Mazurek kajmakowo-orzechowy


Niziutkie, kruche ciasto z pysznym nadzieniem, czyli mazurek kajmakowo-orzechowy. Najlepszy zaraz po mazurku kajmakowym, choć tutaj zdania są podzielone, bo niektórym domownikom bardziej smakuje ten dzisiejszy. A jest to mazurek słodko-słony, słodki kajmak, czekolada i słone orzeszki. Nie obawiajcie się tego połączenia, całość smakuje świetnie, naprawdę, troszkę w smaku przypomina snickersa. Dla mnie bomba.

Mazurek kajmakowo-orzechowy to propozycja dla tych z Was, którzy nie przepadają za słodyczą kajmaku, za to chętnie sięgają po czekoladę z solą czy inne duety słodko-słone. I niech Was nie kuszą orzeszki bez soli, te solone smakują świetnie! A w Wielkanoc spróbujcie też sernika krówkowego oraz babki cytrynowej mojego Taty. Smacznego.

Mazurek kajmakowo-orzechowy krok po kroku

  • czas: ok. 1 godziny
  • liczba porcji: 35x25 cm

Składniki:

kruchy spód mazurka:

  • 250 g mąki
  • 125 g masła
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 jajo
  • 1–2 łyżki wody

masa:

  • 400 g masy kajmakowej
  • 150 g czekolady gorzkiej
  • 150 g słonych orzeszków
  • 2 łyżki śmietany np. 12%

Moje porady:

  • Mazurek krok po kroku

    Krok 1: Najpierw zagniatam kruche ciasto. Odmierzam mąkę, dodaję cukier puder, cukier z wanilią i masło, siekam, aż masło będzie w drobnych kawałkach. Dodaję jajo i wodę, i zagniatam.

  • Mazurek krok po kroku

    Krok 2: Wałkuję na papierze do pieczenia na prostokąt, możecie dorobić rant, ja zrobiłam dwa mniejsze mazurki. Wstawiam do nagrzanego do 200°C piekarnika na 20 minut. Zostawiam, by wystygło.

  • Mazurek krok po kroku

    Krok 3: Masę krówkową mieszam ze śmietaną. Roztapiam czekoladę i dodaję połowę do masy, mieszam.

  • Mazurek krok po kroku

    Krok 4: Smaruję masą kruchy spód, na to kładę orzeszki, a z wierzchu polewam czekoladą (ta druga część roztopionej czekolady).

Dodaj komentarz

Komentarze: 119

Pomieszałem wszystkie składniki i mi nie wyszło …. ;(

Zrobiłam na Wielkanoc. Powiem tyle. Zjadłam cały. Sama. To najpyszniejsze ciasto jakie w życiu jadłam. Jutro robię znowu.

  • magda

To nie jest najlpszy pomysł :)