Makaron kokardki z krewetkami


Rewelacyjny pomysł na obiad. Makaron kokardki z krewetkami w pieprzowej panierce, z aromatycznym pesto. Po prostu pycha. Nawet jeśli nie przepadacie za krewetkami, to w tej wersji je polubicie, bo smakują wyśmienicie. Pieprz, szczególnie grubo mielony, tworzy lekką panierkę na podsmażonych krewetkach, co nadaje im wyjątkowego smaku.

Do tego pesto, mmmm... Ten makaron wyjątkowo nam posmakował. Bardzo lubię takie smaki. Ostatni makaron z groszkowym pesto był delikatny, a ten jest bardziej "ostry". :) Życzę Wam smacznego.

Makaron kokardki z krewetkami krok po kroku

  • czas: ok. 20 minut
  • liczba porcji: 2–3

Składniki:

  • 90 orzeszków pini
  • 90 ml oliwy
  • 2–3 ząbki czosnku
  • 40 g parmezanu startego
  • 150 g krewetek
  • garść bazylii
  • 2–3 łyżeczki młotkowanego pieprzu
  • sól morska do smaku

Moje porady:

  • Makaron z krewetkami krok po kroku

    Krok 1: Krewetki oczyszczam, nacinam wzdłuż grzbietu i wyjmuję żyłkę. A orzeszki piniowe prażę na suchej patelni.

  • Makaron z krewetkami krok po kroku

    Krok 2: Na patelnię wlewam odrobinę oliwy, wrzucam krewetki, dodaję dużo młotkowanego pieprzu i smażę, aż się zwiną.

  • Makaron z krewetkami krok po kroku

    Krok 3: Przygotowuję pesto, czyli miksuję orzeszki piniowe (troszkę zostawiam do dekoracji) z czosnkiem, oliwą, parmezanem i bazylią.

  • Makaron z krewetkami krok po kroku

    Krok 4: Do krewetek dodaję odcedzony makaron kokardki, do tego pesto, mieszam i nakładam na talerze. Dekoruję orzeszkami i bazylią, smacznego.

Makaron z krewetkami
Makaron z krewetkami

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 19

Makaron wygląda wspaniale. Bardzo lubię krewetki, ale samodzielnie nigdy nie robiłam żadnej potrawy z nimi. Moja rodzina odnosi się do nich bardzo sceptycznie.

Paulina Stępień

Shinju to ten makaron Ci polecam, krewetki są pieprzowe i chrupiące, stąd ich smak jest inny. Trzeba je troszkę podsmażyć, by wręcz zyskały lekki złocisty kolorek, możesz troszkę zmniejszyć ilość i zobaczyć jak posmakują domownikom :)

  • Roberto z Facebooka

bagietka najlepiej swierza , maselko , majonez , salata moze byc lodowa , jajka z 2 pokrione z zoltkiem , krewetki i jakies przyprawy ;) SMACZNEGO :P

  • Marcin z Facebooka

Mowisz, ze smacznie smakuja? ;)

z bagietką mówicie? też myśl, zrobię, zrobię! :)
Marcin serio super :) Michał nie przepada za krewetkami a twierdził, że super :) ten pieprz jest fajny, bo tak lekko chrupie, dodaje smaku :) jejku zaraz ślinka mi pocieknie ;p

Kasia Sernika w to nie mieszaj :D sernik na deser, a krewetki na obiad :) głodna się robię! :)

  • Roberto z Facebooka

dac slimaczka :P

wiem, też tego nie lubię, okropnie :) ale daję radę, jak się człowiek wkręci to jakoś idzie do przodu :)))

Uwielbiam Farfalle, mają niesamowity smak a w połączeniu z krewetkami są niesamowite;-)

Dominika polecam! :))

Minęła 3 w nocy, a może już nad ranem…od dwóch godzin nie mogę spać! Zabrałam się za pracę redakcyjną zw. z krewetkami właśnie, nabrałam na nie ochoty, wchodzę na Kotlecika, a tu co? Chyba na dobicie:):):):) Fajnie Wam, że śpicie – też bym chciała….

Pycha!!!!!!!!!!!!! Zrobiłam i byłam zaskoczona że aż tak mi smakowało:) Zamiast orzeszków pini dałam słonecznik bo nigdzie tych orzechów nie mogłam dostać. Polecam to danie!!!:)

to jak się kupuje zamrożoe krewetki to potem jesszcze trzeba to wyjmować?

to zależy, zerknij po prostu jak jest czarna żyłka to tak, jak nie ma już to nie :)

Paulinko, od kiedy się wyciąga ‚czarny środek’ – żeby nie nazywać tego gorzej z krewetek koktajlowych?

:) teoretycznie w koktajlowych można sobie to odpuścić, ale jeśli to danie, ktoś będzie robić z większych, co polecam, bo koktajlowe są jednak małe i kiepskie, to lepiej przypomnieć, że ten przewód pokarmowy :) trzeba wyciągnąć. Ja nawet w małych nie mogę na to patrzeć :)) obecnie raczej kupuję większe, mniej roboty a lepszy smak :)

znam brzydsze określenie niż przewód pokarmowy :P a poza tym z koktajlowych nigdy nie wyciągałam, tego praktycznie nie widać i w ogóle nie czuć. ostatnio kupiłam większe i również nie było. Jakbym musiała się tak grzebać to chyba bym zwariowała;p

w biedronce są mrożone już wypatroszone XD

Chyba zrobię to w sobotę na urodzinowa kolację z mężem, tylko jjakie wino do tego?