Poszukujemy polskich przysmaków


Ostatnie kilka dni spędziliśmy na lenistwie w Kazimierzu Dolnym, już do Was wracam z przepisami, ale tak, jak Kazimierz ma swoje koguty, tak i inne miasta mają swoje przysmaki. Podpowiedzcie nam, czego warto, a nawet trzeba spróbować w konkretnych miastach Polski? Planujemy troszkę pojeździć po Polsce, a w najbliższy czwartek jedziemy do jednego polskiego miasta (jeszcze nie wiemy, gdzie) w związku z akcją "Tydzień bez kabla", organizowaną przez Orange i usługę Orange Free. Wszystkie Wasze wskazówki odnośnie lokalnych specjałów są mile widziane! :)

W Kazimierzu Dolnym było naprawdę super, mieliście rację na Facebooku, że koguty od Sarzyńskich są najlepsze. Kupiłam dla porównania inne i niestety nie były tak smaczne. I stąd właśnie pytanie do Was, czego w innych miastach musimy spróbować? Michał ostatnio był w Katowicach i raczył się roladą śląską, ale już w Lublinie, który uwielbiamy, nie wiem, co jest takiego typowego, czego spróbować musimy. Może nam podpowiecie? Zresztą nie tylko w tych miastach. Wszystkie miasta i lokalne przysmaki są mile widziane i mam nadzieję, że nas skuszą, by ich spróbować "u źródła". :)

Dodatkowo w ten czwartek jedziemy do jednego z polskich miast w ramach akcji "Tydzień bez kabla" z Orange Free. Będziemy tam rozwiązywać zagadki (liczymy na Wasze podpowiedzi na Facebooku) i na pewno coś zjemy! Nasze poczynania możecie śledzić na Facebooku Orange: https://www.facebook.com/orangepolska/app_165059383660264 zachęcam tym bardziej, że jest tam też fajny konkurs dla Was!

A ja czekam na Wasze propozycje, czego gdzie warto spróbować? Wpisujcie miasta lub rejon Polski i koniecznie napiszcie, czego musimy spróbować. :)

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 61

kebab z centralnego!

  • Hubert z Facebooka

Podlasie – Sękacz :D

W Szczecinie paszteciki z ul. Wojska Polskiego :)

Mazury – Suwalszczyzna koniecznie !kartacze! i prawdziwe zsiadłe mleko ciężko dostać ale warto poszukać… Tylko podpytać miejscowych gdzie najlepsze.

  • Ewa

Może i na Suwalszczyźnie są kartacze ale na Mazurach pyzy z mięsem.

  • Joanna z Facebooka

A. I niezbyt zdrowe szczecińskie frytburgery :P czyli ziemniaki w bułce kebabowej. xD

  • Karina z Facebooka

oczywiście w Poznaniu rogale świętomarcińskie :)

Bułki z pieczarkami w takiej jednej knajpie w Gorzowie Wielkopolskim. :D

  • Sylwia z Facebooka

w Sławnie koniecznie hot-dogi z budki !!! rewelka

  • Zofia z Facebooka

W Krakowie – maczankę krakowską :)

  • Magdalena z Facebooka

w Poznaniu jeszcze brzdące i gniazdka. I ser smażony kminkiem albo bez. I pyzy. I pyry z gzikiem i szneki z glancem, ale to już chyba jest wszędzie. W Białymstoku oładzie albo oładki.

  • Kamila z Facebooka

W Ostrodzie zupe rybna w restauracji hotelu Willa Port, z sandaczem i rakami, autorski przepisz naszego szefa kuchni, albo pysznego wedzonego pstraga :-) zapraszamy :-)

  • Benia z Facebooka

w Gdańsku zajrzyj do „Baru pod rybą”- nie wyjdziesz stamtąd za szybko ;)

Na podlasiu koniecznie kuchnia tatarska (nie do znalezienia w stolicy województwa, ale już 12 km dalej w Supraślu – tak)

  • Alicja z Facebooka

W Suwałkach kartacze, babka ziemniaczana, kiszka ziemniaczana, sękacz i mrowisko. Warto przyjechać :)

  • Anna z Facebooka

regionalne danie w Łodzi to prażoki z kapuśniakiem, ale nie wiem czy jakaś restauracja to serwuje :(

  • Kasia z Facebooka

lubelski cebularz <3

  • Asia z Facebooka

Poznań – pyry z gzikiem :-)

Lublin- Cebularze ! :D mniam! będę sama robiła :) pozdrawiam !

gdańsk smażona flądra, gofry

  • Dominika z Facebooka

Cieszyn- cieszyńskie kanapki ze śledziem, lub/i sałatką :):):) Pyyycha! I nie do podrobienia!

