przecież idzie wiosna i będzie więcej okazji do spacerków i spalenia nadmiaru przyjemności:)!

W tym roku wiosnę postanowiłam powitać wieeeelkim czekoladowo – śmietanowo – malinowo – budyniowo – kokosowym tortem, który udekorowałam niebieską masą Marshmallows (miała być zielona, ale niestety nie zdobyłam na czas zielonego barwnika, dlatego kupiłam niebieskie smerfowe pianki i zainspirowana coraz błękitniejszym niebem przygotowałam właśnie taką masę). Tu pragnę zaznaczyć, że przepis na to słodkie cudo znalazłam na Waszej stronie i bardzo bardzo Wam dziękuję, ponieważ taka masa to strzał w dziesiątkę!!! Oczywiście robiłam ją po raz pierwszy więc troszkę się napracowałam zanim uzyskałam odpowiedni efekt, ale koniec końców udało się!

Początek wiosny został powitany ogromnym tortem i mnóstwem uśmiechów całej rodziny oraz znajomych. Uwielbiam sprawiać radość najbliższym, zwłaszcza gdy mogę podzielić się z nimi tym co sama upiekę lub ugotuję!

Teraz pora na mniej kaloryczne dania… Najlepiej z parowaru! ;)

Pozdrawiam serdecznie!

A ja przywitałam wiosnę w dość nietypowy sposób. Mianowicie nie rzucałam Marzanny do morza (nie mam zbędnych ubrań :D ), bo nie mam serca. Nie szykuję się do Świąt, bo jeszcze do nich daleko. Nie kupuje nowych ubrań i nie zmieniam nic w swoim wyglądzie (póki co), bo po zimie nie wyglądam źle :D Za to zmieniłam wszystko w swoim pokoju :D Zrobiłam generalny remont (od podszewki) i jestem z tego dumna. Wynajmowanie firmy remontowej? To nie dla mnie! Sama wszystko zrobiłam z pomocą Mamy :D Jeszcze tylko nowe łóżko dla mojego Synka nie przyszło, ale niebawem będzie i ono. Myślę, że taki początek wiosny jest dobry. Później jeszcze trzeba będzie się wybrać po wiosenne ubrania, bo ciepło się robi (choć dziś w Gdańsku zimny wiatr :/ ). Pozdrawiam i życzę ciepłej wiosny :)

Jak przywitać wiosnę? Zawsze inaczej. Rutyna bowiem wypala do cna. Dlatego ja, dla odmiany (żartuję) przywitałam wiosnę … w kuchni, „przy garach”. Z okazji 1-wszych urodzin Synusia – mama musiała kulinarnie zabłysnąć a jakże się wykazać jak nie z kotletem:D
Skoro wiosna to musiało być różnorodnie i tak też było:
– tort: biszkopt najlepszy http://kotlet.tv/biszkopt-do-tortow, krem do tortu z bitej śmietany http://kotlet.tv/krem-do-tortow-z-bita-smietana a na to …zasmażka :P nie, nie na to masa z marshmallows http://kotlet.tv/masa-marshmallows-do-dekoracji-tortow
– makowiec: http://kotlet.tv/mazurek-makowy-swiateczne-ciasto
– babka: http://kotlet.tv/babka-marmurkowa
– pani Walewska http://kotlet.tv/pani-walewska-pychotka

Jeszcze zrobiłam schab po prowansalsku, ale to nie przy tym podaniu na stół;P http://kotlet.tv/schab-po-prowansalsku

A zatem, jak przywitać wiosnę? … Z pełnym brzuszkiem…mniam:P
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/100_4760.JPG[/img]

WIOSNĘ co roku witam w podobny sposób. Jest to pewnego rodzaju rytuał- jestem taką zieloną czarownicą :D. A mianowicie wysiewam sobie w naczyniu rzeżuchę. Do pojemniczka plastikowego kładę kawałek gazy, tak żeby przykryła dno. Ja używam gazę, ale można też ligninę, choć jak nasiona wyrosną w gazie to można zjadać całe roślinki z korzeniami. A w ligninę korzenie wrastają i trzeba odcinać, można tylko zieloną część zjadać bez korzeni. Potem gazę spryskuję wodą- żeby nasiona się jej dobrze trzymały. Rozsypuję nasiona rzeżuchy równomiernie na całym dnie. Następnie spryskuję wodą jeszcze raz, tym razem nasionka. Całość zostawiam na ok. tydzień żeby potem móc cieszyć się taką pyszną zieleninką. Radzę sobie wysiać rzeżuchę już 12 marca aby móc z nią zieloniutką przywitać wiosnę 21 marca. Ważne jest aby codziennie spryskiwać wodą (przegotowaną, ostudzoną) naszą rzeżuchę i można z nią rozmawiać, ona to uwielbia :). Taka rzeżucha to wiosenna nowalijka, jest niesamowicie zdrowa, zawiera wiele witamin i soli mineralnych, dobrze wpływa na skórę, włosy i paznokcie. Przepysznie smakuje kromka chlebka (najlepiej własnoręcznie upieczonego) posmarowanego masełkiem lub majonezem i pospana posiekaną rzeżuchą mniam. Można sobie także przyrządzić pyszne masełko rzeżuchowe albo zjeść z jajkiem ugotowanym na twardo lub na miękko z odrobiną majonezu.

Fajnym sposobem na witanie wiosny jest także uprawa szczypioru w skrzynce na parapecie okiennym. Wystarczy wziąć cebulę ze spiżarni, która wypuszcza zielony szczypior i wsadzić ją do połowy do ziemi w skrzynce. Już po 1,5 tygodnia cieszymy się pięknym, zieloniutkim, pysznym szczypiorkiem.

