Miękkie w środku, o lekko rustykalnym wyglądzie z zewnątrz. Skojarzyły mi się z lasem, stąd nadałam im taką nazwę – leśne chlebki. To taka moja mała wariacja na temat chlebka. Sama do końca nie wiem, czy to bardziej malutki chlebki, czy może bułeczki. Jedno jest pewne, są bardzo smaczne :)
W środku miękkie, skórka tęż mięciutka i przyjemna w dotyku. Lekko wytrawne (przez dodatnie odrobiny żytniej mąki) a świeżość zachowują kilka dni (dłużej niż zwykłe pszenne). Pasują do wszystkiego, mi chyba najbardziej zasmakowały z wędzoną kiełbaską i pomidorem.
Więcej przepisów na: Chleb na drożdżach
A może chcesz upiec inne: Bułki i bułeczki, Pieczywo pszenno-żytnie
A może chcesz upiec inne: Bułki i bułeczki, Pieczywo pszenno-żytnie
Czas całkowity: ok. 2 h
Wielkość bochenka: 6 bułeczek-chlebków takich ok. 12 cm średnicy
Wielkość bochenka: 6 bułeczek-chlebków takich ok. 12 cm średnicy
Składniki
- 160 g mąki pszennej (typ 500)
- 25 g mąki żytniej (typ 2000)
- 1 łyżeczka soli
- 2 g drożdży instant lub 4 g zwykłych
- 1 łyżeczka cukru
- 90 g wody
- 10 g miodu
- 10 g masła
plus:
- olej do smarowania
Tak robię leśne chlebki-bułeczki – film
Ten film możesz też obejrzeć w serwisie YouTube: http://youtu.be/RME-7CLrbJA
Przygotowanie – wersja ilustrowana
Zobacz również:
















ale nazwa sympatyczna ,a i same bułki tez
Przesliczne te chlebko-buleczki :))
U mnie tez dzis chlebowo na blogu :) Pozdrawiam cieplo.
Dziękuję za miłe słowa :)
Margot – no taka mi przyszła do głowy, taka gra skojarzeń :)
Majka – cieszę się :) a jakie smakowite są, bardzo Ci je polecam :)
ojej ! zasugerowałam się fotką, i teraz czuję się rozczarowana, że w środku nie ma kasztana
…. no i można by je nakłóć kolcem jeża, zamiast tradycyjnych cięć, w celu zabobieżenia spękaniom
Stryjno kochana, no faktycznie z kasztanami jadalnymi muszę coś zrobić, by Twoje rozczarowanie zmniejszyć :) biedny jeż, co Ty z nim robić chcesz :) ściskam!
prosze napisac czy przepisy ktore sa pokazane zawsze sie udaja.a tak wogole to nie moge wyjsc z podziwu jakie wspanialosci pokazujecie,czy te przepisy sa o duzym stopniu trudnosci,czy kazda gospodyni sobie poradzi z wyczarowaniem tych wspanialosci
Dziękuję za miłe słowa :) Bardzo nam miło! Przepisy nie mogą się nie udać, to znaczy zawsze mogą, ale staram się wszystko tak opisać aby zawsze wyszło. Ja sama nie jestem w stanie spamiętać swoich przepisów i korzystam z podanych tutaj, na blogu :)
Przepisy są różne, najprostsze to te na drożdżach, te na zakwasie wymagają większej cierpliwości. Za najprostsze uważam:
miękkie puszyste bułeczki – http://kotlet.tv/puszyste-buleczki-najlepsze
chleb z ziarnami, taki co go się tylko miesza – http://chlebek.tv/chlebek-z-ziarnami-pyszniutki
bagietki – http://kotlet.tv/pyszna-bagietka-puszysta-chrupiaca
dzisiaj chcę sobie upiec własnie te bułeczki, ale chciałabym się zapytać czy drożdze instant również trzeba wymieszać z cukrem, czy od razu wsypać do pozostałych składników?
Weronika tych instant nie trzeba mieszać :) można wrzucić bezpośrednio do reszty. Dodam tylko, że z moich obserwacji wynika, że na instant czas wyrastania jest odrobinę dłuższy, więc warto troszkę dłużej poczekać podczas wyrastania :)
A czy można trzymać dłużej niż godzinkę? mam na myśli, czy mozna zostawić na noc i rano upichcić?
