Pieczona wołowina


Klasyczny i smaczny obiad, czyli pieczona wołowina z cebulką i odrobiną pomidorów. Udziec wołowy przygotowany w ten sposób, będzie kruchy i aromatyczny. Oczywiście, nie tak miękki, jak polędwica wołowa, ale bardzo apetyczny.

Przygotowanie pieczonej wołowiny wg tego przepisu nie zajmie Wam wiele czasu, najważniejsze, to mięso zamarynować, a potem lekko podsmażyć. Dzięki temu wołowina nie będzie twarda. Do zestawu proponuję sałatkę marchewkową. Smacznego.

Pieczona wołowina krok po kroku

  • czas: ponad godzina pieczenia, trzeba zacząć dzień wcześniej od nastawienia marynaty
  • liczba porcji: 4

Składniki:

  • ok. 1 kg udźca wołowego
  • 1 cebula
  • 1/3 szklanki oliwy
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka zielonego pieprzu
  • olej do smażenia
  • 1 koncentrat pomidorowy
  • sól i pieprz wedle uznania
  • Pieczona wołowina przepis krok po kroku

    Krok 1: Cebulę i czosnek kroję drobno.

  • Pieczona wołowina przepis krok po kroku

    Krok 2: Udziec wołowy umieszczam w misce, zalewam oliwą i octem, doprawiam przyprawami i dodaję cebulę z czosnkiem. Wstawiam do lodówki na całą noc.

  • Pieczona wołowina przepis krok po kroku

    Krok 3: Potem podsmażam mięso na oleju, tak by z wierzchu lekko się ścięło.

  • Pieczona wołowina przepis krok po kroku

    Krok 4: Resztę marynaty wlewam do naczynia, dodaję koncentrat, mięso i doprawiam wedle uznania solą i pieprzem, a potem przykrywam. Wstawiam do nagrzanego do 180°C piekarnika i piekę ok. 1 godziny. Smacznego.

Pieczona wołowina
Pieczona wołowina

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 17

  • TheGothicaButterfly

czy takie danie jest bardzo kaloryczne? bo ja na diecie jestem a to tak pysznie wygląda… :D

wołowina nie jest tłustym mięsem. Nie zaliczyłabym tego dania do tłustego. Jest tutaj jedynie dużo oliwy, ale bez marynaty mięso wyjdzie twarde i niezjadliwe. Po prostu może nie przekładaj potem marynaty do naczynia żaroodpornego, a zamiast tego nalej kubek wody :)

1łyżeczka „typianku” :)

a co z solą? nie solimy?

  • krakowianka_jedna

Paulino, chciałabym zrobić tę wołowinę na niedzielny obiad, i przyłączam się do pytania, które zadał(a) mea. Czy w myśl zasady, że sól nie ma prawa dotknąć czerwonego mięsa, dopóki go nie obsmażymy, solisz lekko obsmażone mięso potem – czy też marynata jest na tyle aromatyczna, że nie ma potrzeby w ogóle dodawać soli?
Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie :)

Paulina Stępień

Krakowianko ja bardzo niewiele używam soli, jeśli solę to razem z koncentratem pomidorowym. Uważam, że kwestia soli to sprawa dość indywidualna, dlatego polecam Ci troszkę jej dodać :)
Jeśli jednak mogę coś polecić to może skusisz się na bardziej soczystą wołowinę? Moim zdaniem najlepszy przepis na wołowinę to wołowina po burgundzku http://kotlet.tv/wolowina-po-burgundzku tym bardziej na obiad proszony :)
Ta z udźca jest bardzo dobra, osobiście dość często ją robię, ale bardziej hmm tradycyjna, a jak proszę gości to robię tą po burgundzku :)

Gdybyś za to planowała kolację to poleciłabym Ci tę http://kotlet.tv/poledwica-wolowa-z-pieczarkami lub http://kotlet.tv/wolowina-w-winie-z-pieczarkami

  • krakowianka_jedna

Paulino, dzięki za odpowiedź – a wiesz, że od dwóch dni zastanawiam się, czy pójść jutro w udziec pieczony, czy w wołowinę po burgundzku? :)) I chyba rzeczywiście jutro będzie bourguignon, bo w niedzielę zawsze jest więcej czasu na kucharzenie – a powyższy przepis wypróbuję któregoś dnia „na tygodniu”.

Przepis z pieczarkami też już przestudiowałam dokładnie – jest rewelacyjny, jak wszystko zresztą, co publikujecie :)

Pozdrawiam ciepło i dziękuję za wszystkie inspiracje :)

Paulina Stępień

Krakowianka dzięki za miłe słowa :) a ja trzymam kciuki by wszystko wyszło tak smacznie, jak sobie wymarzysz :)) miłego pichcenia

  • krakowianka_jedna

Paulino, piszę tutaj, bo pod wołowiną po burgundzku aż czarno od komentarzy :)

Zdecydowałam się ostatecznie na bourguignon – rewelacja! Robiłam z tzw. białej krzyżowej – i myślę, że to jest strzał w dziesiątkę. Biała krzyżowa jest oczywiście trochę droższa, ale do takiego dania warto zainwestować. Nie mam jednak wątpliwości, że tak samo dobra wyszłaby mi z udźca, gulaszowego czy ligawy – przepis jest doskonały.

A powiedz mi, co sądzisz o zagęszczeniu sosu śmietaną po zakończeniu pieczenia? (Ja osobiście lubię takie klarowne sosy, ale moja połówka ma słabość do zawiesistych). Czy byłoby to wbrew sztuce, tzn. zaleceniom kuchni burgundzkiej/Julii Child?

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za przepis, który cudownie ubarwił nam niedzielę :)

Paulina Stępień

Krakowianka cieszę się ogromnie, że wołowina po burgundzku wyszła :)) jeśli chodzi o sos, to hmm, pewnie jakaś część francuskich kucharzy mogłaby się oburzyć, a z drugiej strony, sama Julia poleca nieraz zagęszczanie sosów czy sosów do tart mąką, więc tym bardziej widzę tu śmietankę. Kremówka jest używane w kuchni francuskiej chociżby do creme brulee więc na pewno nie jest to jakieś zbesztanie kuchni :)) wychodzę z założenia, że jeśli komuś coś smakuje to trzeba dodać coś od siebie, w końcu jedzenie to przyjemność :)))
pozdrawiam :))

  • krakowianka_jedna

Paulino, dzięki za odpowiedź – następnym razem poeksperymentuję z kremówką. Masz rację, w kuchni trzeba być elastycznym :)) Pozdrawiam :)

Wszystko pięknie ładnie, tylko czemu ten sos wygląda na taki rzadki? :)

Zazdroszczę mężowi ;)

Heh – przy odchudzaniu wołowina jest świetnym mięsem – chudym i bogatym w proteiny.. Ma tą zaletę, że wymaga dużo energii przy trawieniu w organizmie człowieka… więc może się okazać, iż bilans energetyczny będzie zbliżony do zera :-)

Czy można do tych przepisów z wołowiną dodawać octu jabłkowego, czy tylko winny, lub balsamiczny jest odpowiedni?

bez soli?