Tym czym dla Kubusia Puchatka miodek, tym dla mnie są powidła śliwkowe z czekoladą. Po prostu potrafię zjeść ich cały słoiczek. Bardzo, ale to bardzo mi smakują. Mogę bez mrugnięcia oka powiedzieć, że są to moje ulubione powidła.
Zdaję sobie sprawę, że niektórych to połączenie może dziwić. Zresztą kiedy moja psiapsiółka Justyna (od której mam przepis) powiedziała, że przywiezie mi słoiczek tego cuda, to początkowo byłam w szoku. W kolejnym byłam jak spróbowałam. Smakują jak… jak rozpuszczone śliwki w czekoladzie :) są pyszne, słodziutkie i czekoladowe.
Zasmakowały mi tak bardzo, że nie mogłam się doczekać kiedy pojedziemy na targ bym mogła kupić śliwki i zrobić własny zapas na zimę. Udało mi się dorwać ostatnie śliwki i zabrałam się za przygotowania. Przepis od Justy wyglądał tak: 1,5 wiadra śliwek… i tu nastąpił szok trzeci (wiadra?!) i szybko wszystko dostosowałam do swoich potrzeb. Mi wychodzi 5 słoików i myślę, że więcej to byłaby okropna rozpusta. A teraz zostaje mi wszystkich zaprosić na małe co nie co -- smacznego.
Składniki na 5 słoików plus bonus
- 1,5 kg śliwek
- 400 g cukru
- 6 kostek czekolady deserowej (lub mlecznej; łasuchy mogą i 8 kostek)
- 5 łyżek kakao
- 1 cukier waniliowy
Tak robię powidła śliwkowe z czekoladą -- film
Przygotowanie -- wersja ilustrowana
Inne przepisy na: Przetwory i dżemy
Zobacz również
|
|
|
|

Powidła śliwkowe z czekoladą – ulubione










o tak to bardzo smaczne powidła robię taki z dwóch przepisów z forum Cincin już 3 rok z rzędu, do piernika też nadają ( przekładania )
Bardzo ładnie wygląda w tym ładnym słoiczku twój
Nigdy nie robiłam powideł w taki sposób, a przepis bardzo mi się podoba :) Z pewnością takie połączenie niebiańsko smakuje :)
Margot a ja pierwszy raz się z nimi dopiero co spotkałam, aż szkoda mi myśleć, że tyle lat bez nich funkcjonowałam! :) hihi
Kasiu – sprawdź jak smakują koniecznie, są niebiańskie :)