Mortadela w panierce


Mortadela w panierce to danie z mojego dzieciństwa. Zawsze robił nam je Tata. Co prawda, miał wielki ubaw, gdy go prosiłyśmy o to danie zamiast zwykłych kotletów. No cóż, teraz wiem już czemu się z nas śmiał. Mortadela jest tania i pewnie mniej wartościowa niż inne mięso czy wędlina. Tylko co ja na to poradzę, że nadal mi tak smakuje i jest takim fajnym, szybkim daniem. :)

Spróbujcie, jeśli macie ochotę, mortadela w panierce to proste, ale bardzo smaczne danie. Możecie ją podać z surówką wiosenną albo sałatką grecką.

Mortadela w panierce krok po kroku

  • czas: ok. 25 minut
  • liczba porcji: dla 2 osób

Składniki:

  • 200 g mortadeli
  • jajko
  • bułka tarta
  • 4 plasterki żółtego sera (opcjonalnie)
  • olej do smażenia
  • Mortadela

    Krok 1: Mortadele kroję na 1-2 cm kawałki. Na każdym układam ser (zazwyczaj jadam bez sera, ale czasem jako urozmaicenie jest fajny, dodaje panierce smaczku).

  • Mortadela w panierce

    Krok 2: Jajko mełtam na talerzu. Każdy kawałek obtaczam w jajku i potem w bułce. Warto powtórzyć to dwa razy (jajko, bułka, jajko, bułka), panierka będzie bardziej chrupka.

  • Mortadela w panierce

    Krok 3: Takie kotleciki kładę na rozgrzanym oleju na patelni i obsmażam z każdej strony, aż będzie rumiane.

Mortadela w panierce
Mortadela w panierce

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 42

a ja pierwsze slysze o mortadeli, fajna nazwa:)

to naprawdę jest dobre Ja czasami kupuje w swoim sklepie taką zwyczajną mortadele bez przypraw i się objadam Tylko kroje znacznie grubsze kawałki

Viridianko – to koniecznie spróbuj :) jest bardzo smaczna w panierce.

Tatku – no wiedziałam, że zajrzysz :P akurat w sklepie obok nas mieli tylko z przyprawami, a ja miałam straaaaszną ochotę :) i nie przesadzaj, kawałki całkiem spore są :D

jasne ,że jest pycha!Jadłam taką u bratowej i polecam.Tylko też kroiła grubsze plasterki…
pozdrawiam serdecznie

super,kiedys dawno temu jadalo sie takie,jak nie bylo zbyt wiele miesa w sklepach…..wtedy nie mozna bylo na to patrzec,teraz sie z apetytem od czasu do czasu zajada :)
Pozdrawiam :)

też lubię taką mortadelę
wieki jej nie jadłam,
ale wspomnienie z dzieciństwa faktycznie jest

tylko ta twoja to taka z warzywami widzę,
a najlepsza jest dla mnie bez dodatków

Też miałam przyjemność jedzenia takiego dania w dzieciństwie i najgorsze to to nie było, chociaż jak teraz pomyślę o składzie to ciary mnie przechodzą… ale wspomnienie zostało :)

Agnieszko – te kawałki wcale nie były takie cienkie :) ale faktycznie grubsze jeszcze lepsze!

Gosiu – no to jest chyba właśnie to! teraz jada się z przyjemnością

Asieja – no z warzywami, bo innej w sklepie nie mieli :P

Szarlotku – oj tam, połowy składów produktów byś czytać nie mogła :D

Aj :D Pierwszy raz nie trafiłaś w moje gusta. Szynki nie jadam więc nie spróbuję. Ale zdjęcia przynajmniej muszę pochwalić :D Bo nawet znienawidzone przeze mnie mięcho wygląda pysznie!

  • Beata

Spoko to nawet koło szynki nie stało, więc spróbuj :D:D

Ja też pamiętam ten obiad z dzieciństwa, czasami Mama dodawała do mortadeli 2 plasterki żółtego sera (mortadela w środku) i to dopiero była uczta. Faktycznie jakoś się zapomniało nam to danie, ale na pewno je niedługo przypomnę :) Pozdrawiam serdecznie – muffingirl

Kiedy przeczytałam że to twoje danie z dzieciństwa i że robił ci je tato, zaczełam się śmiać! ;) U mnie było identycznie! ;)

Paulina Stępień

Hihih, widzisz Poli, może to takie męskie danie :) Proste a pyszne.

mortadela najlepsza jest włoska

Ja też to w dzieciństwie jadałam i mimo,ze już 10 lat nie jadam mięsa to smak pamiętam bardzo wyrażnie.

