Powidła śliwkowe


Jestem wielbicielką powideł śliwkowych. Zanim odkryłam powidła śliwkowe z czekoladą, o których wspominałam ostatnio, najbardziej lubiłam zwykłe smażone powidła ze śliwek. Bez dodatków, z małą ilością cukru i z wyczuwalnymi kawałkami owoców. Zresztą nadal bardzo je lubię, ostatnio nawet zabrałam od Mamy dodatkowe słoiczki, tak na wszelki wypadek. :)

Ja takie powidła śliwkowe jadam po prostu na chlebie z niewielką ilością masła. A jeśli chodzi o chleb, to na zdjęciu jest chlebek z ziarnami, który bardzo często robię, jako taki kryzysowiec. :)

Powidła śliwkowe krok po kroku

  • czas: ok. 5 h smażenia
  • liczba porcji: 5 słoików

Składniki:

  • 1,5 kg śliwek
  • 1 łyżka wody
  • 3 łyżki cukru

Moje porady:

  • Powidła śliwkowe

    Krok 1: Śliwki dryluję i wrzucam na patelnię z grubym dnem, najlepiej głęboką. Może być i garnek. Wstawiam na niewielki gaz i dodaję 1 łyżkę wody i 3 łyżki cukru.

  • Powidła śliwkowe

    Krok 2: I gotuję (czy, jak kto woli, smażę) aż będą miękkie, rozciapane, ale już nie tak płynne. Mi zajmuje to 5 h, ale można rozłożyć to na raty. Potem gorące powidła umieszczam w wyprażonych w piekarniku słoikach, napełniam, przecieram spirytusem rant słoików i zakręcam dokładnie. Stawiam do góry dnem i zostawiam je w takiej pozycji, aż ostygną. Smacznego!

Powidła śliwkowe
Powidła śliwkowe

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 11

ja to pamiętam jak moja ciocia smażyła powidła przez dwa dni na świeżym powietrzu w wielkim garze nad ogniskiem, a smak tamtych powideł do tej pory pamiętam

Wiesz jak ci zazdroszcze takch powidel ? BARDZO :) Najlepsze domowe a nie tam z sklepu Pozdrawiam

bryssska – to musiało być coś! mmmm

gosia – No zdecydowanie domowe są najlepsze, wiem przynajmniej co w nich siedzi – same śliwki :)

Usmażyłam te śliwki, ale po 3 godzinach nie było prawie co smażyc ;] Z 1,5 kg owocow nawet nie dwa srednie sloiki powidel :)

własnie jestem w trakcie robienia powideł, gotuja sie już prawie 4 h. Podwoilam składniki i jak na razie troche tego jest. Ja wole jak sa mniej slodkie wiec te proporcje sa ok. Juz nie moge sie doczekać!!!!:))

ja smażę powidła przez trzy dni. Oczywiście nie cały czas, ale przez ok.2 godz. każdego dnia. Są przepyszne!

Paulinko a w jakiej temperaturze i na ile wsadzasz słoiki do piekarnika? na weekend będe robiła pierwszy raz w życiu powidła,bo uwielbiam a te ze sklepu nie są tak smaczne jak domowe i jak dla mnie zdecydowanie za słodkie;/

Paulina Stępień

Kama tutaj kilka porad http://kotlet.tv/przetwory-na-zime
ale mówiąc szybko to 100C wstawiam do zimnego, jak się dogrzeje do 100C to jeszcze kilka minut (3-7 jak mi tam wyjdzie) a potem zostawiam by wystygły

Poczytałam poradnik i teraz jestem już mądrzejsza;) dzięki;) moje powidła właśnie smażą się…ja rozłoże je sobie na kilka ;) mam nadzieje,że mi wyjdą;)

pozdrawiam;)

a mozna bez smarowania rantow spirytusem?

W wieku 67 lat zabrałem się własnie za robienie powideł.Dwie węgierki tak obrodziły ,ze nikt już nie chce ode mnie ich brać .A są super .Nastawiłem 7 słoi nalewki ale nie mam gdzie ich już stawiać.
Zaczynam smażenie ale nie wiem jak to się stało ,że nazbierało mi się dwie zmywarki naczyń do mycia .Zastanawiam się tylko cukrem .Dodawać czy nie ,bo są bardzo słodkie a nie lubię przesłodzonych potraw.Najwyżej przerobię na bimber zwany śliwowicą …