Penne z brzoskwiniami na słodko


Pyszne danie, zrobione rano w biegu, jako posiłek do pracy. Penne lekko słodkie z brzoskwiniami z syropu i czerwoną fasolką. Swoją drogą, bardzo lubię czerwoną fasolkę. Bardzo. I aż dziwne, że dopiero teraz wpadłam na takie fajne połączenie smaków, bo czerwona fasolka i słodkie brzoskwinie z syropu to fantastyczny duet.

Słodyczy całemu daniu dodają oczywiście brzoskwinie, a reszta to fasolka, sos pomidorowy i dużo żółtego sera. Penne z brzoskwiniami na słodko to fajna odskocznia od wszelkich dań mięsnych czy też klasycznych sosów do makaronu. Bardzo polecam, szczególnie wszystkim, którzy lubią dania z makaronem. Smacznego!

Penne z brzoskwiniami na słodko krok po kroku

  • czas: ok. 15–20 minut
  • liczba porcji: 3–4

Składniki:

  • 1 puszka czerwonej fasolki
  • 3/4 puszki brzoskwiń w syropie
  • 1/2 szklanka syropu z brzoskwiń (tego z puszki)
  • 1 koncentrat pomidorowy
  • 200 g sera żółtego np. edamskiego
  • 1 łyżka masła
  • 1/2 paczki penne
  • Penne z brzoskwiniami na słodko

    Krok 1: Wstawiam wodę z łyżeczką soli, aby ugotować makaron. Ser ścieram na tarce, fasolkę odlewam z sosu.

  • Penne z brzoskwiniami na słodko

    Krok 2: Brzoskwinie kroję w kostkę.

  • Penne z brzoskwiniami na słodko

    Krok 3: Na patelni rozpuszczam masło, dodaję koncentrat pomidorowy, 1/2 szklanki syropu z brzoskwiń, a następnie dorzucam brzoskwinie i fasolkę. Mieszam.

  • Penne z brzoskwiniami na słodko

    Krok 4: Dorzucam ser – ja dorzucam 3/4 tego, co starłam, a resztę zostawiam do dekoracji już na talerzu.

  • Penne z brzoskwiniami na słodko

    Krok 5: Wszystko trzymam na ogniu maksymalnie kilkanaście minut, w międzyczasie zdąży ugotować się makaron.

  • Penne z brzoskwiniami na słodko

    Krok 6: Dodaję makaron penne, mieszam dokładnie i podaję. Na talerzu dekoruję resztą sera. Smacznego.

Penne z brzoskwiniami
Penne z brzoskwiniami

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 16

Mnim z brzoskiwniami :)

Paulina Stępień

Perełki – jakie piękne zdjęcia! Dziękuje ogromnie za Wasze fotki i miłe słowa! Jest mi ogromnie miło. Poza tym pozdrawiam Lublin, o tym już pisałam parę razy, mam słabość do Lublina :) ogromną!
Co do bloga, mnie i męża to śmiało – Paulina jestem :) będzie mi ogromnie miło jak będziecie zaglądać, gotować i pisać, ach cieszę się :)
z tym piekarnikiem… postaram się wykombinować jakieś fajne przepisy na takie łakocie bez pieczenia.
PS: widziałam, że zdjęcia chyba nie wgrały sie całkiem dobrze, ale nie martwcie się ja tu czuwam, więc nawet jak czasem czegoś nie widać to jest, tylko czeka na moją akceptację :) a zdjęcia smakowite bardzo! Pozdrawiam

Skorzystałem z tego przepisu i jak dla mnie – osoby która nie gotuje (nie umie), wszystko jest fantastycznie opisane. Udało mi się smacznie przyrządzić penne na słodko czym bardzo zaskoczyłem żonę.
Super blog. Dzięki!

Paulina Stępień

Rafał – dziękuję za miłe słowa! Cieszę się ogromnie, bardzo, bardzo! I najważniejsze, że smakowało :) Gotowanie nie jest trudne, a jak tylko będziesz miał jakieś pytanka to śmiało :) Pozdrawiamy i Ciebie i żonę

witam,
dopiero dzisiaj trafiłam na waszą stronkę i stwierdzam, że jest niesamowita!! już kombinuje kiedy co wypróbuje z waszych przepisów i stwierdzam, że tydzień jest za krótki hehe już bym dzisiaj coś wykombinowała ale troszkę chora jestem więc na zakupy nie pójde, ale na tą cudowną penne składniki wszystkie mam pod ręką więc chyba już wiem co będzie dzisiaj na obiad :)
pozdrawiam i na pewno będę pisać jak wyszły moje próby gotowania i pieczenia z waszych przepisów :)

Paulina Stępień

Gosiakb – koniecznie napisz jak wyszło ;-) a jak będziesz miała pytania to też śmiało pytaj :) czuj się u nas dobrze i życzę zdrówka :)

miałam napisać w piatek jak wyszło ale wylecialo mi z głowy :) mi bardzo smakowało… mężuś mówił, że srednio mu podeszła ta kombinacja smaków ale jakoś z dokładki skorzystał więc chyba nie muszę nic więcej pisać :)

Paulina Stępień

Gosiu dzięki za relację :) może po prostu mąż woli mięsko i takie konkrety :) hihih, ale skoro była dokładka to się cieszę :) fajnie, że posmakowało też Tobie, pozdrawiam cieplutko

Właśnie to wcinam. Pycha :D

Czy fasolkę przepłukać wodą? Ponadto „1 koncentrat pomidorowy” oznacza ile gramów?Będę wdzięczna za odpowiedź.

Paulino!!Twoją stronkę poleciła mi przyjaciółka,więc ja w te pędy zaraz na nią zajrzałam…i oderwać się nie mogę!!Zawsze lubiłam gotować ,ale teraz to już pokocham gotowanie:)świetne przepsiy,bardzo fajnie opisane,tak trzymać!

Bardzo fajne danie :) Ja jedynie proponuję dodać ser na końcu. Poza tym najlepiej jak trochę „odstoi” – wtedy jest jeszcze smaczniejsze :)

Właśnie wciskam i powiem, że średnio to smakuje, tzn. nie urywa dupy. Może być. Może trzeba się przyzwyczaić do tego zestawu smaków. Myślę, że każdy powinien popracowac nad proporcjami składników dla siebie. Jak dla mnie to powinno być 2:1 brzoskwiń z fasolą.

Obawiałam się ale zrobiłam dzis to penne niestety mi nie posmakowalo. Smak brzoskwin jakoś mi nie podpasowal w tym daniu. Ale przepisy z twojej strony są naprawdę pomocne, następnym razem wyprobuje inny makaron ;)

Gosiu wspaniały przepis :)
Ja zamiast makaronu użyłem kaszy gryczanej i zamiast brzoskwiń ananas :)
Jedzenie wyszło,tym bardziej się cieszę,bo nie umiem gotować :)
Następnym razem użyję makaronu i brzoskwinek.
Mam pytanie co do sera,czy smarzyć dotąd,aż się roztopi?Ile czasu smarzyć całość?
Pozdrawiam :)