  • Agnieszka

Studencki smak ;-)

  • Klop

Kanapki z zpsssu superrrrrrr

U nas na śląsku to oczywiście modra kapusta , kluski sląskie i kotlet schabowy albo rolada ;D

Biłgoraj – piróg biłgorajski, pierogi z dziczyzny, pierogi z kaszą gryczaną i grzybami leśnymi, kapłony, konfitury z żurawin lub czarnych jagód, nalewka żurawinowa

Na Podhalu – Kwaśnica , Oscypki

Na Śląsku – Rolada Śląska z kluskami, Wodzionka

Poznań – kaczka z jabłkami, pampuchy, czyli kluchy parowane, szagówki z kapustą zasmażaną, kapuśniak z prażuchami i placek drożdżowy z rabarbarem.

Białystok i okolice. Babka ziemniaczana, pyzy, sękacz i cała reszta. W supraslu najlepsze kartacze na świecie, szlak tatarskie i Tatarska Jurta w kruszynianach. Podlasie warte uwagi

Śląsk – rolady, kluski i modro kapusta :)

  • Sergiusz z Facebooka

A w Warszawie Proponuje Tatara i kielich zimnej wódeczki :)

  • Michal z Facebooka

Wiżajny: sery od Basi.

  • Asia z Facebooka

a co w Pradze czeskiej? :))

  • Karolina z Facebooka

Sto lat temu bylam w Kaziemierzu..pamietam te koguty

  • Joanna z Facebooka

Zupa ogórkowa+naleśniki :-D łódzkie

  • Anna z Facebooka

Poza kogutami nic się tam nie da zjeść!

  • Anna z Facebooka

Zapraszam do Poznania na rogale !

  • Magdalena z Facebooka

Na Lubelszczyźnie szczypki! odpowiednik pańskiej skórki

Rogale marcińskie, kaczka z pyzami i modrą kapustą, gzik- POZNAŃ

  • Magdalena z Facebooka

Gorzow Wlkp. – bulka z pieczarkami przy ul. Sikorskiego 30

a w Przemyślu gołąbki z ziemniakami (mojej mamy) ….mniam mniam pycha

proponuję przybyć na śląsk (szczególnie do Piekar Śląskich) w dzień odpustowy (najbliższy 26 maja oraz ok. 15 sierpnia) i spróbować tradycyjnych słodyczy odpustowych, takich jak np. makrony i kartofelki. Polecam również oblaty śląskie, ale te można już chyba kupić nawet w marketach

Zamość- ciastko owocowe i cebularz :)

Ja polecam z Lipnicy Wielkiej na Orawie sałate parzoną (zupa na bazie kefiru z liśćmi sałaty, ziemniaczkami i skwarkami z boczku: pychotka w upalne lato!) oraz korbace (czyli serowe nitki, czasem zaplatane w warkocze, mogą być wędzone lub nie- idealna przekąska na imprezy)!

Wrocław – czeburek kresowy zwłaszcza z kurczakiem, serem, cebulką i pieczarkami w Pierogarni Stary Młyn na rynku. Niebo w gębie :)

Bardzo spodobał mi się Wasz pomysł podróżowania tym razem po polskich miastach i próbowania lokalnych przysmaków. Ja także ostatnio zaczęłam bardziej interesować się kuchnią róznych regionów Polski i muszę przyznać, że jest wiele rzeczy, których zupełnie nie znałam…

A co do moich propozycji:
Lubelszczyzna: na pewno cebularze (nigdzie nie ma tak smacznych, czasami w marketach można coś podobnego kupic, ale to zdecydowanie nie jest to samo, taki cebularz można również zrobić w domu – mam przepis [oczywiście lubelski;) ], pierogi z kaszą gryczaną i serem – ja uwielbiam i u mnie w domu bardzo często goszczą na stole, podobnie pierogi z soczewicą; piróg biłgorajski – taka drożdżowa bułka z kaszą gryczaną i białym serem. A ze słodkości to na pewno (o czym kiedyś pisałam w innym poście) szczypki – takie odpustowe: baaardzo słodkie, ale i bardzo dobre, tylko najlepsze są bardzo kruche (i to warto zaznaczyć jak się kupuje). Kiedyś w Lublinie kupowałam też przepyszne gniazdka – na targu obok Novej jest na rogu (albo było) takie stoisko z pieczywem i tylko tam dostałam tak dobre i duże gniazdka. W żadnym innym mieście czy miejscu nie smakowały mi jak tamte. A z lokalnych dań to jeszcze forszmak – trochę podobny do strogonowa….

W Krakowie warto spróbować precli – są różne rodzaje – ja akurat za nimi nie przepadam, ale nie są złe. Chyba regionalnym specjałem jest też młoda kapusta z łazankami – choć ja pierwszy raz taką jadłam … na Lubelszczyźnie;)

A na Śląsku to na pewno kluski śląsklie – bardzo fajna alternatywa dla ziemniaków do obiadu. Ze słodkości to kojarzę tylko taki deser-ciasto, które nazywa się kopa. Mnie to bardzo smakowało.

