Bardzo lubię ruskie pierogi, szczególnie te domowe. Lubię “napakować” je farszem tak by były bardzo pękate. Lubię podsmażone na patelni z odrobiną cebulki na wierzchu. Lubię.
Tym razem uraczyłam nas wielką porcją pierogów i mimo że miały starczyć na dwa dni to wszystko zjedliśmy za jednym razem. Pyszne. Mięciutkie, pysznie nadziane i dobrze podsmażone. Jeszcze nie tak dawno nie sądziłam, że będę robić ruskie pierogi w domu, w końcu wszędzie można je dostać. W każdym sklepie, knajpie, wszędzie. Jednak te domowe są inne, farsz jest dokładnie taki jaki lubię z miękkich ziemniaków, z dodatkiem najlepszego sera białego i podsmażonej mocno cebuli. Jednocześnie nie jest zbyt mocno doprawiony pieprzem, tylko ciut ciut dla podkreślenia smaków. Ciasto pierogowe robię według mojego ulubionego przepisu na pierogi, czyli z gorącą wodą. Jest miękkie i nie glunowate.
Tak, takie pierogi właśnie lubię. Pierogi ruskie domowe, a swoją drogą pierogi te wcale nie są dobrze znane w Rosji, to raczej typowo polskie danie i chyba znane jeszcze na Ukrainie.



