Malinowe makaroniki, czyli różowe macarons


Bardzo zasmakowały nam te małe francuskie beziki, tak bardzo, że była powtórka, ba, nawet nie jedna! Tym razem malinowe, czyli macarons w kolorze różowym. Tak jak kolor, tak i beziki są słodkie. Słodziutkie! I rozpływają się w ustach, a nawet w powietrzu, bo dziwnie szybko znikają. :)

Do bezików dodałam troszkę malinowego syropu, stąd ich bajkowy kolor, a do kremu dosłownie kropelkę, tylko dla smaku. Zapraszam na malinowe makaroniki, czyli słodką ucztę dla podniebienia.

Malinowe makaroniki, czyli różowe macarons krok po kroku

  • czas: 1 godzina
  • liczba porcji: 30 sztuk (złączonych 3 cm bezików)

Składniki:

  • 3 białka
  • 110 g migdałów (będzie trzeba je zmielić; może być gotowa mączka migdałowa)
  • 210 g cukru pudru
  • 30 g cukru
  • 1 łyżeczka malinowego syropu

krem (ilość na powyższą porcję):

  • 2 łyżki śmietany 22%
  • 2 łyżki masła
  • 4 łyżki cukru pudru
  • odrobinka soku malinowego
  • macarons-rozowe-przygotowanie1

    Krok 1: Migdały mielę w maszynce na drobno (można użyć mączki migdałowej).

  • Macarons przygotowanie

    Krok 2: Białka ubijam z cukrem (tym zwykłym), gdy są ubite, to dodaję zmielone migdały i cukier puder. Mieszam na gładka masę.

  • Macarons przygotowanie

    Krok 3: Dodaję syrop malinowy (mój syrop miał prawie czerwony kolor), trzeba pamiętać, że po upieczeniu beziki będą jaśniejsze, dlatego lepiej przed pieczeniem mieć wyrazisty kolor.

  • Macarons przygotowanie

    Krok 4: Przy pomocy szprycy lub łyżeczki nakładam ok. 2–3 cm kropki ciasta. Zostawiam na 20 minut, by poleżały i troszkę obeschły. Potem wstawiam do piekarnika nagrzanego do 150°C na 15–20 minut. 15 dla mniejszych takich 2–3 cm, a 20 to dla większych 3–4 cm.

  • Macarons przygotowanie

    Krok 5: Krem: Wszystkie składniki kremu miksuję i wstawiam na troszkę do lodówki. Następnie wystudzone makaroniki smaruję kremem (tak 1/2 łyżeczki lub wedle uznania) i sklejam je parami. Smacznego.

Rózowe macarons malinowe
Rózowe macarons malinowe

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 57

fajne..;) na wielu blogach je podziwiam…może sama też się w końcu skuszę..;)

Jakie śliczne !Delikatne, różowe cudeńka :)

Wspaniałe! Jak sie cieszę, że tutaj zaglądnęłam, juz wiem co zrobię na weekendowy zjazd rodzinny. Przesliczne te makaroniki !

Śliczności, faktycznie mamy ostatnio, podobne zajęcie :) Nawet taki sam smak, choć nadzienie nieco inne. Czekam na film, uwielbiam Twoje zdjęcia i filmy instruktażowe :)
Pozdrawiam!

iza – koniecznie, ja zaraz pokaże kolejne, bo wpadłam w ciąg bezików, może w końcu się skusisz hihi

Majana – delikatne to prawda :) a jakie smaczniutkie

Cezonia – oj na pewno zrobią furorę, pamiętaj by tym kremem przełożyć na koniec, a nie np. dzień wcześniej, bo to beziki są i muszą być suche :)

Fekkunia – oh cieszę się, że lubisz zdjęcia i filmy, miło mi to słyszeć :) No z filmami mam ostatnio problem, bo komputer mi odmawia posłuszeństwa. Ale jeszcze dzisiaj będzie :) A co do nadzienia, to ja mam wrażenie, że makaroniki smakują dobrze z każdym nadzieniem :)

Na pewno je zrobię, bardzo bajecznie wyglądają.

kurcze-przysieglabym,ze wczoraj pisalam komentarz…..no,nic…wspaniale wygladaja te makaroniki i cos czuje,ze wkrotce jakies zrobie,bo juz Liska kusila w ktoryms poscie,a teraz tutaj takie cudne spogladaja z fotek!!!
Pozdrawiam :)

Sonieczka – miło mi :)

Gosia – nie mam Twojego komentarza z wczoraj, specjalnie sprawdziłam czy nie trafił gdzieś przez pomyłkę :)
Nie mniej polecam Ci makaroniki w smaku są pyszne, ja je robię jak spodziewam się gości :)

widzę że się makaronikowo rozkręcasz, i dobrze bo malinowe też bym zjadła… ale najbardziej to taaakie zieeelone, pistacjowe :))

jestem pod wrażeniem Waszych dzieł ! wszystko w Waszym wykonaniu wydaje się łatwe :))) no i co najważniejsze, kiedy czegoś próbuję zawsze mi to wychodzi :D
teraz muszę spróbować chlebków, bo zawsze robie tylko jeden na Boże Narodzenie – chlebek wigilijny :))) teraz chcę zaskoczyć rodzinkę nowymi wypiekami :D

Śliczne! Zazdroszcząc tego entuzjazmu, upiekę sobie ciasto :)

Paulina Stępień

Viri – oj rozkręcam to mało powiedziane :) malinowe były (bo już nie ma ;p) pyyyszne!

