
Długo się zbierałam, ale w końcu mi się udało. Mam nadzieję, że spodoba Wam się nowa seria poświęcona aranżacji stołu. Co jakiś czas przedstawiać będę pomysły na dekorację stołu. Wszak jedzenie, nawet najlepsze, ale podane byle jak wiele traci. Nawet najskromniejsze danie w ładnej, ciekawej a czasem zabawnej oprawie zyskuje na smaku. Mam nadzieję, że kogoś zainspiruję do wariacji na temat stołu, koloru i dodatków.
Przedstawiając Wam moje aranżacje będę mogła przy okazji poświęcić troszkę czasu na to co sprawia mi frajdę. Lubię podpatrywać, lubię dekorować aż w końcu lubię szyć, więc przy okazji będę miała ku temu dodatkowy pretekst. Wielką przyjemność sprawia mi wybór materiałów, kolekcjonowanie nowych talerzyków czy miseczek. A wszystko sprowadza się do tego, że stół nie musi być nudny, czasem wystarczy tylko kilka szczegółów :)
Stół liliowy od którego chcę zacząć pasuje idealnie na rodzinne przyjęcie np. niedzielny obiad. Kiedyś nie doceniałam walorów koloru fioletowego, teraz widzę, że jedzenie wygląda przy nim korzystnie. Do dekoracji stołu w kolorze delikatnie fioletowym wcale nie potrzeba wiele. Wykorzystałam klasyczny biały obrus, który ożywiłam kolorem.
Wystarczą fioletowe serwetki (najlepiej bawełniane lub z innego materiału, chociaż i papierowe będą fajnie wyglądać) jednorodne, bez wzorków. A drugim elementem istotnym są podłużne bieżniki w kolorze zbliżonym do koloru serwetek. Aby fajnie to wyglądało bieżnik powinien być wykonany z dość sztywnego materiału i mieć minimum 28-30 cm szerokości. Na długość powinien być nie dłuższy niż bazowy-biały obrus pod spodem (aby boki nie dyndały, może być za to troszkę krótszy).
Czytaj cały przepis »