Owocowe naleśniki z żółtymi malinami


Kiedy zobaczyłam te maliny na straganie, to totalnie mnie oczarowały! Żółte maliny! Są bardziej jędrne i dłużej wytrzymują, nie pogniotły się też w łubiance. Z tymi malinami zrobiłam pyszne, owocowe naleśniki, nadziane serkiem waniliowym. To idealne danie na lato. Smacznego.

Owocowe naleśniki z żółtymi malinami krok po kroku

  • czas: ok. 45 minut
  • liczba porcji: dla 3–4 osób

Składniki:

na ciasto naleśnikowe

  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 1,5 szklanki wody (może być i ciut więcej)
  • jajko
  • 2 łyżki oleju

na nadzienie

  • 1 serek waniliowy (150 g)
  • jabłko
  • 2 gruszki
  • kilkanaście malin
  • Ciasto na naleśniki

    Krok 1: Wszystkie składniki łączę ze sobą i mieszam dokładnie mikserem. Gruszki i jabłka obieram i kroję w drobną kostkę.

  • Smażenie naleśników

    Krok 2: Jako że do ciasta dodałam już odrobinę oleju, nie muszę już wlewać go na patelnię. Na zwykłej teflonowej patelni na pewno nic nie będzie przywierać, a naleśniki będą mniej tłuste.

  • Góra naleśników

    Krok 3: Smażę naleśniki z obydwu stron, aż będą rumiane i bezproblemowo będzie można je z niej zdjąć.

  • Naleśniki z owocami

    Krok 4: Na każdego naleśnika nakładam łyżkę serka waniliowego i pokrojone gruszki i jabłka. Składam, ozdabiam bitą śmietaną i malinami.

Owocowe naleśniki
Owocowe naleśniki

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 23

Hurrrraaaaaaaa jest film :):):)

U mnie nie widziałam takich malinek. Były w tamtym roku, a teraz jakoś ani widu, ani słychu żeby miały być. Uwielbiam naleśniki, a najbardziej z owocami właśnie. I z bitą śmietaną :)

cieszę się! wczoraj też był film, tylko później go dorzuciłam :) ciesze się!cA maliny mi się strasznie podobały :) hihi

dołączam się do Kasiorka hurrra! :D
superasny, ale za krotki… 39 sekund tylko:D dwa razy musiałam oglądnąć żeby się nacieszyć:P
a takie malinki jadłam tylko raz, bardzo smaczne są :)

to byłam ja viridianka:D

Zgadzam się z Viri. Bardzo proszę o dłuższe filmiki :) Takie kilkuminutowe :)

Będę wdzięczna za pozytywne rozpatrzenie mojego wniosku :)))))

żółte malinki, pierwsze jakie jadłam w tym roku, z dziadkowego krzaczka… az się rozmarzyła

No, żółte maliny są fajne ;)! Choć smakują jak te „zwykłe”, więc różnica tylko wizualna :).
A naleśniczki boskie! Ta bita śmietana, ten serek… Ahh! No i filmik też fajny :).

obiecuję się poprawić z filmikami! Cały czas pracuję by były lepsze i lepsze :) już mam wiele pomysłów :) dziękuję za miłe słowa
to bardzo motywuje!

O jakie śliczne Ci wyszły :) Akurat pora śniadaniowa, chętnie bym zjadła. A te malinki jak dla mnie wyglądają…blado. Jestem za dużą fanką tego malinowego różu, żeby z niego rezygnować.

świetne! Pamiętam jak zobaczyłam raz w Tesco żółtego arbuza:) Uwielbiam takie niespodzianki.
a na nalesniki bym wpadla;)

Ale owocowy raj dla łasuchów :) Z decydowanie, takiego śniadanka bym nie odmówiła :)

Fajnie mi wyszly thx

szybkie i bez spalania to ja se moge skoczyć do sklepu za rogiem

1/2 L Mleka
250gr Mąki
2Jajka
szczyota soli
łyżka oleju
Cukier waniliowy

  • LadyMagdalenaAnna

super. tak szybko

Do naleśników dodał bym również wode gazowaną bo od tego robią się puszyste ;)

hej,ale jakiej maki????

jeśli nie jest zaznaczone inaczej to mąki pszennej zwykłej jasnej

A ja kiedyś widziałam przepis z drożdżami w cieście naleśnikowym.

0:35 mniaaam

Pierwszy raz widzę żółte maliny.

Żadna sztuczka… ja tak zawsze robię i nie wiem, jak można inaczej. Ale dla Ciebie to zapewne istotne, bo jak zauważyłam, w Twoich filmikach naleśniki są spalone. A sztuczka wymaga tez tak naprawdę dobrej patelni.

Moimi ulubionymi naleśnikami, które tata mi zawsze smażył to tzw, „grzybki”, bo na patelni sie zwijały, przepis jest prosty na jedno jajko łyżka mąki, jeśli jest zbyt gęste odrobina wody. PYCHA!!!