Monique – jak to miło słyszeć! :) ja uważam, że gotowanie jest proste, tylko trzeba do tego odpowiednio podejść, i cieszę się, że nasze przepisy Ci się podobają ;) Będzie ich więcej i więcej!
A chlebki – koniecznie :) polecam Ci z daktylami (jeśli lubisz, bo ja uwielbiam!)

Szrlotku – upiecz :D (a zaraz potuptam do Ciebie sprawdzić czy już wstawiłaś hihi) mnie czasem dopada taki entuzjazm do takiego dziubania przy małych rzeczach, co szybko znikają z talerza :)

Mmm…śliczności. Nigdy ich nie jadłam, muszę się przyznać. Uwielbiam smak bezy ale niecierpię tej chrupiącej konsystencji. Jak słyszę dźwięk gryzienia bezy i chociaż o tym pomyślę ciarki idą mi po plecach.
I wtedy pojawia się dylemat: ulec pokusie i mieć dreszcze czy obejść się smakiem?

Paulina Stępień

no Dziwnograjku – proste :) przełóż kremem i jedz dopiero kolejnego dnia, są wtedy bardziej miękkie. I na serio polecam, ja akurat lubię chrup chrup, ale wiem, że te kilka co zostały na kolejny dzień były już bardziej miękkie :) chociaż w smaku takie same :)

  • Karola

Zaraz zaczynam robić 😀

Ojej, jakie urocze :) DCudowne są :)

Mam pytanie czy zamiast śmietany 22% może być 18%?

Zrobiłam! ;) Wyszły baardzo dobre tylko niestety nie były piękne… :( Ważne że były dobre! ;)
Niesety miałam problemy ze zdjęciem ich z blachy ;)

Paulina Stępień

Poli cieszę się! wiesz, ja zauważyłam, że ważny jest papier, miałam jeden kiepski, a jeden super, taki jakby natłuszczony z 2 stron. I zauważyłam też, że jak odrobinkę przestygną to schodzą najłatwiej :) ważne, że smakowały!

super

W smaku wyszły pyszne ale są rozjechane i płaskie. W dodatku za nic nie chcą się oderwać od papieru. Co zrobić żeby następnym razem wyszły lepiej?

Paulina Stępień

Hmmm wiem, że dużo robi rodzaj papieru to na pewno, bo na jednym kiedyś mi też bardziej przywarły. Wtedy trzeba troszkę pomoczyć taki papier od spodu, ale tak by nie pomoczyć bezików.
Jeśli zaś chodzi o plaskatość, to one są raczej płaskie, aby były mniej postaraj się dłużej ubijać pianę albo dodać 1 łyżkę cukru pudru więcej, bo jajko jajku nierówne ;-) Myślę, że 1 łyżka cukru pudru wystarczy.
Ważne, że smaczne :) pozdrawiam

probowalem zrobic ale cos mi nie wyszlo jak chcialem juz nalewac na blache to wszystko sie rozlalo tak ze sie polaczyly i wogole jakies rzadkie jak sok kubus albo cos takiego;/

a mi do dupy wyszły wszystko sie zlało na blaszce….

Paulina Stępień

Jak makaroniki zlewają się, to znaczy, że piana była zbyt mało ubita. Jeśli się tylko stykają to znaczy, że są zbyt blisko siebie (trzeba większe odstępy zachować). Przy kolejne próbie możesz też dać więcej cukru (szczególnie jeśli jajko było wielkie), ale tak na serio to nie ma to wielkiego wpływu. Najważniejsze to ubić pianę mocno ;-)

  • Anna

Mi tez, do tego krem tez za luzny… ale moj komentarz sie nie pojawil.

chciałam wczoraj zrobić makaroniki. niestety po wyjęciu z piekarnika od spodu robią się wklęsłe i są jakby nie dopieczone. nie wiem czym to jest spowodowane. myślałam, żeby potrzymać dłużej w piekarniku ale wtedy zaczynają się już robić brązowe na brzegu. poza tym są dobre ale chciałabym żeby moje makaroniki też dobrze wygylądały.

nie rozumiem dlaczego nie pisze Pani o barwniku bo z 1 łyżeczki syropu malinowego kolor ciasteczek z pewnością nie będzie różowy!!

