Moje kulinarne książki pod choinkę


Święta, święta i... po świętach! Ale zostały wspomnienia i prezenty, więc dzisiaj o prezentach pod choinkę, a dokładniej kulinarnych książkach, o które zawsze proszę i zawsze dostaję fantastyczne! Przygotuję dokładniejsze recenzje tych książek, ale dzisiaj krótki przegląd moich prezentów. Swoją drogą, ciekawa jestem, co Wy dostaliście pod choinkę? Koniecznie się pochwalcie, nie tylko książkami! :)

Dostałam sporo książek, cześć po angielsku w tym dwie "biblie" kulinarne, które mam zamiar przeczytać od deski do deski. Jedna to chleby, druga to czekolada. Zresztą sami zobaczcie, co dostałam:

Laduree

"Laduree: The sweet recipes" Philippe Andrieu. Książka z popularnej cukierni w Paryżu, w której jadłam najlepsze makaroniki (różane), słynąca właśnie przede wszystkim z macarons, ale zapewniam Was, że na miejscu dostaniecie też inne, małe dzieła sztuki. A w książce mam 100 przepisów, na pewno wypróbuję ten na makaroniki, by zobaczyć, czy w domowych warunkach jestem w stanie odtworzyć ten smak.

Chleb Hamelmana

"Bread: A Baker's Book of Technique and Recipes" Jeffrey Hamelman. Biblia chleba i jego wypieku, wielka, gruba książka, która nie ma zdjęć, jest dość ascetyczna, ale ilość wiedzy, jaka jest tam zawarta, jest naprawdę niesamowita. Do wypróbowania i nauki, mam nadzieję, że moje leniwe chleby znowu staną się chlebami codziennymi.

Czeeeeekolada

"Home Bake" Eric Lanlard. Słodko, słodko i jeszcze raz słodko. Książka mistrza cukiernictwa, zwycięzcy w konkursie słodkości i laureata "British Baking Awards. Wybrałam już z książki kilka przepisów, idzie na pierwszy ogień.

Słodko

"Couture Chocolate" William Curley. Kolejna "biblia", tym razem czekolady. Pięknie wydana, apetyczna książka, w której znaleźć można przepisy zarówno na czekoladowe cuda robione od początku (temperowanie), jak i wielkie dzieła sztuki cukierniczej. Jestem oczarowana po pierwszym przejrzeniu.

Kuchnia wschodnia

"Podróże kulinarne. Kuchnia tajska i kuchnia japońska". Niewielkie książeczki z serii gazetowej (chyba pod patronatem Rzeczpospolitej), dla mnie jako wstęp do poszukiwania dalszych publikacji na temat kuchni wschodniej, która wciąż jest dla mnie pewną tajemnicą.

I Nigella

"Nigellissima". Nigella Lawson. Nie oglądałam jeszcze tej książki, ale liczba opinii, które słyszałam (sprzecznych) mocno motywuje mnie, by samej sprawdzić, co kryje w środku. Dla mnie zapowiada się ciekawa kompozycja: lekka kuchnia włoska i kuchnia Nigelli, która mi kojarzy się raczej mało dietetycznie. Zobaczymy.

Macie którąś z tych książek? Coś mi szczególnie polecacie? Która Was najbardziej ciekawi?

Ksiązki kulinarne pod choinkę
Ksiązki kulinarne pod choinkę

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 45

Chcemy :D Zrób długie recenzje każdej książki :)

Ja mam Nigellissima. Uwielbiam Nigellę, ale szczerze mówiąc to jest chyba najmniej interesująca jej książka, a mam wszystkie wydane do tej pory.

Paulina Stępień

Kaja o naprawdę? Muszę się przyjrzeć, mi brakuje chyba jednej do kolekcji, jestem jej ciekawa, muszę w końcu obejrzeć wnikliwie :D

„Biblia” czekolady :D:D Ah coś dla mnie :P

zazdroszczę Hamelmana!

  • Dominica z Facebooka

„365 obiadów na polskim stole na co dzień i od święta” – taką książkę dostałam pod choinkę. Jest znakomita. Na pierwszy rzut oka widać, że przepisy nie są skomplikowane. Będę dopiero je testować i mam nadzieję, że z powodzeniem ;) Polecam!

urodzilas juzz?

w jakim języku wydana jest każda z książek?

Postanowienie noworoczne o rzadszym jedzeniu słodyczy szlag trafił… :)

Lol, do nowego roku jeszcze troszeczkę :)

O poproszę o recenzje każdej z książek :) widać że pięknie wydane :)

Tak recenzja kazdej ksiazki- zbieram ksiazki kulin.

Kuchnia wschodnia? Najlepiej na youtube :D CookingWithTheDog , runnyrunny999 :D

  • Mateusz z Facebooka

Ja dostałem „Dokumenty Soborów Powszechnych” wszystkie cztery tomy, oraz „Chrześcijańskie korzenie Europy” B. Dumezila. Czekam na recenzje twoich książek.

  • Mateusz z Facebooka

Najbardziej ciekawi mnie książka o chlebie. Robiłem chleb na święta, ale trzeba w tym przepisie, który mam mieć zaczyn z chleba robionego z tego przepisu i jak ten zaczyn pożyczam od znajomych to jest on dość różny i chleb wychodzi dość różnie.