Drugim etapem witania u mnie wiosny jest chwycenie za szpadel i skopanie ogrodu. Następnie zakup nasion i sianie różnych pysznych warzyw począwszy od sałaty skończywszy na fasolce. Jak dobrze, że już WIOSNA do nas zawitała ! Pozdrawiam !
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/1-3.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/2-3.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/3-1.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/4-1.JPG[/img]

O nareszcie, wiosno kochana!
Przyszłaś do nas dzisiaj z rana,
powitałaś śpiewem ptaków,
przypomniałaś dawnych smaków.
Już tęskniłam za rzeżuchą,
w ogródku długą pogaduchą.
Dość już mam leniuchowania,
długiego, nużącego spania!
Idą w ruch rowerki,
będziemy chodzić na miłe spacerki,
wyczekiwać pierwszych kwiatków
– krokusów, narcyzów i bratków.
Trzeba pożegnać nudy,
na wiosnę dzieją się cudy!
Do życia budzi się przyroda,
zdrowia i piękna nam doda!
Jeszcze tylko ten brzuszek…
Ach, przecież to taki maluszek!
Po co jakaś tam dieta,
nie każdy z nas to atleta!
Uśmiech na każdej twarzy,
nie bądźmy już tacy starzy!
Z całego serca was proszę
(znów dorzucę dwa grosze…)
Pamiętajmy o miłości,
trosce, szczęściu i radości.
Niech ziszczą się nasze marzenia,
nieważne, czy są do spełnienia.
Wiosna to czas na zmianę,
a więc do roboty, kochane!

Dobry sposob na przywitanie wiosny to mala demolka w mieszkaniu-jakies przemeblowanie, przemalowanie, zmiana koloru scian, kupienie paru gadzetow do postawienia np ramki na zdjecia,a nawet przesuniecie mebli w inne miejsce. Dzieki temu czlowiek czuje ze cos sie zmienia na lepsze

A ja z moim chłopakiem zaczęliśmy wiosnę od niespodziewanego, nieprzemyślanego wyjazdu na 2 dni do Krakowa:) zdecydowaliśmy się z minuty na minutę dosłownie:) szukaliśmy noclegu dopiero na miejscu, ciezko było, bo żadnych noclegów nie mogliśmy znależć;) ale wreszcie się udało:) dużo zwiedzaliśmy, jedliśmy smaczne jedzenie i mogę uznać ten wyjazd za bardzo miłe przywitanie wiosny:)

Nowa towarzyszka górskiej wycieczki =) która tak jak moja ekipa poczuła wiosnę i postanowiła dołączyć się do naszej małej biesiady.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/2-2.jpg[/img]

To jeszcze raz ja:) a oto jak moja kotka przywitała wiosnę:))

To jeszcze raz ja:) a oto jak przywitała wiosnę moja kotka:))
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC00186.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC00185.JPG[/img]

Zima mnie zabiła! Kaskada niepowodzeń, depczące po piętach problemy, porządny bagaż smutku niesiony przeze mnie prawie każdego dnia. Wraz z mrozami i śniegiem pojawiła się smutna i sfrustrowana kobieta, porzucona przez „miłość swego życia”. Minął smutek, został żal i lód w sercu- odstraszyłam prawie wszystkich bliskich. Humorkami, słowami..potrafiłam ranić jak nożem. Nienawidziłam siebie, a gorycz dni i nocy osładzałam sobie dużą ilości kalorii. Nie minęło zbyt długo czasu, kiedy to spodnie i bluzki zaczęły trzeszczeć, a wraz z nimi mój stan ducha rwał się coraz to bardziej. Wpadłam w błędne koło- płakałam, jadłam, wściekałam się, że jadłam- płakałam, smutki łagodziłam ponownie słodkościami- byle jakimi, kupionymi naprędce w pobliskim sklepie- wmówiłam sobie, że tak beznadziejna kobieta jak ja nie może i tak ugotować, czy upiec czegoś smaczniejszego.

Po paru miesiącach takiego życia, spotkał mnie cudowny dzień. Normalny, codzienny, a jednak cudowny. Przyjaciółka poprosiła mnie o spotkanie, chwilę rozmowy.. Tak naprawdę, jak później się okazało, był to jedynie monolog, koncert decybeli, krzyków, łez i próśb z jej strony- o to bym w końcu na nowo zaczęła żyć! Chwila rozmowy zamieniła się w długie godziny. Ostatnie zdanie jakie padło z jej ust brzmiało „Justyna! Rozejrzyj się w koło, świat się cieszy, kiedy masz zamiar wrócić do nas, jak nie wiosną…” Proszę mi uwierzyć, że dopiero wtedy zauważyłam, że trawy zaczynają się zielenić, a na kartce w kalendarzu nieubłaganie widnieje napis MARZEC. W ciągu tego jednego dnia postanowiłam zmienić swoje życie o 180 stopni. Zaczęłam biegać i lubować się w sałatach, jabłkach, pędzonych truskawkach. Zmieniłam kolor włosów, który cały czas pięknie jaśnieje na wiosennym słońcu. I co najważniejsze- powróciłam do dawnych pasji: gotowania, pichcenia, smakowania i fotografii.