Basiu oklapną :) nie polecam. Możesz co prawda wsadzić do lodówki, ale wiesz, z tymi średnio ten manewr wychodzi
Paulinko zaryzykowałam i zostawiłam na noc. Może minimalnie oklapło, ale i tak jestem w siódmym niebie bo wcześniejsze próby upieczenia bułeczek niepowiodły się(no poprostu drożdże mi nie wyrosiły, cały czas niewiem dlaczego). W każdym razie zrobiłam je i mimo że wyszły mi takie malusie, bardziej białe(ale to pewnie dlatego że musiałam jeszcze podsypać mąkę[dałam pszenną] bo za bardzo się kleiło) to jak najbardziej mi smakowały. Cieszę się że mi wreście się udały i napewno do nich jeszcze wrócę. W najbliższym czasie spróbuje również puszystych bułeczek, które również kuszą swoim wyglądem :) Tylko tak się zapytam odrazu na przyszłość, czy masło dodawane do bułek to może być również margaryna śniadaniowa czy musi być masełko to naprzykład do smarowania chlebka lub do smażenia na patelni(Kasia, Palma)?
Pozdrawiam serdecznie! :)
Wielbicielka i jednocześnie początkująca kucharka:)
Basiu cieszę się ogromnie :)
niezła z Ciebie ryzykantka hihihi, ale cieszę się, że smakowały.
Z bułeczkami puszystymi to możesz dowolne masło, ja czasem dodaję margarynę do pieczenia, jakie tylko chcesz. Nie polecam tylko miksów masełkowych, które są słone, bo po co ma zostawić słonawy posmak :)
A jeśli jeszcze chodzi o te bułeczki z powyższego przepisu, to przy którymś podejściu spróbuj nie dodawać więcej mąki lub dodaj jej na serio niewiele, za to postaraj się wyrobić ciasto, podrzucaj, uderzaj, ciągnij :) bułeczki wyjdą bardziej puszyste i jeszcze smaczniejsze :)
I zawsze pisz w razie problemów.
A z tymi drożdżami to tak bywa, masz świeże czy suche?
Kolejne bułeczki wg Twojego przepisu wyszły cudownie:) Są przepyszne, mięciutkie i zdrowe:) Zrobiłam podwójną porcję i wszystkie zniknęły w jeden wieczór. Poraz kolejny dziękuję i poproszę o więcej takich przepisów. Pozdrawiam
A ja właśnie wstawiam bułeczki na podstawie tego przepisu do piekarnika, z tym ze dodałem jeszcze 50 gram mąkli kukurydzianej i kminek +proporcjonalnie wiecej pozostałych składników. Ciekawe co z tego wyjdzie ;)
Paulinko,czy maka pszenna typu 550 jest ok? Czy można dać brązowy cukier zamiast białego?
EVa – tak, tak :)
Życzę zdrowych i radosnych Świat Wielkanocnych:)) Na pewno przygotowałaś wiele smakołyków,mogę się tylko domyślać jakie są dobre!!! Pozdrawiam
Nasze leśne chlebki wyszły mikro:( Najpierw robiła je moja córcia bo już nie mogła się na mnie doczekać:) Potem ja zabrałam się do dzieła no i wyszły tak o 20% większe ale do puszystych to im daleko!!!! Są zbite w środku i zastanawiam się czy za bardzo ich nie rozpłaszczyłam ? Córce bardzo kiepsko wyrosło ciasto i do tego też mocno je rozpłaszczyła za moją namową:) mi ciasto wyrosło super ale niestety na tym się skończyło… Jeżeli będę robiła podwójną porcję to mam ciasto trzymać dłużej niż jest podane w powyższym przepisie czy tyle samo?
Eva jak są zbite to albo podsypałaś za dużo mąki albo w tym drugim etapie (już bułeczek) nie wyrosły jak trzeba :)
nie musisz trzymać dłużej, ważne by podwoiło swoją objętość po prostu :)
Wydawało mi się, że dobrze wyrobiłam ciasto ale cosik ta kulka nie chce rosnąć a godzina już minęła. Fakt, że w kuchni nie jest zbyt ciepło ale ani przeciągu ani mrozu nie ma. Hm… Zobaczymy czy jak potrzymam jeszcze z pół godzinki to wyrośnie bardziej. Nie planowałam ich ale mąż zjadł wyjątkowo więcej jeszcze ciepłego chleba i pomyślałam, że może nam zabraknąć pieczywa na jutro do kanapek i zachciało mi się nowości ;-)
Widzę, że zapomniałam napisać, że te bułeczki mi nie wyszły. Ciasto po ponad 2 godz niewiele wyrosło. Zaryzykowałam i upiełam bułeczki ale to było 5 takich maleństw o średnicy od 4 do 5 cm. Da się zjeść ale gościom bym ich nie podała ;-) Może kiedyś jeszcze spróbuję je upiec ale nieprędko. Jeszcze dużo innych przepisów z tej strony mam do wypróbowania :-)