Makaron wstążki. Tagliatelle domowe


Zasmakowałam w domowym makaronie. A posiadanie maszyny ułatwiającej wałkowanie jeszcze bardziej mnie do tego zachęca. Ciasto na makaron, to na bazie jajek, jest dość sztywne, przynajmniej jak dla mnie, i trudniej się je wałkuje niż inne (chociażby pierogowe). Bez maszyny szło mi opornie, chyba, że z pomocą przychodziły męskie ręce ;-), ale ta maszyna jest całkiem fajna. To nie jakieś techniczne cudo, tylko proste wałki na korbkę. Proste i fajne. :)

A co do makaronu, to bardzo lubimy makaron typu wstążki, czy z włoskiego, bardziej modnie, tagliatelle. Mamy wiele ulubionych dań z tagliatelle. A z tagliatelle domowym każde danie zyskuje na smaku.

Jeszcze parę lat temu znalezienie tagliatelle w sklepie było pewnym wyzwaniem, teraz jest wszędzie. Tak czy inaczej, polecam zrobienie go w domu, chociażby od czasu do czasu, aby odkryć różnicę w smaku. A jest! Smacznego. ;-)

Makaron wstążki. Tagliatelle domowe krok po kroku

  • czas: ok. 45 minut
  • liczba porcji: ok. 1 kg makaronu

Składniki:

  • 3 szklanki mąki
  • 3 jajka
  • ok. 1/3 szklanki wody (patrz przepis)
  • szczypta soli
  • Tiagatelle krok po kroku

    Krok 1: Usypuję z mąki górkę, robię w niej dołek, wbijam jajka. I dodaję troszkę wody i sól. Z wodą postępuję ostrożnie, bo jajka są różnej wielkości, może okazać się, że wody nie trzeba dużo, a może być i tak, że trzeba wlać więcej niż 1/3 szklanki. Ciasto musi być jędrne, niezbyt suche, ale też nie lepkie. Ogólnie bardziej suche niż mokre. Formuję kulkę, owijam w folię spożywczą i odkładam na 15 minut, by odpoczęło (potem łatwiej się wałkuje).

  • Tiagatelle krok po kroku

    Krok 2: Ciasto dzielę na mniejsze części i wałkuję bardzo, bardzo cienko, albo pomagam sobie maszyną. Efekt ma być ten sam – bardzo cienkie ciasto, ja w trakcie wałkowania podsypuję mąką, nie może być lepkie, lepiej, żeby było oblepione mąką niż lepkie.

  • Tiagatelle krok po kroku

    Krok 3: Teraz, albo można skorzystać z nakładki krojącej do maszyny, albo posypać mąką płat ciasta (z 2 stron), zwinąć w rulonik i kroić na paski ok. 0,5 cm.

  • Tiagatelle krok po kroku

    Krok 4: Rozdzielam makaron, jeśli gdzieś nie docięłam. Zazwyczaj gotuję od razu makaron. Wrzucam do wrzącej, osolonej wody i gotuję kilka minut.

Domowy makaron wstążki
Domowy makaron wstążki

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 22

taka maszynka to moje marzenie, jak na razie został mi wałek i cierpliwość.

oto moje kluski śląskie babcia nazywała je cacko z dziurką pamiętam że to było Twoje ulubione danie Przepis : trochę ziemniaków z wczorajszego obiadu jajko trochę mąki ziemiaczanej odrobina ciepłej wody Ziemniaki ugniotłem widelcem na masę dodałem pozostałe składniki wyrobiłem zrobiłem kulki potem palcem dziurki Ugotowałam w lekko osolonej wodzie z odrobiną oleju Polałem smażoną cebulka i i to tyle Prawda że proste Czas wykonania ok 30 min Zjedzenia kilka minut ale warto pycha

Tez chce taka maszynke:) ale za kazdym razem gdy stoje w sklpie i wyciagam reke mowie sobie a gadzie ja ja bede trzymac hehe mam tylko mikserow itp ze musze cos zepsuc wpierw zeby kupic :)) A makaronik oceniam na 5 z +

W zupełności się zgadzam taki domowy makaron genialna sprawa. Bardzo dobrze, że powoli zaczyna wracać do łask.

Paulina Stępień

Dorota – widzisz z ta maszynką to jest tak, że kupiłam taką na korbkę, kosztowała niewiele ponad 50 zł i bardzo mnie cieszy :) zastanawiałam się na elektryczną, ale boję się, że bym nie używała a tak to zaszalałam i teraz makaronik robię a jest super :)

Tatku – cudo! jakie pyszne kluseczki! toż to kluseczki! pycha! no narobiłeś mi smaka!