Codziennie, kiedy wstaję, wychodzę na balkon i wdycham to ciepłe, jakoś tak słodko pachnące powietrze i myślę sobie, że to wiosna przywitała mnie pierwsza, a nie ja ją. Zagościła w mym sercu na chwilę przed wtargnięciem w 21. okienko w kalendarzach, i uczyniła najszczęśliwszym człowiekiem na świecie!
Wraz z wiosną pojawił się także tajemniczy pan J., mówiąc szczerze, aż mam dreszcze na samą myśl o lecie :)

Serdecznie pozdrawiam i przesyłam iście wiosenne kawałki mego świata :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/P3242330WEB.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/P3242329WEB.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/P3242330WEB-1.jpg[/img]

Dzieła 12-latki Gotujzjuniorem :D

Na śniadanie robiłam sobie ”wiosenne myszki” :D
Jajka ,
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/CIMG4737.JPG[/img]
A już popołudniu urodziny mojej 15-letniej siostry , aby było zabawniej , zrobiłam ciasteczkowego potwora :D
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/tort-5.jpg[/img]
Zdjęcia z okna wiosennie i nie tylko .. oraz mój piesek Cobi:) (przepraszam ze bez karteczki ale robione przed kokursem kilka dni :) )
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/pagem.jpg[/img]

wielka zmiana menu! precz z rozgrzewającymi, ciężkimi zupami, wynoście się tłuste, ciężkie przekąski! jest wiosna! wiwat sałatka, wiwat koktajl, wiwat słońce! :)

Tak jest ! Jutro zabieram sie za coś kolorowego !
Napewno jezcze coś zaamieszcze do czwartku !
Czas na zdrowe odżywienie ! :D

Do martaimarcin pomysł 6, wykonanie 6 +, przywitanie wiosny strzał w 10 uśmiałam się , aż ” poliki ” bolą mnie .Dla mnie wygrywacie z pomysłem , ale Paulina z Michałem tu decydują ;-)

Do krysia: Bardzo, bardzo dziękujemy:-)

  • karola co nie chce gorola

A ja historię pewną wam przedstawię
O psa wiosennej zabawie.
Zima długa mroźna była
I psa do spania przyzwyczaiła.
Ale za to właścicielka psa wymyśliła
Że chili con carne z przepisu kotleta zrobiła.
Ostre to było
I jak wiosenne słońce w ustach paliło,
Więc i pies zaczął wstawać powoli
Powieki otwierając mimo woli
Zabawy z piłką jej się zachciało
Więc postanowiłam sprawdzić czy w parku już nie jest biało
W parku za piłką było bieganie
A w tle stadionu śląskiego budowanie
Humor psu się znacznie poprawił
I całe chili con carne właściciel spalił
Kiedy piłkę psu rzucał
A potem sam biegał i w krzakach jej szukał
Na ostatnim zdjęciu w windzie po spacerze
Czas uznać że teraz trzeba częściej być w plenerze!
Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany
Dobry obiad i wiosenny spacer leczy wszystkie najgorsze rany !!

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120327097-1.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120327095.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120327094.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120327093-1.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120327099.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120327087-1.jpg[/img]

Mój pomysł na powitanie wiosny to,przede wszystkim:
– Zasianie rzeżuchy która kiełkuje bardzo szybko
Oraz zapełnienie mojego parapetu w kuchni ziołami:bazylia,szczypior,tymianek..
Myję okna,zawieszam kolorowe firanki,kupuję żonkilki w doniczkach..
Wiosna już wchodzi przez okna..
A nowalijki i kolorowe warzywne dania na mój stół:)

  • karola co nie chce gorola

a poza wiosennym spacerem z psem to na przywitanie wiosny polecam… śniadanko! ale nie takie zwykłe jak sobie myślicie :) najlepsze wiosenne to- biały serek, szczypiorek prosto z ogródka zrywany z rana o ile jeszcze coś zostało bo nie wiem czemu ale mój piec ukochał sobie kopanie dziur właśnie w ogródku, do tego rzodkiewka też prosto z ogródka taki twarożek na świeżej chrupiącej bułeczce z prawdziwym swojskim masłem to istna uczta! :)

na przywitanie wiosny pomyslalam ze odmaluje pokoj, najlepiej na jakis wesoly kolor. Poszlam do sklepu, kupilam farbe o bajecznej barwie zielonej i otworzylam puszke. Kolor owszem, zielony. Niewiele myslac pomalowalam moje zolte niegdys sciany na zielono. Kiedy farba wyschla, okazalo sie ze kolory sie zmieszaly i teraz mam fluorescencyje sciany…..Uwierzcie mi efekt piorunujacy:) Nie da sie tego niczym zamalowac (chyba ze na czarno), wiec powoli staram sie przyzwyczajac do wiosny w moim pokoju :)

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/wios.jpg[/img]
Nie wyobrażam sobie innego przywitania wiosny jak szkolne wyjście na Wrocławski rynek gdzie kolorowo poprzebierani witamy wiosnę przez rozdawanie bibułowych kwiatków z cukierkami dzieciom i oglądanie ,walki’ Zimy z Wiosną która oczywiście zwycięża :)

Za oknem wiosny jeszcze nie widać, więc aby móc już ją poczuć, zrobiłam wiosenne dekoracje w domu :) W słoneczne dni krzątam się przy moim pierwszym ogródku, którego plonami obiecuję uraczyć Kotlecika chociaż na zdjęciach :) Siebie oczyszczam, i nadziewam energią z zielonej herbaty i zdrowej żywności :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC08422.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC08417.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC08426.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC08428.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/DSC08429.JPG[/img]

Julia – bardzo fajny wierszyk, sprawił, że uśmiech od razu mi sie pojawił na twarzy! :)

Dziękuję! To mój drugi wierszyk, mam nadzieję, że również się spodoba.

