Małe leśne chlebki-bułeczki


Miękkie w środku, o lekko rustykalnym wyglądzie z zewnątrz. Skojarzyły mi się z lasem, dlatego nadałam im taką nazwę − leśne chlebki. To taka moja mała wariacja na temat chleba. Sama do końca nie wiem, czy to bardziej malutkie chlebki, czy może bułeczki. Jedno jest pewne, są bardzo smaczne. :)

W środku miękkie, skórka tęż mięciutka i przyjemna w dotyku. Lekko wytrawne (przez dodatnie odrobiny żytniej mąki), a świeżość zachowują kilka dni (dłużej niż zwykłe pszenne). Pasują do wszystkiego, mi chyba najbardziej zasmakowały z wędzoną kiełbaską i pomidorem.

Małe leśne chlebki-bułeczki krok po kroku

  • czas: ok. 2 h
  • liczba porcji: 6 bułeczek-chlebków, takich ok. 12 cm średnicy

Składniki:

  • 160 g mąki pszennej (typ 500)
  • 25 g mąki żytniej (typ 2000)
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 g drożdży instant lub 4 g zwykłych
  • 1 łyżeczka cukru
  • 90 g wody
  • 10 g miodu
  • 10 g masła

plus:

  • olej do smarowania
  • Leśne chlebki przygotowanie

    Krok 1: Drożdże rozrabiam z cukrem i gdy będą płynne, to dodaję do reszty składników. Wszystkie składniki mieszam w misce.

  • Leśne chlebki przygotowanie

    Krok 2: Tak niedbale wymieszane składniki odstawiam pod ściereczką na 10 minut. Po tym czasie wyjmuję na blat i ugniatam. Ciasto będzie lepkie, ale bez problemu uda się je wyrobić.

  • Leśne chlebki przygotowanie

    Krok 3: Smaruję odrobinką oleju i wkładam do miski pod przykryciem na 1 h, aby wyrosło.

  • Leśne chlebki przygotowanie

    Krok 4: [na zdjęciu po 1 h wyrastania]. Po tym czasie przekładam na blat i chwilkę wyrabiam.

  • Leśne chlebki przygotowanie

    Krok 5: Formuję 6 kulek.

  • Leśne chlebki przygotowanie

    Krok 6: Każdą kulkę spłaszczam na płaski placek i zostawiam na 30 minut, by podrosła. Potem wstawiam do nagrzanego do 220°C piekarnika na 15 minut. Studzę na kratce, smacznego!

Małe leśne chlebki
Małe leśne chlebki

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 28

ale nazwa sympatyczna ,a i same bułki tez

Przesliczne te chlebko-buleczki :))

U mnie tez dzis chlebowo na blogu :) Pozdrawiam cieplo.

Dziękuję za miłe słowa :)

Margot – no taka mi przyszła do głowy, taka gra skojarzeń :)

Majka – cieszę się :) a jakie smakowite są, bardzo Ci je polecam :)

ojej ! zasugerowałam się fotką, i teraz czuję się rozczarowana, że w środku nie ma kasztana

…. no i można by je nakłóć kolcem jeża, zamiast tradycyjnych cięć, w celu zabobieżenia spękaniom

Stryjno kochana, no faktycznie z kasztanami jadalnymi muszę coś zrobić, by Twoje rozczarowanie zmniejszyć :) biedny jeż, co Ty z nim robić chcesz :) ściskam!

prosze napisac czy przepisy ktore sa pokazane zawsze sie udaja.a tak wogole to nie moge wyjsc z podziwu jakie wspanialosci pokazujecie,czy te przepisy sa o duzym stopniu trudnosci,czy kazda gospodyni sobie poradzi z wyczarowaniem tych wspanialosci

Dziękuję za miłe słowa :) Bardzo nam miło! Przepisy nie mogą się nie udać, to znaczy zawsze mogą, ale staram się wszystko tak opisać aby zawsze wyszło. Ja sama nie jestem w stanie spamiętać swoich przepisów i korzystam z podanych tutaj, na blogu :)
Przepisy są różne, najprostsze to te na drożdżach, te na zakwasie wymagają większej cierpliwości. Za najprostsze uważam:
miękkie puszyste bułeczki – http://kotlet.tv/puszyste-buleczki-najlepsze
chleb z ziarnami, taki co go się tylko miesza – http://chlebek.tv/chlebek-z-ziarnami-pyszniutki
bagietki – http://kotlet.tv/pyszna-bagietka-puszysta-chrupiaca

dzisiaj chcę sobie upiec własnie te bułeczki, ale chciałabym się zapytać czy drożdze instant również trzeba wymieszać z cukrem, czy od razu wsypać do pozostałych składników?

