Lubię, ale… nie zjem. Wyniki zabawy


Czas na ogłoszenie wyników zabawy z książką w tle! Obiecałam Wam książkę Piotra Adamczewskiego "Tańce wokół stołu" i oto są wyniki. Zabawa okazała się niesamowicie sympatyczna, Wasze wypowiedzi "lubię, ale... nie zjem" wszystkie bez wyjątku okazały się przemiłe. Trudna decyzja!

Jednak, by Was dłużej nie trzymać w niepewności, informuję, że najbardziej rozbawiła mnie:

Asia i jej cebula :)

Asia w zabawny sposób opowiedziała, jak lubi cebulę, chętnie jada dania z cebulą i tak dalej, ale nie lubi, gdy tę cebulę... widać. Wtedy danie jest całkowicie zdyskwalifikowane. Brzmi nawet logicznie. :)

Asiu, gratuluję wygranej i zaraz napiszę e-maila do Ciebie.

A co jeszcze lubicie, ale...

Z Waszych wypowiedzi wynika, że wiele osób nie znosi rodzynek w cieście. :) Jestem ciekawa, czy macie jakieś uzasadnienie, bo ostatnio dowiedziałam się, że pewna mała dziewczynka wyjmuje rodzynki z ciasta, ponieważ są to tak naprawdę... muchy! Przyznacie, że bardzo pomysłowe.

Po drugie okazuje się, że czekolada to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej (nigdy nie myślałam, że to odkryję!). Zdarzało się, że ktoś nie lubi lodów, ciasta, słodyczy, ale prawdziwym "hitem" w tym temacie okazała się czekoladowa pizza. Ja sama nie jadłam, lubię za to pizzę owocową, więc może kiedyś sprawdzę, co tak Wam nie smakuje. :)

Zdarzyło się też kilka osób, które lubią... wszystko! Jestem pod ogromnym wrażeniem.

Wasze wypowiedzi czytałam z ogromnym entuzjazmem, wszystkie bez wyjątku okazały się bardzo ciekawe i miłe. Był nawet wierszyk! Okazało się, że wiele Waszych "ale..." ma związek z dzieciństwem, kiedy jedliście różne "smakołyki", które średnio Wam przypadły do gustu. Zaskoczeniem były też dla mnie jogurty z owocami i to jak wiele kombinacji jest "niezjadliwych". :)

Dziękuję Wam za przemiłe wypowiedzi, z przyjemnością czytałam wszystkie. Obiecuję kolejne sympatyczne zabawy. A następna już... jutro!

Paulina Stępień

kotlet.tv

Dodaj komentarz

Komentarze: 8

  • kotlet.tv via Facebook

dziękuję wszystkim za super zabawę :)
a jutro znów niespodzianki :D

Fajny konkurs! Fajne wypowiedzi! Gratulacje dla Asi :)

Muszę się przyznać, że mam podobny problem z cebulą. Ostatnio nawet podejrzewałem pora w jedzeniu o to, że jest cebulą i już miałem się skrzywić :P

Gratulacje dla zwyciężczyni :) A ja czekoladową pizze jadłam :D Chodzi pewnie o tą z restauracji sieciowej Dominium :) Muszę powiedziec, że nic specjalnego – ciasto z pizzy posmarowane Nutella i posypane troche ananasem. Zawiodłam się, szczególnie, że ja jestem smakoszem czekolady :D

gratulacje dla zwyciężczyni!

Gratulacje! :):):)

hehehe ciekawa przygoda z ta cebula gratuluje Asiu usmialem sie z tego