Nie ma co, przyszła wiosna!
Teraz pora jest radosna.
Zrzućmy kurtki, zrzućmy czapki
i do ręki weźmy grabki.
Już w ogródku czysto mamy,
teraz przerwę sobie damy.
Może ciastko, może loda?
A bikini ci nie szkoda?
Teraz dieta, teraz ruch
– jakoś trzeba znieść ten brzuch!
A tam brzuchy, a tam fałdki!
Dziś makaron jest – kokardki!
Dobry przepis od kotleta,
mi nie w głowie żadna dieta!
Po obiadku na spacerek,
potem może być rowerek.
Śpiewają ptaki, łąka zielona.
Kwiatów tam jest dziś od groma.
Od razu witam radość na twarzy,
w zimę rzadko się to zdarzy!
Wtedy nudno, ciemno, brzydko.
Teraz to nadróbmy szybko!
My kobietki, rzecz wiadoma,
piękności mamy w sobie od groma!
Zakładajmy sukieneczki,
może w kwiatki, lub groszeczki.
Cud makijaż, czerwone usteczka,
a zamiast batona – słodka gruszeczka.
Uśmiech na twarz, drogie piękności,
niech wiosna w sercach już dziś zagości!

Tutaj jeszcze małe opowiadanko. :)

Była sobie pewna mucha.
Nazywano ją ot, klucha.
Bo i gruba, i nieładna,
dla niektórych wręcz szkaradna!
Mucha smutna, mucha sama,
żadna z niej wspaniała dama.
Całą zimę w kącie spała,
jakoś sobie radę dała.
Przyszedł marzec, no i wiosna
– sprawa jest dosłownie prosta.
Klucha nie wie, co ma robić.
„Czy na miasto będę chodzić?
Tam są przecież inne muchy,
ciągle łażą na pogaduchy!
Tu szmineczka, tu gazeta,
dla mnie to jest wprost tandeta!
Po co sztucznym być, nieładnym,
skoro można być zaradnym?
Moda, chłopcy, wciąż te diety!
Ja tam wolę jeść kotlety!
Dama ze mnie jak z żyrafy,
ja wciąż nie otwieram szafy!
Nie przeglądam moich ciuszków,
nie oglądam cudzych brzuszków.
Koniec z kryciem, koniec smutku!
Czas się zmienić, pomalutku!
Ja nie będę głupią kluchą,
na problemy innych głuchą.
Chcę być piękna w sobie,
w mojej własnej, małej głowie!
Wokół życie takie cudne,
a kobiety wciąż marudne!
Wciąż do lustra zaglądają
i do Boga tak wołają:
„Ja figurę chcę mieć taką,
a fryzurę… pff, owaką!
Inne nogi, inny nos,
w inną stronę każdy włos.”
Po co duszę tak katować,
swoje ciało wciąż mordować?
Zamiast do gazet, spójrz na przyrodę,
z niej się bardzo dużo dowiesz!
I docenisz swoje życie,
które kochasz przecież skrycie.
Zachwyć się krokusem, bratkiem,
fioletowym sasanki płatkiem.
Wypoczywaj, sport uprawiaj,
i zwariować się nie dawaj!
Nie zapomnij co to marzenia,
w końcu wszystkie są do spełnienia.
Rzuć każdą błahą sprawę,
traktuj życie jak zabawę!
Sobą bądź, to najważniejsze,
z tego szczęście jest największe!”

My witamy wiosnę na swojej wiejskiej działeczce,grabimy trawę,myjemy okna,podłogi,wieszamy firany,kopiemy ogródek,wygrzebujemy pierwsze oznaki wiosny w ogródku kwiatowym,przycinamay drzewka owocowe by Nam pięknie obrodziły do wyrobów dżemów,soków i konfituur:)
Gdy nawdychamy się tak powietrza i w głowach już fodza się pomysły na umajenie działeczki i co gdzie będzie posadzone i posiane.. rozpalamy wieczorem ognicho,na Nim kielbaski,grilowane warzywa na raclett (oczywiście elektrycznym) i cieszymy się nadchodzącą wiosna,
Jest to Nasz coroczny rytuał w tym roku wyjątkowy ponieważ jest nowy członek rodziny :piesek:) Wiec wiosna jest w tym roku wyjątkowo radosna!
Ja tak naprawde to już wybiegłam myślamy pare miesięcy wprzód…kiedy to widze jak zrywamy nasze zbiory owoce z drzew,śliwy,wiśnie,pigwy..robimy dżemy,konfiturki…powidła prawdziwie śliwkowe oraz odpowiednio naleweczki:)
Oraz…. pomidory na przecier prawdziwie pomidorowy!
Patrząc na wiosnę widzę kolejne miesiace z nadzieją,że jak najdluzej zapamiętam zapach kwitnących jabłoni,wiśni oraz widok tulianów,forsycji i innych przepięknych roślin!.

Witam Was i wiosnę a jak?
Ano tak,że jest wielki plan w tym roku, na tę wiosnę 2012 po pierwszy sam bedę robił ogóreczki malosolne,będę robił sam jogurt domowy ..
Będę robił w tym roku sam twaróg,dżemy oraz wysieje pierwszy raz kiełki .To wszystko dla żony która spodziewa się dzidziusia więc i parowar byłby dla Nas pięknym baardzo przydatnym urządzeniem.
Wszystko w tym roku będę robił sam,poczynając od wiosny tylko naturalnie.
Mam nadzieję,że plan przerzucenia się na zdrową żywnośc,mądre gotowanie się mi powiedzie.. a moje żyie napewno się zmieni (dzidzia)ale chcę żyć jeszcze zdrowiej i lepiej dzięki Polskiej dobrej żywności.