W Poznaniu jadłam pyry z gzikiem :D, czyli po prostu ziemniaki z twarożkiem – czasami i w domu zrobię coś takiego. I chyba kluski na parze są te specjałem kuchni wielkopolskiej.

  • Olala

I jeszcze Flaczki po Zamojsku :) mniam

Lubelszczyzna – Cebularze! pycha z kazdej piekarni

  • Ewelina

Tak, flaczki też są specjałem kuchni Lubelszczyzny. Choć osobiście nie przepadam (nigdy też nie jadłam), ale pachną zawsze smakowicie i może kiedyś się przemogę ;)

Pizza Galicyjska w Przemyślu na rynku! Musicie ją sprobować :-)

Czesc Kotlety :-) Super, ze jedziecie do Lublina, mojego rodzinnego miasta. My tez tam bedziemy pod koniec czerwca b.r. Gdyby tak mozna bylo Was spotkac w jakies knajpce…:-) Pytacie sie o przysmaki zwiazane z tym miastem.
Lublin kojarzy mi sie przede wszystkim z ptasim mleczkiem zjadanym w naszej starej tradycyjnej lubelskiej kawiarence-ciastarni „U Chmielewskiego” (centrum miasta – deptak, przy ratuszu). Jesli chcecie poczuc „klimat lubelszczyzny” to polecam:
a) „Swojska Chata” (tuz przy Politechnice Lubelskiej) – zarowno wystroj wnetrza jak i ubiory kelnerek to sceny zywcem wziete ze skansenu lubelskiego. Sa tam glownie wiejskie potrawy z naszego regionu (sa tam domowe kompoty, zurki w chlebie, pierogi z kasza gryczana i wiele innych). Naprawde warto tam zajrzec.
b) Stare Miasto a tam cale mnostwo lokalnych i tych mniej lokalnych przysmakow:
– restauracja „Sielsko-Anielsko” – sa tam regionalne przysmaki typu racuchy z jablkami i smietana, sezonowe owoce (np. malinki podane w glinianym naczyniu z wiejska smietana – pycha!) i wiele innych (maja tam chyba szczupaka po lubelsku). Maja tez tam fajny wystroj stylizowany na lubelska wies,
– „Zloty Osiol” – pyszna szarlotka, fajny klimat wnetrza,
– restauracje zydowskie (nazw juz nie pamietam) majace ciekawe menu (dawno temu Zydzi byli jednymi z glownych mieszkancow Lublina i mysle, ze ich kulinarne przysmaki warto sprobowac w tym miescie). Restauracje te sa glownie na Starym Miescie i z latwoscia je znajdziecie.

Smacznego! I szerokiej drogi!

Żywiecczyzna bunc prosto od bacy chyba nigdzie indziej go nie znajdziecie i oscypki najlepsze na pastwisku nieopodal Soblówki na Rycerzowej

Wielkopolska – szagówki z zasmażaną kapustą kiszoną, kapuśniak z prażuchą, placek drożdżowy z kruszanką, prawdziwe kluchy na łachu ze słoninką, no i oczywiście pyzy z boczusiem i cebulką, do tego kefir oczywiście swój. Moja babcia, jak do niej jadę, to zawsze czekają na mnie te regionalne przysmaki. Pochodzimy z miejscowości Zduny k/Krotoszyna wielkopolskiego i znamy się na tych smakołykach, a moja babcia to już w ogóle.

Warszawa- kiedyś mieszanka kuchni włoskiej, ormiańskiej, Żydowskiej, Węgierskiej Francuskiej i Kresów, a dziś kebab…
Kiedyś: lody zapiekane w skorupce bezowe,
gęś duszona z czerwoną kapustą,
gęś pieczona z jabłkami, kurczak po polsku,
policzki wołowe duszone w burgundzie,
fafernuchy – kopytka polewane sokiem z buraków cukrowych,
lorneta z meduzą 2x 50g wódki i nóżki wieprzowe w galarecie- ostatnio odżyła,
polędwiczki cielęce,
flaki po warszawsku,
pierożki nadziewane ragout cielęcym,
zrazy wołowe
jesiotr pieczony- niestety dziś Ciężko o niego w Wiśle,
bajaderka, WZ-ka, Pańska skórka (panieńska)

Na Lubelszczyżnie warto spróbować szczypków.Pokażcie na to przepis

Podlasie – kartacze, są one też popularne też na Litwie. Babka ziemniaczana i chłodnik z surowym ogórkiem ze zsiadłym mlekiem i ze smażonymi ziemniaczkami – mniam pycha na upały. musisz tego spróbować !!