Mięciutkie kulki ryżowe nadziane serkiem żółtym, to moja propozycja zamiast zwykłych ziemniaczków do obiadu czy ryżu. Chociaż same w sobie też mogą stanowić danie – bardzo sycą! Trzecią wersją serwowania i moim zdaniem najlepszą, są kulki ryżowe podane razem z sałatką i w zasadzie pasują niemal do każdej sałatkowej propozycji.
My ostatnio jedliśmy kulki ryżowe z naszą ulubioną sałatka marchewkową a także sałatką z ananasem. Obydwie stanowią super duet do kulek.
A same kulki nie są trudne ani pracochłonne, tak naprawdę najwięcej czasu zabiera… gotowanie ryżu ;-) Kulki są najlepsze ciepłe, kiedy żółty ser w środku jest rozpuszczony i fajnie się ciągnie. Smacznego.