Gdy w moim domu wybija cebula z doniczki,kiełkują ziemniaki w koszyku,a czosnek też widocznie nie może się doczekać bo puzcza zielone pędziki, leniwie krząta się w rogu kuchni jakaś muszka,kot przeciąga się w pierwszych promieniach słońca które niesmiało zagląda do wejścia domu a pod oknem wybijają już pierwsze tulipany i krokusy widać że wiosna juz idzie..
Wielkimi krokami przepędzam zimę więc z Naszego domu!
Witam radośnie okrzykiem „WIossssnaaa!!!!!!!!” Na cały glos krzycząc !
Natychmiast w ruch idzie kiełkownica,wymiana zastawy na wiosenną z kwiatami,pochowanie zimowych kubków,chowam także na zimę zapasy „tłuszczyku” które się jeszcze przydadzą:]
Wyjmuje kolorowe obrusy,
W mej głowie juz roją się nowe przepisy lecz już wioseenne,lekkie,kolorowe mixtury warzywno owocowe,warzywno 100%warzywne:)
Z patelni,garnuszka,z grilla… z garnka na parze (tak tak gotujemy na sitku i garnuszku z wodą) A co potrzeba matką wynalazków..
Natomiast już wszyscy w domu wiedzą że weszła do Nas wiosna gdy na stole w niedziele po obiedzie pojawia się kawa z mleczkiem w towarzystwie sernika na zimno na spodzie Digestive który robię od kiedy sięgam pamięcią.. Jest to uroczyste uczczenie powitania wiosny 2012:)

Ja z siostrą i resztą paczki witamy wiosnę w staropolskim zwyczaju topienia Marzanny.
Robimy ja bardzo szyzbko,na kolorowo i smiesznie.
Po topieniu robimy w domu na werandzie mały piknik,oczywiście ubani w polary ale za to ze świetnymi humorami i wypiekami na twarzy a to z radości na nadchodzącą wiosnę i to co przyniesie nam na stół i do kuchni..
Wiwat nowalijki!

Wraz z wiosną Justynka w kuchni pichci i gotuje. Gotuje pyszności na parze, by latem seksem opływać w nadmiarze:P Cudownie wyglądać to sprawa ważna dla każdej kobiety, więc jedzmy zdrowo co byśmy nie wyglądały jak pasztety:). Parowar byłby dla mnie super, bo bratowej w prezencie bym dała, co by i ona seksem na lato pałała ;)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/55.jpg[/img]

Zdjęcie wrzucam z pięknego wieczora. bo wtedy to kobieta namiętnością ujmuje każdego potwora :)

Wiosnę witam z optymizmem,przyprawionym odrobiną uśmiechu na ustach,szczyptą wiary i nadziei.To wszystko mieszam dodaję odrobinę siły na każdy dzień,wolę walki z codziennymi trudnościami.
Można też dodać trochę wiosennych postanowień,np.więcej ruchu,by mniej było tłuszczu na brzuchu,mniej słodyczy-rozsądek krzyczy.Tak przygotowaną miksturę wprowadzam wiosną w życie:)Od razu lepiej:)

wiosno,wiosno co mi dasz?
Bukiet kwiatków wnet ci dam.
Ale kiedy? Ale gdzie?
Tam gdzie nic nie kaczy się.
Może dzisiaj ,może jutro
może w gaju,czy też raju
Ale myślę,że sam wiesz gdzie dziś wiosnę spotkać chcesz
Nawet nie spodziejesz się kiedy wiosna spotka Cię!

Gdy zaczyna się wiosna wyciągam swój rower który był nie używany w czasie zimy, i jadę na przejażdżkę gdziekolwiek w okolicy…A wieczorami kocham długie spacery. Gdy mam czas w dzień również zaglądam do mojego ogródka w którym wszystko przygotowuję do rozkwitu… Wiosna to nie zwykła pora roku, wszystko się budzi do życia to jest takie piękne!! ;)

Wiosna, wiosna . Kocham to .!
Będę więcej gotować , biegać, jeździć na rowerze .!
Lecz najważniejsze jest to że wszystkie moje przygody będę przeżywać z rodziną i przyjaciółmi .! :D
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/cats.jpg[/img]

Nie ma to jak góry .!
Wszystko rozkwita na nowo lecz w górach jest o wiele piękniej, są rzadkie gatunki roślin, za drzewkiem podskakuje kozica górska, po wilgotnej trawie przebiega salamandra. W mieście tego nie ma bo człowiek to zaniedbał. Dlatego tak kochamy góry. ! Świeże powietrze, chodzenie po górach i oczywiście spędzanie czasu z najbliższymi .!
Czego więcej chcieć od życia .?
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/eww.JPG[/img]

Na przywitanie wiosny
Mam dla każdego uśmiech radosny
Wcześnie rano wstaje
Buziaka wszystkim daje.

A o to wyniki mojej wczesnej pobudki i skutek pięknej Pani Wiosny. Humorystyczne odzwierciedlenie mojej pracy w ogródku:

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/P250312_14ghgggggg.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/P250312_14hhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/P250312_14hhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/P250312_14uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.JPG[/img]

Mam nadzieję, że się Wam podoba moje piękne ubranie i na niejednej twarzy zagościł uśmiech :)

MOJE SKOJARZENIA ROZPOCZYNAJĄCE WIOSNĘ POKAZANE W KREATYWNY SPOSÓB :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII.JPG[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP.JPG[/img]

Iwona – no u mnie jakos usmiechu nie bylo, nie widze w tym nic ekstra

Moje przywitanie wiosny zacznę od wierszyka, który w pewnym stopniu opowiada moje przywitanie jej :)

Witaj wiosno ukochana,
Zaglądasz do mojego okna już od rana,
Czekałam na Twoje przyjście cała rozpromieniała,
Nie mogąc się Ciebie doczekać wiersz ten napisałam.

