Prosto, pysznie, do pudełka – Dominika Wójciak


Temat lunchboxów jest mi bardzo bliski, stąd gdy na rynku widzę książkę związaną z tym tematem to jest niemal pewne, że będę chciała ją mieć. I właśnie chcę Ci pokazać "Prosto, pysznie, do pudełka", czyli nową książkę Dominiki Wójciak. Czy warto kupić i co jest w środku?

Jeśli mnie śledzisz na instastories to pewnie wiesz, że mam obecnie fazę na wymianę swojej książkowej biblioteczki, zatem książek na pewno będzie więcej. No, ale zacznijmy od nowości. Pokazywałam już z tydzień temu na gorąco książkę "Prosto, pysznie, do pudełka", ale dzisiaj już tak na spokojnie, po przeczytaniu podzielę się z Tobą moją opinią. A książkę kupisz tutaj, 39 zł.

Mam wcześniejsze książki Dominiki, Ziarno (świetna!), Warzywo, Sezonowe warzywo. Stąd podejrzewałam, że ta również będzie warta zainteresowania. Przyznam Ci jednak, że pierwsze spotkanie z książką to było zdziwienie. Może trochę inaczej sobie ją wyobrażałam? Trudno mi teraz odpowiedzieć jednoznacznie. Nie można jednak ulegać zbyt szybko pierwszemu wrażeniu. Usiadłam z kubkiem gorącej matcha latte, którą ostatnio uwielbiam i po prostu przeczytałam całą.

Przepis z książki
Przepis z książki

Co jest w środku

Bardzo lubię czytać książki kulinarne, naprawdę. Kiedyś skupiałam się wyłącznie na przepisach, teraz więcej uwagi poświęcam temu co autor chce przekazać. A w tej książce jest tego sporo. I to właśnie tę część polecam Twojej szczególnej uwadze. Jest tutaj świetnie rozpisane, jak planować przygotowanie posiłków, ale też jakie posiłki-bazy wykorzystać w lunchboxach. Co łączyć, jak szybko stworzyć proste, sycące i smaczne danie.

Jest sporo o robieniu zakupów, produktach, które warto mieć w domu (spokojnie większość to zwykłe sezonowe warzywa czy kasz, strączki itd.), ale też o tym, jak je przechowywać. Nie pomijajcie tego, bo takie planowanie (sama to wiem po sobie) naprawdę ułatwia i przyspiesza przygotowanie pudełek na wynos i nie tylko ich.

Kolejna część książki to już przepisy. Część to te podstawowe, ale większość to proste dania, które można spakować do pudełka. Wszystkie dania są warzywne, wegetariańskie lub wegańskie. Co dla mnie jest istotne i to nie tylko ze względu na to, jak obecnie jem, ale też uważam, że takie dania (bez mięsa, ryb) są trwalsze i łatwiejsze do przechowywania w pracy, na wycieczce czy pikniku.

Jakie przepisy znajdziesz? Raczej proste, niektóre nawet bardzo. Sporo z kiszonkami. Marchwiowy koktajl owsiany z ananasem i kurkumą (do spakowania na wynos), Letnia miska z pulpetami z ciecierzycy, sałatka ziemniaczana ze szparagami, kiszoną rzodkiewką i rukolą. To tylko kilka przykładów.

W ostatniej części są propozycje menu na cały dzień z jedzeniem na wynos podzielone na sezony.

Spis treści
Spis treści
Tabela z podpowiedziami – moim zdaniem bardzo fajne rozwiązanie
Tabela z podpowiedziami – moim zdaniem bardzo fajne rozwiązanie
Fajnie rozpisane przykładowe danie do pudełka
Fajnie rozpisane przykładowe danie do pudełka
Przepis
Przepis
A tutaj propozycje menu na cały dzień, w dodatku na każdą porę roku
A tutaj propozycje menu na cały dzień, w dodatku na każdą porę roku

Dla kogo

Powiem, że to książka dla każdego, kto chce lepiej planować swoje menu, nawet nie tylko na wynos, ale tak ogólnie ogarnąć swoje jedzenie.

Książka ładnie wydana, bardzo fajny pomysł z tymi tabelami, gdzie znaleźć można podpowiedzi odnośnie kompozycji potraw, ładne zdjęcia (choć jak dla mnie zdecydowanie zbyt mało sfotografowanych w pudełkach ;)), przepisy proste (jutro robię kulki chałwowe!). No i jeszcze raz powtórzę: ta część poradnikowa - moim zdaniem najfajniejsza. A książkę kupisz tutaj, 39 zł

Dodaj komentarz

Komentarze: 4

Chyba się na nią skuszę, jestem fanką raczej tradycyjnej kuchni i bardzo powoli przyswajam jedzeniowe nowości w moim menu. Jednak tu spis treści wygląda całkiem zachęcająco, a przy moim trybie 12h w pracy myślę, że powinna ułatwić mi nieco planowanie posiłków :)

Paulina Stępień

Jeśli zaczynasz zmianę nawyków żywieniowych to zerknij też na Qmam kaszę ;)

Recenzja brzmi zachęcająco. Ale widzę na zdjęciach jedną wadę tej książki – trzeba ją przytrzymać, żeby była rozłożona… Niestety większość obecnie wydawanych książek właśnie tak jest sklejana/zszywana, co mnie zniechęca do korzystania z nich. Zwłaszcza przy przepisach ważne jest, żeby książka leżała otwarta bez jej przygniatania.

Paulina Stępień

Tę da się „docisnąć”, mam jedną taką, która faktycznie nie da rady ;) ale tutaj spokojnie. Zresztą, rozwiązaniem są takie „stojaki”, chyba w ikei są