Oj uwielbiam ksiazki kucharskie:) w tym roku dostalam White Plate na slodko:) juz nie moge doczekac sie pichcenia:) buziaki i wszystkiego dobrego w Nowym ROku!:)

Ale super pozycje dostałaś! Tym bardziej cieszy, że będziesz przygotowywać pyszne nowości, szczególnie te słodkie. Na makaroniki czekam z niecierpliwością, a kuchnia wschodnia brzmi równie ciekawie, no i Nigela- czuję się zainspirowana, czekam na recenzje ;)

Moze jakis filmik wrzucisz na swoj kanal ? :-D
Szczesliwego Nowego Roku kochana :-)*

Ojj ta ksiazka Laduree jest pieknie wydana <3
Juz sie nie moge doczekac nowych przepisow z tych ksiazek.
Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku :-)

ja bym chętnie spróbowała dań z kuchni tajskiej czy japońskiej , ale sądze ze trzeba będzie się natrudzic ,żeby kupić składniki…
Czekam na przepisy z każdej książki !

Bardzo polecam ksiazke ‚The Silver Spoon’ – jest to autentyczna wloska encyklopedia gotowania. Prosze zajrzyj na amazona i zobacz takze zamieszczone tam wideo. Ta ksiazka otworzyla mi oczy na prawdziwa wloska kuchnie i na wspaniale jedzenie, jest wspaniala!

o dziękuję, zaraz zobaczę, muszę przyznać, że wciąż poszukuję różnych książek, ale też jak widać zawsze coś ciekawego dostanę :D co mnie cieszy!

  • ptyś z budyniem

a ja z kulinarnych prezentów dostałam wok z pokrywą z neoflamu i jestem zachwycona, na pewno się nie skończy tylko na jednym produkcie z tej firmy

  • Gromek

Zazdroszczę Laduree.M
am pytanie gdzie kupilaś

raczej dostałaś ;DDDD

Te dwie książeczki z kuchnią tajską i japońską są fajne ja mam całą serie i polecam :) a przepisy są fajne i proste :D

musiałaś być bardzo grzeczna w tym roku:-)

Wspaniałe prezenty :)) Ja mam „Nigellissimę” i tak jak Kaja sądzę, że to najsłabsza ksiązka Nigelli niestety.. Ja dostałam m.in. „Cake ” Rachel Allen i polecam gorąco ! Mam wszystkie wydane jej książki i uważam że są rewelacyjne :) Rachel gotuje prosto, bez zadęcia, z miłością do jedzenia i swojej rodziny :) Często korzystam z jej przepisów, kurczak w mleku kokosowym – poezja :) Pozdrawiam i życzę wspaniałego Nowego Roku :))

Paulina Stępień

Lidia aż wstyd przyznać nie mam nic Rachel! już sobie zapisuję :) dzięki

  • Lidia z Facebooka

Ja polecam wszystkie ksiązki Rachel Allen, sa rewelacyjne :) Dostałam właśnie kolejną do kolekcji pod choinkę – ” Cakes” i nie mogę się nią nacieszyć :))

  • Agnieszka z Facebooka

Tylko pozazdrościć;)

Zrób filmik o książce Laduree bo mam zamiar kupić ale bym się jeszcze upewnił ;D

Paulina Stępień

Gromek ok, będzie pierwsza lub druga w kolejności, bo zaczęłam piec z Lanlarda póki co, a recenzując zawsze staram się sprawdzić przepisy :)

Ja polecam 30 minut Jamiego Olivera

  • ANIA

A ja dostałam „Aptekę Natury” Górnickiej i „Drogowskazy zdrowia” Korżawskiej. Polecam. Książki o zdrowiu. A właściwe odżywianie to dobre zdrowie

Ostatnio nadal próbuję przepisy z książki mojej babci- Kuchnia polska, z lat 50-tych. Nie mam odwagi zrobic wszystkiego, np, kremów na surowych jajkach, ale przepisy są świetne i proste. Rodzina była przerażona jak czytałam im na głos przepisy na móżdżki i nerki:D Tego też im nie zrobię;)

  • fani ze śląska

Hej kochani :)) MY dostaliśmy standardowo kosmetyki, biżuterię itp. Paulinko i Michale a może wy pochwalicie się waszym smykiem? Nawet nie wiemy co wam się urodziło… wiem wiem to jest blog o jedzeniu no ale ciekawość moja i moich znajomych jest wielkaaaaaaa :)) Buziaki dla was!!!!!

Paulina Stępień

Fani dziękuję za miłe słowa :) ślemy uściski również od naszej trójki

Powinnaś się wybrać do logopedy. Seplenisz, a spółgłoski miękkie wypowiadasz jak czterolatka.

Z kulinarnych książek kupiłam mężowi taką fajną książkę z przepisami na różne pizze, wydaną w… kartoniku takim, jak pizza na wynos. :D Narzeczonej szwagra kupiliśmy komplet książek z miejscem do wpisywania przepisów rodzinnych. :) A sobie na mikołajki (a co!) kupiłam pięknie wydaną książkę o czekoladzie. :)

Może to chamskie z mojej strony tak bezpośrednio i po grubiańsku, ale oglądać taką uroczą prezenterkę to wrażenie piękniejsze, niż sama treść reklamy/książki/przekazu, które w tym momencie przestają mieć jakiekolwiek znaczenie ;-).
Oj, chyba, jako męska świnia będę zaglądał częściej ;-D

Kiedy ta recenzja książki Laduree

Paulina Stępień

Gromek testuję ksiązki, jak mam coś recenzować to po sprawdzeniu a nie w ciemno, póki co robię przepisy z ksiażki Lanlarda

  • Violetta Tymoszuk

ciao …….a ja czekam na twoja ksiazke………buziaki violetta

Też czekam na recenzję książki „Laduree: The sweet recipes” Philippe Andrieu. Chcę ją zakupić, ale nie wiem czy warto :)
Pozdrawiam.