Zima była sroga,
Dla mnie to okrutna trwoga,
Jednak już słoneczko świeci,
Wokół jest pełno wesołych dzieci.

Od rana piszczą, krzyczą, wołają,
Jak wesoło gdy jesteś w naszym kraju,
Moja buzia uśmiechnięta,
Słodsza niż beza najulubieńsza.

W ogrodzie stokrotki pojawiają się pachnące,
A na łące skaczą zające,
Pączki na drzewach się pojawiają,
A niedźwiadki oczka swe otwierają.

Wszystko zaczyna budzić się wkoło,
Naprawdę robi się wesoło…
Słoneczko świeci cały czas,
Może pójdziemy na spacer w las?

Witam Cię jak co roku bardzo serdecznie,
Wybierzmy się na rowery pośpiesznie.
Ah, to pora na grilla nas wzywa,
Będzie dla mnie nowa ksywa.

Dla mnie wiosno jesteś tak ważna,
To jest sprawa bardzo poważna.
Wielkanoc się zbliża,
Przybędzie do mnie Markiza.

Jaj malowanie się rozpocznie,
Oj nikt w te święta nie odpocznie.
Rodzina kochana do mnie przyjedzie,
Będzie pełno nas przy obiedzie.

Na żagle wspólnie się wybierzemy,
Pozdrowienia innym żeglarzom prześlemy.
Gitarę do ręki weźmiemy,
Przy ognisku brzuszki spasiemy.

Będzie radośnie i przyjaźnie,
Bo to jest moja wiosna, właśnie.

A poza nim, wiosnę witam porządkami, umyciem okien, ah te kobiece obowiązki :) Zmienia się także moja dieta, więcej jest w niej warzyw ( dzisiaj kupiłam swoje pierwsze rzodkieweczki :)), owoców i lekko strawnych dań, przede wszystkim składających się z zup „coś z niczego” :)
Co więcej, gdy już robi się cieplutko wyciągam swój ukochany rower i jeżdżę nim tak często jak tylko się da, uwielbiam tą aktywność fizyczną :).
Ale prawdziwa wiosna zaczyna się wtedy, gdy pojawiają się pierwsze kwiatuszki :) Niestety w tym roku nie widziałam przebiśniegów :(
A co najważniejsze: UŚMIECH, UŚMIECH i jeszcze raz UŚMIECH :).

Przy okazji jego, kolejną rzeczą jaką jest dla mnie przywitanie wiosny, to pójście z moim psiakiem do fryzjerka :) Zawsze po wielkiej kulce białych włosów pozostaje z niego, co pokazuję poniżej :)

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/422392_369372136420773_100000439686717_1283627_1299342519_n.jpg[/img]

Życzę mile spędzonej wiosny z pysznym i zdrowym jedzeniem !!:)

pierwsza przejażdżka rodzinna rowerem, krokusiki na działeczce, dzieci siejące nasionka (nie ważne co :P) i siedzące ciągle na dworzu… świergot ptaków za oknem… czekam jeszcze na pierwszego zaskrońca :)
zapomniałam… i pierwszą muchę miałam już okazję poznać, a dziś zahibernowanego motylka znalazłam podczas przeczesywania resztek trawy na ogródku…

Moje przygotowania nie są tak nadzwyczajne, ciągła praca czasami zabiera możliwość radości z pojawienia się wiosny, a przypomina o upływających latach życia. Wiosnę witam przeważnie w weekendy w ogródku sadząc warzywa i pielęgnując ziemię, często jadąc do mojej mamy na wieś jeżdżę z mężem przez las i tam zatrzymujemy się, aby pospacerować i odpocząć od całego zamieszania w mieście…Ale wiosna kojarzy mi się najbardziej z nowalijakmi , tymi z mojego ogrodu, kwitnącymi drzewami owocowymi i ich zapachem… ściąganiem wielu warstw ubrań i zakładaniem cieniutkiego płaszcza z rana i wracając z pracy trzymając go w ręku. Dla mnie prawdziwe przywitanie wiosny, to słońce i czas spędzony z rodziną.

Nie będę wstawiać, żadnych zdjęć, nie będę układać żadnych wierszyków. Szkoda mi czasu, bo muszę złapać wiosnę! :) Abym mogła się z Nią spotkać muszę najpierw wygonić zimę, zrobię z rodziną marzannę i utopię ją w rzece. Następnie przywitam ją bardzo uroczyście. Wyjdę spotkać się z Nią osobiście na popołudniowym spacerze. Skorzystam z Jej wspaniałych darów, czyli ugotuję warzywa ( na razie nie w parowarze, ale może w przyszłości:))zjem pyszne owoce. Poszukam Jej również w różnych zakamarkach, odszukam bazie i przebiśniegi, by uwierzyć, że już naprawdę nadeszła. Zrobię dla niej miejsce na mojej działce, by mogła tu przynosić owoce. Gdy dokonam tego wszystkiego będę mogła spokojnie usiąść , podumać, i czekać na przyjście lata:)

Julia – dla mnie Twoje wierszyki już wygrały, jak dotąd najlepsze prace!

Dziękuję za drugi pozytywny komentarz. Wstawiam jeszcze jeden wierszyk napisany dzisiaj. Mam nadzieję, że zachęci niektóre osoby do zrobienia czegoś w imię ziemi. Ostatnimi czasy świat zmierza w takim kierunku, że jeszcze parę lat i tak pięknej wiosny mieć nie będziemy! To jest naprawdę straszne. Dbajmy o zwierzęta, o rośliny. Nie patrzmy na innych, tylko na siebie i małymi kroczkami zmieńmy nasze życie na bardziej naturalne! :) Do tego serdecznie zachęcam tym wierszykiem.

