
Słodki, mazurek z czekoladową polewą i warstwą marcepanu, taki mazurek jaki lubię i w zasadzie jaki być powinien – kusząco słodki. Mazurek na kruchym spodzie, mniamci!
Tym razem zrobiłam troszkę inny kruchy spód niż na poprzedni mazurek wielkanocny, ten jest odrobinę bardziej lepki przy wyrabianiu i jest tylko z samym żółtkiem a nie całym jajem jak poprzednio. W smaku jest może odrobinkę bardziej kruchy i delikatny, ale przy takich mazurkach jest to niewielka różnica. Możecie więc wybrać, który spód wolicie.
Marcepan użyłam gotowy, w związku z tym zrobienie tego mazurka ograniczyło się do upieczenia kruchych spodów, przygotowania polewy czekoladowej i oczywiście ozdobienia mazurka. Uwielbiam zdobić mazurki :) Takiego czekoladowego mazurka możecie też zrobić nie tylko od święta, ale na słodkie pogawędki, bo to takie małe „co nie co” do podjadania po malutkim kawałeczku. Smacznego.
Ilość porcji: 2 mazurki około 25 x 18 cm
Składniki
kruchy spód:
- 250 g mąki
- 125 g cukru
- szczypta soli
- 130 g masła
- 1 żółtko
- 2 łyżki wody
wypełnienie:
- 100 g marcepanu
- 2 łyżki masła
- 1 łyżka śmietany 18%
- 1 szklanka cukru pudru
- 2 łyżki kakao
- troszkę miodu
Zobacz jak zrobić czekoladowego mazurka – film HD
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/r06Lq2l6pvE
Przygotowanie – wersja ilustrowana
Zobacz również:















[..YouTube..] Bardzo ładny mazureczek…:)) Ja tez dwa zrobiłam , następnym razem zrobię z Twjego przepisu…Pozdrawiam , Wesołych Świąt i Mokrego Dyngusa :))))
[..YouTube..] Bardzo ładny mazureczek…:)) Ja tez dwa zrobiłam , następnym razem zrobię z Twjego przepisu…Pozdrawiam , Wesołych Świąt i Mokrego Dyngusa :))))
na taki mazurek to bym się skusila :)
ja to właśnie chcę zrobić mazurka głównie dla tego ozdabiania, no to może w końcu za rok się uda ;)
Wystarczyłby mi jeden mazurek.. czy jesli skladniki zmniejsze o polowe, to efekt bedzie rownie zadowalajacy ? prosze o odpowiedź ! ;)
Dorota zrób z całości, bo moje dwa to takie małe, a z całości wyjdzie 12 kawałków, akurat dla rodzinki :)
Paulina, ale robisz gruby spód! :O moja babcia by mnie prześwięciła za coś takiego, wyklejam blachę ciastem po kawałeczku, tak, że prawie świat przez nie widać ;P ale wałkując jest szybciej, może moją rodzinę uda się przekonać, że grubsze tez jest ok, bo mnie się już nie chce bawić w wyklejanie ;P