HEJ JA JADAM TO DOŚC REGURALNIE BARDZO TO LUBIMY Z MĘŻEM DO ZIEMNIACZKOW I SURÓWECZKI A NA DROGI DZIEN JAK ZOSTAJE TO BIERZEMY SOBIE NA KANAPKI DO PRACY TAKĄ WŁAŚNIE PRZYSMAŻONĄ I Z MUSZTARDĄ. TERAZ TO LUDZIOM SIE W DUPACH POPRZEWRACALO TO I KRĘCĄ NOSEM NA TAKIE DANIA JA TAM UWIELBIAM TO

  • Anonim

Wyłącz caps locka bo sąsiadów obudzisz

Bardzo dobry przepis żonie bardzo smakowały schaboszczaki z mortadelki:)

smaczne danie:):) szybko sie je przygotowuje :) ja jeszcze do panierki dodałem przyprawe do kurczaka:P (taki mały eksperyment:P) pychota!!:)

Witam, nam mama to robila, ja dzisiaj robie to mezowi. Oczywiscie plasterki mortadelki powinny byc nieco grubsze. Pozdrawiam.

w ten sam sposób można przyrządzić parówki :) smakują bardzo podobnie :)

ostatnio własnie robiłam kotelciki z mortadelki , wprawdzie bez sera, ale i tak są smaczne. Robię je od czasu do czasu, jak nie ma pomysłu lub coś na szybko :)

Mój tata też je robił :) a ja właśnie dziś dla swojego mężczyzny będę przyrządzać. Szybko się je robi a nie jadłam wieki. Ciekawe jak będzie smakować. Mój K nawet o tym nie słyszał hehe komunistyczne danie
:D mniam

witam chyba kazdemu kojazy sie to z dziecinstwem ja wlasnie dzis je robie na obiadzik mmmm…..pycha a moj maz by mogl je jesc codziennie heh polecam grubsze plastry

Ale od dzisiaj, ta mortadela będzie się Wam kojarzyła ze mną.
Tylko zanim położycie plaster sera na mortadele nie zapomnijcie
położyć plaster ananasa, panierka już jest nawet nie konieczna. Smacznego!

Paulina Stępień

Ananas super! sprawdzę!

super pomysł – dziś wypróbuję

zobaczymy czy mężowi zasmakuje :)

Moje dzieło ;-) Dzieki waszej stronie polubiłam gotowanie. Udało mi zrobic to, calzone i kulki ryżowe. Jeszcze na tym nie poprzestane. Jesteście The Best!

[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/290320124273.jpg[/img]
[img]http://kotlet.tv/wp-content/uploads-comments/290320124274.jpg[/img]

O jejku! U mnie w domu to było zawsze sobotnie śniadanie, ale smażyła zwykle mama. Co za fajne przypomnienie :D Dzięki!

calkiem spore kawalki? przeciez to sa plasterki tu na zdjeciach a tatkowi chodzilo o to ze kroi na GRUBSZE nie wieksze kawalki…ja taka mortadele tez uwielbiam, ale tez kroje je na grube plastry :) pycha :)

Pychota, też lubię

Witam i ja pamiętam mortadelę ale u nas się smażyło bez panierki sama w sobie jest dobra i do tego jeszcze cebulka usmażona pychota jedyny minus skład i kalorie ale to jest dobre ! pozdrawiam

I wszystko było dobrze, tylko skład mortadeli to niestety zwykle :Woda, mięso oddzielone mechanicznie z kurczaka, mięso wieprzowe 11%, skórki wieprzowe, tłuszcz wieprzowy, mięso wołowe 3%, kasza manna i mąka pszenna (gluten), sól, białko sojowe, przyprawy (w tym: seler), substancja zagęszczająca: E407,stabilizatory: di-i trifosforany, cytrynian sodu, wzmacniacz smaku: E621, przeciwutleniacze: askorbinian sodu, izoaskorbinian sodu, barwnik: E120, substancja konserwująca: E250. Produkt może zawierać śladowe ilości: gorczycy, białek mleka, laktozy, sezamu, jaj. I tutaj chyba gorzej być nie może… Jak to się dzieje że karmieni takim jedzeniem żyjemy i nawet nie walczymy z otyłością jaką widuje się po diecie pana Mcdonalda? Cuda…

Też pamiętam ją z dzieciństwa… gdy był stan wojenny było to jedno z najtańszych i dostępnych wtedy dań… pycha. Naprawdę polecam !

To smutne dzieciństwo miałaś…

smaki dzieciństwa – mortadela jak z Twojego przepisu, ćwikła z chrzanem i purre ziemniaczane… mmm

Pani Paulinko !A jak przygotować mortadele z serem?

dobre tylko ze teraz to producenci nawet mortadele potrafią zepsuc

Ja dzisiaj robie schabowe na obiad z martadele
Napewno będą dobre
to faktycznie szybki obiadek
pozdrawiam

Rownież smak mojego dzieciństwa

Ale kiedyś w tamtych jednak dobrych czasach ta wyśmiewana mortadela nie miała chemii i była zdrowsza od dzisiejszejniektorej szynkowej i komu to przeszkadzało komu