Patrzę sobie w okno z rana,
a tam… wiosna, wiosna stała!
Powitała mnie uśmiechem,
a ja jednym małym wdechem
Już wyczułam grillowanie,
krótkie i wygodne spanie,
te jajeczka, te serniki,
żadne tłuste, ciężkie dziki!
Teraz trzeba jeść warzywka,
bo by cera była brzydka.
A figura… Jasna rzecz!
Nie będziemy mało jeść!
Tylko biegać, tylko skakać
i powietrze świeże łapać!
Przyrodę podziwiać, przyrody smakować,
bo później będzie nam tego brakować!
Spójrz na krokusy, spójrz na bratki!
Na te ich piękne, kolorowe płatki.
Główka do słońca, uśmiech na buzi,
zaraźmy miłością do wiosny ludzi!
Wybudźcie się ze snu, drogie panie,
czas wskoczyć w zwiewne, wiosenne ubranie!
A panowie… żegnają smutki!
Biorą na spacerek psiutki!
A najlepiej razem, wszyscy
I ci dalecy, i ci bliscy!
Zróbmy tej wiosny coś dla naszej ziemi
Bez niej będziemy osieroceni!
Tyle przecież brudu, tyle przecież śmieci,
gdzie kiedyś będą żyć nasze dzieci?
Pomyślmy o tym w każdej chwili,
bądźmy dla natury mili!
Ona daje nam w darze swoje cudy,
więc my nie bądźmy marudy!
Zabierajmy się do pracy
każdy nas sobą, drodzy rodacy!
Małymi kroczkami ruszmy do celu,
nie zniechęćmy się jak wielu!
Zgaś szybciej lampkę, segreguj odpady,
będziesz miał w przyrodę niemałe wkłady!
To daje satysfakcję, uczy jak żyć,
żeby z przyrodą za pan brat być!

Witam serdecznie! Wiosna to wyjątkowa pora roku, którą zazwyczaj zaczynamy od…wielkich wiosennych porządków.
Ja też postanowiłam się za to zabrac! Zainwestowałam w mój organizm i ciało, bo to najlepsza inwestycja jakiej można się podjąc.
Wykupiłam karnet na siłownie i na basen, co więcej wyszukałam interesujące i zdrowe przepisy, o które wzbogaciłam moją dietę.
Wrócmy do sprzątania.
Na przywitanie wiosny wybrałam coś zielonego, niskokalorycznego, OCZYSZCZAJĄCEGO organizm oraz bogatego w witaminy – szparagi! Dzięki Kotlet.tv nie miałam problemów z przygotowaniem szparagów, wybrałam te po mediolańsku zastępując jednak ser-curry aby dodac trochę kolorów. Szparagi były wyśmienite! Dla mnie to zwiastun wiosny, z którego warto czerpac garściami póki jest dostępny.
Po pysznym obiedzie i sprzyjającej pogodzie dobrze się ruszyc i pospacerowac po lesie, spalimy trochę tłuszczu ( już za 3 miesiące lato!!!)
Nie dajmy się jednak zwariowac :) Po spacerze zasłużyłam na mały deser. Z mąki pełnoziarnistej-20%błonnika- przygotowałam muffina z wiosennymi wariacjami w środku, m.in złote i duże rodzynki oraz moje ulubione brazylijskie orzechy! Polecam wszystkim i życzę powodzenia w wiosennych porządkach :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/kotlettvszp.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/muffzytkotlettv.jpg[/img]

każdy nad* sobą, przepraszam za błąd :)

Na powitanie wiosny funduję jej metamorfozę!

Przychodzi do nas szarobura, w rozwichrzonej fruzurze. Dzianinowa suknia nie podkreśla jej kobiebych kształtów. Gruby, wełniany szal i imbirowe klapki również nie pasują do wiosennej stylizacji.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120329739-1.jpg[/img]

Na początek makijaż- jasny cień do powiek, tusz do rzęs, szminka i odrobina pudru sprawią, że jej twarz rozpromieni się:)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120329762-1.jpg[/img]

Zwiewna, tęczowa sukienka podkreśli wcięcie w talii. Uroczy kok ze wstążką sprawi, że wiosna poczuje się bardziej kobieco.
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120329753.jpg[/img]

Świetnym dodatkiem będą pomarańczowe szpilki! :)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/20120329758.jpg[/img]

moj sposob na przywitanie wiosny-porzadki w przepisach kulinarnych. wiele z nich juz wyprobowalam, a teraz, z okazji nadejscia wiosny, najlepsze,najsmaczniejsze przepisy trafiaja do pieknego segregatora:)

Paulino będzie konkurs- zabawa wielkanocna w którym będziem gotować, piec, pichcić?

Pozdrawiam Was wiosennie!!!

parowar od KOTLETA pozwoli mi przywitac wiosne szczuplejszym cialkiem i lepszym samopoczuciem, dlatego ma nadzieje ze go wygram:)

moja siostra wziela sobie chyba do serca wiosne i topienie marzanny, bo dzis niechcacy utopila swoj telefon w WC…..No wiec topienie marzanny mamy juz za soba, teraz to tylko wytrzepac dywany i umyc okna:)

Iwona” –to jest naprawdę świetne .!, również chcę tak zacząć wiosnę…

No to po prostu jest cudownee.!

