Pyszny mazurek migdałowy. To taki rodzinny rarytas. Przygotowywany zawsze na Wielkanoc i chowany przed łasuchami w różnych zakątkach mieszkania. Zawsze znikał w kilka chwil ze stołu. A w zasadzie nie będzie przesadą jak powiem, że co roku toczone są o niego walki :) Po prostu każdy z domowników chce kawałeczek, a najlepiej dwa, a jeszcze lepiej trzy kawałki mazurka migdałowego.
To co w tym mazurku dodaje mu smaku to krucha powłoczka z koglu-moglu. Taka słodka, pękająca przy każdym kęsie mazurka. No i ten migdałowy smak, pycha. To naprawdę wyjątkowy mazurek migdałowy, idealny na Wielkanoc.
Ilość porcji: ok 30 kawałków (forma ok 40 x 25 cm)
Składniki
ciasto:
- 150 g migdałów (może być od razu mączka migdałowa = zmielone migdały)
- 150 g masła (lekko rozpuszczone)
- 150 g cukru
- 100 g mąki
- 3-4 białka (w zależności od wielkości jajek, ja używam zazwyczaj 3)
- ewentualnie 1 łyżeczka migdałowego likieru lub zapach migdałowy
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
polewa-skorupka:
- 3-4 żółtka
- 150 g cukru
- cukier waniliowy
- pół łyżki mąki ziemniaczanej
Zobacz jak zrobić mazurka migdałowego -- film HD
Przygotowanie -- wersja ilustrowana
Inne przepisy na: Mazurki wielkanocne, Potrawy wielkanocne
Zobacz również
| Ciasteczka migdałowe z koglem | Szybki mazurek bez pieczenia | Mazurek owsiany |
















To jest wyjątkowo pyszne ciasto zawsze błyskawicznie znika niezależnie jaka jest ilość i tak jest mało szkoda że tak rzadko mogę je jeść
Dzieki za ciekawy blog
Ostatnio zrobiłam ponowie tego mazurka :) wyszedł jak zwykle pysznie i mogę tylko wszystkich zachęcić by go zrobili :)
a moglabys mi doradzic czym mozna zastapic migdaly? :) wyglada bosko i bardzo chcialabym go zrobic, ale mam uczulenie na migdaly :( orzechy? chociaz one moga popsuc smak…. trudno najwyzej zrobie dla innych :) mama nie uwierzy ;)
Sylwia – jeśli już to orzechy laskowe polecam :) bo są najsłodsze z orzechów i dobrze pasują :) możesz też dodać troszkę migdałowego aromatu do nich (jeśli on Cię nie uczula) :) mazurek jest serio pyszny!
Migdały mielone już kupiłam.A ile proszku do pieczenia?
Grażyno – gapa ze mnie straszna :) poprawiłam, 1 łyżeczka, tyle daję zazwyczaj
O Jezu, jak dobrze,że jeszcze przeczytałam komentarze, bo oczywiscie miałam odpisany przepis bez proszku i tak bym zrobiła na świąteczne sniadanie, hihi:)
Magda – komentarze to podstawa sukcesu hihih, czasem mi sie coś zapomni, ale staram się wszystko poprawiać :)
Paulinko, ja nic nie krytykuje, jestem cała happy, że trafiłam na Wasza stronę. Na Wielkanoc robię jajka faszeroqwane pieczarkami i szczypiorkiem, chleb na maślance i mazurek migdałowy:)
ciasto! PYSZNE.
Polewa – do bani!
Magda – oh, nie pomyślałam tak, raczej głupio mi, że czasem robię jakieś błędy, ale staram się wszystko dokładnie :)
cieszę się, że tyle rzeczy Ci podpasowało, bardzo, to dla mnie najwieksza motywacja do dalszego działania :)
jajka faszerowane uwielbiam, te ze szczypiorkiem to ulubione mojego Męża,
a jesli chodzi o migdałowego mazurka, to póki co nie znam lepszego. Jest w mojej rodzinie od wielu lat, czasem zamiast migdałów są orzechy laskowe i za każdym razem smakuje pysznie, a ta koglowa polewa, ona wiele robi :)
Ol – ojej, polewa serio nie podpasowała Ci? znaczy w smaku czy jakoś ciężko ją było zrobić? U nas za tą polewą wszyscy szaleją!
Ale widocznie wszystko jest kwestią gustu, ciesze się, że ciasto samo w sobie smakuje, pozdrawiam
Mazurek pyszny.Na stałe wchodzi do przepisów nie tylko na Wielkanoc ,tym bardziej że można kupić mielone migdały..
Polewa także,chociaż nie bardzo się udała.
Mam mniejszą blaszkę i byłą chyba zbyt gruba warstwa polewy.Po wyjęciu z pieca była rzadka,a więc wstawiłam ciasto jeszcze raz i się upiekła na brązowo,ale i tak nam smakowała .
P.S. Po smaku odkryłam,że podobną polewę robiła moja mama ,ale ja nie zapisywałam przepisów,bo nie “ciągnęło” mnie wtedy do pieczenia.
Grażyno – w zasadzie to chyba mój błąd, że nie dopisałam tego, polewa zastyga w miarę jak stygnie ciasto. Jeśli miałaś mniejszą foremkę to wcale wiele dłużej czasu nie potrzebowała zapewne, bo ją się wysusza i ona potem “dochodzi” :)
dla mnie to już takie oczywiste…
bo zdecydowanie nie ma być brązowa tylko żółciutka :)
cieszę sie, że smakowało ciasto tak czy tak, dla mnie to najlepsze ciasto pod słońcem. A z tymi mielonymi migdałami – oj tak, jestem również szczęśliwa, że można kupić “gotowe” :)