Paulina Stępień

Weronika tych instant nie trzeba mieszać :) można wrzucić bezpośrednio do reszty. Dodam tylko, że z moich obserwacji wynika, że na instant czas wyrastania jest odrobinę dłuższy, więc warto troszkę dłużej poczekać podczas wyrastania :)

A czy można trzymać dłużej niż godzinkę? mam na myśli, czy mozna zostawić na noc i rano upichcić?

Paulina Stępień

Basiu oklapną :) nie polecam. Możesz co prawda wsadzić do lodówki, ale wiesz, z tymi średnio ten manewr wychodzi

Paulinko zaryzykowałam i zostawiłam na noc. Może minimalnie oklapło, ale i tak jestem w siódmym niebie bo wcześniejsze próby upieczenia bułeczek niepowiodły się(no poprostu drożdże mi nie wyrosiły, cały czas niewiem dlaczego). W każdym razie zrobiłam je i mimo że wyszły mi takie malusie, bardziej białe(ale to pewnie dlatego że musiałam jeszcze podsypać mąkę[dałam pszenną] bo za bardzo się kleiło) to jak najbardziej mi smakowały. Cieszę się że mi wreście się udały i napewno do nich jeszcze wrócę. W najbliższym czasie spróbuje również puszystych bułeczek, które również kuszą swoim wyglądem :) Tylko tak się zapytam odrazu na przyszłość, czy masło dodawane do bułek to może być również margaryna śniadaniowa czy musi być masełko to naprzykład do smarowania chlebka lub do smażenia na patelni(Kasia, Palma)?
Pozdrawiam serdecznie! :)
Wielbicielka i jednocześnie początkująca kucharka:)

Paulina Stępień

Basiu cieszę się ogromnie :)
niezła z Ciebie ryzykantka hihihi, ale cieszę się, że smakowały.
Z bułeczkami puszystymi to możesz dowolne masło, ja czasem dodaję margarynę do pieczenia, jakie tylko chcesz. Nie polecam tylko miksów masełkowych, które są słone, bo po co ma zostawić słonawy posmak :)

A jeśli jeszcze chodzi o te bułeczki z powyższego przepisu, to przy którymś podejściu spróbuj nie dodawać więcej mąki lub dodaj jej na serio niewiele, za to postaraj się wyrobić ciasto, podrzucaj, uderzaj, ciągnij :) bułeczki wyjdą bardziej puszyste i jeszcze smaczniejsze :)

I zawsze pisz w razie problemów.
A z tymi drożdżami to tak bywa, masz świeże czy suche?

Kolejne bułeczki wg Twojego przepisu wyszły cudownie:) Są przepyszne, mięciutkie i zdrowe:) Zrobiłam podwójną porcję i wszystkie zniknęły w jeden wieczór. Poraz kolejny dziękuję i poproszę o więcej takich przepisów. Pozdrawiam

A ja właśnie wstawiam bułeczki na podstawie tego przepisu do piekarnika, z tym ze dodałem jeszcze 50 gram mąkli kukurydzianej i kminek +proporcjonalnie wiecej pozostałych składników. Ciekawe co z tego wyjdzie ;)

Paulinko,czy maka pszenna typu 550 jest ok? Czy można dać brązowy cukier zamiast białego?