GRUBA BABCIA, chudy dziadek
DUUUŻY OBIAD i obiadek,
z kuchennego okna swego, wypatrują coś dziwnego:
Leży Bałwan roztopiony, w pusty garnek marchew goni,
śnieżna woda ją zalewa i pietruszka spada z drzewa.
Biegną również z całej wioski najpiękniejsze Kury-Nioski,
by w rosole z Bałwana WITAĆ WIOSNĘ już od rana.

no tak tak … Zapomniałam karteczki cholercia :(
Na śniadanko serek al’a korolowy , bo z pomidorkiem na nosku i precelkami :))
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/CIMG4749.JPG[/img]
i oczywiście koktajl wiosenny musy z banana , kiwi,pomarańczy , grejphuta ,, mm pycha!
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/CIMG4744.JPG[/img]
A na wiosne oczywiście nie zabrakło pracy na działce , a teraz czas zabierać się za rzeżuchę i pisanki !

Powitanie wiosny

Wiosną na nowo budzi się świat,
Po zimowym letargu pięknieje każdy kwiat.
Pięknieją nie tylko kwiaty, ale i pola i drzewa,
I nawet leciwa sąsiadka pod prysznicem włoskie arie śpiewa.
Choć świat się zieleni, Słonko przypieka i zbliża się krótkich sukienek era,
Mnie wciąż zimą nabyte sadełko doskwiera…
Dlatego wojnę nadprogramowym kilogramom wypowiem,
Zaś Wam historię mej walki z oponką opowiem….

zapraszam:
http://www.youtube.com/watch?v=XmW0g-rhxuk&feature=g-upl&context=G239c6cdAUAAAAAAAAAA

Każdego roku z niecierpliwością czekamy na wiosnę, bo razem z wiosną rozpoczynają się nasze rowerowe wyprawy „na pączki”. Umawiamy się wtedy z przyjaciółmi i znajomymi i robimy sobie wycieczkę przez las, do sąsiedniej dzielnicy, gdzie każdego wieczora można zakupić świeżutkie, dopiero wyjęte z pieca, gorące jeszcze pączki, pączuszki, z czekoladą, marmolada, budyniem, adwokatem, śmietaną… mniam! A to jeszcze nie wszystko. ;) jak już się posilimy, to oczywiście trzeba spalić te słodkie, pączkowe kalorie. Jedziemy więc nad zalew, siadamy sobie na murku przy wodzie albo na wysepce do której prowadzi niebieski mostek i zajadamy się kolejnymi pączkami (których przezornie kupiliśmy więcej), rozmawiamy, śpiewamy, śmiejemy się – atmosfera niesamowita :))
Po tak miło spędzonym wieczorze wracamy do domów i z niecierpliwością czekamy na kolejną pączkową wyprawę – niestety, w taki sposób nie damy rady spalić tych wszystkich kalorii. ;)

niestety na moim komputerze nie posiadam ładnych zdjęć z zalewu, ale w internecie trochę ich jest, przykładowe (nie moje): http://foto.fishing.pl/var/foto/storage/images/kategorie/plenery/pniowiec/220135-1-pol-PL/pniowiec_imagelarge.jpg

Przewrotna, sensacyjna historia powitania Wiosny ;)
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/Powitaniewiosny.jpg[/img]

Wiosnę witam zawsze tak samo. Chociaż co roku postanowienia wydają mi się nowe, świeże, jakby nigdy wcześniej nie zrodziły się w mojej głowie.

Wiosna ma dwa oblicza. Każde z nich lubię na swój sposób:
1) Deszcz.
Ciepły deszcz, pachnący. Pobudza wszystko dokoła do życia. Wtedy wiosnę witam w kaloszach, na mokrym spacerze. Nie przejmuję się, że zmoknę. Nie na spacerze.

2)Słońce.
Pojawia się takie wiosenne światło w ogrodzie, że wydaje się, iż lada moment wszystkie rośliny wyrosną z ziemi. Wtedy witam wiosnę wystawiając twarz do słońce i cieszę się tą chwilą, kiedy łaskocze mnie po policzkach.

Tak, to może wydawać się takie romantycznie i pełne jakiegoś patosu. Czasami rzeczywiście wiosna przyjdzie, a na uczelni tłok zajęć i wiosna przyjdzie a ja jej nie powiem nawet głupiego „dzień dobry”.

Jest jednak rzecz, która jest u mnie constans: w któryś przedwiosenny weekend wpadam na „odkrywczy” pomysł całkowitej zmiany: począwszy od fryzjera, przez porządki w szafach, po dietę. Tak więc idę do tego fryzjera i ścinam włosy (a co mi tam! w końcu wiosna ;)) na całkiem „chłopczyka”. Włosy lekko mi sterczą na wszystkie strony, co tylko dodaje uroku. Potem wpadam z zapałem do pokoju i wyjmuję wszystko z szafy i półek. Robię przesiew. Zostaje jak zwykle mniej niż zostaje wyrzucone (lub oddane). Czuję – nie wiedzieć czemu – że lepiej mi się oddycha.
Potem wpadam do kuchni i robię wojnę, że jemy niezdrowe jedzenie, że po zimie trzeba oczyścić organizm a przede wszystkim przyjąć nową – zdrową dietę. Oczywiście nie mam takiego urządzenia, które przygotowuje jedzenie na parze, ale przez pierwszy tydzień walczę z domowymi sposobami, chcąc udowodnić sobie i innym, że tam radę.
Projekt upada po miesiącu, choć bywa, że ma swoje dalsze zrywy.
Dlatego domownicy słysząc z moich ust: „Idzie wiosna! Trzeba coś zrobić w tej sprawie”, mruczą: „Aha, znowu jakaś dieta będzie…”. I mówią: „Upiekłabyś coś lepiej…” No i piekę. Wtedy wychodzą mi najlepsze wypieki: zdrowe i przepyszne! Tak wygląda początek wiosny u mnie :)