Makaron cienki


Makaron domowy, cienki, idealny na przykład do rosołu. Jego zrobienie wymaga niewiele czasu, ale przydaje się do tego chociażby prosta maszynka, która ułatwia wałkowanie, a potem cięcie makaronu na wąskie paseczki.

Gdybym miała ciąć nożem, zajęłoby to więcej czasu, a tak korbka w ruch i mam domowy cienki makaron, a potem zostaje już tylko ugotować i zajadać się ze smakiem. Z podanej ilości składników wychodzi porcja dla 2–3 osób, jeśli szukacie proporcji na więcej, to polecam przepis na domowe tagliatelle.

Makaron cienki krok po kroku

  • czas: ok. 30 minut
  • liczba porcji: dla 2–3 osób do zupy

Składniki:

  • 1 szklanka mąki
  • 1 jajko
  • 2–3 łyżki wody
  • szczypta soli

Moje porady:

  • film pokazuje jak robić tagliatelle, ale cienki makaron robię dokładnie tak samo tylko potem albo drobniej kroję, albo przepuszczam przez wąską praskę :)
  • Jak zrobić domowy makaron

    Krok 1: Mąkę wysypuję na blat, wbijam jajko w dołek w mące i daję na początek 1 łyżkę wody. Zagniatam.

  • Jak zrobić domowy makaron

    Krok 2: W trakcie zagniatania dodaję ewentualnie drugą łyżkę wody, czasem też trzecią (tu dużo zależy od wielkości jajka, jak jajko było S to pewnie 3 łyżki, a jak L to 1–2). Ciasto będzie dość ścisłe i jak dla mnie trudne do ugniatania, ale takie ma być.

  • Jak zrobić domowy makaron

    Krok 3: Dzielę na mniejsze kawałki i podsypuję mąką. Następnie każdy kawałek przepuszczam przez praskę (można też wałkiem, ale to trwa dłużej). Przepuszczam, aż do najmniejszej grubości.

  • Jak zrobić domowy makaron

    Krok 4: Teraz przepuszczam cienkie płaty ciasta przez nakładkę tnącą do makaronu. Można też ciąć ręcznie, ale taka maszynka bardzo ułatwia przygotowanie cieniutkiego makaronu.

  • Jak zrobić domowy makaron

    Krok 5: Gotowe. :) Teraz tylko ugotować i już. Wystarczy kilka minut (2–3) w osolonym wrzątku, to bardzo cienki makaronik. Smacznego.

Makaron domowy
Makaron domowy

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 13

Jak już i maszynka to nie potrzebna jest dziewczynka wole wtedy „pastę” w oryginale za 4,50 PLN na pewno nie dobiore takich gatunków mąki!! Pamietam babciną krajankę z ‚otmienianej ‚ maki ,jajami od kurek przy kogucie ,klarowanym maśle i wałkowanych plackach ,suszonych na obrusie ,rolowanych w wałeczki i ciachu,ciachu nożem i niteczki albo ciete pasy i krojonka tak grubsza polska .Teraz nie ma czasu ,a jest niby smakuś maszynowy! posdrow.

Paulina Stępień

hihiih Piotr rozmarzyłam się :) niby jajka od kurek co do koguta blisko, ale wiadomo, że to nie to!, ale i tak taki makaronik lepszy niż ten kupny :)

bez maszynki robiłam, a teraz nie mogę palców zgiąć od zagniatania, bolą ręce od wałkowania, ale opłacało się…skoro moje Kochanie powiedziało, że jest lepszy od makaronu jego mamusi.pycha

Ja chciałabym się zapytać ile i w jaki sposób taki makaron można przechowywać? Z chęcią bym zrobiła „swój” makaron, ale jest to trochę pracochłonne, więc warto go zrobić raz w większej ilości i na jakiś czas mieć spokój – tylko jak długi czas?
Z góry wielkie dzięki za podpowiedź :)

Paulina Stępień

Ania ja robię akurat taka porcję by wykorzystać, a tak to trzeba dobrze wysuszyć i wtedy trzymać szczelnie zamknięte, ale też myślę nie za długo, hmmm tydzien?

można ugnieść ciasto w maszynie do ugniatania? czy trzeba ręcznie?

Paulina Stępień

Justyna można

Witam, Mam pytanie jak nazywa się ta maszynka do makaronu? Na allegro jest pełno różnych modeli ale nie wiem który najlepiej wybrać?Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

Paulina Stępień

Weronika po prostu maszynka do makaronu :) jest ręczna, raczej nie ma modeli :)

Taki makaron trzeba wysuszyć rozkładając w przewiewnym miejscu i po wysuszeniu wytrzyma spokojnie kilka tygodni. Ja nie dodaję wody i uważam to za błąd. Ciekawostką jest to, że słynący z pasty Włosi robią go byle jak i nie jest zbyt dobry ^^. Pozdrawiam.

Dziekuje za przepis, wlasnie dostalam maszynke do robienia makaronu, wyprobuje Pani przepis jutro.

A jak zachować makaron na później ? Zasuszyć ? Moja mama suszy ale nie wiem jak

Udał się makaron do rosołu „jak ta lala” dodałam jeszcze odrobinę kurkumy dla koloru.bardzo dzièkuję za taki fajny przepis. Myślę , że długo nie kupię „gotowca” pozdrawiam i dziękuję