Jestem wielbicielką powideł śliwkowych. Zanim odkryłam powidła śliwkowe z czekoladą, o których wspominałam ostatnio, najbardziej lubiłam zwykłe smażone powidła ze śliwek. Bez dodatków, z mała ilością cukru i z wyczuwalnymi kawałkami owoców. Zresztą nadal bardzo je lubię, ostatnio nawet zabrałam od Mamy dodatkowe słoiczki, tak na wszelki wypadek, gdyby moje wyszły zbyt prędko :)
Ja takie powidła śliwkowe jadam po prostu na chlebie z niewielka ilością masełka. A jeśli chodzi o chleb, to na zdjęciu jest chlebek z ziarnami, który bardzo często robię, jako taki kryzysowiec :)
Czas: ok 5 h smażenia
Ilość porcji: 5 słoików
Ilość porcji: 5 słoików
Składniki
- 1,5 kg śliwek
- 1 łyżka wody
- 3 łyżki cukru
Zobacz jak zrobić powidła śliwkowe
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/Rghn8cUtNTI
Przygotowanie – wersja ilustrowana
Zobacz również:











ja to pamiętam jak moja ciocia smażyła powidła przez dwa dni na świeżym powietrzu w wielkim garze nad ogniskiem, a smak tamtych powideł do tej pory pamiętam
Wiesz jak ci zazdroszcze takch powidel ? BARDZO :) Najlepsze domowe a nie tam z sklepu Pozdrawiam
bryssska – to musiało być coś! mmmm
gosia – No zdecydowanie domowe są najlepsze, wiem przynajmniej co w nich siedzi – same śliwki :)
Usmażyłam te śliwki, ale po 3 godzinach nie było prawie co smażyc ;] Z 1,5 kg owocow nawet nie dwa srednie sloiki powidel :)
własnie jestem w trakcie robienia powideł, gotuja sie już prawie 4 h. Podwoilam składniki i jak na razie troche tego jest. Ja wole jak sa mniej slodkie wiec te proporcje sa ok. Juz nie moge sie doczekać!!!!:))
ja smażę powidła przez trzy dni. Oczywiście nie cały czas, ale przez ok.2 godz. każdego dnia. Są przepyszne!