Paulina Stępień

EVa – tak, tak :)

Życzę zdrowych i radosnych Świat Wielkanocnych:)) Na pewno przygotowałaś wiele smakołyków,mogę się tylko domyślać jakie są dobre!!! Pozdrawiam

Nasze leśne chlebki wyszły mikro:( Najpierw robiła je moja córcia bo już nie mogła się na mnie doczekać:) Potem ja zabrałam się do dzieła no i wyszły tak o 20% większe ale do puszystych to im daleko!!!! Są zbite w środku i zastanawiam się czy za bardzo ich nie rozpłaszczyłam ? Córce bardzo kiepsko wyrosło ciasto i do tego też mocno je rozpłaszczyła za moją namową:) mi ciasto wyrosło super ale niestety na tym się skończyło… Jeżeli będę robiła podwójną porcję to mam ciasto trzymać dłużej niż jest podane w powyższym przepisie czy tyle samo?

Paulina Stępień

Eva jak są zbite to albo podsypałaś za dużo mąki albo w tym drugim etapie (już bułeczek) nie wyrosły jak trzeba :)
nie musisz trzymać dłużej, ważne by podwoiło swoją objętość po prostu :)

Wydawało mi się, że dobrze wyrobiłam ciasto ale cosik ta kulka nie chce rosnąć a godzina już minęła. Fakt, że w kuchni nie jest zbyt ciepło ale ani przeciągu ani mrozu nie ma. Hm… Zobaczymy czy jak potrzymam jeszcze z pół godzinki to wyrośnie bardziej. Nie planowałam ich ale mąż zjadł wyjątkowo więcej jeszcze ciepłego chleba i pomyślałam, że może nam zabraknąć pieczywa na jutro do kanapek i zachciało mi się nowości ;-)

Widzę, że zapomniałam napisać, że te bułeczki mi nie wyszły. Ciasto po ponad 2 godz niewiele wyrosło. Zaryzykowałam i upiełam bułeczki ale to było 5 takich maleństw o średnicy od 4 do 5 cm. Da się zjeść ale gościom bym ich nie podała ;-) Może kiedyś jeszcze spróbuję je upiec ale nieprędko. Jeszcze dużo innych przepisów z tej strony mam do wypróbowania :-)

Pierwsze ciasto drożdżowe które nie chce mi rosnac z oporem urosło lekko po 2h. Teraz czekam aż coś ruszą jako bułeczki.
Dodałem trochje wiecej razowej ale też ciut wiecej drożdży.
No nic trzeba czekać. Złośc mnie bierze jak mi chleby nie wychodzą

Paulina Stępień

Pierwszy a dobrze wyrobione? 80% problemów z rośnięciem to kwestia wyrobienia niestety

Pani Paulino wydawało mi sie że dobrze wyrobiłem. Ale sam nie wiem. Było zbyt lejące i dodawałem mąki, ale to nie powinno miec wiekszego znaczenia bo ciasto nie było twarde.

Ostatnio wkurzyłem sie na dwa chleby na zakwasie, które słabo mi wyrosły a w piekarniku podskoczyły, natomiast chleb zbity i dziuuuuury w środku.
Teraz ostro sie poznecałem nad ciastem i mniej wody na poczatku wlałem /chleb polski btw. z kawałkiem orkiszowej mąki razowej/.
Zobaczymy

Nienawidzę jak coś mi nie wychodzi !

Natomiast pierniczki najlepsze wyszły bardzo świetnie !

Paulina Stępień

Pierwszy zakwasowych nigdy nie wstawiaj do piekarnika póki nie wyrosną, nie będą mieć wyaraźnej kopułki, bo zawsze będzie zakalec :(
a drożdżowe – im więcej mąki podsypane tym twardsze ciasto, trudniej rośnie, ale ogólnie musi być mięciutkie, puszyste, spróbuj wyrobić smarując dłonie olejem. Weź na tapetę chałkę lub drożdżowe one są takie perfekcyjne do trenowania. http://kotlet.tv/chalka-z-kruszonka lub http://kotlet.tv/ciasto-drozdzowe

Nie no okay
Zawsze mi drożdżowe wychodzą. Pierwszy mi nie wyszedł.
Mój zakwas ma jakies chimery chyba i czasami zanim sie obudzi po lodówce troche to trwa. Może dlatego ciasto słabo rośnie.

Sory za offtop tak btw.

Dzięki za rady i pozdrawiam