Przepisy na Kuchnia tajska

To jedna z najbardziej oryginalnych kuchni świata. Miejscami podobna do kuchni chińskiej i indyjskiej. Jednym z ważniejszych składników jest mleczko kokosowe, poza tym jest to kuchnia bardzo pikantna i aromatyczna.

Dorsz w sosie kokosowym

Jeśli znudziły Wam się klasycznie serwowane ryby, to polecam dorsza w sosie kokosowym. To danie z kuchni tajskiej (przynajmniej tak ustaliłam ;-)) pełne przypraw i aromatów. Nie jest to klasyczna ryba, ale stanowi fantastyczną odmianę. W smaku to danie przypomina mi troszkę zupę ostrą kokosową, tyle że jest bardziej delikatne, no i ten smakowity dorsz. Mleczko kokosowe i curry maja na pewno duży wpływ na końcowy smak tej ryby. Dorsz tutaj jest bardzo delikatny.

Dla mnie to ciekawe połączenie smaków. Przyznam, że efektem byłam zaskoczona. Warto spróbować. Danie oczywiście wyszło “spod noża” mojego Męża, który lubi eksperymentować z nowymi smakami. Smak dorsza w sosie kokosowym dopełniają pomidorki koktajlowe i świeża bazylia, stąd nie rezygnujcie z nich.

Inspiracją do tego dania była książka “Wok”. Na co warto zwrócić szczególną uwagę? Najlepiej kupcie filety dorsza bez skóry (odejdzie sporo pracy) a także sugeruję pokroić je w troszkę większe kawałki, bo podczas smażenia i tak troszkę się rozpadną. A tak poza tym, to danie jest całkiem szybkie i najlepiej dorsz w sosie kokosowym smakuje podany z ryżem ;-) Smacznego.


Omlet po tajlandzku

Omlet po tajlandzku to mięsny omlet, napakowany do granic możliwości mięsem, cebulą i jajkami. W oryginale nazywa się khai jiao mu sab (jakkolwiek to się wymawia) a przepis pochodzi z książki Makłowicza “Fuzja smaków”. I powiem Wam, że jest genialny. To takie połączenie omleta i kotleta, bardzo syci!

Wyśmienicie smakuje z ryżem, ja wybrałam ryż ciemny. Jedyną wadą tego omleta jest fakt, że przerzucanie go sprawia pewne problemy. I mi jeden pękł na pół. Chociaż w zasadzie nie dziwi mnie to szczególnie, bo omlet jest tak napakowany, że do jego przerzucenia lepiej mieć większą niż mniejszą łopatkę.

A nawet jeśli się omlet po tajlandzku troszkę rozpadnie to nie przejmujcie się, w smaku pozostanie pyszny. Warto go spróbować, bo jest to w sumie prosty przepis, a w smaku inny. Smacznego.


Kurczak z nerkowcami

To danie z Tajlandii, chociaż muszę przyznać, że do smaków typowo tajskich (dla mnie pierwsze skojarzenie ostrych) jest mu daleko. Wręcz przeciwnie jest łagodne, powiedziałabym, że nawet lekko słodkie. W oryginale danie to nosi nazwę Gai phad med mamuang himmapan :) nie mam pojęcia jak to się wymawia, ale to smakowite danie wynalazł mój Mąż oczywiście w książce Makłowicza “Fuzja smaków”.

Dla mnie to kurczak smażony z orzechami nerkowca o delikatnie słodkiej nucie, miejscami ostry, ale nie bardzo. Po prostu pyszny. I muszę Wam powiedzieć, że nerkowce są fantastyczne w daniach obiadowych. Jakiś czas temu jedliśmy pikantną wołowinę z nerkowcami i bardzo nam posmakowała. I jak tylko mój połówek znalazł kolejne danie z tymi orzeszkami to jeszcze zanim wylądowało na talerzu, wiedziałam że będzie strzałem w 10-tkę!

I wcale nie jest trudne. Jest sporo składników, ale nic strasznie skomplikowanego. A zrobić warto bo pyyyszne!


zupa kokosowa ostra kotlet.tv

Mleczko kokosowe leżało w szafce już jakiś czas, aż w końcu trafiło do fantastycznej zupy tajskiej. Mój Mąż wyczarował to pyszne danie. Nie myślałam, że połączenie mleczka kokosowe, czyli czegoś słodkawego z chili będzie tak wyśmienicie ze sobą współgrać. Zupa wchodzi do naszego stałego repertuaru, a to oznacza, że jeszcze nie jeden raz zagości na naszym stole.

W oryginale zupa ta nosi nazwę “Khao soi” i pochodzi z Tajlandii. Do jej zrobienia zainspirowała nas książka Roberta Makłowicza “Fuzja Smaków”. Zupa jest fajnie ostra i na pewno stanowi fajną zmianę od klasycznego jedzenia.

Co ważne makaron musi być w stylu chińskim, najlepszy jest cieniutki sojowy. My kupujemy w sklepie na dziale z orientalnym jedzeniem. Jest to taka wielka paka makaronu, którego nie trzeba gotować, wystarczy tylko zalać gorąca wodą i potem dodać do zupy.