Paulina Stępień

Monul jest dokładnie na filmie, naprawdę nie dodałam nic więcej niż podane w przepisie. Używam syropu z domowych malin, kolor wychodzi bladziutki jak na foto, jak chcesz malinowy wykorzystaj buraczki lub barwnik

Od kiedy o nich usłyszałam chciałam je zrobić. No i zrobiłam, zmarnowałam tylko 2 godziny grzebania. Nie dosyć że po wyłożeniu na blachę strasznie się sklejają, to po upieczeniu są strasznie słodkie i mdłe. Krem jest tłusty, całość to jedna wielka porażka.

a mi one strasznie opadły.. a robiłam wszystko ściśle wg. przepisu :(

Paulina Stępień

Ana myślę, że jak opadły to białka nie były dobrze ubite, tak na sztywno.

Zrobiłam. Białka ubijałam naprawdę długo, mimo to bardzo się pozlewały i w ogóle nie urosły, tj. nie zrobiła się taka śliczna obwódka jak u Ciebie. Do tego po pieczeniu pozostały klejące i nie chciały oderwać się od papieru (Jan Niezbędny). Generalnie nędza, ale nie zrażam, się, bo jestem wielką fanką Waszych przepisów :)
Pozdrawiam!

Paulina Stępień

Agnieszko a piana była sztywna? hmmm pomyslę…

Piękne te makaroniki…ach mi nie wyszły ;( nie dość, ze pierwsza partia się przypaliła to druga w ogóle nie wyszła w kolorze. Zamiast różowawa to taka beżowa…falbanki oczywiście brak :|

Co zrobić, żeby one wyszły?

Ja widziałam przepis ,że zamiast soków , do ciasteczek dodawało się barwnik spożywczy ,a so masy dżem truskawkowy . Nie wiem teraz który przepis wybrać :(

bede robic, nie mam czasu zeby czekac na odpowiedz takze sproboje ze smietana 18% i bez migdałow, moze sie uda…

Jakim cudem jedna łyżeczka syropu malinowego zabarwiła ci taką porcję? bo mi nawet kilka nie dało rady.

ten przepis jest jakis zly… jedna lyzeczka syropu przy takiej ilosci bialek po prostu ginie, moje makaroniki wyszly kremowe, nawet zarozowione nie byly. co do smaku straszna slodycz, zwykla beza z kremem

Paulina Stępień

Joanna ale przecież makaroniki to rodzaj bezików :D

Kiedy wyciágam je z piekarnika to są lekko wilgotne od spodu tak jak niedopieczona beza czy tak ma być ? Bo wyglądają tak jak powinny id gór są upieczine.

Nie wyszły mi! :(
Wyszły płaskie i duzo za słodkie, krem natomiast luźny.
Szkoda…

Paulina Stępień

Anna płaskie to piana za słabo ubita, a krem możesz dać więcej masła i zmiksować na nowo

muszę wypróbować różowe makaroniki moja córcia będzie zachwycona :)

A mi nic z nich nie wyszlo,nawet nie przypominaly macarons ;(

niestety do makaronikow moim ciasteczkom daleko. dalam syrop malinowy domowej roboty, ale nawet 4 lyzki nie daly efektu kolorystycznego takiego jak na zdjeciach:( w dodatku rozlewaly sie na blasze. w sumie wyszlo z nich wklesle dno, pusta przestrzen w srodku i pekajaca skorupka. dobrze ze robienie masy zostawilam na koniec, bo ciasteczka sa do wyrzucenia. a szkoda, bo pieknie wygladaly na zdjeciach.

Właśnie ! jak długo trzeba miksować te białka? miksuje je 30 minut a one nadal nie są ubite. Czy przypadkowo nie trzeba dodać do nich mleka ?

Paulina Stępień

Mleka? do białek? no nie nigdy. A miska nie była tłusta? nie dostało się żółtko? myślę, że coś zawiniło z takich rzeczy niestety

po 1 migdaly dajemy bez skorek- inaczej nigdy macarons nie beda gladkie, po 2 ciasto jest za rzadkie, po NIGDY nie miksujemy migdalow z bialkami… dlatego na filmiku sa takie nijakie…

jakie to pyszne!

Wychodzą pyszne :) Ja akurat zmiksowałam sobie maliny z ogródka zamiast syropu.

To jest gówniane!!!
Masa się rozlazla, a krem nie gęstniał!!!

  • Ami

Właśnie

Wyszedł zakalec 😤😨😡😬
Nie polecam
OCHYDNE 😡😡😡😡😡😢😢😢😢

Ja jeszcze gdy nakładam krem to do środka wkładam połówkę maliny

Zrobiłam i sie nie udały😢😢

Nieźle pani wymyśla, bo nie da sie zrobić absolutnie nic z tego „przepisu”. A że użyła pani barwnik spożywczy to widać gołym okiem. Normalny syrop malinowy nie daje takiego koloru.