Gosia – no wiesz, ja właśnie wybrałam takie metalowe maleństwo, znalazłam troszkę miejsca :) ogólnie ja mam niewiele sprzętów, mikser, maszynka do mięsa i to na korbkę do makaronu :)

Weroniko – no właśnie makaron domowy, chociażby od święta ale warto, bo smak pyszny ;-) cieszę się, że nie tylko ja widzę różnicę! :D

Od roku jestem szczęśliwą posiadaczką maszynki do makaronu. Problemem było zrobienie odpowiedniego ciasta. Przepis „firmowy” podaje jedno jajko na 100g mąki i zero wody. Wyrobienie ciasta z takich proporcji to był koszmar. Twarde, nie chciało się kleić, ociekałam potem, ale tylko takie nie wymagało podsypywania mąką i nie kleiło się do wałków i do noży maszynki.
Pod choinką znalazłam kolejny wynalazek techniki, czyli maszynę do pieczenia chleba. No i mam komplet! Wrzucam mąką i jaja, ustawiam program na makaron i …piję kawkę. Maszyna niby do chleba „po godzinach” wspaniale wyrabia makaronowe ciasto, no i nie poci się tak jak ja. Teraz w 20 minut mam miskę pysznego domowego makaronu, wedle uznania: nitki tagiatelli albo spagetti, a co najważniejsze, bez konserwantów, uzdatniaczy, z wiejskich jajek i z różnymi dodatkami.

Paulina Stępień

Ala no maszyna faktycznie pewnie pomaga :) ja jakoś nie mam problemu, dodaje ciut wody, wychodzą pyszne :) zresztą chyba maszyny nie miałabym już gdzie postawić
Tak czy tak, sama wiesz, że jednak domowy makaron to zupełnie inna historia, ten smak z niczym się nie równa. Pozdrawiam

Paulina, jasne, że najważniejsze żeby był domowy. Całe życie wyrabiałam ręcznie i było dobrze. Teraz to po prostu wygodnictwo przeze mnie przemawia, a że spiżarnię mam dużą…no i jest jeszcze jeden mały plusik. Ponieważ nie muszę podsypywać mąką, makaron jest czysty, woda w której się gotuje nie jest buzowata no i makaron się nie skleja tak mocno- ale to drobiazg.

Makaronik wygląda super, pamiętam że moja ciocia na wsi jak przyjezdzalam to zawsze taki robiła. Domowy jest zawsze lepszy od kupnego. :)
Ale, ja nie mam pytania dotyczącego makaronu, tylko twojego garnuszka/ wazy w czerwone kwiatuszki. Jest taki słodki, że sie zastanawiam gdzie taki można kupić ? Kwiatki w tym sezonie są bardzo modne, więc bardzoo mi przypasował. :) Mogę sie dowiedzieć skąd takie cacko masz ? ;)

Paulina Stępień

Karolina – ja lubie domowy makaron bardzo ;-)
a garnuszek, wiesz, kupiłam go przypadkiem, chyba w supermarkecie Auchan, to było zimą, nie mam pojęcia czy są teraz :) ale też bardzo mi się spodobał

chyba spr.,może się uda ;-)

A jak taki makaron można przechowywać?

podbijam… też chętnie dowiedziałabym się co zrobić z resztą makaronu. Można co prawda zrobić z połowy ( u nas to nawet z 1/4 porcji), ale lepiej mieć już na zapas.
I pytanie dodatkowe: Ta maszynka kosztowała Panią tylko 50zł??? też chcę taką…

proponuje najpierw troszkę placki rozwałkowane przesuszyć wtedy nie będzie sie lepił

używasz mąki szymanowskiej? pamiętam, że kiedyś ją kupiłem i nie dało się z niej nic kompletnie zrobić…

zdarzało mi się, ale mam takie odczucia jak Ty. Obecnie od dłuuugiego czasu jestem zaprzyjaźniona z mąka ekologiczna Młyny Wodne, pewnie czasem ją widać na filmach, przynajmniej wiem, że nie ma wspomagaczy :)

Jakiej mąki można używać do makaronów? Powinien udać się z każdej czy tylko jakiś konkretny rodzaj się nadaje? A jakbym chciał pszenną pełnozarnistą, to też czy może trzeba czegoś dodać?

Jezuniu, jaki garnuszek piękny!!! Zakochałam się w nim, jest cudowny, uwielbiam takie angielskie różyczki! :)

Paulina Stępień

ulia ja go kiedyś kupiłam przypadkiem w jakimś markecie :D też wpadł mi w oko :D

no normalnie nie mogę się napatrzec…. :)

Chciałabym kupić maszynkę do makaronu. Czy możesz jakąś polecić?
Pozdrawiam

piękny, na pewno smaczny, ale ja chciała bym zrobić makaron z innej niż pszenna, mąka, np. gryczany, z mąki pełnoziarnistej. Może wiesz jak, bo jeżeli chodzi o konsystencję mąki wchlanialność, to jest różnica.