Ostatnio zakochałam się w muffinkach. Po prostu zamarzyłam je zrobić, bo nigdy wcześniej nie miałam z nimi styczności. Wielką frajdę sprawiło mi kupowanie papilotek, frajdę i ogromne dylematy, bo nie umiałam się zdecydować na konkretne, a przecież nie mogę mieć wszystkich. Mój Mąż miał przy tym ze mnie wielki ubaw :) Wybrałam też formę (teflonową – jest super) i przyznam się, że listonosz pewnie nie doszedł jeszcze do ogrodzenia, a ja już robiłam muffinki z morelami.
Na początek jako niezdecydowana zrobiłam 6 morelowych i 6 czekoladowych muffinek, teraz przedstawiam morelowe, które najszybciej zniknęły z talerza – pewnie przez swoje słodkie minki! Połączenie muffinek i moreli wydaje mi się strzałem w dziesiątkę.
To moje pierwsze spotkanie z muffinkami, przepis zmodyfikowałam w oparciu o kilka różnych (mało kiedy robię coś książkowego, bo zawsze wydaje mi się, że mam lepszy pomysł). A oto moja wersja przepisu, muffinki z morelami wyszły pycha!
Ilość porcji: 12 muffinek dużych, czyli śr 5 cm
Składniki na 12 muffinek (śr. 5 cm)
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2/3 szklanki cukru
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szklanka mleka (250 ml)
- 100 g margaryny lub masła
- 1 jajko
- 8 moreli
lukier
- szklanka cukru pudru (a nawet troszkę więcej)
- białko jajka
- barwnik czerwony i żółty (ja używam w płynie, dlatego napisałam, że przyda się więcej pudru)
Przygotowanie
Mufinki serio wyszły super. Myślę, że w takiej postaci też zostałyby pożarte, bo były pełne w środku moreli…
Ale w wersji z minkami zostały pożarte dwa razy szybciej i każdy się nimi zachwycał. Zabrałam je i jeszcze inne muffinki (cały weekend robiłam tylko muffinki – opiszę je na dniach) ze sobą do rodziców na sobotni piknik i wiem, że te z minkami poszły najszybciej.
Inne przepisy na: Muffinki i babeczki, Piknik
Zobacz również
| Muffinki z porzeczkami, lekko kwaśne | Minimuffinki śnieżne | Muffinki z rabarbarem |

















bardzo podoba mi sie Twoja relacja zdjęciowa z muffinkowej akcji morelowej :))
i sliczne papilotki, a formę to mam chyba nawet taką samą :)) chociaz nie Ty masz chyba z Wiltona? ja mam z Ikei do duzych mufinow a do mini wlasnie z Wilton :)
tak ja mam z Wiltona, jestem z niej bardzo zadowolona. Mam ją dopiero od piątku, ale już 4 rodzaje mufinek zrobiłam ;-) Teraz czekają aż je opiszę.
Cieszę się, że podoba Ci się relacja zdjęciowa – bardzo mi miło.
A co do formy, to już wiem, że do mini mufinek też sobie kupię :) i więcej papilotek, mam na ich punkcie bzika ;)
Przepiękne takie buziaczki. No i mas rację, że muffiny i morele to jest to
miałem okazje popróbować tego dzieła były pyszne i jakie pomysłowe zestawienia smakowe czekamy na następne